Logo Artemidy
Trening Wieczornej Łapy
#1
Jak zapowiedziała Wieczorowi wczoraj podczas ceremonii, już z samego rana zjawiła się przy wyjściu z obozu i usiadła tam, owijając łapy ogonem i zerkając co jakiś czas w stronę legowiska terminatorów. Pierwszy dzień treningu zawsze był dla niej delikatnie stresujący i zawsze zastanawiała się jak dogada się ze swoim terminatorem. Miała nadzieję, że oboje jakoś się dogadają i ich trening przebiegnie w wesołej atmosferze - i że kiedyś dobiegnie końca. Albowiem los jej poprzednich terminatorów raczej... Nie był specjalnie wesoły, to musiała przyznać. Żądląca Łapa co prawda niedawno się odnalazła, ale miała taki temperament, że istniała szansa, że niedługo znów się gdzieś zagubi, Szczupacza i Karasiowa Łapa zniknęli bez śladu, a Kleszcz... Cóż, on nadal jeszcze istniał, nigdzie się nie zgubił, ale był dość... Nieśmiały? Nieswoi? I Wiewiórka nie do końca wiedziała jak z nim postępować. Jedynym, kto ukończył trening, z jej terminatorów, była Świetlikowy Zagajnik, jednak ona... Cóż, miała z Wiewiórką tylko dwie rzeczy do przerobienia, a resztę za rudą kotkę zrobiła Ćmi Zmierzch, więc... Huh.
W każdym razie, miała gorące nadzieje, żeby tym razem wszystko poszło dobrze! I miała zamiar sprawić, by tak się stało.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#2
Gdy tylko Wieczór ogarnął poranną toaletę oraz drobny posiłek, udał się na umówione miejsce. Jeszcze w trakcie jedzenie zauważył, jak jego mistrzyni szła do wyjścia z obozu.
- Dzień dobry, mistrzyni - miauknął uprzejmie, choć nieco chłodnie. Usiadł tuż przed kocicą, wyprostowany, schludnie układając ogon wokół łapek.
- Czy mogę cię prosić, abyśmy zaczęli od walki? Albo ją wkrótce przerobili? - od razu postawił kawę na ławę. Zależało mu, aby pomóc Księżycowemu Pyłowi w zbieraniu ziół, a kotka kategorycznie zabroniła mu tego przed nauczeniem się walki. Toteż kocurek postanowił zapytać o to Wiewiórczy Skok.
- Kodeks i rangi przerobiłem podczas nauk z Rabarbarową Łapą, więc moglibyśmy powtórkę odłożyć na później - starał się w żaden sposób nie pokazać po sobie, iż imię rudego terminatora wywołuje w nim burzę emocji. Na jego szczęście, udało mu się to. Toteż przed wojowniczką siedział beznamiętny posąg z zimnego czarnego marmuru przedstawiając postać sześcioksiężycowego kota.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#3
Niedługo potem zauważyła, że Wieczór zbliża się w jej stronę, więc zamrugała szybko, by pozbyć się wszelkich myśli niezwiązanych z treningiem i ciepło uśmiechnęła się do terminatora, równocześnie już wstając i chcąc powiedzieć, że mogą już wychodzić, gdy zalał ją potok słów. No, może nie potok, ale zanim zdążyła w sumie cokolwiek powiedzieć, to już miała przed sobą prośbę o to, co będą dzisiaj robić i wyjaśnienie czemu. Huh, to chyba dobrze? Przez chwilę Wieczorna Łapa mógł ujrzeć na pysku wojowniczki krótką niepewność, związaną z tym, że właśnie tak szybko to z siebie wyrzucił, ale już po chwili znów się uśmiechnęła, po czym pokazała mu ogonem, żeby ruszył za nią.
- Nie ma problemu, możemy zacząć od walki - rzuciła na początek, przechodząc przez Ciemny Szlak, a tym samym, wychodząc z obozu. Rozejrzała się i zerknęła na kocura, by zobaczyć jego reakcję. Lubiła obserwować reakcję terminatorów, którzy pierwszy raz wychodzili poza obóz. - Właściwie i tak zamierzałam cię spytać, co chciałbyś przerobić pierwsze, już raz się przejechałam na tym, że nie spytałam i nie skończyło się to dobrze - rzuciła, a jej wąsy drgnęły z rozbawieniem. To prawda, od sytuacji z Żądlącą Łapą zawsze wolała spytać - chyba że temat tego, co mogą zrobić z terminatorem, sam się jej nasuwał - jak z Kleszczową Łapą. Wydawał się jej na początku na tyle zagubiony i niepewny, że nie chciała od razu zasypywać go walką, czy polowaniem, tylko nieco się z nim przejść, o. - Więc mówisz, że miałeś nauki? Z Rabarbarową Łapą, tak? Nauczyłeś się na nich jeszcze czegoś? - zagadnęła.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#4
Gdy tylko przeszli przez Ciemny Szlak, Wieczór rozejrzał się wokół. Choć w jego oczach widać było zaskoczenie bliższe zainteresowaniu niż zdziwieniu, nie osiągnęło takich ogromnych rozmiarów jak u większości świeżo upieczonych terminatorów. Przez towarzyszące mu emocje bardzo dobrze pamiętał swój pierwszy i dotychczas jedyny wypad poza obóz. Wyszedł dokładnie w tym miejscu, a następnie skręcił na Błyszczące Głazy. Wieczór automatycznie spojrzał w tamtym kierunku i wpatrywał się przez kilka uderzeń serca. Wyraz jego pyska minimalnie się skrzywił lecz szybko powrócił do swojej chłodnej obojętności. Ponownie odwrócił się do swojej mistrzyni, czekając czy pójdą dalej.
- A co się stało? - zapytał zaciekawiony jej historią. Rozumiał, że pewnie każdy kociak od razu chciał zaczynać od walk czy polowań przez marzenia o byciu wielkimi wojownikami. W końcu tym ich karmiły matki i starsi - wyidealizowanymi opowieściami o honorowych herosach bez skaz.
- Hmmm… - zamyślił się na chwilę. - Rangi, ich prawa, człony oraz kto aktualnie pełni konkretne funkcje, miejsca w obozie, wszystkie punkty kodeksu oraz ich omówienie... To tyle. - Wyliczył wszystko, co pamiętał, a następnie szybko w głowie sobie powtórzył dla pewności. Raczej o niczym nie zapomniał, a jeśli jednak tak, to najwyżej wkrótce przerobi to z Wiewiórką jeszcze raz.
- A co jeszcze z teorii będziemy przerabiać? Granice i coś jeszcze? - zapytał zainteresowany tym, co mu pozostało. Jeśli niewiele, to może uda mu się dość wcześnie zakończyć trening. Zapewne nieźle by się uśmiał, gdyby jakoś udało mu się jeszcze przed Kałużową Łapą lub akurat mieć mianowanie wraz z nim. Zostać wojownikiem w tym samym czasie co kot, który chciał być jego mistrzem. Naprawdę zabawny byłby to widok.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#5
Westchnęła cicho, delikatnie kładąc uszy na boki, przypominając sobie pierwszy trening z Żądlącą. Teraz bardziej ją to śmieszyło, aniżeli martwiło, albowiem odkryła już jakie błędy popełniała, jako młoda i niedoświadczona wojowniczka, a jaki charakter miała Żądełko i teraz na pewno postąpiłaby z kotką inaczej.
- W skrócie - obraziła się na mnie, że chcę zacząć od teorii, więc skończyło się na gonieniu ją przez połowę terenów - rzuciła, uśmiechając się delikatnie na to wspomnienie, a równocześnie, delikatnie zawstydzona przez to, że nie potrafiła wtedy zapanować nad terminatorką. Nie, żeby teraz było lepiej, bo czasami miała wrażenie, że z Kleszczem nieszczególnie się dogadują, ale cóż, na pewno było lepiej, niż z kremową koteczką! - Na szczęście, skończyło się dobrze, a już następnego dnia byłyśmy polować - mruknęła jako zakończenie historii, opuszczając nieco wzrok. Jaka szkoda, że po tych paru następnych treningach kremowa zaczęła je ignorować, a potem wyszła z obozu i nie wróciła już do niego, huh. Na szczęście, niedawno wróciła i Wiewiórka miała nadzieję, że, no cóż, już nigdzie nie zniknie.
- Całkiem sporo! - przyznała z podziwem. - I pamiętasz to wszystko? - spytała dla pewności, bo kocur powiedział jej, że się tego wszystkiego nauczył z taką pewnością siebie, jakby faktycznie tak było! - Jeśli zaś chodzi o rzeczy teoretyczne, to właściwie nie ma tego za wiele. Ot, kodeks, rangi, te w klanie, czy najważniejsze koty w innych klanach, oraz właśnie granice. O wiele więcej jest praktyki - przyznała, zgodnie z prawdą zresztą. Gdy terminator zrozumiał kodeks, oraz wiedział już, kto pełni ważne funkcje w innych klanach, to właściwie, teorię miał już za sobą - bo rangi w klanie były dość logiczne, gdy się nad nimi pomyślało.
- W każdym razie, dochodzimy właśnie do Kociego Grzbietu - zaczęła po chwili, nosem wskazując wzgórze. - Będziemy się na nim spotykali, żeby na nim trenować, chociaż czasami będziemy się spotykać przy obozie, ale wtedy powiem ci to dnia poprzedniego, więc jeśli nic nie powiem - znaczy to, że spotykamy się tutaj, w porządku? Jest to dość blisko obozu, więc wierzę, że się nie zgubisz i nic cię nie napadnie - wyjaśniła, zerkając na kocura, czy przyjął to do wiadomości i czy nie ma żadnych oporów.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#6
Wieczór zaśmiał się cicho pod nosem na informację o wcześniejszej uczennicy Wiewiórczego Skoku. Czyżby tamta terminatorka miała na imię Uciekająca Łapa a potem Uciekająca Stopa?
- Nie zamierzałbym uciekać z takiego powodu -miauknął poważnie. Paradoksalnie do tej pory praktycznie starał się uciekać przed wszystkimi swoimi problemami nim stanął z nimi twarzą w twarz. Nie był zatem dobrym odniesieniem do sytuacji z terminatorką, ale raczej nie obraziłby się za zmianę kolejności w treningu.
- Mam całkiem dobrą pamięć. Dla pewności możemy pod koniec treningu zrobić powtórkę - zaproponował, grzecznie idąc za mistrzynią. Uważnie obserwował przemierzaną ścieżkę, aby zapamiętać ją jak najlepiej. Każdy zapach, każdy dźwięk, każdy obraz od razu lądowały w odpowiedniej szufladce w jego głowie. Na pytanie Wiewiórczego Skoku jedynie pokiwał twierdząco głową. Całkowicie akceptował fakt spotykania się poza obozem. Z pewnością był tu mniejszy tłok.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#7
Uśmiechnęła się wesoło.
- Mam taką nadzieję, niespecjalnie mam dzisiaj ochotę na przebiegnięcie połowy terenów - rzuciła, robiąc kręćka ogonem. No i wolałaby nie mieć powtórki z Żądlącą Łapą, która nie dość, że uciekała, to jeszcze się wykłócała i nazywała ją nudziarą, meh. A póki co Wieczór wyglądał na przeciwieństwo Kremowej kotki, jeśli chodzi o sprawianie problemów, co nieco ją ucieszyło. Póki co miała dość problematycznych terminatorów, a tak się składa, że trafił się jej Kleszcz, który był dla niej chodzącą zagadką, więc wolała, żeby trening z czarnym kocurem przebiegł o wiele spokojniej.
Kiwnęła głową. Skoro mówi, że wszystko to umie, to nie powinno być problemem, by po walce, w trakcie powrotu do obozu, spytała go o te rzeczy i przynajmniej będą mieć trochę mniej do przerobienia na treningu. Chwała kotom, które wymyśliły nauki i kociakom, które potrafią się na nich skupić i zapamiętywać takie hasła.
Po chwili doszli już na Kocie Grzbiety, a kotka rozejrzała się dla pewności, że nie zajęli właśnie ich jakiemuś innemu mistrzowi i jego terminatorowi, po czym usiadła, owijając przednie łapy ogonem.
- Zacznijmy może więc od tego, czy wiesz coś na temat walki? Cokolwiek? - zagadnęła.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#8
Czy on coś wiedział na temat walki? Kocurek zastanowił się przez chwilę. Ojciec jeszcze w żłobku powiedział kiedyś, że należy wykorzystywać swoje atuty, co też później uczynił w sparingu z jednym z braci. Wiedział, że nie jest zbyt silny, ale za to ma dobre zmysły, toteż w kryzysowych momentach używał nie tylko wzroku, aby uniknąć ataku, a on sam nie napierał na przeciwnika mięśniami. Wieczór postanowił powiedzieć o tym mistrzyni, chociaż nie mógł tego nazwać prawdziwą wiedzą teoretyczną.
- Wiem tylko tyle, by wykorzystywać swoje zalety zamiast uparcie próbować niemożliwego. Raz zorganizowałem sobie sparing z Skwarną Łapą jeszcze za czasów kocięcych. - wyjaśnił zgodnie z prawdą, siadając i schludnie układając całe swoje ciało. Przednie łapy równe i przyciśnięte do siebie, kark wyprostowany, sierść w miarę położona, a ogon szczelnie wokół owinięty. Syn Mysiego kroku nie zaliczał się do perfekcjonistów, ale ostatnimi czasy podświadomie starał się wyglądać nienagannie przy obcych, a w szczególności starszych. Cóż, w końcu poznał Wiewiórczy Skok ledwie poprzedniego dnia.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#9
Wysłuchała terminatora, szybko kiwając mu głową.
- To prawda. Jeśli jesteś szybki i zwinny, raczej nie opłaca się wykonywać typowo siłowych ataków, za to robić krótkie doskoki i szybkie uderzenia, zamiast rzucać się całym sobą na przeciwnika - wyjaśniła, przy okazji nieco podpowiadając mu co dominuje u niej, ale cóż, może nie zauważy, że mówiła konkretnie o sobie, a że tylko podała taki przykład. - Oprócz tego, warto pamiętać o słabych punktach, jak pysk, gardło, brzuch, pachwiny, czy oczy - wymieniła. - Podczas atakowania warto również pamiętać o wykorzystywaniu otoczenia - na przykład jeśli walka odbywa się przy wodzie, to chlapnąć nią w oczy przeciwnika, albo wykorzystać do tego samego celu piach, albo ustawić się pod słońce, by przeciwnik patrząc na ciebie, przy okazji wpatrywał się w słońce, które go oślepi - dodała. - Pytania? - spytała jeszcze, przekrzywiając delikatnie główkę i wpatrując się pytająco w czarnego. Jeśli żadnych nie miał - mogli przejść do praktycznej części treningu.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#10
Młody terminator słuchając zaczął przewiercać mistrzynię lodowatym wzrokiem. Była ona dość mała, chuda lecz smukła. Nie wyglądała na na tyle wychudzoną, by nie być zdolnym do walki, ale z pewnością nie należała do tych silnych. Domyślił się po jej parametrach, iż najpewniej w przykładzie nawiązała do własnego doświadczenia. Zdecydowanie miała mocne strony pośród pozostałych cech zamiast ogromnej siły. Szybko w pamięci zanotował sobie, jakiej taktyki potencjalnie używała wojownicza oraz gdzie najlepiej uderzać, aby odpowiednio mocno zranić. Oczywiście podczas treningów będzie starał się nie popełnić tego samego błędu, co podczas sparingu z Skwarkiem i bardziej uważać na własne pazury. Zaś o kwestii wykorzystywania otoczenia również nauczył się z owej walki. Jego brat wykorzystał w tamtym momencie sypką ziemię, aby oślepić czarnego kocurka, jednakże zawsze można próbować użyć także i innych rzeczy.
Wieczór nie odpowiedział, jedynie pokręcił przecząco głową na znak, że zrozumiał wszystko. Następnie jeszcze bardziej wbił wzrok w ciało rudej wojowniczki, mrużąc ślepia i domyślając się, że będzie chciała mu coś pokazać. Nie zamierzał przegapić żadnego jej ruchu, gdyż wszystko mogło stać się użyteczne.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#11
Gdy więc wyjaśniła mu wszystkie ważniejsze aspekty, a Wieczór nie miał żadnych pytań, kiwnęła krótko głową.
- Pamiętaj też, że na walkach treningowych nie używamy pazurów. Raczej nie chcemy, by jedno z nas zostało uziemione u medyka, co nie? - mruknęła niewinnie, po czym zwyczajnie, bez ostrzeżenia, rzuciła się w jego kierunku, celując łapami w szyję, chcąc tym jednym uderzeniem zbić kocura z tropu. Ciekawiła się, co zrobi w takiej sytuacji - wykona unik? Odpowie atakiem? Ciekawe, ciekawe!
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#12
Wieczór nie odpowiedział na przypomnienie, choć je dobrze usłyszał. Uważnie obserwował każdy ruch jej mięśni, toteż gdy rzuciła się na niego od razu bez uprzedniego demonstrowania jakichś ruchów bojowych, nie był zaskoczony. Miał bardzo dobrze rozwinięte zmysły, zatem zauważył, kiedy mistrzyni napięła odpowiednio łapy do szybkiego skoku z niewielkiej odległości. Nie był tak doświadczony jak ona i ponadto pewnie słabszy, zatem zrezygnował z jawnego ataku. Również rzucił się do przodu, jednakże on postanowił wykonać częściową śrubę i skręcić swoje ciało, aby prześlizgnąć się pod nią na grzbiecie i móc uderzyć tylnymi łapami w brzuch. Nie sądził, aby jego uderzenie mogło coś zrobić wojowniczce, ale miał nadzieję, że przynajmniej wytrąci jej ciało z równowagi, a to zawsze coś.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#13
O dziwo, zdążył zauważyć co się dzieje, jednak Wiewiórka nie miała czasu się nad tym zastanowić, już podczas lotu w stronę kocura. Ten w tym krótkim czasie zdążył wymyślić atak skierowany w jej stronę, a i równocześnie go wypełnić! Albowiem udał mu się on wyśmienicie! Podczas gdy Wiewióra leciała w jego stronę, ten również skoczył, wykręcając nieco swoje ciało, by wylądować pod nią i uderzyć ją tylnymi łapami, co ruda boleśnie odczuła, jako iż był to brzuch. Wylądowała niezgrabnie, gubiąc gdzieś jedną z przednich nóg i zaliczając na łapie bolesne zadrapanie. Odwróciła się najszybciej jak potrafiła, po czym bez zbędnych ceregieli sypnęła w stronę syna Mysiego Kroku piachem i nie czekając na to, czy wyszło - rzuciła się ponownie w jego kierunku, celując w to samo miejsce - specjalnie go nie zmieniała, chcąc zobaczyć co tym razem zrobi.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#14
Gdy tylko udało mu się odbić Wiewiórkę, szybko przeturlał się na łapy i minimalnie odwrócił głowę bokiem do mistrzyni, by zarejestrować jej kolejny ruch. Będąc całym ciałem do niej tyłem, chciał udać, że przypadkowo się przed nią odsłania i w przypadku jej ataku, wziąć ją z zaskoczenia. Jednakże zamiast od razu na niego skoczyć, kotka sypnęła piachem. Doznał uczucia deja vu. Obraz wyskakującego z piachu brata przemknął mu przez głowę. Szybko obrócił się w przeciwną stronę, aby uniknąć trafienia przy prawdopodobnym kolejnym skoku, ale jednocześnie uniósł lewą łapę, by korzystając z pędu ciała, móc uderzyć w bok rudej wojowniczki. Nie wiedział, czy trafi w bok pyska, barku, brzucha czy innej części albo czy w ogóle mu się uda, ale chciał spróbować. Po to są treningi.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#15
Na szczęście wojowniczki, piach dosięgnął celu, na chwilę oślepiając kocura, który przez to, że nie widział dokładnie, nie był w stanie odpowiednio wymierzyć swojego ataku, który wykonał przy odskoku i tylko musnął bok kotki, która... Nie można powiedzieć by trafiła idealnie, ale zahaczyła jedną łapą o szyję kocura, który w zasadzie słabo to odczuł, nawet jeśli było to jedno z wrażliwych miejsc.

Ruda odwróciła się natychmiast po wykonanym ataku i ugięła delikatnie łapy, napinając wszystkie mięśnie, tym razem nie wykonując żadnego ataku i czekając na ten, który miałby zainicjować Wieczór, gotowa w każdej chwili zrobić unik. Miał całkiem ciekawe pomysły, więc hej, niech pokaże na co go stać!
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości