Logo Artemidy
Trening Migoczącej Łapy
#1
Z tego co pamiętał, Węgorzowy Grzbiet kiedyś, bardzo dawno temu, mówił mu, że miał nauki i trening z tym samym kotem. Orlika spotkał inny los i jako kociak łykał wiedzę od Borsuczego Futra, a jako terminator – od Fiołkowego Świtu. Jaka szkoda, że z wymienionych ostał się tylko ten ostatni, do tego i z nim buremu pogorszył się kontakt. Nie miał pojęcia, jak wyglądają nauki i szkolenie z tym samym wojownikiem z perspektywy uczonego, jednak z perspektywy nauczyciela-mistrza zdawało się to całkiem wygodne. Wiedział, co terminator przerabiał na naukach, do tego miał już jakieś pojęcie o jego wiedzy. Wystarczyło tylko sprawdzić, co zostało mu w głowie.
Na ceremonii nakazał czekać Migotkowi następnego dnia o górowaniu słońca przy stosie zwierzyny. Jakiś czas temu wrócił z polowania z matką, ale teraz był zupełnie wolny i jego myśli zajmował jedynie młody terminator. Poszedł w umówione miejsce, mając nadzieję, że zobaczy go albo czekającego, albo nadchodzącego. Nie zbeształby go specjalnie za spóźnienie, choć z pewnością byłoby miło, gdyby zjawił się punktualnie. Tak czy siak, jeśli kocurek już był na miejscu, przywitał go od razu, a jeżeli jeszcze nie przyszedł, wojownik cierpliwie zaczekał, a zaczął rozmowę dopiero, kiedy ten przybył.
— Cześć, Migocząca Łapo. Jak tam pierwszy dzień jako terminator? — Nie wstawał jeszcze. Siedział tuż obok kocurka, a jeżeli ten najpierw stał, zachęcił go ruchem ogona, żeby klapnął tuż obok. Choć miał zamiar wyciągnąć go poza obóz, czuł pewien strach na myśl, że nie dość, że będzie tam bez kogoś, kto czuje się na terenach pewniej, to jeszcze odpowiedzialność za Migotka będzie spoczywała właśnie na nim. Nie chciał dziś pokazywać mu granic, ponieważ chciał się do tego lepiej przygotować, lepiej oswoić z myślą, że być może nie będzie w stanie ochronić terminatora przed porwaniem przez dwunogów – na dzisiaj zaplanował krótki spacer po okolicy obozowiska. Na granice jeszcze przyjdzie czas; może pokaże mu je podczas nauki polowania. Na razie odwlekał chwilę wyjścia z obozu tak długo, jak tylko się dało, ale to bez różnicy. Dziś będą głównie sobie gadać.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#2
Zgodnie z wczorajszym poleceniem, Migotek poszedł rozejrzeć się po Ciepłych Skałkach. Oczywiście przez cały czas wiedział, że to tam będzie musiał się przenieść. Z jednej strony strasznie się cieszył — wreszcie się uwolni spod hałasu w kociarni, a z drugiej czuł, że będzie czuł się strasznie samotnie. Miejsce te znajdowało się bardzo daleko od kociarni, gdzie Zwinna Łapa dotychczas przebywała. Nie wiedział jak przygotować legowisko, więc po prostu położył się w jakimś miejscu z dala od reszty Terminatorów. Uznał, że o ile zostanie mu trochę czasu po treningach, to sukcesywnie będzie tworzył swoje miejsce na czas, dopóki nie pozostanie wojownikiem.
Z wielkim poczuciem pustki obudził się, jak słońce już świtało, brakowało mu bliskości całej reszty rodzeństwa. Wiedział, że skoro są w tym samym wieku, to wciąż będzie z nimi spędzał dużo czasu. Mimo tego czuł się dziwnie — cóż, będzie musiał się przyzwyczaić. Jeszcze nim przyszedł czas na umówione spotkanie z jego mistrzem, wpadł do Zwinnej Łapy oraz Pszenicznego Grzbietu, których uspokoił, że świetnie sobie radzi w nowym legowisku.
Kiedy słońce zbliżało się do szczytowania, powoli poszedł w stronę stosu ze zwierzyną. Ku jego zdziwieniu wojownik już czekał na miejscu. Spojrzał jeszcze na słońce i zdał sobie sprawę, że mógł pomylić początek z końcem.
— Przepraszam, jeśli się spóźniłem — mruknął aż zbyt entuzjastycznie. Następnie zachęcony przez mistrza, usiadł przy nim. — Dzień Dobry, Orlikowe Pióro!
Mimo że tego nie okazywał, był ciekawy co będą dzisiaj robić. W głębi serca miał nadzieje, że zostaną w obozie — wolał nie być rzucany na głęboką wodę, od razu wychodząc na dalekie wędrówki. Oczywiście był ciekawy dalszych terenów ich klanu, ale miał wrażenie, że nie zna samego obozu wystarczająco dobrze. W każdym razie uśmiechnął się, czekając na propozycję (albo polecenie) mistrza.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#3
Nie czekał na czarnego zbyt długo, a nawet jeśli przyszłoby mu siedzieć w samotności jeszcze trochę, z pewnością nie straciłby cierpliwości, bo tej miał w zanadrzu dosyć sporo. Nie czuł się jeszcze bardzo pewnie w roli mistrza – był nim dopiero od wczoraj. Trening z Migotkiem będzie więc czymś w rodzaju eksperymentu, chociaż wojownik na pewno postara się przeprowadzić szkolenie tak dobrze, jak tylko będzie umiał.
— Nic się nie stało, jesteś na czas — odpowiedział, uśmiechając się lekko. Słońce dopiero wspinało się na najwyższy punkt nieba, więc wszystko było w porządku. Podobało mu się tylko, że nie przyszło mu szkolić jakiegoś dominującego zarozumialca; bardzo prawdopodobne, że taki dosyć szybko wszedłby mu na głowę. — Co powiedziałbyś na małe powtórzenie z rang? Chciałbym zobaczyć, ile zostało ci w głowie — przeszedł do rzeczy, myśląc, że właśnie to byłoby dobre na wdrożenie kocurka w trening. Nie był w tym zupełnie zielony, ale powinien dowiedzieć się czegoś nowego. W końcu nie zdążyli przerobić wszystkich klanowych stanowisk. — Spróbuj wymienić mi wszystkie rangi, dodając wszystko, co o nich wiesz, na razie po jednej. Ja spróbuję to trochę rozszerzyć, dobrze? — miauknął ciepło. Miał nadzieję, że terminator zrozumie, co miał na myśli. Na razie nie dawał sygnałów do wstania. Przy stosie zwierzyny nie znajdowało się teraz wiele kotów, więc gwar nie przeszkadzał im w rozmowie.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#4
O, czyli jednak się nie spóźnił. Już zaczynał narzekać na to, że zbyt długo rozmawiał z rodzicami i na to, że mógł im powiedzieć o tym, że jest umówiony na trening. Jeżeli Orlikowe Pióro mówił, że wszystko jest dobrze, to tak jest. Ucieszył się, na tę myśl – chyba nikt nie chciał zaczynać treningów od takiego wielkiego błędu.
— Może być — spokojnie odpowiedział. Taka powtórka dobrze mu zrobi, a przy okazji rozszerzy swoją wiedzę o rangach. Wyprostował się i zamyślił – nie wiedział od kogo zacząć. Rang było tak dużo, a mu akurat wszystkie informacje wleciały do głowy. No cóż, to jest powtórka, więc i tak musi powiedzieć wszystko, co wie. Uznał, że zacznie od rangi, która się ostatnio zmieniła. Przez mamę i na naukach był uczony, że Przywódcą jest Malinowa Gwiazda, a na wczorajszej ceremonii wszystko się zmieniło. Dowiedział się, że zaszła zmiana i zarówno kocica, jak i jej zastępca nie sprawują już tej funkcji. — No to zacznę od przywódcy. Nie wiem, jak to się stało, ale zmienił się od naszych nauk, teraz jest nim Porywista Gwiazda. Ma dziewięć żyć i przewodzi klanem — zamyślił się, chcąc wgłębić się w dalsze szczegóły. — Ma właśnie więź z Gwiezdnymi, dzięki której dostał te życia, dzięki temu może nadawać imiona terminatorom oraz wojownikom. Poza tym na przykład przyjmuje koty do klanu — dokończył, ostatnie zdanie mówiąc nieco ciszej.
Skończył mówić i lekko się skrzywił dlatego, że przypomniało mu się to wszystko z Dwunożnymi i powracaniem do klanu. Otworzył jeszcze lekko usta, jakby chciał coś powiedzieć, ale po chwili poddał się z myślą, że jednak nie ma nic do dodania. Miał nadzieję, że dobrze zrozumiał mistrza i dobrze wszystko opisał.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#5
O tak, dla Migotka, który wtedy był jeszcze kociakiem, a więc nie umiał polować – i nie został zaproszony na zebranie, bo Malina jasno zaznaczyła, że mają przyjść dorośli, używając innego komunikatu – zmiana władzy musiała się wydać bardzo raptowna. Nie wiadomo, czy wieści zdołały dotrzeć do kociarni wcześniej, niż nowy przywódca do obozu. Nastawił uszy na baczność, by kocurek nie mógł mieć wątpliwości, czy mistrz go słucha, do tego co jakiś czas pręgowany kiwał głową, ewentualnie potwierdzał słowa czarnego pomrukiem.
— Masz całkowitą rację. Jak pewnie zauważyłeś, przywódcy zawsze mają imię z członem Gwiazda. To na cześć Gwiezdnego Klanu. No, i przywódcą zostaje poprzedni zastępca — dodał tylko. Podejrzewał, że terminator po prostu zapomniał teraz tego powiedzieć, bo ogólnie z pewnością to wiedział. Wojownik pomyślał, że można by też wyjaśnić mu, jak zmienili się rządzący. Nie zareagował emocjonalniej na ostatnią uwagę, bo była zupełnie na miejscu, a on wtedy na naukach wypluł to z siebie na tyle, by zignorować teraz drganie powieki. — W przeddzień ceremonii Malinowa Gwiazda zwołała zebranie, na którym zrzekli się z Sokołem swoich rang. Mianowała zastępcą właśnie Porywisty Wiatr, a po tym poszli na do Szepczącej Sadzawki po dziewięć żyć. W wyprawie uczestniczyła Malina, Porywisty, Gwieździsta Łapa oraz Lawendowy Kwiat. — Nietrudno było to zapamiętać, gdyż działo się przed ledwo paroma dniami. Miał nadzieję, że teraz trochę rozjaśni to wszystko Migotkowi w głowie. Miał pełne prawo, by wiedzieć. Nie odzywał się już, ale dał terminatorowi znak, żeby przeszedł do kolejnej rangi.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#6
Przytaknął i pokiwał ochoczo głową w odpowiedzi. Tak, to wszystko było dla niego jasne, po prostu w tamtej chwili kompletnie wyleciało mu z głowy.
— Szybko wrócili — zauważył, myśląc o wyprawie wojowników z klanu do Szepczącej Sadzawki. Musiało to oznaczać, że nie jest ona zbyt daleko. Teraz rozjaśniło się, dlaczego tak właściwie nic nie wiedział o zmianie przywódcy. Zebrania raczej nie były dla kociaków, a nikt mu wtedy nie powiedział, co tam się działo. Starał się zapamiętać imiona wojowników, którzy poszli do Sadzawki. Uważał, że jeśli towarzyszyli przyszłemu przywódcy w drodze do tak ważnego miejsca, to sami musieli pełnić dosyć wysoką rolę w klanie.
— Porywista Gwiazda wybrał wczoraj na zastępcę Lawendowy Kwiat. Ach, ona była na tej wyprawie! — spostrzegł po chwili. Wcześniej, kiedy mistrz opowiadał mu o podróży do Szepczącej Sadzawki, nie skojarzył, że to ona jest teraz Zastępcą. — Wcześniej był Sokoli Cień... Zastępca zajmuje się organizowaniem patroli oraz doradza Przywódcy. Jeśli Przywódca straci swoje wszystkie życia, Zastępca przejmuje jego funkcję — powiedział na koniec, teraz już pamiętając o fakcie zostawania nowym przywódcą.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#7
— Tak, to chyba nie aż tak daleko — zgodził się z kocurkiem. Widział po jego oczach i mimice, że wszystko zrozumiał. W głębi serca ucieszył się, że jego tłumaczenia zdają się docierać do terminatora; na razie dotyczyły tylko bieżących wydarzeń, ale przecież będzie mu trzeba wyjaśnić też kodeks, zasady polowania, zasady walki.
— Dokładnie tak. Zastępca powinien też razem z przywódcą dbać o porządek, aby nie dochodziło do ostrzejszych sprzeczek między klanowiczami. Jeśli przywódcy zdarzyłoby się zachorować, a wydarzyłoby się coś ważnego, zastępca mógłby na jakiś czas przejąc jego funkcje. Myślę, że pamiętasz, że zastępca mógłby mianować tylko terminatorów, a wojowników nie — uzupełnił, uśmiechając się ciepło. Podobało mu się, że Migotek zapamiętał bardzo dużo z tego, co usłyszał na naukach. Jeśli jego pamięć będzie dalej pracować tak sprawnie, może zostanie wojownikiem jako pierwszy z rodzeństwa? — Świetnie ci idzie, Migocząca Łapo. Przejdźmy do kolejnej rangi — poprosił. Ktoś z boku mógłby dojść do wniosku, że Orlik zbyt się uniża w stosunku do własnego terminatora, ale on wolał zachować ton delikatnej uprzejmości, aby nie zniechęcać ani nie zrażać do siebie kocurka. Nie czuł specjalnej potrzeby akcentowania, że to on jest tu mistrzem. Tak naprawdę, to nie czuł się nim tak do końca, bo jeszcze nie zdążył przyzwyczaić się w pełni do niespodzianki od Zrywka.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#8
Tak strasznie się cieszył, że jego mistrz nie jest kimś bardzo wrednym czy się wywyższającym. Oczywiście nie miał podstaw, by myśleć, że jakikolwiek kot byłby aż taki, nikt mu bowiem nie opowiadał swoich historii z mistrzami. Miał wrażenie, że Orlikowe Pióro bardzo dobrze do niego pasuje. Nie był wkurzający ani zbytnio energiczny. Zdawał się nie robić zbyt dużych problemów z błędów, które Migotek czasem popełniał. To wszystko coraz bardziej doprowadzało go do wniosku, że Porywista Gwiazda musiał się im przyglądać. Albo może to jego mama, Zwinna Łapa wszystko wypaplała? No nie, to byłoby niezłe – pomyślał. Miał nadzieję, że jednak ten jego cały spokój nie irytował Orlikowego Pióra. W końcu nie był w stanie wiedzieć co myśli o nim mistrz.
Na myśl o większych sprzeczkach od razu przypomniał sobie o kłótni dwóch kotek na ceremonii. Wiedział, że zarówno Gwieździsta Łapa, jak i Irysowy Zmierzch zapadną mu na długo w myślach. Jego ceremonia mimo tego, że nie ekscytował się nią tak bardzo, jak inni, była dla niego dosyć ważnym momentem w życiu. Do tego został na niej mianowany nowy zastępca. Takich rzeczy po prostu się nie zapomina!
Przytaknął, ponieważ pamiętał, że zastępca może mianować tylko terminatorów. Wiązało się to bodajże z więzią z Gwiezdnym Klanem, której on nie miał.
— A medyk już może mianować wojowników — dodał, a kiedy wojownik zachęcił go do dalszego opowiadania, uznał, że w sumie nie byłoby to złym pomysłem, by powiedzieć coś o medyku. — Klanową medyczką jest Lśniąca Sadzawka i ma ona — zająknął się. Akurat tego niezbyt dobrze pamiętał, bał się, że pomyłka w tym momencie byłaby wielkim błędem. Wiedząc, że już z tego nie wybrnie, strzelił w odpowiedź, która wydawała mu się dosyć rozsądna — dwóch uczniów? Kontaktuje się z naszymi przodkami i leczy koty w obozie.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#9
Orlik tak naprawdę cieszył się, że dostał Migotka, bo wydawało się, że dostał mu się najspokojniejszy kociak z całego miotu. Zdawało się, że Miętka dostała małe pedagogiczne wyzwanie, w końcu Świst wydawał się przepełniony energią, jednak srebrna przeprowadziła już parę treningów i miała oparcie w postaci dawniejszych doświadczeń. Buremu zdarzyło się tylko prowadzić wcześniej nauki dwóch kociąt, z czego jedno stało się jego pierwszym terminatorem. Cieszył się więc, że trafił na kogoś, z kim mógł się dogadać bez poświęcania czasu, zdrowia czy energii. Z czarnym jakoś wszystko szło do przodu samo.
— Terminatorów — poprawił go delikatnie, uśmiechając się, by młodzik nie speszył się błędem. Uświadomił sobie, że przez emocje zapomniał przekazać Migotkowi sporej części informacji co do medyka. Może i powiedział mu o tym, co najważniejsze, ale resztę też warto było znać. — Medycy do leczenia używają głównie ziół, takich roślinek, wiesz, do tego muszą ich szukać, żeby nie doszło do sytuacji, że nie mogą kogoś wyleczyć, bo brakuje im odpowiedniego zioła. Oprócz tego nie przekazałem ci, że medycy mają własny kodeks. Wydaje mi się, że kodeksu wojownika też powinni przestrzegać, jednak przede wszystkim muszą stosować się do zasad kodeksu medyka. Z tego, co mi wiadomo, mówi on, że trzeba pomagać kotom w potrzebie, ale też, że medykowi nie wolno mieć partnera i kociąt. — Tak naprawdę nie był pewien, dlaczego, lecz wydawało mu się, że chodziło głównie o dyspozycyjność, w końcu wykrwawiający się wojownik nie poczeka, aż medyk łaskawie nakarmi swoje kociaki. — No, powtórzyliśmy to, co było na naukach, teraz musisz wykazać się wiedzą, którą zdobyłeś sam — miauknął, uśmiechając się ciepło. Ciekawe, jak teraz poradzi sobie kocurek; na razie szło mu zadowalająco. Skinął głową, żeby żółtooki poruszył kwestię kolejnej rangi.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#10
Mruknął i mimo łagodnego tonu głosu mistrza, pochylił głowę. Znów się pomylił i to nie na czymś trudnym. Na banale, banale, o którym bardzo dobrze wiedział. Podniósł nieznacznie głowę i przymknął oczy, słuchając słów o medyku. Już wcześniej zdawał sobie sprawę, że muszą oni czymś leczyć. Przecież nie pochylają się nad chorym i nagle on zdrowieje. Połowa jego rodzeństwa siedziała tam dosyć długo, dostatecznie by Migotek nie spędził z nimi swojego dzieciństwa. Na przykład Śwista w ogóle nie pamiętał, może ewentualnie kiedy był jeszcze małą kulką, ale to tak pobieżnie. Dopiero go spotkał na ich ceremonii. Taki okres czasu raczej nie był leczeniem ot tak.
— Czy my też będziemy przynosić te zioła? — zapytał z ciekawości. Nie sądził, żeby to było jakieś bardzo ciekawe doświadczenie. Ot, szukanie i zrywanie roślinek, ale uważał, że mogłoby to nauczyć go wiele. Skrzywił się na wieść o tym, że medycy nie mogą tak wielu rzeczy. O, do tego kodeks wojownika! On pewnie też będzie musiał go umieć. Miał nadzieję, że nie jest jakiś bardzo trudny i się go ze spokojem nauczy. Nie chciał już dłużej rozmyślać nad medykiem, teraz musiał się skupić na trochę bardziej skomplikowanych rangach. Uśmiechnął się, pokazując zęby, teraz to zdecydowanie będzie musiał się wykazać. — Kocięta... — zaczął, myśląc, że najprościej będzie mu o tym powiedzieć. Sam do nich wcześniej należał. — W sumie to nic nie robią i każdy jest kociakiem, kiedy się urodzi. Ja już nim nie jestem bo urosłem!
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#11
— Nie, raczej nie. Zwykli wojownicy, na przykład ja, raczej nie znają się na ziołach. Ciężko je rozróżnić od normalnych roślin, a Lśniąca Sadzawka i jej terminatorzy radzą sobie jakoś z ich zbieraniem, więc nie wtajemniczają innych — spróbował wyjaśnić to jakoś kocurkowi. Z tego, co pamiętał z okresu własnych chorób, na leczenie nie szło tyle ziół, by medyczka nie mogła tego później uzupełnić. Zioła dzieliły się na niezwykle wiele rodzajów i żeby to wszystko opanować, na pewno trzeba by trochę poświęcenia. Zresztą po co marnować czas wojowników, skoro uzdrowiciele radzą sobie świetnie?
Pokiwał lekko głową, potwierdzając wszystko, co powiedział czarny. Nie pomylił się; ranga kociaka była dosyć prosta, bo jej przedstawicieli nie obarczały obowiązki. Co najwyżej jeden zakaz i parę wytycznych.
— Bardzo dobrze. Kociaki zawsze mają też imiona, które składają się tylko z jednego słowa, czasami zdrobnienia. Nie wolno im wychodzić z obozu, chyba że z kimś dorosłym, wtedy wydaje mi się, że mogą. Po skończeniu czterech księżyców mogą mieć nauki, tak jak ty. Rangę kociaka zwykle traci się w wieku sześciu księżyców, ale czasem, kiedy kot jest chory albo nie przyjdzie na ceremonię, może być kocięciem trochę dłużej. To chyba byłoby tyle, idźmy dalej — zachęcił Migotka. Podejrzewał, że kocurek teraz przejdzie na rangę terminatorów; o niej wypadało chyba powiedzieć najwięcej, bo dobrze byłoby poinformować go o nowych terminatorskich obowiązkach – być może nie zdążył jeszcze o nie nikogo zapytać, a przecież już niebawem będzie musiał zacząć je wypełniać.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#12
Wolno pokiwał głową, jako że rozumie wszystko, co powiedział mu mistrz. Nie był jakoś specjalnie zasmucony tym, że nie będzie musiał zbierać ziół! Nawet odetchnął z ulgą, wychodzi na to, że będzie miał dostatecznie dużo do roboty, by nie zajmować się takimi rzeczami.
Przytaknął mistrzowi – nim został mianowany na terminatora, na imię miał Migotek, co było zdrobnieniem od jego obecnego imienia. Znowu pokiwał głową, na kolejne słowa wojownika – skończył być kociakiem po sześciu księżycach. Na ceremonii zabrakło jednak dwójki z jego rodzeństwa, którzy z powodu jakiejś choroby nie mogli na nią przyjść. Oczywiście, był ciekawy, kiedy skończą chorować i przyjdą znowu dzielić wraz z nim oraz resztą terminatorów legowisko. Chociaż miał nadzieję, że nie stanie się to szybko, według niego w tym miejscu było już dostatecznie dużo kotów. Dojście kolejnych oznaczałoby jeszcze większy hałas uniemożliwiający mu spokojny sen. Na jego pyszczku pojawił się lekki grymas, jednak szybko go powstrzymał, ponieważ wojownik przekazał mu, że ma mówić o kolejnej randze. Dalej w kolejności byli terminatorzy.
— Chyba polega głównie na tym, że trzeba się dużo uczyć, by stać się wojownikiem — zaczął, nawet nie zauważywszy, że nie wspomniał, o kim mówi. — I do już nie zdrobnionego, kocięcego imienia dodaje się Łapa — dodał dalej, pamiętając, że wojownik wcześniej już wspominał o imionach. W zasadzie nie wiedział, czy to jest regułą – u niego i rodzeństwa tak było, ale nie oznaczało to, że wszyscy tak mają. — Pszeniczny Grzbiet kiedyś wspominał mi o obowiązkach albo zasadach, które czekają terminatorów.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#13
Zignorował grymas na mordce kocurka, uznając, że pewnie to tylko mała oznaka, że na chwilę ogarnęły go myśli, czego ani trochę mu nie bronił, o ile nie trwało to długo i nie odrywało jego uwagi od treningu. Na szczęście Migotek zaraz rzeczywiście przeszedł do następnej rangi, nie każąc mu czekać. Wysłuchał, co miał do powiedzenia, odznaczając sobie w mózgu niewidzialne punkciki dotyczące każdej z ról, które należało przerobić. Parę razy przytaknął, nie chcąc przerywać terminatorowi, a jednocześnie zachęcać go jakoś do dalszych prób.
— Dobrze, powiem ci jeszcze, jakie obowiązki mają terminatorzy i co muszą przerobić na treningu. A więc, ich mistrz musi przekazać im wiedzę na temat rang, klanów, kodeksu wojownika, paru zasad co do polowania i walki, ale też pokazać granice i tereny klanu, a przy tym poćwiczyć polowanie i walkę. Terminatorzy muszą słuchać tych, którzy mają wyższą rangę. Zdarza się, że jeśli wojownik zachowa się nieodpowiedzialnie i przywódca chce go lekko ukarać, degraduje go na jakiś czas z powrotem do rangi terminatora. Co do obowiązków, wiesz już coś o nich? — zapytał, a właśnie wtedy Migotek musiał odpowiedzieć. Początkowo bury planował przerobić to wszystko naraz, ale teraz uznał, że to jednak sporo informacji i można by to trochę rozbić, żeby kocurek nie stracił uwagi w toku słów, a mógł aktywnie uczestniczyć w szkoleniu. W końcu to on miał się czegoś nauczyć. — O, to bardzo dobrze! Co zapamiętałeś?
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#14
Jego oczy trochę bardziej się otworzyły – zdziwił się, wysłuchując tego, ile będzie musiał umieć. Wiedział, że będzie ćwiczył polowania i walki, do tego też potrzebował znajomości granic i całego terenu klanu. Już wcześniej zdawało mu się, że jako terminator będzie robił dużo, o wiele więcej niż jako kociak. Słysząc potwierdzenie jego myśli od wojownika, wszystko wydało mu się trudniejsze. Westchnął i przypomniał sobie, że na ten moment wie jedynie o rangach. Zostawało mu jeszcze tak wiele; poznanie klanów, jego obowiązków i przede wszystkim kodeksu wojownika. I pewnie to wszystko nie wystarczałoby zostać pełnoprawnym wojownikiem. Jak jeszcze nie pogardzi zdobywaniem wiedzy, to zapewne treningi walki pójdą mu kiepsko... Przytaknął jeszcze na koniec wojownikowi, a ten zadał mu już kolejne pytanie.
— Nie. Mówił tylko, że będę miał ich dużo — powiedział, pochylając głowę i coraz bardziej cichnąc. Nie chciał sprawiać jakiejś przykrości swojemu mistrzowi. Na początku treningu wydawało mu się, że wie całkiem dużo, ale teraz coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że nie wie praktycznie o wszystkim.
<div class="migocztlo">

<img src="https://i.imgur.com/rPmoxIF.png" height="200x"><div class="migocztekst">
<span class="normalnytekst"> ja nie
potrafię się rozpoznać </span>
<span class="nawiasy"> ciężko to powiedzieć </span>
<span class="normalnytekst">ale ja
staję się obolały i chory</span>
<span class="nawiasy">czemu cię odrzuciłem?</span></div></div>
<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=PT+Serif:ital@1&family=Parisienne&display=swap" rel="stylesheet"> <style>.migocztlo{display: table-cell; background: url(https://i.imgur.com/GN5monb.gif); width:400px; height:247px; border: 1px solid black; box-shadow: inset 0px 0px 10px 2px rgba(0, 0, 0, 0.5); position: relative} .migocztlo img {position: relative; right: 20px; z-index:1;} .migocztekst {position: absolute; left:190px; top:50px; width: 210px; height: 150px; vertical-align: middle; background-image: linear-gradient(to right, rgba(0, 0, 0, 0), rgba(0, 0, 0, 0.75)); } .nawiasy {font-family:'Parisienne'; font-size: 20px; text-shadow: 1px 1px #000000;} .normalnytekst {font-family: 'PT Serif'; letter-spacing: 1px; text-shadow: 1px 1px #000000;}</style>
LVL 3 10 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#15
W sumie, przerzucenie kota z pozbawionej obowiązków rangi kociaka na bardzo zajmujące stanowisko terminatora było trochę rzuceniem na głęboką wodę. Jednego dnia możesz beztrosko chować się po kątach obozu, a drugiego musisz chodzić jak w zegarku. No, może nie tak dokładnie, bo młodziutcy uczniowie mieli dosyć sensowne wytłumaczenie, jednak różnica była spora. Choć w Klanie Wichru żyło paru starszych, przyzwyczajonych już do tego terminatorów, którzy mogli nadrobić to, czego nowicjuszom brakuje, żeby ci drudzy mogli powoli wdrażać się w klanowe życie.
— Nic się nie stało — odpowiedział, nie czując tak naprawdę zawodu. Migotek nie musiał przecież umieć wszystkiego, po to tu byli, żeby zdobył parę nowych informacji. Mógł się za to z nim zgodzić – owszem, można by parę naliczyć, a na początku tym bardziej może wydawać się, że jest ich dużo, ale już niedługo kocurek przywyknie, Orlik był tego pewien. Z tego, co pamiętał, jemu samemu pod koniec szkolenia jakoś się to zatarło i prawie wcale nie odczuwał natłoku zadań. — Szybko się przyzwyczaisz, zobaczysz. A więc, kiedy już przerobimy polowanie i trochę je poćwiczymy, będziesz musiał polować. Głównym obowiązkiem terminatorów, którego nie trzeba się uczyć, jest zbieranie i wymienianie mchu w legowiskach, szczególnie w Skręconym Pniu i Splątanych Korzeniach — wyjaśnił swojemu terminatorowi, uśmiechając się ciepło, aby dodać mu trochę otuchy, bo ilość obowiązków mogła wydać mu się nieco… zatrważająca. Wojownik pomyślał, że teraz jest dobry moment, aby poprosić Migotka o coś, co już wczoraj chodziło mu po głowie. — Terminatorzy mogą wychodzić z obozu, ale proszę, żebyś nie wychodził daleko sam, dopóki nie przećwiczymy nauki, dobrze? Na terytorium czasem trafiają się drapieżniki, które mogą od razu zaatakować… — …tak jak ten borsuk, wtedy, jeszcze przed jego porwaniem, kiedy zaatakował Mruczącą Łapę, a potem wyrwał ogon Węgorzowi, który przybiegł na pomoc. Wojownik nie pamiętał dobrze, czy nie zadał też jakichś mniejszych ran Zawilec i Zającowi. Ojej, jak wiele kotów stąd nie należało już do Wichru; a przecież to działo się niecały obieg pór temu. Przygnębiające… ale Orlik odłożył to na później, nie dając sobie posmutnieć w środku uczenia czarnego. Mieli jeszcze parę rzeczy do roboty, więc nie ma co marnować czasu. Tylko parę razy zadrgała mu powieka, a pierwsze słowa zabrzmiały o ton ciszej. — Masz jakieś pytania? Wydaje mi się, że to mamy już za sobą, kolejna ranga? — zaproponował na koniec, ale tak, żeby Migotek nie poczuł się źle, chcąc powrócić na chwilę do poprzedniego tematu i upewnić się w paru kwestiach.
LVL 4 185 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości