Logo Artemidy
Trening Olchowej Łapy
#31
— Teoretycznie - nie da się. W praktyce, kiedy świeci słońce i nad głowami widnieje bezchmurne niebo, a nagle, w trakcie kłótni na ceremonii rozpętała się burza i wiatr zrzuca jedną z gałęzi, to znak, że przodkowie się rozgniewani. Czasem jest to po prostu oczywiste, czasem Gwiezdni sami nie chcą, byśmy zdawali sobie sprawę z ich udziału — wyjaśniłam jej dokładnie. To, co miało miejsce na mojej ceremonii na pewno było sprawką przodków i to nie zostawiało wątpliwości. Innych sytuacji sobie nie przypominałam, ale nie mogłam wykluczać możliwości, że takowych nie było. W międzyczasie zdążyłyśmy już dojść do Czterech Drzew.
— To, są Cztery Drzewa. Nie należą do żadnego klanu, są terenami niczyimi, które graniczą z każdym klanem. Idź i zapoznaj się z pozostałymi zapachami, spróbuj zgadnąć, który należy do którego klanu.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#32
Pokiwała głową, pokazując, że rozumie słowa przekazane przez medyczkę. No tak, to było logiczne, gdy w jednym momencie pogoda diametralnie się zmieniała. Do tej pory zwykle burzę zawsze poprzedzały ciemne chmury nadciągające leniwie zza horyzontu oraz silniejszy wiatr, który rozrzucał liście i patyki dookoła. To było całkiem logiczne!
Nastąpiła nagła zmiana tematu. Kotka już wcześniej zauważyła osobliwe drzewa, jednak, skupiona na temacie Gwiezdnych, nie zapytała o nie. Teraz jednak mogła przyjrzeć się im z bliska, a to był widok dość osobliwy. Wyrastały z jednego miejsca, więc chyba były jednym drzewem, jednak im wyżej Olchowa Łapa patrzyła, tym bardziej drzewa się oddzielały i tworzyły cztery osobne korony. Więc dlatego to były Cztery Dęby, nie jeden.
Gdy otrzymała polecenie, zerknęła szybko na Lśniącą Sadzawkę i ruszyła powoli w przód. Zapach klanu Cienia już znała, więc zostały jej dwa do rozpoznania. Okrążyła dęby i powolnym krokiem szła dalej, aż udało jej się wyodrębnić nową woń, zapach innego klanu. Przystanęła wtedy i skupiła się na tym zapachu, by dobrze go zapamiętać, a po chwili ruszyła okrężną drogą w stronę Lśniącej Sadzawki. Po drodze też wyczuła trzeci zapach klanu, wyraźnie inny od poprzedniego, aż zmarszczyła nos. Podobnie pachniały kałuże, kiedy zbyt długo nikt z nich nie pił, i też dziwne, łuskowate ryby pojawiające się sporadycznie na stosie. Chyba już miała typ, który klan jest którym.
- Tam musi być klan Zeki. - miauknęła, kiedy wróciła do Lśniącej Sadzawki i wskazała kierunek nosem. - Więc po drugiej stronie Cterech Dębów jest klan Gromu. - dodała, teraz spoglądając za dęby. Czyli to znaczyło, że z Klanem Gromu ich jedyna, nawet pośrednia granica znajdowała się w tym miejscu?
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#33
— Mhm. W klanie Rzeki rządzi Czerwona Gwiazda, zastępuje ją Ćmi Zmierzch, a medykiem jest Księżycowy Pył, którego uczniem jest Barwna Łapa. Niegdyś ich medykiem, a moim mistrzem, był Łososiowa Łuska — przeszłam do władz, widząc, że Olchowa Łapa nie ma problemu z rozpoznaniem który klan jest który. Ciężko pomylić zapach klanu Rzeki z jakimkolwiek innym, jeśli mam być szczera. — W gromie natomiast rządzie Trzmiela Gwiazda, zastępuje go Żubrze Gardło, a terminatorem medyka jest Truskawkowa Łapa. Nie mają medyka, więc najpewniej doucza się ona u Ciernistego Kwiatu lub Księżycowego Pyłu — dodałam, przypominając sobie, jak sama musiałam prosić się innych klanów o pomoc. Z tą jednak różnicą, że mój mistrz zniknął po wybraniu mnie na swoją uczennicę, a Truskawkowa Łapa od początku wiedziała w co się pakuje, wszak klan Gromu od dawna już nie miał Medyka. Najwidoczniej Ognisty Żar nie podołała, pomimo tego, że ją ostrzegałam. Cóż, jej strata.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#34
Wysłuchała uważnie słów Lśniącej Sadzawki, nieświadomie delikatnie uchylając pyszczek, w skupieniu wyłapując wszystkie najważniejsze imiona w innych klanach. Poruszyła uchem, słysząc, że mistrzem białej kocicy był rzeczny medyk. To było niezmiernie ciekawe.
- Dlacego ucył cię medyk z Zeki? - zapytała więc, spojrzenie zaciekawionych, dwukolorowych oczu wlepiając w błękitne oczy medyczki.
No proszę, klan Gromu również nie miał zbyt ciekawie. W sumie wyglądało na to, że mieli podobną sytuację, co Wicher wiele księżyców temu, i Truskawkowa Łapa musiała szukać pomocy w innym klanie. W tej sprawie jednak istniało tak wiele pytań!
- Co się stało z ich popzednim medykiem? - Olchowa Łapa zdecydowała się zacząć od tego, ciekawa, dlaczego Truskawka została postawiona w takiej sytuacji.
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#35
— Szałwiowy Dym jedyne co zrobił, to mianował mnie na swoją terminatorkę. Nawet nie zaczął treningu. Po prostu mnie zostawił z nową rangą, z nowymi obowiązkami i odpowiedzialnością za cały klan. Wcześniej uczyła mnie była pomocnica medyka klanu Gromu, Malinowe Chaszcze, jednak ich poprzedni przywódca, który był złym kotem i okazało się, że dopuścił się gwałtu, Błyskająca Gwiazda, zabronił jej. Musiałam szukać pomocy gdzie indziej — odpowiedziałam, mam nadzieję, dość wyczerpująco. Douczanie się u innych klanów było ostatecznością, a niestety, miałam wrażenie, że słyszy się o tym częściej, niż powinno. Najpierw musiałam udać się z Ognistym Żarem do Szepczącej Sadzawki, potem Truskawkowa Łapa musiała uczyć się u kogoś innego. Klan Gromu miał ciężko, ale mówiąc szczerze - spodziewałam się tego. Ognisty Żar nie rozumiała, z czym wiąże się ranga medyka i ignorowała moje rady. Oczywistym było, że nie wytrzyma. — Nie wiem, Olchowa Łapa. Najpewniej zrezygnowała, nie mogąc udźwignąć ciężaru jaki na niej spoczywał. Albo umarła — w jakikolwiek sposób, bo w lesie o to nietrudno.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#36
Szałwiowy Dym... Szczerze mówiąc pstrokata kotka pierwszy raz słyszała to imię. Potrafiła jednak wydedukować, iż był on poprzednim medykiem Klanu Wichru, skoro to on mianował Lśniącą na swoją terminatorkę. Niestety zaraz potem zniknął. Odszedł z własnej woli? Dlaczego?
Tego pytania jednak młoda kotka nie zadała, bowiem inna rzecz ją zastanowiła w tym wypadku bardziej.
- Co to znacy, ze "dopuścił się gwałtu"? - zapytała szczerze ciekawym głosem. To słowo słyszała po raz pierwszy i nie miała żadnego pojęcia, co mogło oznaczać. Jedynie, co, to z wypowiedzi medyczki wynikało, że to było coś złego.
- Ojej. - mruknęła. Poprzednia medyczka zniknęła, albo umarła, podobnie jak kiedyś Szałwiowy Dym. To nie brzmiało zbyt dobrze, a jednak medyk w klanie był potrzebny.
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#37
Zaśnieżona Ścieżka w ogóle nie tłumaczyła swoim kociętom podstawowych rzeczy. Gdyby tylko ktoś chciał, mógłby sobie owinąć je wokół palca i wykorzystać, bo nie były niczego świadome. Obrzydliwość, doprawdy.
— O gwałcie mówimy wtedy, gdy jeden kot zmusza drugiego do stosunku. Najczęściej to kocur zmusza kotkę. Nierzadko używana wobec ofiary jest przemoc i kończy się to ciążą w przypadku różnopłciowych stosunków — wytłumaczyłam w najprostszy, acz dobitny sposób. Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego matki nie tłumaczyły tego swoim dzieciom, zwłaszcza córkom, które przede wszystkim były na to narażone. Kotki niezależnie od wieku powinny wiedzieć, jakie może czaić się na nie niebezpieczeństwo i powinny wiedzieć, że do każdego nieznajomego kocura powinny podchodzić z dystansem, bo może skończyć się tragedią.
— Takie rzeczy się zdarzają. Ja także nie będę żyć wiecznie — ale przynajmniej wytrenuję terminatorów, by miał mnie kto zastąpić, w przeciwieństwie do niektórych.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#38
Wytłumaczenie Lśniącej Sadzawki było niezwykle bezpośrednie. Pokazywało też Gałązce, że nie wszystko w życiu jest takie ładne, na jakie wyglądało. Gdzież tu wielka miłość, skoro chodzi o zmuszanie? Kolorowa kotka jednak wiedziała, że życie nie jest łatwe; sama się już przecież o tym przekonała w dniu, w którym oficjalnie została terminatorką medyczki i została odrzucona przez matkę.
Delikatnie zmarszczyła nos i pochyliła uszy. Gdyby temat nie był tak ciężki dla takiego młodego umysłu, pewnie nadal dopytywała się dalej i brnęła w niego dalej, z czystej ciekawości, jednak teraz powstrzymała się od jakiegokolwiek komentarza, poza cichym mruknięciem "hm".
No tak, Gałązka wiedziała, że koty żyją i w końcu umierają, jedni szybciej niż inni. Mimo wszystko dobrze, że klany mimo rywalizacji potrafiły sobie pomóc, szczególnie przy kimś tak ważnym, jak medyk. Jak Klan Gromu poradziłby sobie sam, gdyby Truskawkowa Łapa nie miała nauczyciela w innym klanie? Nie każdy mógł być medykiem i posiąść taką wiedzę. Klan Wichru miał to szczęście, że miał aż dwóch terminatorów, ją i Magnolię.
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#39
Olchowa Łapa nie miała żadnych pytań odnośnie gwałtów, jakby było w ogóle o co pytać, nie ciągnęła także tematu Ognistego Żaru, więc ruszyłam dalej, wzdłuż granicy z klanem Rzeki, czekając na ewentualne pytania ze strony terminatorki. Mogła chcieć zapytać o cokolwiek, przerobić dzisiaj coś jeszcze, albo po prostu iść w ciszy i spokoju, skupiając się na nowych doświadczeniach zarówno dla zmysłów, jak i ogólnie, bo to była jej pierwsza wycieczka poza obóz. Wszystko zależało od niej, bo nie chciałam jej nic więcej narzucać na dzień dzisiejszy.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#40
Gałązka gdy mogła, zadawała pytania, kiedy tylko nasunęły jej się na myśl, a w okolicy był ktoś, kto mógłby na nie odpowiedzieć. Miała ona jednak swoje granice, miała też momenty, gdy pytań na poruszony temat jej brakowało; taki właśnie miała w tym momencie. Szła więc z Lśniącą Sadzawką, obserwując po prostu otoczenie, bo znalazła się w tym miejscu po raz pierwszy. Rzeczny zapach, według niej pomieszanie zapachów obślizgłych ryb, świeżej wody i czegoś, czego nie potrafiła nazwać, trochę gryzł ją w nos, jednak generalnie nie przeszkadzał jej aż tak bardzo. Wolała jednak wichrowy, do którego była przyzwyczajona.
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#41
Olchowa Łapa nie chciała poruszać już żadnego tematu, więc po prostu szłyśmy wzdłuż granic w ciszy, napawając się dźwiękami lasu - śpiew ptaków, szum wiatru i drzew, które kołysze. Coś wspaniałego. Było to tak relaksujące, że bardzo łatwo było odpłynąć i zatopić się w swoich własnych myślach.
I właśnie w taki sposób obeszłyśmy całe granice klanu Wichru. Począwszy od granicy z klanem Rzeki, przez granice z Ziemiami Niczyimi kończąc. Był to dość niezły wynik i musiałam przyznać, że jak na pierwszy dzień, to przerobiłyśmy całkiem sporo. Ciekawe, jak będzie w przypadku Magnolii.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#42
Granice były obszerne. Bardzo. W porównaniu do obozu, który do tej pory jedynie Gałązka zwiedzała, całe tereny klanu Wichru brzmiały, jakby miała wędrować po całym świecie. Nie było więc niczym dziwnym, że pod koniec była nieźle wymęczona i tak naprawdę głównie myślała o tym, by na chwilę usiąść i dać łapom odpocząć. Jej kolorowe oczęta jednak chłonęły widoki, a jej różowy nosek doświadczał tylu nowych zapachów, że nie chciała jeszcze tego przerywać. Zacisnęła więc wargi i szła z mistrzynią, nie pytając już o nic, bo nie miała na to siły.

* * *

Za to w momencie następnego treningu wręcz kipiała nową energią. Jej spojrzenie nieco spoważniało, bo nadal w serduszku nosiła stratę Kusowąsego i Wilgotnego Nosa, jednak z drugiej strony teraz w Ziołowym Wzgórzu mieszkali w trójkę, a ona sypiała w legowisku z bratem, teraz Krwawnikową Łapą. I skupiała się głównie na pozytywach, więc zwykle można było dostrzec delikatny uśmiech na jej pyszczku. Tak było również i tego dnia, kiedy stawiła się na trening punktualnie w wyznaczonym przez Lśniącą Sadzawkę miejscu.
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#43
Następny dzień treningu miał być o wiele mniej męczący, przynajmniej dla mnie. Nie zamierzałam ruszać się z Ziołowego Wzgórza, bo nie było potrzeby, dlatego zaprosiłam Olchową Łapę do swojego legowiska.
— Dziś zajmiemy się zasadami. Omówimy sobie kodeksy. Oba — poinformowałam ją, poprawiając siad. U Olchowej Łapy nie dostrzegałam jeszcze niczego, nad czym będziemy musiały dodatkowo pracować, tak jak to miało miejsce z Krwawnikową Łapą, dlatego chciałam poznać sposób jej rozumowania, a nie ma do tego lepszej rzeczy, niż analiza kodeksu. Albo dwóch.
— Na początku powiedz mi, co wiesz na temat kodeksu wojownika i medyka — tak słowem wstępu, żebyśmy miały jakiś fundament.
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#44
Kolorowa kotka usiadła naprzeciwko medyczki, kiedy usłyszała, że dziś zajmą się zasadami. To, jak i to, że spotykają się w lecznicy jasno sugerowało, że dziś nigdzie nie będą chodzić. Może to i dobrze, po ostatnim razie teraz skupić się na pracy umysłowej!
Co wiedziała na temat aż dwóch kodeksów? Niewiele. Szczerze mówiąc znała pewne zasady, jednak nie miała pojęcia, co jest zawarte w kodeksach, lecz mimo wszystko nie zamierzała zostawić mistrzyni bez odpowiedzi. Skupiła się, co było widać na jej pyszczku, i przez chwilę milczała zanim zebrała myśli i zaczęła mówić.
- Kodeksy to zasady których mamy pzestzegać, takie, które mają nami kierować w zyciu. Niezbyt wiem, co dokładnie zawierają, ale wiem parę zeczy, na psykład ze koty mogą zostać terminatorami, kiedy mają seść księzyców, albo ze medyk kontaktuje się z Gwiezdnym Klanem i nie musi polować. Słysałam tez ze nie moze nikomu odmówić pomocy, i chyba nie moze mieć partnera i kociaków. - strzepnęła uchem na sam koniec, zastanawiając się, czy czegoś nie pominęła. - I Kusowąsy wspominał mi kiedyś, ze terminatozy musą zapolować zanim sami będą mogli zjeść, ale chyba to ich nie dotycy zanim nie naucą się polować. - końcówka jej ogona drgnęła, bo pamiętała to dość słabo, a z wiadomych względów nie mogła dopytać kocura o ten punkt dokładniej, a była naprawdę młodziutka, gdy starszy kocur jej go przedstawiał.
Obrazek
LVL 2 10 / 150
MedLVL 0 5 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#45
— W porządku — mruknęłam po odpowiedzi Olchowej Łapy, strzepując lekko uchem. Odchrząknęłam zebraną w moim gardle flegmę i spojrzałam uważnie na terminatorkę, chcąc się upewnić, czy aby na pewno jest skupiona i gotowa na to, co teraz powiem.
— Tak. Kodeks to zbiór zasad zesłany nam niegdyś przez Gwiezdny Klan, którego należy przestrzegać. Istnieją dwa różne kodeksy, które musisz znać, ale przestrzegać zobowiązana jesteś tylko jednego — to tak słowem wstępu, na rozgrzewkę. — Kodeks wojownika mówi głównie o zasadach, których muszą przestrzegać wojownicy, ale nie tylko. Zasada regulująca wiek terminatorski pochodzi właśnie z niego, tak samo jak ta, że terminatorzy muszą zapolować, nim będą mogli jeść. Porusza on także kilka innych kwestii, do których przejdziemy za moment — bo najpierw chciałam wyjaśnić różnicę między tymi dwoma kodeksami. — Kodeks Medyka natomiast mówi o zasadach, których nie jest zobowiązany przestrzegać żaden kot poza Medykiem. Jest on ponad Kodeksem Wojownika i zaraz dowiesz się dlaczego. Jesteś gotowa?
[Obrazek: Podpis.png]
LVL 7 265 / 500
MedLVL 13 11 / 1500
15
Siła
S
18
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
26
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości