Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.
Nie był pewien, czy Gwieździsta Łapa właściwie zrozumiała jego intencje, ale wiedział przynajmniej, że kotka go w żadnej kwestii nie okłamała, ani też nie pokazała, że nie potrafi panować nad swoimi emocjami, jak to było w przypadku Chaos i Przebiśniega, więc też nie zamierzał się nad tym specjalnie rozwodzić. Była uszczypliwa i nieprzyjemna, nieco wręcz jadowita, i takie zachowanie nie przystoi przyszłej wojowniczce, i najważniejsze dla niego było, by już więcej tak nie postępowała. Na jej znaczące spojrzenie odpowiedział lekkim zmrużeniem swoich własnych ślepi, ale od dalszej rozmowy na ten temat i tak zostali odwiedzeni pojawieniem się Trawiastej Łapy. Przeniósł wzrok z pyszczka Gwieździstej Łapy na srebrzystego kocura, który przywitał się z szacunkiem i w ogóle z poszanowaniem dla zasad dobrego wychowania; miła odmiana po jego przybranym bracie.
– Dzień dobry, Trawiasta Łapo – przywitał się z terminatorem swojego ojca, kiwnąwszy mu lekko głową. Przyszedł czas na zajęcie się dzisiejszym tematem. – Gdy będziecie ze sobą walczyć, chcę, żebyście dali z siebie wszystko, ale nie używali pazurów i ogólnie nie wysłali się nawzajem do lecznicy – zaczął od podania krótkich reguł. Nie to, żeby był na tym punkcie wyczulony… nie nie, absolutnie, skądże. – A zanim staniecie do walki, chciałbym usłyszeć, co wiecie lub czego domyślacie się na temat walki: w jakie miejsca celować i jakie chronić u siebie, jak zdobyć przewagę, na co zwracać uwagę i tym podobne.
Gwiazdka odziedziczyła po ojcu nie tylko gęste, długie i wyjątkowo puszyste futro, ale również niewielkie trójkątne uszy o bujnych włosach wyrastających z ich środka oraz niewielkich pędzelkach na ich czubkach w brawie pomiędzy ciemną szarością a czernią. Na srebrzystym, nieco ciemniejszym, niż na reszcie ciała czole, widnieje zgrabna M-ka. Sierść na pysku Gwiazdki jest ciemniejsza - chodzi o gęste i liczne pręgi na jej mordce w barwie zbliżonej do czarnej. Uroku dodają jej oczy w kształcie migdałów, lekko skośne o barwie soczystej zieleni. Koteczka ma również krótki, zgrabny pyszczek ozdobiony symetrycznym białym znaczeniem, ciągnącym się szerokim pasmem od jej brwi do różowego, niewielkiego noska, przez kryzę, aż po brzuch, gdzie zlewa się z jasnym, srebrzystym futrem. Po tacie odziedziczyła też długie, proste wąsy skierowane bardziej ku dołowi. Grzbiet oraz boki kocicy pokrywają czarne klasyczne pręgi. Biel na przednich łapach obejmuje same stópki, a na tylnych sięga do pięt.
Rzadko kiedy mówi co naprawdę myśli, a zazwyczaj opowiada takie rzeczy, które rozmówca chce usłyszeć. Już teraz zalążek talentu aktorskiego wyszedł na powierzchnię i zaczął się prężnie rozwijać. Kłamstwo? Łgarstwo? Przychodzą jej z łatwością. Zmienia maski tak lekko, że wręcz niezauważalnie. Oprócz tego jest bystra i można ją nawet nazwać przebiegłą, dlatego nigdy nie można być pewnym, czy to co robi, czy mówi, jest szczere, chociaż na pewno na takie wygląda. Potrafi być naprawdę słodziutka i to nawet dla gorszych od siebie, mimo że w środku ma dla nich wiele współczucia i poczuwa się lepsza. Tyle, że to nie ich wina, że urodzili się właśnie tacy, prawda?
Prawdę mówiąc... nie za bardzo kojarzyła Trawiastą Łapę. Wiedziała, że jest kocurem i jednym z kociąt Zaśnieżonej Ścieżki, ale nigdy do końca nie była pewna, którym konkretnie i jak właściwie wygląda. Dlatego gdy zobaczyła rosłego, silnego kocura o futrze tak podobnym do niej samej, to musiała przyznać przed sobą, że naprawdę była pod wrażeniem. Prezentował się dumnie i przystojnie. Zupełnie, jakby miał w przyszłości podwędzić stołek Porywistemu sprzed nosa. Co gorsza, przy obu kocurach wyglądała na malutką, gdzie była przecież średniego wzrostu. Srebrzysta terminatorka nie za bardzo czuła, by była wiele starsza od Trawiastej Łapy. Dla niej raptem osiem księżyców różnicy było tak naprawdę niczym. — Trrawiasta Łapo. Na lepszego przeciwnika nie mogłam trafić — przywitała się ze srebrzystym terminatorem, krzyżując z nim spojrzenia. Jedynie co jej w nim nie odpowiadało, to żółte oczy, które zwyczajnie nie trafiały w jej gust. Tutaj... wygrywał Zrywek. Tak się akurat składało, że Gwiazdka walkę miała już za sobą, ale uczyła się jej u Węglowego Pyłu. — Oczywiście, Porrywista Gwiazdo. Obiecuję, że nie mam zamiaru uszkodzić Trawiastej Łapy — odpowiedziała, po czym mrugnęła do srebrzystego kocura. Wyciągnęła brodę w górę i trzepnęła ogonem na boki, stając w bardziej energicznej pozycji, wyraźniej przygotowując się do zbliżającego starcia. — Najlepiej celować w oczy przeciwnika, żeby go oślepić, a oprócz tego w szyję oraz brzuch. Jeżeli chodzi o przewagę, to warto pozbawić rywala wzroku, jak wspomniałam, ale można go też oślepić ziemią, czy piaskiem i dobrze jest brać pod uwagę otoczenie, wykorzystywać je do ataków lub ewentualnej ucieczki — odpowiedziała mistrzowi w skrócie, patrząc teraz tylko i wyłącznie na rudego kocura spojrzeniem skupionych, zielonych oczu.
Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
Jest to towarzyski kocur, który zawsze obdaruje wszystkich chwilą uwagi, porozmawia na każdy temat angażując się w rozmowę. Jest ciekawy świata i żądny wiedzy, dlatego jeżeli dowie się, że ktoś ma wiedzę na jeszcze niezbadany mu temat - za wszelką cenę będzie starać się wyciągnąć to od tej osoby. Nie, żeby się narzucał, po prostu by się grzecznie targował, jednak łatwo by na pewno nie odpuścił. Skoro o tym mowa - ma on spore ambicje, z których łatwo nie zrezygnuje i będzie się ich trzymać choćby nie wiadomo co. Opracowuje najczęściej jakieś plany, żeby się ich trzymać. Przez to wszystko ma tendencję do samolubnego zachowania i robienia wszystkiego tylko i wyłącznie na swoją korzyść, czego może się łatwo dopuścić mówiąc nawet dokładnie to, co by dana osoba chciała usłyszeć. Jeżeli coś ma wyjść na jego korzyść, nie ma nic, co by miało go powstrzymać przed uczynieniem tego. Takim sposobem dąży do podwyższania sobie reputacji, tym samym nie pozwoli sobie w żadnym przypadku na zaniżenie jej. Po mimo tych wszystkich rzeczy - potrafi być szczerym kotem, na przykład do osób, którym ufa i ma pewność, że go nie zawiodą i nie wydadzą czegoś. Stara się zawsze sprawiać dobre wrażenie, więc nigdy nie można ujrzeć jego futra w nieładzie, tak samo jak i jego samego, no przynajmniej w publiczności. Sprowokowany nie zawaha się użyć pazurów nawet na członku własnego klanu. Na ogół jest miły, pomocny, bystry, zawsze może kogoś wesprzeć.
Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Po krótkim przywitaniu i stłumieniu emocji w środku aby wciąż zachować odpowiednią postawę, również i Trawiasta Łapa miał okazję przyjrzeć się przeciwniczce, na którą trafił. Futro miała uderzająco podobne do niego, chociaż kolor oczu się różnił, gdyż on miał żółte, a ona zielone. Przewyższał ją wzrostem; co jednak nie znaczy, że nie mają równych szans w walce. Wszystko zależy od taktyki walki. Był ciekaw, jak im pójdzie. Poza tym, córka Wietrznego Dnia miała niezłą urodę. Miał również okazję przyjrzeć się Porywistej Gwieździe, którego wcześniej widział jedynie z daleka albo na ceremonii, albo gdzieś w obozie. Teraz na przykład był w stanie przyuważyć, jak wysoki jest przywódca klanu, poza tym również zwrócił uwagę, że odziedziczył on futro po swoim ojcu — Fiołkowym Świcie, chociaż w przeciwieństwie do niego, przywódca miał długie futro, do tego miał wrażenie, że posiadał on więcej białych znaczeń. Oprócz tego, miał również zielone oczy.
Gdy skończył swoją krótką analizę, Porywista Gwiazda akurat przemówił, więc syn Zaśnieżonej Ścieżki zamienił się w słuch — Rozumiem, Porywista Gwiazdo. Ja również nie zamierzam zrobić krzywdy Gwieździstej Łapie — odpowiedział, skierowując wzrok na terminatorkę, a później ponownie na przywódcę. Jak zwykle, dobrze zastanowił się nad pytaniem, nim w ogóle na nie odpowiedział — słabymi punktami są między innymi pysk, gardło oraz brzuch. Najlepiej chronić brzuch oraz gardło jako, że to są najczulsze punkty, z których mogą wyniknąć śmiertelne rany. Żeby je chronić, należy stać na ugiętych łapach chroniąc brzuch, a mieć pochyloną głowę, aby nie dać się złapać za gardło. Co do pyska, najlepiej celować w oczy, aby oślepić, w nos aby zdekoncentrować, oraz w uszy, które jest łatwo urwać. Rany z tych miejsc są ogółem bolesne. Poza tym można wykorzystać otoczenie, ustawiając się tyłem do słońca, aby przeciwnikowi w oczy zaświeciło, oraz sypiąc piachem w oczy. Co do zdobycia przewagi... myślę, że musimy dobrze ocenić przeciwnika — i na tym skończył swój monolog tego, co wie o walce. Był to jego ulubiony temat więc było oczywistym, że się na ten temat rozgada.
Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.
„Na lepszego przeciwnika nie mogłam trafić”? Miał ochotę zmarszczyć lekko nos na słowa swojej terminatorki, gdyż wzbudziły w nim pewien niewytłumaczalny dyskomfort, jakby kocica nie zdawała sobie sprawy, że potem i tak będzie trenować walkę z nim. Nie to, żeby miał rozbuchane ego albo myślał nie wiadomo co na swój temat tylko z powodu tego, że został jakiś czas temu przywódcą, po prostu coś mu tu nie grało i nie potrafiłby tego wyjaśnić… ale przyznać się też nie zamierzał. Nawet od siebie samego odepchnął te myśli i to dziwne uczucie, nie pokazał także nic na pysku, a skupił się na późniejszych wypowiedziach dwójki terminatorów.
Kiwał lekko głową, wpatrując się w pysk Gwieździstej Łapy, gdy ta przedstawiała to, co miała do powiedzenia, po czym przeniósł wzrok na Trawiastą Łapę i wysłuchał także jego. Część w jego wypowiedzi się powtórzyła, ale najważniejsze dla niego było, że oboje wnieśli coś od siebie.
– Do słabych punktów dodałbym jeszcze pachwiny, miejsca, gdzie łapy łączą się z brzuchem. Można również pociągnąć przeciwnika za ogon, co z jednej strony boli, z drugiej – może doprowadzić do pozbawienia go równowagi. Reszta – świetnie. Warto także atakować z zaskoczenia, a przede wszystkim należy być świadomym swoich mocnych i słabych punktów. Koty masywne, ciężkie i silne powinny doprowadzać do walki w zwarciu, te bardziej zwinne i lekkie – na zmianę unikać i atakować, trzymając się w miarę możliwości na dystans. O tym samym trzeba, rzecz jasna, pamiętać w odniesieniu do drapieżników; borsuk walczy inaczej niż kuna czy lis – dopowiedział to, co według niego było bardzo istotne. – Jeżeli nie macie pytań, możecie zaczynać – dodał, kiwając lekko łbem, i odsunął się na bezpieczną odległość.
Gwiazdka odziedziczyła po ojcu nie tylko gęste, długie i wyjątkowo puszyste futro, ale również niewielkie trójkątne uszy o bujnych włosach wyrastających z ich środka oraz niewielkich pędzelkach na ich czubkach w brawie pomiędzy ciemną szarością a czernią. Na srebrzystym, nieco ciemniejszym, niż na reszcie ciała czole, widnieje zgrabna M-ka. Sierść na pysku Gwiazdki jest ciemniejsza - chodzi o gęste i liczne pręgi na jej mordce w barwie zbliżonej do czarnej. Uroku dodają jej oczy w kształcie migdałów, lekko skośne o barwie soczystej zieleni. Koteczka ma również krótki, zgrabny pyszczek ozdobiony symetrycznym białym znaczeniem, ciągnącym się szerokim pasmem od jej brwi do różowego, niewielkiego noska, przez kryzę, aż po brzuch, gdzie zlewa się z jasnym, srebrzystym futrem. Po tacie odziedziczyła też długie, proste wąsy skierowane bardziej ku dołowi. Grzbiet oraz boki kocicy pokrywają czarne klasyczne pręgi. Biel na przednich łapach obejmuje same stópki, a na tylnych sięga do pięt.
Rzadko kiedy mówi co naprawdę myśli, a zazwyczaj opowiada takie rzeczy, które rozmówca chce usłyszeć. Już teraz zalążek talentu aktorskiego wyszedł na powierzchnię i zaczął się prężnie rozwijać. Kłamstwo? Łgarstwo? Przychodzą jej z łatwością. Zmienia maski tak lekko, że wręcz niezauważalnie. Oprócz tego jest bystra i można ją nawet nazwać przebiegłą, dlatego nigdy nie można być pewnym, czy to co robi, czy mówi, jest szczere, chociaż na pewno na takie wygląda. Potrafi być naprawdę słodziutka i to nawet dla gorszych od siebie, mimo że w środku ma dla nich wiele współczucia i poczuwa się lepsza. Tyle, że to nie ich wina, że urodzili się właśnie tacy, prawda?
Jej porozumiewawcze mrugnięcie nie zostało odwzajemnione, a Trawiasta Łapa już na wstępie wydał jej się bardzo poważny. Przypominał jej nieco Porywistą Gwiazdę na początku ich znajomości, zanim pokazał, że nie ma w zadzie sztywnej gałęzi. Może Trawiasta Łapa też sprawia jedynie pozory, bo na przykład chce dobrze wypaść przed przywódcą? Srebrzystej by to w sumie nie zdziwiło. Zapewne wiele kotów chciało się przed nim pokazać od najlepszej strony. Jakby nie patrzeć, dotyczyło to również Gwiazdki, ale córka Wietrznego Dnia zwyczajnie chciała wypadać dobrze przed wszystkimi. Ot, taki cel.
Gwieździsta Łapa zdawała sobie sprawę, że siła nie jest jej mocną stroną, podobnie jak wielkość oraz waga w tym starciu, więc postanowiła wykorzystać zaserwowaną przez mistrza strategię. Była zreczna i w miarę szybka. Zobaczymy, czy Trawiasta Łapa pokaże jej gdzie raki zimują, czy może sytuacja będzie odwrotna. Terminatorka obniżyła się na łapach, po czym przypuściła szybko atak, doskakujac w stronę rywala i początkowo podnosząc prawą łapę, by szybko je zmienić i zaatakować lewą, uderzają w bok jego szyi.
Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
Jest to towarzyski kocur, który zawsze obdaruje wszystkich chwilą uwagi, porozmawia na każdy temat angażując się w rozmowę. Jest ciekawy świata i żądny wiedzy, dlatego jeżeli dowie się, że ktoś ma wiedzę na jeszcze niezbadany mu temat - za wszelką cenę będzie starać się wyciągnąć to od tej osoby. Nie, żeby się narzucał, po prostu by się grzecznie targował, jednak łatwo by na pewno nie odpuścił. Skoro o tym mowa - ma on spore ambicje, z których łatwo nie zrezygnuje i będzie się ich trzymać choćby nie wiadomo co. Opracowuje najczęściej jakieś plany, żeby się ich trzymać. Przez to wszystko ma tendencję do samolubnego zachowania i robienia wszystkiego tylko i wyłącznie na swoją korzyść, czego może się łatwo dopuścić mówiąc nawet dokładnie to, co by dana osoba chciała usłyszeć. Jeżeli coś ma wyjść na jego korzyść, nie ma nic, co by miało go powstrzymać przed uczynieniem tego. Takim sposobem dąży do podwyższania sobie reputacji, tym samym nie pozwoli sobie w żadnym przypadku na zaniżenie jej. Po mimo tych wszystkich rzeczy - potrafi być szczerym kotem, na przykład do osób, którym ufa i ma pewność, że go nie zawiodą i nie wydadzą czegoś. Stara się zawsze sprawiać dobre wrażenie, więc nigdy nie można ujrzeć jego futra w nieładzie, tak samo jak i jego samego, no przynajmniej w publiczności. Sprowokowany nie zawaha się użyć pazurów nawet na członku własnego klanu. Na ogół jest miły, pomocny, bystry, zawsze może kogoś wesprzeć.
Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Trawiasta Łapa za to dalej słuchał tego, co ma Porywista Gwiazda do powiedzenia. Wszystko było przydatnymi informacjami, więc zamierzał wszystko wchłonąć i zakorzenić w swojej pamięci, a już szczególnie, że walka to jego ulubiony temat, jak wiadomo. Wygląda na to, że dobrali się jako niezłe przeciwieństwa. Trawiasta Łapa będzie trenował doprowadzanie do walk w zwarciu, gdzie Gwieździsta Łapa będzie szła bardziej w kierunku szybkiego atakowania, unikania i trzymania dystansu. Te strategie faktycznie mają sens, więc te starcie może ich sporo nauczyć, a syn Zaśnieżonej Ścieżki zamierzał czerpać wiedzę i doświadczenie garściami.
Trawiasta Łapa nie miał pytań, Gwieździsta Łapa wygląda na to, że też. Więc kiwnął jedynie głową, szykując się do ataku. Nie myślał długo. Niemal natychmiast wyskoczył do przodu w kierunku rywalki, podnosząc prawą przednią łapię, aby spróbować wymierzyć cios w jej łapy. Stwierdził, że wyprowadzenie jej z równowagi i upadek będzie się opłacał, gdyż wtedy kotka nie będzie w stanie znowu szybko wprowadzić atak.
Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.
Gwieździsta Łapa zadziałała szybko, a o ile jej manewr z próbą zmylenia przeciwnika nie wyszedł, to znaczy nie wpłynął jakkolwiek na Trawiastą Łapę… to sam cios był niesamowicie wręcz celny – i zaskakująco mocny. Srebrzysty terminator poczuł nie tylko ból, ale i lekkie trudności w oddychaniu, co nie trwało długo, ale jednak pokrzyżowało mu nieco krzyki. Nie udało mu się przewrócić Gwiazdki na ziemię – po jego ciosie córka Wietrznego Dnia zachwiała się, ale nie upadła.
/ dla ułatwienia będę robiła rzuty na celność tak jak pamiętam to z systemu MG, jak coś to są na moim kanale w archiwum na kotkowym discordzie
Gwiazdka odziedziczyła po ojcu nie tylko gęste, długie i wyjątkowo puszyste futro, ale również niewielkie trójkątne uszy o bujnych włosach wyrastających z ich środka oraz niewielkich pędzelkach na ich czubkach w brawie pomiędzy ciemną szarością a czernią. Na srebrzystym, nieco ciemniejszym, niż na reszcie ciała czole, widnieje zgrabna M-ka. Sierść na pysku Gwiazdki jest ciemniejsza - chodzi o gęste i liczne pręgi na jej mordce w barwie zbliżonej do czarnej. Uroku dodają jej oczy w kształcie migdałów, lekko skośne o barwie soczystej zieleni. Koteczka ma również krótki, zgrabny pyszczek ozdobiony symetrycznym białym znaczeniem, ciągnącym się szerokim pasmem od jej brwi do różowego, niewielkiego noska, przez kryzę, aż po brzuch, gdzie zlewa się z jasnym, srebrzystym futrem. Po tacie odziedziczyła też długie, proste wąsy skierowane bardziej ku dołowi. Grzbiet oraz boki kocicy pokrywają czarne klasyczne pręgi. Biel na przednich łapach obejmuje same stópki, a na tylnych sięga do pięt.
Rzadko kiedy mówi co naprawdę myśli, a zazwyczaj opowiada takie rzeczy, które rozmówca chce usłyszeć. Już teraz zalążek talentu aktorskiego wyszedł na powierzchnię i zaczął się prężnie rozwijać. Kłamstwo? Łgarstwo? Przychodzą jej z łatwością. Zmienia maski tak lekko, że wręcz niezauważalnie. Oprócz tego jest bystra i można ją nawet nazwać przebiegłą, dlatego nigdy nie można być pewnym, czy to co robi, czy mówi, jest szczere, chociaż na pewno na takie wygląda. Potrafi być naprawdę słodziutka i to nawet dla gorszych od siebie, mimo że w środku ma dla nich wiele współczucia i poczuwa się lepsza. Tyle, że to nie ich wina, że urodzili się właśnie tacy, prawda?
Trawiasta Łapa nie wydawał się skonfundowany i zagubiony jej markowaniem ciosu, ale Gwiazdka nie zamierzała czekać i sprawdzać, czy aby na pewno jej się powiodło i nie zatrzymała się - parła z ofensywą na przód, uderzając srebrzystego kocura prosto w szyję z impetem. Może nie miała w łapach zbyt wiele siły, ale uderzając w krytyczne miejsce, na pewno zadała mu ból. Adrenalina buzowała w jej żyłach, oddech przyśpieszył wraz z biciem serca. Ledwo zdążyła się zorientować, a Trawiasty uderzył ją w łapy. Zachwiała się, ale zdołała utrzymać się na nogach. W takiej niepewnej sytuacji postanowiła odskoczyć od kocura gdzieś w bok, uciekając z zasięgu jego łap i, jeżeli dobrze pójdzie, przed jego ewentualnym nadchodzącym atakiem. Uderzenie, ucieczka - raz dwa. Nie czekała aż ten na nią ruszy i od razu wzięła się do roboty. Tak naprawdę... była tutaj, żeby wygrać.
Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
Jest to towarzyski kocur, który zawsze obdaruje wszystkich chwilą uwagi, porozmawia na każdy temat angażując się w rozmowę. Jest ciekawy świata i żądny wiedzy, dlatego jeżeli dowie się, że ktoś ma wiedzę na jeszcze niezbadany mu temat - za wszelką cenę będzie starać się wyciągnąć to od tej osoby. Nie, żeby się narzucał, po prostu by się grzecznie targował, jednak łatwo by na pewno nie odpuścił. Skoro o tym mowa - ma on spore ambicje, z których łatwo nie zrezygnuje i będzie się ich trzymać choćby nie wiadomo co. Opracowuje najczęściej jakieś plany, żeby się ich trzymać. Przez to wszystko ma tendencję do samolubnego zachowania i robienia wszystkiego tylko i wyłącznie na swoją korzyść, czego może się łatwo dopuścić mówiąc nawet dokładnie to, co by dana osoba chciała usłyszeć. Jeżeli coś ma wyjść na jego korzyść, nie ma nic, co by miało go powstrzymać przed uczynieniem tego. Takim sposobem dąży do podwyższania sobie reputacji, tym samym nie pozwoli sobie w żadnym przypadku na zaniżenie jej. Po mimo tych wszystkich rzeczy - potrafi być szczerym kotem, na przykład do osób, którym ufa i ma pewność, że go nie zawiodą i nie wydadzą czegoś. Stara się zawsze sprawiać dobre wrażenie, więc nigdy nie można ujrzeć jego futra w nieładzie, tak samo jak i jego samego, no przynajmniej w publiczności. Sprowokowany nie zawaha się użyć pazurów nawet na członku własnego klanu. Na ogół jest miły, pomocny, bystry, zawsze może kogoś wesprzeć.
Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
O ile manewr Gwieździstej Łapy faktycznie go nie zaskoczył, to co innego siła jej ataku. Poczuł ból, a nawet przez chwilę zabrało mu dech w piersiach. Nie zmienia to faktu, że jednak jego atak się powiódł, choć nie z takim efektem, na jaki liczył. Prawdę mówiąc to po tych pierwszych atakach i on poczuł więcej tych... emocji. Teraz to dopiero był w stanie wkręcić się w walkę!
Mimo delikatnej porażki i chwilowego utrudnienia w oddychaniu, postanowił szybko wprowadzić drugi atak. Tym razem ponownie uniósł prawą łapę, aby wymierzyć cios w tył głowy kotki.
Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.
Terminator szybko podjął próbę kolejnego ataku, ale córka Trawiastej Polany odskoczyła w bok; trochę w ostatniej chwili, ale jednak zdążyła umknąć przed ciosem.
Gwiazdka odziedziczyła po ojcu nie tylko gęste, długie i wyjątkowo puszyste futro, ale również niewielkie trójkątne uszy o bujnych włosach wyrastających z ich środka oraz niewielkich pędzelkach na ich czubkach w brawie pomiędzy ciemną szarością a czernią. Na srebrzystym, nieco ciemniejszym, niż na reszcie ciała czole, widnieje zgrabna M-ka. Sierść na pysku Gwiazdki jest ciemniejsza - chodzi o gęste i liczne pręgi na jej mordce w barwie zbliżonej do czarnej. Uroku dodają jej oczy w kształcie migdałów, lekko skośne o barwie soczystej zieleni. Koteczka ma również krótki, zgrabny pyszczek ozdobiony symetrycznym białym znaczeniem, ciągnącym się szerokim pasmem od jej brwi do różowego, niewielkiego noska, przez kryzę, aż po brzuch, gdzie zlewa się z jasnym, srebrzystym futrem. Po tacie odziedziczyła też długie, proste wąsy skierowane bardziej ku dołowi. Grzbiet oraz boki kocicy pokrywają czarne klasyczne pręgi. Biel na przednich łapach obejmuje same stópki, a na tylnych sięga do pięt.
Rzadko kiedy mówi co naprawdę myśli, a zazwyczaj opowiada takie rzeczy, które rozmówca chce usłyszeć. Już teraz zalążek talentu aktorskiego wyszedł na powierzchnię i zaczął się prężnie rozwijać. Kłamstwo? Łgarstwo? Przychodzą jej z łatwością. Zmienia maski tak lekko, że wręcz niezauważalnie. Oprócz tego jest bystra i można ją nawet nazwać przebiegłą, dlatego nigdy nie można być pewnym, czy to co robi, czy mówi, jest szczere, chociaż na pewno na takie wygląda. Potrafi być naprawdę słodziutka i to nawet dla gorszych od siebie, mimo że w środku ma dla nich wiele współczucia i poczuwa się lepsza. Tyle, że to nie ich wina, że urodzili się właśnie tacy, prawda?
Poczuła, jak łapy zareagowały trochę zbyt późno. Zdecydowanie później niż by tego chciała, ale nie mogła się nad tym teraz rozwodzić. Musiała skupić myśli na walce i tylko na niej, usuwając z głowy wszelkie rozpraszacze. Nie chciała przecież dostać tak mocno, jak dostał Trawa, gdy uderzyła go w szyję. Odskoczenie wykonane w ostatniej chwili i nie tak daleko, jak to sobie wymarzyła, mimo wszystko poskutkowało - Trawiasta Łapa chybił, a Gwiazdka miała czas na twarde stanięcie na łapach i powrót do stabilnej pozycji. Chciała wykorzystać sytuację. Od razu uderzyła łapą w ziemię, chcąc wycelować grudkami podłoża w oczy kocura, po czym pośpiesznie zaatakować, wyprowadzając swoją prawą łapę w kierunku policzka srebrzystego kocura.
Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
Jest to towarzyski kocur, który zawsze obdaruje wszystkich chwilą uwagi, porozmawia na każdy temat angażując się w rozmowę. Jest ciekawy świata i żądny wiedzy, dlatego jeżeli dowie się, że ktoś ma wiedzę na jeszcze niezbadany mu temat - za wszelką cenę będzie starać się wyciągnąć to od tej osoby. Nie, żeby się narzucał, po prostu by się grzecznie targował, jednak łatwo by na pewno nie odpuścił. Skoro o tym mowa - ma on spore ambicje, z których łatwo nie zrezygnuje i będzie się ich trzymać choćby nie wiadomo co. Opracowuje najczęściej jakieś plany, żeby się ich trzymać. Przez to wszystko ma tendencję do samolubnego zachowania i robienia wszystkiego tylko i wyłącznie na swoją korzyść, czego może się łatwo dopuścić mówiąc nawet dokładnie to, co by dana osoba chciała usłyszeć. Jeżeli coś ma wyjść na jego korzyść, nie ma nic, co by miało go powstrzymać przed uczynieniem tego. Takim sposobem dąży do podwyższania sobie reputacji, tym samym nie pozwoli sobie w żadnym przypadku na zaniżenie jej. Po mimo tych wszystkich rzeczy - potrafi być szczerym kotem, na przykład do osób, którym ufa i ma pewność, że go nie zawiodą i nie wydadzą czegoś. Stara się zawsze sprawiać dobre wrażenie, więc nigdy nie można ujrzeć jego futra w nieładzie, tak samo jak i jego samego, no przynajmniej w publiczności. Sprowokowany nie zawaha się użyć pazurów nawet na członku własnego klanu. Na ogół jest miły, pomocny, bystry, zawsze może kogoś wesprzeć.
Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Zaś się nie udało tak, jak chciał, aby wyszło. No trudno, trzeba próbować dalej. Gwieździsta Łapa z resztą nie wyskoczyła jakoś bardzo daleko od niego, a więc mógłby to w jakiś sposób wykorzystać. Nie jest jakoś ciężko doskoczyć do kogoś z tak małej odległości, a więc to właśnie postanowił zrobić. Tak szybko jak się da, spróbował ponownie doskoczyć do przeciwniczki, aby tym razem swój cios prawą łapą skierować prosto w bok kotki. Liczył na to, aby tym razem jego atak się powiódł.
Wysoki, masywny kocur o długim, miękkim futrze w rudym kolorze, na którym malują się ciemniejsze grube zawijasy, a na łapach - grube pasy. Ma białe znaczenia na wszystkich łapach (na tylnych trochę więcej), części brzucha, klatce piersiowej, szyi i brodzie. Jego oczy są barwy soczystej zieleni, a nos ciemnoróżowy.
Odważny, lojalny wobec klanu i swoich bliskich kocur. Jest spokojny i opanowany, chociaż nie sprawia wrażenia sztywności i jest w stanie żartować. Z głośnego, energicznego, impulsywnego i niecierpliwego kociaka z wygórowanym mniemaniem o sobie wyrósł rozważny wojownik, który jednak potrafi momentami zareagować ostro i się unieść, gdy ktoś powie lub zrobi coś niewłaściwego. Zależy mu na świetnym wywiązywaniu się w obowiązków, ma też w sobie spore ambicje i w przyszłości widzi siebie na stanowisku zastępcy, a potem przywódcy, jednak jest świadomy, że jest w stanie to osiągnąć tylko i wyłącznie ciężką pracą już teraz, jako wojownik. Nie stroni od towarzystwa, wręcz przeciwnie, podobnie lubi też mieć zajęcie, jednak wyraźnie nie wie, jak zachowywać się w towarzystwie kociąt.
Powodzenie oślepienia przez Gwieździstą Łapę: 1d6, parzyste – udane, nieparzyste – nieudane, wypada 5. Atak Gwieździstej Łapy: udany (100%) Atak Trawiastej Łapy: krytyczny! (150%)
Gwieździsta Łapa podjęła próbę oślepienia swojego przeciwnika, jednak piach i ziemia, które zagarnęła łapą, nie doleciały do pyska Trawiastej Łapy. Udało jej się trafić za to kocura w pysk, gdy ten skakał w jej stronę, ten jednak mocno uderzył ją w żebra, co odebrało dech srebrzystej kocicy i sprawiło też, że się zachwiała i tym razem upadła na ziemię.
Gwiazdka odziedziczyła po ojcu nie tylko gęste, długie i wyjątkowo puszyste futro, ale również niewielkie trójkątne uszy o bujnych włosach wyrastających z ich środka oraz niewielkich pędzelkach na ich czubkach w brawie pomiędzy ciemną szarością a czernią. Na srebrzystym, nieco ciemniejszym, niż na reszcie ciała czole, widnieje zgrabna M-ka. Sierść na pysku Gwiazdki jest ciemniejsza - chodzi o gęste i liczne pręgi na jej mordce w barwie zbliżonej do czarnej. Uroku dodają jej oczy w kształcie migdałów, lekko skośne o barwie soczystej zieleni. Koteczka ma również krótki, zgrabny pyszczek ozdobiony symetrycznym białym znaczeniem, ciągnącym się szerokim pasmem od jej brwi do różowego, niewielkiego noska, przez kryzę, aż po brzuch, gdzie zlewa się z jasnym, srebrzystym futrem. Po tacie odziedziczyła też długie, proste wąsy skierowane bardziej ku dołowi. Grzbiet oraz boki kocicy pokrywają czarne klasyczne pręgi. Biel na przednich łapach obejmuje same stópki, a na tylnych sięga do pięt.
Rzadko kiedy mówi co naprawdę myśli, a zazwyczaj opowiada takie rzeczy, które rozmówca chce usłyszeć. Już teraz zalążek talentu aktorskiego wyszedł na powierzchnię i zaczął się prężnie rozwijać. Kłamstwo? Łgarstwo? Przychodzą jej z łatwością. Zmienia maski tak lekko, że wręcz niezauważalnie. Oprócz tego jest bystra i można ją nawet nazwać przebiegłą, dlatego nigdy nie można być pewnym, czy to co robi, czy mówi, jest szczere, chociaż na pewno na takie wygląda. Potrafi być naprawdę słodziutka i to nawet dla gorszych od siebie, mimo że w środku ma dla nich wiele współczucia i poczuwa się lepsza. Tyle, że to nie ich wina, że urodzili się właśnie tacy, prawda?
Znowu nie udało jej się zmylić swojego przeciwnika, ale przynajmniej jej łapa trafiła dokładnie tam, gdzie miała trafić. Długo nie cieszyła się tym triumfem. Raptem parę uderzeń serca później poczuła jak Trawiasta Łapa wbija się w jej zebra z impetem, obijając jej bok tak, że bardzo ją to zabolało. Syknęła z bólu, gdy upadła na ziemię, po czym zacisnęła zęby. Będzie musiała szybko zwiększyć dystans pomiędzy nimi. W walce w zwarciu nie szło jej tak dobrze, jak jemu. Chciała prędko stanąć na łapach, więc zerwała się z ziemi najszybciej jak mogła. Wzięła szybki oddech, ugięła srebrzyste łapy i niczym sprężyna odskoczyła na bok przed ewentualnym kolejnym atakiem, który Trawiasta Łapa zapewne wykona.
Na pewno nie można go kategoryzować do niskich lub średnich kotów, gdyż zapowiada on się na naprawdę wysokiego i masywnego kota. Obecnie dopiero rośnie, jednak z pewnością przewyższa większość kotów w jego wieku, które znajdują się w średnim wzroście, a z tymi największymi w swoim wieku może być niemal na równi. Jego futro jest długie, czarne srebrne, na którym widnieją ciemne, klasyczne pręgi. Ma również białe znaczenia, mieszczące się na pysku, piersi, brzuchu, palcach i stopach. Zarówno środek uszu, jaki i nos są jasnoróżowe, a wąsy białe średniej długości. Patrzy na świat żółtymi oczami, zawsze obdarowując nimi wszystkich błyskiem dumy, pewności siebie.
Jest to towarzyski kocur, który zawsze obdaruje wszystkich chwilą uwagi, porozmawia na każdy temat angażując się w rozmowę. Jest ciekawy świata i żądny wiedzy, dlatego jeżeli dowie się, że ktoś ma wiedzę na jeszcze niezbadany mu temat - za wszelką cenę będzie starać się wyciągnąć to od tej osoby. Nie, żeby się narzucał, po prostu by się grzecznie targował, jednak łatwo by na pewno nie odpuścił. Skoro o tym mowa - ma on spore ambicje, z których łatwo nie zrezygnuje i będzie się ich trzymać choćby nie wiadomo co. Opracowuje najczęściej jakieś plany, żeby się ich trzymać. Przez to wszystko ma tendencję do samolubnego zachowania i robienia wszystkiego tylko i wyłącznie na swoją korzyść, czego może się łatwo dopuścić mówiąc nawet dokładnie to, co by dana osoba chciała usłyszeć. Jeżeli coś ma wyjść na jego korzyść, nie ma nic, co by miało go powstrzymać przed uczynieniem tego. Takim sposobem dąży do podwyższania sobie reputacji, tym samym nie pozwoli sobie w żadnym przypadku na zaniżenie jej. Po mimo tych wszystkich rzeczy - potrafi być szczerym kotem, na przykład do osób, którym ufa i ma pewność, że go nie zawiodą i nie wydadzą czegoś. Stara się zawsze sprawiać dobre wrażenie, więc nigdy nie można ujrzeć jego futra w nieładzie, tak samo jak i jego samego, no przynajmniej w publiczności. Sprowokowany nie zawaha się użyć pazurów nawet na członku własnego klanu. Na ogół jest miły, pomocny, bystry, zawsze może kogoś wesprzeć.
Chłodna Bryza (KG), Błotnista Kałuża (KC)
Tym razem szczęście postanowiło się do niego uśmiechnąć, gdyż piach i ziemia, które leciały w jego kierunku, nawet do niego nie doleciały. Dostał za to później w pysk, jednak ból nie powstrzymał go od ataku i wyszło mu to na dobre. Nie tylko Gwieździstej Łapie się tu udało, ale również i jemu, kiedy kotka tym razem faktycznie upadła tak, jak planował wcześniej. Co więc tym razem zamierzał zrobić? Atakować brzuch, na co miał okazję, więc kiedy tylko mu się udało, lewą łapą wymierzył cios w stronę kotki, jak już wiadomo, tym razem w jej brzuch.