Logo Artemidy
Trening Wieczornej Łapy
#16
Po nieudanej akcji Wieczór postanowił skorzystać z przerwy od ataków mistrzyni i nieco otrzepać się z resztek piachu. Wojowniczka najwyraźniej chciała, by to on teraz rozpoczął kolejne starcie, gdyż pozostała w miejscu. Młody terminator szybko rozejrzał się po okolicy, jednakże nie zauważył żadnych drzew, krzewów czy luźnych gałęzi, które mógłby ewentualnie wykorzystać do ataku. Wszędzie był jedynie piach, kamienie, ziemia i oklapnięta trawa, czekająca na odrodzenie w Porze Młodych liści. Powolnym krokiem zaczął okrążać kocicę, uważnie obserwując każdy jej ruch oraz otoczenie wokół niej. Jednocześnie intensywnie zastanawiał się, czego użyć wobec przeciwniczki. Była od niego szybsza, silniejsza i zręczniejsza. Nie wiedział, czy zmysły też miała ostrzejsze od niego, ale zawsze mogła spróbować to nadrobić doświadczeniem. On nie znał się na walce, toteż nie miał gotowych odpowiedzi, co zrobić w walce na otwartym terenie z lepszym od siebie przeciwnikiem.
Jeśli w pobliżu wojowniczki znajdował się kamień na tyle duży, by kot jego wielkości mógł się od niego odbić, zauważył go. Następnie nagle zerwał się szybkim biegiem na Wiewiórczy Skok, jednakże w ostatniej chwili skręcił i skoczył na owy kamień, by zdezorientować przeciwniczkę oraz odbić się od niego i rzucić na mistrzynię.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#17
Faktycznie, teren był dość równinny, jednak znajdowało się na nim parę mniejszych, czy większych kamieni. Jednak ruda nie zwracała na nie większej uwagi, kamienie to kamienie, nie? Nie przypuszczała jednak, że atak nadejdzie stamtąd! Ale, od początku. Wojowniczka cały czas była przygotowana na atak, co można było zobaczyć, gdy wpatrywała się uważnie, prawie bez mrugnięcia okiem, w stronę Wieczora, napinając wszystkie mięśnie, by być w gotowości. Dlatego, gdy terminator rzucił się w jej stronę gotowa była odskoczyć w ostatnim momencie i zastosować szybki atak, jednak ten nagle skręcił, co faktycznie zdezorientowało nieco córkę Rudzikowego Ognia, która zmarszczyła znacząco brwi i obejrzała się na kocura, który właśnie w tej chwili skakał w jej stronę. Tylko szybki refleks uratował ją od bolesnego zderzenia z kocurem, albowiem udało jej się odskoczyć. Niemniej, atak Wieczora powiódł się, co ruda boleśnie odczuła na swoim boku, gdy to jego łapy się z nim zderzyły, gdy ta była w trakcie odskoku.

Wojowniczka odetchnęła z ulgą, że udało jej się zastosować choć minimalny unik i uniknęła największych boleści z planu kocura płynących. Uśmiechnęła się jednak szeroko, zadowolona z pomysłowości kocura. Albowiem kompletnie, nigdy, nie spodziewałaby się tego, że wykorzysta otoczenie aż do tego stopnia! Nie rzucił piachem, nie odwrócił się tak, by patrzyła na słońce - nie, wziął jej słowa do serca, ale w zupełnie inny sposób! Była z niego dumna.
Niemniej, po tym ataku stali blisko siebie, co ruda od razu spróbowała wykorzystać, próbując rzucić się na Wieczora i uderzyć w jego bok, by go wywrócić.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#18
Byli blisko, za blisko. Młody terminator spróbował od razu się skulić i odturlać na pewną odległość. Nie spowodowało to żadne zauważenie ruchu ze strony kotki czy tym podobne. Nie spostrzegł nic. Nie wiedział też o jej zamiarach. Jednakże faktem było, że słabszy przeciwnik znalazł się blisko niej, co dawało jej świetną okazję do mocnego ataku. Na jej miejscu bez wahania starałby się wykorzystać tę szansę. I właśnie to sprawiło, że postanowił od razu zwiększyć dystans, nawet jeśli wojowniczka zaniechałaby kontrataku. Niestety był od niej wolniejszy, a ciało i wytrzymałość Wieczora nie tak dobrze wyćwiczone. Dopiero co rozpoczął trening. Mógł przez to nie zdążyć ze swoim unikiem i nie byłoby to nic dziwnego, gdyby rzeczywiście tak się stało.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#19
I, cóż można powiedzieć - ze względu na to, że Wiewiórka i Wieczór stali dość blisko siebie, udało jej się naprzeć na bok kocura, który zamierzał się właśnie odturlać i przez to... Cóż, można powiedzieć że faktycznie się odturlał, tylko bardziej dzięki jej pomocy, albowiem uderzyła ona barkiem o jego bok, przez co ten zachwiał się i faktycznie wywrócił.

- Huh, dobra, starczy! - mruknęła po chwili, albowiem nie wiedziała jak kocur, ale ona zdążyła się trochę zmęczyć. Skinęła z aprobatą głową. - Bardzo podobała mi się ta walka, wiesz? Byłeś naprawdę pomysłowy, jeśli chodzi o niektóre ataki, jak ten początkowy, czy ten z odbiciem się od kamienia, nie wpadłabym na to, gratulacje! - pogratulowała kocurowi.
Mówiąc to usiadła, by nieco odsapnąć po treningu i zagadnęła:
- Skoro już walkę mamy za sobą, to powiedz mi, co wiesz o poszczególnych rangach w klanie? - zagadnęła, owijając ogon wokół przednich łap i delikatnie przekrzywiając głowę.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#20
Słowa mistrzyni bardzo ucieszyły młodego kocura, jednakże nie odpowiedział. Skinął tylko głową na znak wdzięczności i również usiadł, próbując uspokoić oddech. Walka może nie była długa, ale jak na pierwszy raz dość męcząca. Gdy mu się udało, zaczerpnął więcej powietrza, szykując się na dłuższy monolog.
- Rangi to: Przywódca, Zastępca Przywódcy, Medyk, Wojownicy, Terminatorzy w tym Terminator Medyka, Matki, Starszyzna i Kocięta. Przywódca jest odpowiedzialny za cały klan, wydaje najważniejsze decyzje, prowadzi ceremonie i inne klanowe zebrania, ma dar 9 żyć. Zastępca organizuje patrole i rządzi klanem pod nieobecność przywódcy, po jego śmierci zastępca automatycznie przejmuje jego pozycję. Medyk jest odpowiedzialny za zdrowie klanu oraz kontakt z Gwiezdnym Klanem, a oprócz kodeksu wojownika obowiązują go też inne specjalne zasady, jak na przykład brak partnera i niemożność założenia rodziny. Wojownicy są odpowiedzialni za bezpieczeństwo oraz nakarmienie klanu, chodzą na patrole, polują i kształcą terminatorów na wojowników. Terminatorzy przechodzą trening na wojowników, który zaczynają w wieku 6 księżyców, jeśli maja kompetencje to także polują i chodzą na patrole oraz uczestniczą w walkach. Mogą brać kocięta na nauki i pomagają starszyźnie. Terminator Medyka oprócz zwykłego treningu przechodzi jeszcze ten specjalny, aby nauczyć się ziół oraz jak leczyć. Matki są zwolnione z obowiązków wojowników na czas opieki nad kociętami. Są odpowiedzialne za ich bezpieczeństwo i wychowanie. Starszyzna to doświadczeni byli wojownicy, którzy osiągnęli wiek pozwalający im na zasłużony odpoczynek. W razie potrzeby mogą pomóc w obronie obozu i opowiadają kociakom historię klanu. Kocięta jako że są za młode, nie mają właściwie żadnych obowiązków, jednakże nie mogą wychodzić z obozu. - wyrecytował z pamięci tyle, ile zapamiętał z nauk czy obserwacji klanu. Po chwili jednak postanowił dorzucić coś jeszcze. - Przywódcą jest Czerwona Gwiazda, Zastępcą Ćmi Zmierzch, a Medykiem Księżycowy Pył, Barwna Łapa to jej terminator.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#21
Wysłuchała uważnie terminatora, próbując wyłapać wszelkie nieścisłości, jakie być może by się pojawiły w trakcie jego monologu. I, takie też się momentami pojawiły, może niekoniecznie nieścisłości, ale miała jeszcze parę zdań w zanadrzu, o których terminator mógł po prostu zapomnieć, a ona teraz chciała mu o tym przypomnieć, żeby na pewno był tego w przyszłości świadom. Ot.
- Wyśmienicie - pochwaliła czarnego, a jej pysk rozjaśnił delikatny uśmiech. - Pamiętaj też, że medyk uczy się również kodeksu medyka, nie tylko wojowniczego, a zastępca oprócz tego nadzoruje w jakimś stopniu treningi. Co zaś się tyczy jeszcze rang medykowych - jest również pomocnik medyka, którym zostaje wytrenowany terminator, kiedy w klanie nadal jest poprzedni medyk. A co do matek - nie każda, czy nie każdy, ma kociaki. Niektóre kotki... Tudzież kocury, nie zostają nimi bo spodziewają się młodych - czasami są nimi całe życie, albowiem nie czują się w pełni gotowi, by być wojownikami, z różnych powodów - wyjaśniła, w połowie nieco się zakręcając, gdy zdała sobie sprawę, że cóż, znając Trzaskającego Mroza, głupio jej mówić o matkach jako tylko o kocicach, chociaż kocury-matki zdarzały się nad wyraz rzadko! Może raz na parę pokoleń. - No i kociaki mogą mieć nauki, ale wspomniałeś o tym przy okazji terminatorów - tu przerwała, żeby jeszcze chwilę się zastanowić, czy to wszystko, ale uznała że chyba tak, więc korzystając z tego, że kociak wspomniał jeszcze o tym, kto u nich pełni główne rangi, to wstając już, by powoli wracać do obozu, spytała jeszcze:
- A w innych klanach? Jak to wygląda?
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#22
Wiele z tego, co dopowiedziała Wiewiórczy Skok, czarny terminator wiedział, jednakże nie sądził, że musi zawrzeć to w tej jednej wypowiedzi. Myślał, że mistrzyni będzie go dopytywać o poszczególne szczegóły, ale nie zgłosił żadnych uwag odnośnie jej metody. Pokiwał głową na znak zrozumienia, a gdy padło kolejne pytanie, zamyślił się na chwilę.
- Hm... Jeśli chodzi o same rangi i obowiązki, to podejrzewam, iż są takie same lub podobne. Skoro Gwiezdny Klan dał wszystkim klanom kodeks, to pewnie i kodeks medyka oraz inne zasady, a w tym właśnie rangi. Dla Gwiezdnych jesteśmy równie ważni, więc nie ma potrzeby, aby wprowadzać różnice w tej kwestii. - miauknął spokojnie pewien swego. Niezachwianie wierzył w Gwiezdny Klan oraz jego dobro. Tak samo jak uwierzył, że dla każdego mają jakąś misję. - Niestety nie wiem, kto piastuje najważniejsze pozycje w innych klanach. - Dodał, nie wstydząc się swojej niewiedzy. Nie miał tego na naukach ani nie odwiedził też starszych, by o to zapytać. Raczej interesował się przeszłością i przywódcami własnego klanu niż innych. Przekrzywił głowę, wpatrując się chłodnym lecz przyjaznym wzrokiem w rudą wojowniczkę, oczekując na jej odpowiedź.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#23
Och, nie spodziewała się aż takiej odpowiedzi, aczkolwiek uśmiechnęła się delikatnie i krótko kiwnęła głową, że się z nim zgadza. W każdym innym klanie ogólne zasady wyglądały tak samo, to prawda, i każdy z nich miał jednych Gwiezdnych, nie było dla nich podziału na klany.
- W takim razie, opowiemy sobie o nich następnym razem, co ty na to? Kiedy będziemy poznawać granice. Nie chcę już teraz tutaj mieszać - rzuciła luźno. - Opowiemy sobie też wtedy o kodeksie, skoro już go znasz, pozwiedzamy granice, a do tego czasu, trochę poćwiczymy walkę. Nie mamy się gdzie spieszyć - dodała. Faktycznie, do jakiejkolwiek ceremonii, na której Wieczór mógłby być mianowany, trochę im brakowało. Więc nie chciała też niepotrzebnie się spieszyć, żeby nie mieszać kocurowi w głowie. Póki co znał wszystkie rangi, ich obowiązki i, oczywiście, umiał walczyć i to bardzo pomysłowo.

/Jeśli Wieczór nie ma pytań, możesz zacząć nowy dzień. uvu
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#24

Zakładam, że minęło jakieś pół księżyca od poprzedniego treningu, czyli jeszcze przed śmiercią Pierzastej. I przepraszam, że tak długo tutaj nie odpisywałem.


Czarny terminator z niecierpliwością oczekiwał kolejnych treningów z rudą mistrzynią. Bardzo mu się podobał pierwszy dzień z Wiewiórczym Skokiem i zastanawiał się, jakiej kolejnej rzeczy wkrótce go nauczy. Nie minął nawet księżyc, gdy wojowniczka podeszła do Wieczornej Łapy i umówiła się z nim na kolejny dzień.
Zatem kocur grzecznie czekał rankiem w umówionym miejscu. Z ekscytacji trochę ciężko mu było usiedzieć w jednym miejscu, ale jedynie ograniczył się do przebierania przednimi łapkami i zatapiania pazurów w podłożu. Może tym razem przejdą się po granicach i omówią techniki polowań. Miał tylko nadzieję, że mistrzyni nie dowiedziała się o jego samotnej wizycie na granicy z Klanem Gromu i spotkaniu z Króliczym Susem. Zgarbił się nieco, jakby spodziewał się, iż zza rogu wyskoczy wściekła wojowniczka i da mu łapą po uszach. Owszem, postąpił głupio, spacerując po terenie, gdy nie znał jeszcze jego granic, ale nie spodziewał się, że zajdzie aż tak daleko. Cóż, cieszył się, że przypadkowo nie wtargnął w pełni na terytorium obcego klanu, bo mogłyby wyniknąć z tego nieprzyjemne konsekwencje dla wszystkich Rzeczniaków. Wieczór jeszcze szybko przylizał paroma ruchami sierść na piersi, nim pojawiła się sama Wiewiórczy Skok.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#25
Na szczęście dla Wieczora - faktycznie się nie dowiedziała. Znaczy, nie żeby miała zamiar na niego jakkolwiek krzyczeć, że tam był, ot, bardziej by się zmartwiła, że szlajał się nie wiadomo gdzie, gdy tak właściwie nie wiedział gdzie kończą się granice ich klanów. Na szczęście - właśnie to Wiewiórka miała dzisiaj w planach; zwiedzać. Chyba że Wieczór zarządziłby inaczej, to wtedy w porządku, mogliby porobić coś innego.
Gdy doszła na miejsce ich spotkania, z zadowoleniem zauważyła, iż Wieczór już na nią czekał. Gdy więc tylko zerknął w jej stronę, pokazała mu już z daleka, by do niej dołączył, a po chwili ruszyła przed siebie, w kierunku pierwszej z granic, którą chciała dziś obejść.
- Mam nadzieję, że nie będzie ci przeszkadzało, że dzisiaj postanowiłam oprowadzić cię po granicach? - zagadnęła, bo zawsze wolała mieć zgodę swojego terminatora, nim postanowiła coś wdrożyć na treningu. - Chyba że wolisz coś innego, jak polowanie, czy łowienie - dodała na wszelki wypadek, gotowa w każdej chwili zmienić plany.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#26
Kiedy zerknął w stronę mistrzyni, ta dała mu znak, aby dołączył, toteż szybko truchcikiem zbliżył się do rudek wojowniczki, a następnie posłusznie za nią podążył. Nie miał nic przeciwko zwiedzaniu granic, a nawet rozważał zaproponowanie, aby właśnie to tego dnia zrobili. Zatem ucieszył się na wieść, iż Wiewiórczy Skok pomyślała o tym samym.
- Nie, nie będzie, bardzo mnie cieszy ta opcja. - odpowiedział radosnym tonem i uniósł wysoko ogon, na znak zadowolenia. Miał nadzieję, że dowie się tego dnia wielu ciekawych informacji. Zaczął się nawet zastanawiać, czy opowie mu także, kto dzierży jakie stanowiska w innych klanach, jak wspominała na poprzedniej sesji treningowej.
- A może zajmiemy się polowaniem w drodze powrotnej, jeśli jest taka możliwość? Nie sądzę, aby ilość nowych wiadomości stanowiło dla mnie problem, a zawsze to o jeden krok do przodu. - podsunął kotce. Choć na razie spędził z nią mało czasu, to jednak to lubił, więc chętnie przedłużałby trening w nieskończoność. Jednakże pragnienie bycia przydatnym dla klanu pchała go, by nauczył się wszystkiego jak najszybciej i został już wojownikiem. Mógłby wtedy wspomóc klan poprzez polowania oraz kształcenie kolejnych pokoleń. Ponadto może Mysi Krok, która zapewne obserwowała go z Srebrnej Skórki, a także i Czerwona Gwiazda, do której czuł sympatię, jak do własnej babki, byłyby z niego dumne.

But in my head
I am still there
I can still feel you
Breathing slow
I've known this dream
for a long time
[Obrazek: dGzrqjr.gif]
All alone
I feel your breath
I hear your whispers
Dark like storms
Telling me, "Dear,
I'll never leave your mind."


LVL 2 60 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#27
Uśmiechnęła się ciepło, słysząc że kocurowi ani trochę nie przeszkadza to, co na dzisiaj zaplanowała. Raczej nie miała w zwyczaju na siłę szukać tematu treningu, często zostawiając wybór terminatorowi - tym razem jednak miała konkretny plan, bo jednak ostatnio mieli praktykę walki, więc teraz uznała, że czas na teorię. A na pytanie odnośnie polowania nie zastanawiała się długo, tylko od razu pokiwała głową, że się zgadza - czemu nie! Faktycznie, dzięki temu Wieczór szybciej da radę z najważniejszą częścią treningu, a potem będą mieć więcej czasu przed jego mianowaniem, na mniej znaczące rzeczy - jak pływanie czy łowienie.
- Jasne, czemu nie, jeśli jeszcze będziesz mieć siłę - zażartowała. To prawda, że chodzenie po granicach było dość męczące, bo trochę do przejścia mieli, ale zawsze mogli się ograniczyć do mniejszej ilości granic. No, chyba że Wieczór da sobie radę, to wtedy już kompletnie nie miała nic przeciwko.
- Po drodze możemy omówić teorię, a jak będziemy wracać zostanie ci praktyka - podsumowała. - A tymczasem możesz mi powiedzieć co pamiętasz z kodeksu - zagadnęła, pamiętając że terminator mówił, iż miał to na naukach. Mieli chwilę czasu, nim dojdą do granicy, więc cóż, mogli porozmawiać o innych rzeczach.
[Obrazek: VuBTvl6.png]
LVL 6 235 / 500
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości