Logo Artemidy
Trening Kwitnącej Łapy
#1
Dokładnie tak, jak zapowiedział - czekał na terminatorkę przy wyjściu z obozu po wschodzie słońca. Wcześniej po ceremonii zaplanował sobie, że dobrze by było zacząć od polowania. Sporo na naukach o tym powiedział kotce, więc teraz to by było tylko utrwalenie tej wiedzy i przejście do praktyki. Był jednak gotowy na jakie ustępstwa, gdyby tylko kotka chciała się zająć czymś innym. Nie miał z góry narzuconego przebiegu treningu, więc mogli dowolnie decydować o tym, czego się uczyć. Jedno na pewno było jasne - trzeba przerobić wszystkie obowiązkowe elementy, a kolejność nie ma zbytnio znaczenia. Choć w sumie trochę głupio, by terminator granice poznał na sam koniec. Tak czy inaczej, jakiś wstępny plan na ten trening z pewnością miał i w razie czego mógł on ulec zmianie. Na razie jednak żadnych trudności nie przewidywał - Kwiatuszek bardzo szybko wszystko łapie i na pewno się razem dogadają, tak jak na naukach.
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#2
O wschodzie słońca, może nawet trochę wcześniej byłam już przy wyjściu z obozu. Futro było perfekcyjnie wylizane, elegancko ułożone i lśniące. Moja głowa była uniesiona wysoko jakbym mimo niskiego wzrostu chciała patrzeć na wszystko i wszystkich z góry. Krótkie, nieco pulchne łapki świetnie się sprawowały i chodziłam bardzo szybko, pomimo niewielkich gabarytów. Zobaczyłam ciemną sylwetkę mojego mistrza i od razu przyśpieszyłam. Ale na tyle żeby móc iść dostojnie, a nie pędzić z wywieszonym językiem.
- Dzień dobry, Węglowy Pyle. - przywitałam się ze skinieniem głowy, stając obok wojownika. Zaraz jednak zawahałam się i pomiędzy moimi brwiami pojawiła się zmarszczka. - Przepraszam. Może... może powinnam mówić "panie mistrzu Węglowy Pyle"? - zapytałam z dużą powagą, kiedy zdałam sobie sprawę z tego niedociągnięcia. Do wszystkich kotów wyższych rangą poza matką, ciotkami, przyjaciółmi i wujkiem Zającem zwracałam się zawsze z pełnego imienia, ale może mistrzowi powinnam okazać więcej szacunku? Oczywiście jeżeli tylko ów mistrz sobie tego życzył. A tego właśnie starałam się dowiedzieć, kulturalnie pytając.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Nie musiał długo czekać na kotkę, bowiem ta zjawiła się nawet nieco przed czasem. Nie ma więc potrzeby, by dłużej czekać - mogą zacząć od razu. Węglowy Pył od razu wstał widząc czarną jak noc terminatorkę na miejscu.
- Dzień dobry, Kwitnąca Łapo! - również się przywitał. Zawsze wychodził z założenia, że jeśli chce wymagać kultury i szacunku od innych to sam również musi tak się zachowywać. Zresztą, inne działanie byłoby zdecydowanie sprzeczne z jego charakterem.
- N-nie nie nie! Nie ma potrzeby! - zanegował niemal natychmiast. Nie wymagał, aby kotka mówiła do niego w ten sposób. Po prostu.. nie ma takiej potrzeby, aż taki to nie jest.. Prędzej mogłaby tak mówić do Malinowej Gwiazdy, Lśniącej Sadzawki czy Sokolego Cienia, ale do niego?
- Na początek chciałbym cię poprosić, byś sama za bardzo nie oddalała się od obozu dopóki nie nauczysz się walczyć.. Nie chcę, aby ci się coś stało, więc jakbyś chciała iść gdzieś dalej to nie idź sama, dobrze? Najlepiej z kimś, kto już potrfi walczyć czy wojownikiem - a na terenach może czaić się wiele zagrożeń. Dosyć niedawno Węglowy Pył wraz z Lśniącą Sadzawką walczyli z psem, a kto wie, czy nie jest takich drapieżników więcej.
- Na początek pokażę ci Wyjące Wzgórza, gdzie od następnego razu będziemy spotykać się na treningi. Myślę także, że dobrze byłoby zacząć od polowania, teorii i praktyki, co ty na to? - zapytał. Oprócz tego przeszliby kawałek granic, a jeśli to nie będzie za dużo - to jeszcze punkty Kodeksu dotyczące polowania. - Chodźmy! - powiedział w jej stronę i ruszył w kierunku wyjścia z obozu, by następnie skierować się prosto na Wyjące Wzgórze. W międzyczasie rzucił bez powodu: - Cóż, nasze tereny nie są aż tak zachwycające o tej porze.. kiedy wszystko się zazieleni będzie o wiele lepiej - bo faktycznie, krajobraz nie powalał - szary, suchy i gdzieniegdzie poplamiony białą warstwą śniegu, której i tak nie było dużo.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#4
Uniosłam brwi, słysząc odpowiedź kocura i nie mogłam powstrzymać uśmiechu, patrząc na jego zakłopotanie. Oczywiście, będzie wedle jego życzenia, ale czy nie było zabawne to jak wojownik podchodził do tytułowania kotów? - Ale jesteś skromny, Węglowy Pyle. - zachichotałam, pokazując szereg białych ząbków i lekko przekręcając głowę.
- Oczywiście. Dopóki nie nauczę się walczyć nie odejdę za daleko od obozu bez kogoś kto sam potrafi walczyć, a najlepiej wojownika. Nie brzmi tak źle, Węglowy Pyle. - powtórzyłam cicho, żeby utrwalić sobie tę zasadę i przytaknęłam mistrzowi, jak najbardziej gotowa przystać na taką umowę. Nawet jeśli wkrótce miałam nauczyć się walczyć to przecież czarny kocur nie zakazał mi całkiem spacerować poza obozem. Do tego teraz szliśmy oglądać teremy klanu na co zareagowałam bardzo entuzjastycznie.
- Świetny pomysł, Węglowy Pyle. - zamruczałam, idąc w ślad za synem Drżącego Głosu, kiedy tylko usłyszałam, że mam się ruszyć. Wychodzenie poza obóz było wspaniałe, co prawda nie liczyłam na to, że będzie tak zimno w trakcie mojej pierwszej wędrówki na tereny klanu, ale gęste, długie futro skutecznie chroniło mnie przed mrozem, więc nie miałam na co narzekać. Ciekawe jak radził sobie mój mistrz pozbawiony dodatkowej ochrony przed nieprzyjemnym chłodem.
- Tu jest tyle... Wolnej przestrzeni. Myślałam, że będzie więcej... drzew? - stwierdziłam, dzieląc się z kocurem pierwszymi wrażeniami, dotyczącymi oglądania wichrowych terenów. Najpierw nie byłam co do tego przekonana, ale uśmiechnęłam się, mrużąc oczy, kiedy wiatr zmierzwił futro na moim karku, sprawiając że poczułam się... wolna. Wyjątkowo wolna.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
- No cóż.. Mówisz prawdę, Kwitnąca Łapo - przyznał, bo faktycznie, kotka dokładnie go w tym momencie opisała. Skinął głową zadowolony, że Kwiatuszek wszystko rozumie, że nie powinna się oddalać od obozu. Wychodzić - tego jej oczywiście nie zabronił! Jak mógłby trzymać terminatorkę w obozie, kiedy może poznawać tereny. Dalej niech dla bezpieczeństwa po prostu idzie z kimś, kto pomógłby w obronie.
- Część granicy z Klanem Cienia i Terenami Niczyimi pokrywa las, jednak nasz teren składa się przede wszystkim z pagórków, łąk i polanek - odpowiedział. W czasie Pory Nowych Liści i Pory Zielonych Liści jest zdecydowanie lepiej, kiedy wszystko kwitnie, a łąki pokrywają także różnokolorowe kwiaty.
- Jesteśmy na miejscu! - powiadomił terminatorkę i pozwolił jej się rozejrzeć. Wiatr świszczał i piszczał, można by powiedzieć, że wręcz wył. Pewnie stąd jest też nazwa - Wyjące Wzgórza. Zrobiło się nieco zimno, ale Węglowy Pył był przyzwyczajony. - Chodźmy dalej. Idziemy w kierunku granicy z Klanem Cienia, a potem do Czterech Dębów. W międzyczasie powiedz mi, co pamiętasz z nauk na temat polowania - coś z pewnością musiała pamiętać. Węgielek jeszcze nie wiedział, czy przejdą jeszcze kawałek granicy z Klanem Rzeki czy też może tam w pobliżu rozpoczną polowanie.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#6
Nadal uśmiechałam się w stronę mistrza, idąc u jego boku. Nawet jeśli robiłam wszystko żeby tego po sobie nie pokazywać, co było trudne, wybór Malinowej Gwiazdy był wyjątkowo satysfakcjonujący.
- To nie wydaje się być wadą, Węglowy Pyle. - zaśmiałam się, poruszając ogonem nad ziemią, tak żeby przypadkiem się nie ubrudził. Wibrysy mi drgnęły, kiedy czarny wojownik oznajmił że jesteśmy u celu. Zaczęłam przebierać pulchnymi łapkami w miejscu, rozglądając się z podziwem. Pagórki, łąki i polany. A kiedy to wszystko zacznie kwitnąć... Wszędzie będą pachnące kwiaty, pszczoły, które zawsze chciałam zobaczyć, i masa innych nowych przyjaciół.
- Mm, polowania, Węglowy Pyle? - zapytałam, odrobinę wyrwana z zamyślenia, unosząc brwi. - W polowaniu ważna jest pozycja łowiecka. Obowiązuje nas też zasada "mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy". Skradając się do myszy, trzeba pamiętać, żeby przenieść ciężar ciała na tylne łapy. Przy królikach należy spłycić oddech, przy ptakach wykorzystywać otoczenie, chować się, zakradać od tyłu. Idzie się też pod wiatr i trzeba podziękować gwiezdnym za życie zwierzyny, którą się łapie. Węglowy Pyle. - wyśpiewałam wszystko co zapamiętałam, robiąc kilka przerw na oddech. Kiedy skończyłam, odwróciłam się w stronę mistrza, ciekawa czy czegoś nie zapomniałam. - Mam zaprezentować pozycję, Węglowy Pyle? - spytałam jeszcze, strzygąc niedużymi uszami.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
- Skoro tak mówisz.. - odpowiedział i spojrzał w niebo. Po chwili przerzucił wzrok na czarną terminatorkę, kiedy ta zaczęła mówić o polowaniu. Sporo pamiętała, choć z pewnością nie było to wszystko, co musi wiedzieć na temat polowania. W międzyczasie przeszli obok Samotnych Jodeł, o czym Węglowy Pył wspomniał krótko.
- Dobrze, dużo pamiętasz! Tutaj jest granica z Klanem Cienia, dokładnie jesteśmy przy Borsuczej Norze. Pokaż pozycję łowiecką - polecił, zatrzymując się tutaj na chwilę. Mieli czas i nigdzie nie musieli się spieszyć z treningiem. Wszystko zdążą dzisiaj przerobić, co było zaplanowane. Czarny wojownik oczekiwał więc, jak terminatorka zaprezentuje pozycję łowiecką. Z regułki pamiętała praktycznie wszystko, a jak będzie z pozycją to się zaraz okaże.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#8
Ucieszyła mnie pochwała, którą otrzymałam od mistrza, co zresztą wyraźnie było widać, bo uśmiechnęłam się jeszcze szerzej. Wzięłam głęboki oddech, ciesząc się świeżym powietrzem, bo wydawało się zupełnie inne od tego w obozie. W końcu tam chodzi tłum kotów, a tu jest tak czyściej, jaśniej. Przyjemnie było patrzeć na tak wielką, niezapełniona przestrzeń.
- Oczywiście, Węglowy Pyle. - odpowiedziałam od razu, strzygąc uszami i szykując się do zaprezentowania pozycji łowieckiej. Po prostu ugięłam łapy i wyrównałam ogon z linią grzbietu i głowy, a potem przeniosłam wzrok na mistrza, zastanawiając się czy usłyszę kolejną pochwałę albo będę zmuszona coś poprawić w tej mojej pozycji. Przeszłam w tym stanie kilka kroków, ale wtedy ogon zaczął się odrobinę poruszać na boki, więc znowu się zatrzymałam.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
- Dobrze ci poszło! Pamiętaj jeszcze, że oprócz tego co pokazałaś w pozycji łowieckiej trzeba iść pod wiatr i uważać na to, co ma się pod łapami, żeby na przykład przypadkiem nie nadepnąć na liść czy gałązkę - powiedział w jej stronę. Zapomniała o tym, ale od tej chwili na pewno będzie już to wiedziała i pójdzie jej dobrze. - No i oczywiście wspomniana regułka przy danym typie zwierzyny. Chodźmy dalej - rzucił jeszcze i ruszył wzdłuż granicy z Klanem Cienia. Było spokojnie, szli zrównoważonym tempem. Spojrzał przez moment w stronę terenów po drugiej stronie granicy, kiedy przypomniał sobie o właśnie władzy w tym klanie. - W ramach treningu musisz znać również najważniejszą trójkę ze wszystkich czterech klanów. Jak na pewno wiesz, u nas jest Malinowa Gwiazda, Sokoli Cień oraz Lśniąca Sadzawka, tak w klanie Cienia przywódcą Jest Płomykówkowa Gwiazda, zastępcą Krogulczy Szpon, medyczką Ciernisty Kwiat, a terminatorem medyka Szczypiąca Łapa - powiedział i dał terminatorcę chwilę na zapamiętanie. Teraz jednak zamierzał wrócić do polowania, którym to przede wszytkim zajmowali się dzisiaj. - Polując, nie nosisz ze sobą cały czas zwierzyny. Najlepiej jest po prostu zakopać upolowaną zwierzynę i wrócić po nią potem, kiedy skończysz. Zasada w Kodeksie, o której wcześniej wspomniałaś dokładnie brzmi tak: "Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie". Tutaj myślę, że wszystko jest jasne.. Następna również, a brzmi ona tak: "Nie poluj i nie wstępuj na teren innego Klanu.". Czy masz jakieś pytania? - dzisiaj trochę będzie gadania, przynajmniej ze strony Węglowego Pyłu. Kodeks musieli po prostu przerobić, te zasady dotyczące polowania. Jak Kwitnąca Łapa mogłaby wykonywać swoej obowiązki, skoro ich nie zna?
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#10
- Oczywiście, Węglowy Pyle. - ochoczo zapewniłam mistrza, że to co powiedział zostanie w mojej główce, przynajmniej na jakiś czas i że postaram się o tym pamiętać. Całą trójkę? Ze wszystkich klanów? To nie brzmiało jak coś czego miło będzie się uczyć. Chociaż skoro to Węglowy Pył był moim mistrzem, mogłam się jeszcze zdziwić. Zmarszczyłam nos, kiedy wojownik mówił, starając się zapamiętać każde jego słowo. Nagle otworzyłam pyszczek z oburzeniem ściągając brwi. - Z całym szacunkiem, Węglowy Pyle, ale to były cztery koty. - mruknęłam, podejrzliwie wpatrując się w mojego mistrza. Najpierw mówi mi o najważniejszej trójce, a potem każe się nauczyć czwórki! Niesprawiedliwość.
Zanotowałam sobie w głowie to czego przed chwilą dowiedziałam się od czarnego kocura na temat polowania i dwie nowe zasady kodeksu. Kilkakrotnie wymamrotałam je pod nosem, a potem znowu przeniosłam moją uwagę na Węglowy Pył, zastanawiając się nad jego pytaniem. - Tak. Przepraszam, jeśli to głupio zabrzmi, ale Węglowy Pyle to była Płomykówkowa Gwiazda i Krogulczy Szpon czy Krogulcza Gwiazda i Płomykówkowy Szpon? - spytałam cicho, odrobinę zawstydzona, że koncentrując się na zasadach kodeksu i polowaniu nie byłam pewna co do przywódcy i zastępcy w klanie cienia.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
Uh?! Faktycznie, cztery koty! Pomylił się i zrobiło mu się naprawdę głupio. Dobrze, że terminatorka zwróciła na to uwagę - musi teraz po prostu czujniej dobierać słowa i zastanawiać się. Nie, żeby wcześniej tego nie robił - jakoś tak z przyzwyczajenia powiedział o trzech kotach.
- Uh, tak.. cztery, masz rację. Terminatorzy medyka oczywiście również są ważni - tak jak w klanie Wichru jest również Olchowa Siostra jako terminatorka Lśniącej Sadzawki i wkrótce Magnolia na następnej ceremonii. - tak, żeby już nie mieszać. Kiedy szli dalej wzdłuż granicy, usłyszał pytanie, na które nie miał nic przeciwko udzielić odpowiedzi. Każdy może się pomylić - nie ma w tym nic złego. Dobrze, że zapytała.
- Płomykówkowa Gwiazda i Krogulczy Szpon. Nie brzmi głupio, nic się nie stało - odpowiedział pocieszająco. Chciał być miły w tym momencie. - Przechodzimy teraz przez Kamienistą Przełęcz. Następne zasady z Kodeksu na temat wojownika brzmią: "Starszyzna i kocięta muszą zostać nakarmieni przed terminatorami i wojownikami" oraz "Terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę". Mogłabyś wyjaśnić, co one oznaczają? - polecił jej. To powinno być stosunkowo proste i terminatorka nie powinna mieć problemów z udzieleniem odpowiedzi na to pytanie. To zresztą ostatnie dwie zasady dotyczące polowania, których nauczy się dzisiaj Kwitnąca Łapa. Została jeszcze jedna, ale to za chwilę, jak dotrą do Czterech Dębów.
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#12
Poczułam pewien dreszczyk satysfakcji, kiedy w pewien sposób wytknęłam Węglowemu Pyłowi jego błąd, ale uczucie nie trwało długo. Przecież musiałam się skoncentrować na zapamiętywaniu tego wszystkiego. Nadal czułam się nieco głupio z powodu zadanego przeze mnie pytania, ale moje oblicze rozjaśniło się, kiedy mistrz zapewnił mnie, że to nic złego się w ten sposób upewniać. Szłam dalej wyprostowana z ogonem wysoko w górze, zaciekawiona rozglądając się wokół i podziwiając widoki.
Zastrzygłam uszami, zapamiętując kolejne zasady kodeksu wojownika, które powiedział mi czarny kocur. Liczyłam, że na tym skończymy, ale oczekiwano ode mnie, że jeszcze objaśnię o co z nimi chodzi. Odczułam frustrację, bo uważałam, że to coś oczywistego o co nie powinno się mnie pytać, ale z drugiej strony nie byłam w stanie ubrać w słowa moich objaśnień. No i rozumiałam, że będę musiała całkowicie pojmować sens tych reguł, żeby ich istnienie było uzasadnione, ale wcale nie chciało mi się tłumaczyć wojownikowi co oznaczają. Tylko, że nie mogłam się tak po prostu sprzeciwić.
- Pierwsza mówi o tym, że najmłodsi i najstarsi jedzą wcześniej od innych. I całej reszcie nie wolno zjeść dopóki nie będzie mieć pewności, że starsi i kocięta nie potrzebują już jedzenia. Z drugiej wnioskuję, że jeśli będę umiała polować to najpierw będę musiała zapolować dla klanu, dla starszych, a potem dopiero samemu coś zjeść. Węglowy Pyle. - wyjaśniłam na tyle na ile umiałam.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
- Tak, dokładnie! Wszystko dobrze - odpowiedział. Kwitnąca Łapa bez problemu wyjaśniła, co te zasady oznaczają i wyglądało na to, że to już prawie wszystko przed praktyką. Dalej szli w kierunku Czterech Dębów, co nie zajęło im długo, gdyż wcześniej byli bardzo blisko tego charakterystycznego pagórka.
- Tam, na pagórku znajdują się Cztery Dęby, chodźmy bliżej - powiedział w kierunku czarnowłosej terminatorki i ruszył na górę. Podszedł bliżej ogromnego drzewa i tam się na moment zatrzymał. - Jesteśmy na miejscu. To tutaj niegdyś odbywały się zgromadzenia wszystkich Czterech Klanów. Nie były one jednak potrzebne i z czasem przestały się odbywać, więc Gwiezdni zmienili Kodeks i zamiast co księżyc, obecnie mogą one odbywać się z woli wszystkich przywódców. Dokładnie ta zasada brzmi: "Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm". Ostatnie zgromadzenie było dawno temu. Chodźmy dalej - polecił i ruszył w kierunku granicy z Klanem Cienia, co terminatorka powinna wyczuć po zapachu. W ten sposób zrobili "kółko" i obeszli wszystkie granice, a Węglowy Pył informował, kiedy byli przy danej granicy. Następnie udał się wzdłuż granicy z Klanem Rzeki. - Teraz przejdziemy kawałek granicy z Klanem Rzeki, a następnie będziesz mogła zapolować w praktyce. - powiadomił.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#14
Przez chwilę udeptywałam pulchnymi łapkami miejsce gdzie stałam, kiedy mój mistrz oznajmił, że w niczym się nie pomyliłam. Nie żeby to było jakieś specjalnie trudne zadanie. Ale i tak... Przyjemnie było się dowiedzieć, że do czegoś się nadaje! I to nie tak, że sama tego nie wiedziałam! To po prostu takie... potwierdzenie. Zaraz jednak musiałam sobie podarować dalsze triumfowanie i ruszyć za wojownikiem. Zostałam trochę z tyłu, ale szybko dogoniłam kocura kilkoma długimi susami z szerokim uśmiechem na pysku.
Poświęcałam Węglowemu Pyłowi całą swoją uwagę, kiedy opowiadał, nie pozwalałam, żeby cokolwiek mnie dekoncentrowało. A skinięciami głowy ciągle dawałam mu do zrozumienia, że go słucham. Zgromadzenia, hę? Nigdy o niczym takim nie słyszałam, dlatego tym bardziej interesowało mnie co czarny kocur miał do powiedzenia. - Mam pytanie, Węglowy Pyle. - oznajmiłam na koniec jego wypowiedzi. - Żyją jeszcze koty, które były na zgromadzeniu? - zapytałam, przekręcając główkę.
Posłusznie podreptałam w ślad za mistrzem, rozglądając się wokół i starając się zapamiętać którędy idziemy. Starałam się milczeć, kiedy wojownik coś mówił, bo nie chciałam go zamęczać moimi przemyśleniami, kiedy nie uznałam, że faktycznie mam coś ciekawego do powiedzenia. A jednak ciężko było powstrzymać okrzyk zaskoczenia, kiedy usłyszałam, że będę musiała zapolować. Wytrzeszczyłam i tak już dosyć wyłupiaste oczy i spojrzałam na Węglowy Pył z niedowierzaniem. Wzięłam głęboki oddech, chcąc mieć pewność, że kiedy zdecyduję się już odezwać mój głos nie będzie drżeć z podekscytowania i obawy. - Naprawdę, Węglowy Pyle? Nie spodziewałam się, że już dzisiaj będę mogła zapolować. Będziesz obok gdyby coś się stało, Węglowy Pyle? - odparłam zatroskana, zastanawiając się czy to aby na pewno bezpieczne. Nie żebym się bała! Po prostu no... nigdy nie polowałam i nie byłam pewna czy zapamiętałam wszystko co wojownik powiedział mi na temat polowania.
[Obrazek: 3kvjvR6.png]
Bad omens around the eyes
I'll take your crown, I'll make it m i n e
As you sulk your days away
Numb yourself and think of me

I'll be the king, you'll be the filth I wash away
I am the light, I am the truth, I am the way
Nothing personal, personal, personal
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
- Hmm.. Nie jestem pewien. Być może Malinowa Gwiazda, Sokoli Cień, Zajęczy Sus czy Fiołkowy Świt wiedzieliby więcej - odpowiedział. Nie chciał cokolwiek złego mówić o tych kotach, broń Gwiezdny Klanie, tylko po prostu byli o wiele starsi od Węglowego Pyłu i jest duża szansa, że być może byli kiedyś na takim zgromadzeniu, a jak nie - to wiedzą na ten temat więcej.
Szli wzdłuż granicy z Klanem Rzeki, a Węglowy Pył informował, kiedy tylko znaleźli się obok jakiegoś ważnego punktu granicznego - Jesteśmy przy Kępie Traw, jeszcze kawałek - powiedział i szedł dalej. Planował dotrzeć do Kotlinki i tam umożliwić terminatorce polowanie. Nie powinna mieć z tym problemu na takim terenie.
- Tak. Jasne, będę w pobliżu, o nic się nie martw - odparł pocieszająco. W końcu po chwili dotarli na miejsce, a Węglowy Pył skierował się nieco bardziej na tereny Klanu Wichru. - Jesteśmy w Kotlince na zachodzie. Możesz zaczynać! Ja będę niedaleko, w razie gdybyś czegoś potrzebowała, bez problemu mnie znajdziesz. Spróbuj upolować.. dwie różne od siebie zdobycze. Na przykład ptak i gryzoń, albo królik i ptak.. Jak skończysz to przyjdź tutaj na miejsce. O, i jak upolujesz zdobycz, to zakop ją w ziemi. Przyjdziesz po nią na sam koniec i weźmiesz od razu do obozu. Powodzenia! - powiedział, po czym poczekał, aż terminatorka nieco się oddali i sam zaczął spacerować po okolicy. Mógłby zapolować, ALE! Nie chciał zabierać jej potencjalnej zdobyczy. Kwitnąca Łapa musi nauczyć się polować.
----------------------Take it to your t o p and now watch me get in
----------------Feel the sun is up and now let the v i b e in
---------------------------------Don't you feel the rain drops are near
You're
the o n l y tool to break the music----------------------
And your time is so useless---------------» FEEL ME GET IN «
And your days are not of m u s e breaks------------------------
LVL 5 65 / 400
MedLVL 0 29 / 100
9
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości