Logo Artemidy
Trening Nietoperzowej Łapy
#61
Niebieska wojowniczka machnęła delikatnie ogonem, słysząc komentarz terminatorki. Naprawdę miała teraz wrażenie, jakby ktoś jej podmienił uczennice. Tu uśmiech, tu większa ilość gadania. Nie, żeby to jej przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, wreszcie ich trening wyglądał tak, jak naprawdę chciała, aby wyglądał.
- Zupełnie żadne. Ale to jest związane z jedna zasadą z Kodeksu Wojownika. Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca. Wtedy trwa rozejm - miauknęła, przedstawiając jeden z punktów kodeksu. Tak o, aby nawiązać do rozmowy, bo czemu nie. - Nie wiem, może się to zmienić, ale aktualnie się na to nie zapowiada - dodała po chwili, po czym delikatnie postawiła uszy na sztorc. Jej spojrzenie tylko co jakiś czas odrywało się od czarnej terminatorki. Na granicach bywała praktycznie codziennie... Chociaż z Nietoperz też bywała codziennie. Jednakże ona była zdecydowanie bardziej interesująca, niż granice. Nie rozumiała właściwie, co czuła wobec kotki. Podobało jej się futro kotki, ale jednocześnie czuła wobec niej coś więcej niż na przykład do Chaotycznego Lotu.
- Dobra, to teraz kolejne punkty kodeksu - miauknęła, mijając Kępy Trawy, o czym oczywiście poinformowała młodszą kotkę - Zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Dalej jest nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii - mruknęła, po czym ponownie wlepiła swoje zielone ślepia w ładne, błękitne ślepia swojej terminatorki - Myślałaś już nad swoim wojowniczym imieniem? Albo nad tym, co zamierzasz zrobić po zastaniu wojowniczką? Nie wiem, poszukać partnera, może mieć kiedyś kocięta? Albo wolisz skupić się na terminatorkach i celować w zostanie zastępcą?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#62
No Toperz niestety nikt nie podmienił, raczej po prostu starała się być pewniejsza siebie. Choć pewnie później będzie przesadnie analizować każdy swój najmniejszy ruch i każde najmniejsze słówko. Bo co jeżeli powiedziała coś głupiego i zrobiła z siebie kretynkę? Jednak, na razie wydawało jej się, że nie robi nic nie tak, a atmosfera była całkiem miła.
- Och, to najwyraźniej nie było potrzeby, by je organizować - odpowiedziała spokojnie.
Najwyraźniej ostatnie czasy musiały być bardzo spokojnie, skoro nie organizowano zgromadzeń. Pewnie większość kotów by się cieszyła gdyby mogła pójść na takie zgromadzenie, ale nie Nietoperz. Zdawała sobie sprawę, że byłoby to dla niej dość mocno przytłaczające, a obecność tylu kotów z wszystkich czterech klanów byłoby dla niej bardzo stresujące.
- Trochę szkoda, że ich nie ma, byłby całkiem ciekawe gdyby takie się odbyło - odpowiedziała - Choć oby to nie było w Porę Nagich Drzew - dodała.
Może Konwalii mrozy Pory Nagich Drzew nie przeszkadzały, ale dla kogoś o tak krótkim futrze jak Toperz był to już problem. Ogólnie nie przepadała za tą Porą, ale była ona potrzebna, choć Nietoper nie wiedziała do końca dlaczego.
Co chciała robić w przyszłości? Ugh, to pytanie było dla niej dość ciężkie. Nie wiedziała nadal, co chciała robić jako wojowniczka. Do kociąt się nie nadaje, a partnera też raczej koniecznie nie chciała szukać. Do władzy klanem też się nie nadawała i nawet nie chciałaby zostać przywódcą czy zastępcą. Brakuje pewności siebie i asertywności do przewodzenia klanem, bądź komukolwiek. Ogólne na wojownika się średnio nadaje.
- Hmmm, moje wojownicze imie? Ymmm nie wiem może Nietoperzy Lot? Na pewno coś z nietoperzem. Chyba po prostu chciałabym zostać zwykłą wojowniczką. Na zastępcę czy przywódcę się nie na daje, więc raczej zostawię to tobie - odpowiedziała z uśmiechem na pyszczku, ale w jej oczach można zobaczyć cień smutku, gdy myślała o przyszłości.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#63
- A co? Zimno Ci? - zapytała, podnosząc delikatnie jedną z brwi do góry. Ton jej głosu nie był jednak złośliwy, bo też złośliwa być nie chciała. Ton jej głosu mimowolnie zmienił się na bardziej zachęcający, może nieco spokojniejszy i nieco zaczepny. Tak naprawdę chyba gdzieś z tyłu głowy miała małą nadzieję na to, że Nietoperz faktycznie będzie zimno i faktycznie się do niej przytuli. Nie wiedziała, skąd się to brało i czuła się z tym po prostu dziwnie. Zmarszczyła więc tylko brwi i potrząsnęła głową, aby przestać myśleć o tych wszystkich nieistotnych - choć może jednak istotnych skoro o nich myślała? - rzeczach związanych z Nietoperzową Łapą. Były na treningu, więc powinna się skupić na treningu.
- Nietoperzy Lot? Niezłe - miauknęła, wysłuchując dalszych słów swojej podopiecznej. Jednocześnie w jej oczach dostrzegła cień smutku. O co mogło chodzić? Niebieska wojowniczka aż delikatnie nastroszyła ogon. Czy Nietoperz miała jakieś powody do zmartwienia? Przecież trening szedł im sprawnie, nie zauważyła, aby przez ostatnie dni była jakaś taka przygnębiona czy coś. Chyba... że to ukrywała?
- Co się dzieje?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#64
- Trochę - odpowiedziała. Wydawało jej się, że kotka nie była złośliwa. Może jej też było zimno i chciała się przytulić?
Powoli i nieśmiało podeszła do swojej mistrzyni i wtuliła się w jej futerko. Czuła się trochę nieswojo i od samego tego, że bez pytania niebieskiej wojowniczki o zgodę podeszłą tak blisko, że stykały się bokami, było jej gorąco pod futrem. Bała się, że ta się o to wkurzy. Bo co jeżeli Konwalii się to nie podobało i jeśli by w ogóle spytała, to usłyszałaby odmowę? Rzuciła Ostremu Kolcu pytające spojrzenie. Jeżeli starsza kotka pokaże jej, że się jej to nie podoba, od razu by się odkleiła. Było jej tak przyjemnie, tak cieplutko, trochę zazdrościła jej tego ślicznego długiego futerka.
Mistrzyni pochwaliła jej pomysł na imię. Było już trochę tych Lotów, więc jej pomysł na imię nie było jakieś oryginalne. Jednak bardzo jej się podobało.
- Nie, wszystko jest dobrze - odpowiedziała z lekkim zdziwieniem.
Konwalia albo czyta w myślach, albo Toperz nie umie ukrywać emocji tak dobrze jak jej się wcześniej wydawało. Tak jakby taki frajer jak ona umiał robić cokolwiek dobrze. Nie chciałaby Ostry Kolec, się nią przejmowała, przecież nic jej nie jest, a córka Zaśnieżonej Ścieżki na pewno ma własne, poważniejsze problemy.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#65
A jednak...
Konwalia zdążyła jedynie poinformować o tym, że właśnie minęły Żabie Schronienie, kiedy poczuła, jak terminatorka przylgnęła do jej boku, chowając się nieco pod jej długim, niebieskim futrem. Ostry Kolec czuła, jak jej serce zaczęło nieco szybciej bić, a pod futrem aż zrobiło jej się gorąco. Gdyby mogła to pewnie, aż zdjęłaby z siebie sierść, aby nieco pozbyć się ciepła. Czuła się nieco zakłopotana i niezbyt wiedziała jak zareagować. Dlatego więc kiedy spostrzegła pytające spojrzenie Nietoperzowej Łapy, nie odsunęła się. Również nie odgoniła od siebie. Gdzieś w środku jej się to po prostu... podobało. Tak więc delikatnie pozwoliła sobie na przejechanie językiem po uchu czarnej kotki. Czuła się tak... dziwnie, a jednocześnie tak dobrze.
Na jej odpowiedź kiwnęła jedynie delikatnie głową, na znak, że rozumie. Konwalia nie była kotem napierającym na życie prywatne. Jeśli Nietoperz nie chciała jej powiedzieć teraz, to mimo niecierpliwości niebieskiej, miała jeszcze czas.
Kocica delikatnie skręciła w bok, tym samym idąc teraz po granicy z ziemiami niczyimi.
- Przejdziemy chyba do dalszej części kodeksu, co?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#66
O dziwo Konwalia jej nie odgoniła, ani nic. Nawet liznęła ją w ucho. Ich spacerek, który ciężko było nazwać treningiem, był całkiem przyjemny. Chociaż czy wszystkie ich spotkania muszą polegać na ćwiczeniu walki, czy polowania? Kodeks i ogólnie teoria była równie ważna. No może kodeksem klanu nie nakarmi, ale każdy wojownik powinien go znać. Poza tym nie wszystkie ich treningi musiały być nieprzyjemnym obowiązkiem. Szczególnie że trenowała z taką miłą i śliczną kotką. Choć może to trochę dziwne, że idąc wzdłuż granicy, są tak blisko siebie. Jednak skoro nie przeszkadzało to ani jej, ani jej mistrzyni to nie był to dla niej problem. Znaczy tak, było to troszeczkę krępujące, ale nie był to jakiś wielki kłopot.
Na szczęście Ostry Kolec o nic się nie dopytywała, więc Toperz nie musiała się tłumaczyć. Powiedziała, że wszystko jest w porządku, więc czemu miałaby o cokolwiek pytać. Przecież jej mistrzyni nie czyta w myślach.
Gdy skręciły, nie szły już wzdłuż granicy z Klanem Rzeki. Nie czuła zapachu konkretnego klanu, a ten należący do rzeczników powoli się oddalał.
- Okej - odpowiedziła z lekkim uśmiechem

//sory za gniot
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#67
Wojowniczka czuła, jak jej serce zdecydowanie za szybko, a pod futrem robiło jej się gorąco. Nie wiedziała dlaczego tak się działo, ale było to dla niej trochę krępujące. Czuła się tym trochę zawstydzona, ale jednocześnie nie chciała, aby czarna kotka odeszła. Jej futro może nie było za długie, ale zdecydowanie przypadło Konwalii do gustu.
Gdyby ktoś pewnie widział je z boku, pomyślałby o wszystkim tylko nie o tym, że właśnie były na treningu. Niebieska terminatorka Lawendowej Gwiazdy niezbyt wiedziała jak daleko mogła się posunąć w tej bliskości, więc po prostu otarła się delikatnie polikiem o policzek Nietoperz. Z jej gardła wydobył się tylko cichy pomruk zadowolenia, który dosyć szybko przełknęła ze zdziwienia za swoje zachowanie.
- Teraz mijamy Ukryty Pagórek - poinformowała, nadal nie odklejając się od młodszej kotki - To kolejny punkt to zwierzyna jest zabijana tylko po to aby się nią posilić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Dalej mamy nowo mianowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie jedną noc po mianowaniu. Kot nie może być zastępcą, póki nie wyszkoli przynamniej jednego terminatora
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#68
Gdy Ostry Kolec zaczęła ocierać się o jej policzek, to ona również się ocierała, bo czemu by nie? Przecież to było tak po przyjacielsku. Jeszcze wczoraj Toperz bardzo irytowała swoją mistrzynię, a teraz przytulone do siebie szły wzdłuż granicy. O wiele bardziej wolała dzisiejszy trening, choć była teraz trochę zakłopotana i było jej bardziej gorąco pod futrem niż podczas Pory Nowych Liści.
- Mhm - mruknęła - Czyli musisz szybko mnie wytrenować, by zostać zastępcą –
Gdyby teraz ktoś je zauważył, pewnie by nie pomyślał, że są teraz na treningu. Bardziej wyglądało to jak spacerek dwóch przyjaciółek, bądź partnerek. No, ale wolała spacerek niż leżenie pod swoją mistrzynią, a przecież i tak chyba nikt ich teraz nie widzi, więc czym ma się przejmować.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#69
- No dokładnie - miauknęła, mrużąc delikatnie zielone ślepia, które skierowała na swoją terminatorkę. Niebieska wojowniczka najpierw spojrzała w piękne, niebieskie ślepia czarnej kocicy, a następnie zjechała w dół, kierując je na pyszczek terminatorki. Zaraz potem jednak ponownie wróciła do oczu kocicy, aby delikatnie poruszyć ogonem. - Ale nie musimy się śpieszyć z tymi granicami. Jest bardzo przyjemnie - mruknęła ciszej, nie spuszczając wzroku z młodszej kotki.
Czuła pod futrem ogromne ciepło i nie wiedziała tak właściwie dlaczego. Po prostu... je czuła. Jej serce biło nienaturalnie szybko, kiedy tylko czuła dotyk Nietoperzowej Łapy przy swoim boku. Nie rozumiała tego, ale również nie było to nieprzyjemne. Wręcz przeciwnie. Podobała jej się ta bliskość.
- Zastępca zostaje przywódcą, gdy poprzedni umiera. Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy musi zostać wyznaczony przed tym, aż księżyc dojdzie do szczytu. Zgromadzenia czterech klanów odbywają się z woli przywódców. Wtedy trwa rozejm - miauknęła, cytując kolejne punkty Kodeksu Wojownika. - Jak się układa relacja z Mysią Łapą? Mówiłaś, że się przyjaźnicie
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#70
Czyli Toperz musi się pospieszyć jeśli nie chce zepsuć planów swojej mistrzyni, którą w sumie zdążyła polubić. Szczególnie że ostatnio nie widuje zbyt często Barwnej Ścieżki, nawet na ceremoniach, na których to zwykle się pojawiała. Może jest chora czy coś. Chyba za szybko się przywiązała do Konwalii tak jak do Węgielka. Miała nadzieje, że Ostry Kolec nie zniknie jak jej poprzedni mistrz.
Nietoperz nadal było gorąco pod futrem. No niedziwne, bo szła tak blisko, swojej mistrzyni, która miała takie piękne niebieskie futerko. Jednak poza ogromnym ciepłem i lekkim zauroczeniem urodą kotki to za wiele nie czuła. No, ale znały się dopiero parę wschodów słońca, a Ostry Kolec, wbrew pozorom była całkiem miła.
Jak się układały jej się relacje z Myszą? Pomijając to że się w nim podkochuje, a on woli kogoś innego to świetne
- No przyjaźnimy się i nauczył mnie łowić ryby, a poza tym jest bardzo miły. Ogólnie jest sporo starszy ode mnie, jego mistrzynią jest Jagodowa Gałązka - odpowiedziała z lekkim rozmarzeniem w oczach - Och przepraszam, chyba za bardzo się rozgadałam
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#71
- Łowić ryby? - mruknęła, delikatnie przekrzywiając głowę w bok - No to chyba jest coś, czego ty będziesz mogła nauczyć mnie. Co ty na to? - zapytała, posyłając kotce delikatny uśmiech. Jednocześnie jednak czuła, jakby coś ją zakuło w sercu, że kotka dogadywała się z kimś tak dobrze. Z drugiej strony jednak nie powinna być przecież zazdrosna o Mysią Łapę! Kocur był przyjacielem czarnej kocicy, a skoro mogła z kimś porozmawiać o wszystkim to w sumie bardzo dobrze. Jednak… dlaczego czuła się wobec tego przekonania taka niepewna?
- Nie, na spokojnie. Możesz opowiadać dalej. Kodeks szybko nam idzie a nie jesteśmy nawet przy Czarnym Ogonie - miauknęła w stronę ładnej kotki, ponownie posyłając jej uśmiech.
- No a teraz mijamy Wydeptane Ścieżki. Więc… co z tym Mysią Łapą? Jak się poznaliście?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#72
- Z chęcią, ale nie dzisiaj – miałkneła – Jak zrobi się trochę cieplej, bo teraz to wiesz
Nigdy jeszcze nie była postawiona w roli nauczyciela i nie spodziewała by się to miało zmienić w najbliższym czasie. A jednak jej piękna mistrzyni rybek nie umiała łowić, a z chęcią by się tego nauczyła. Jak do tond Nietoperz ryb nie łowiła, bo akurat gdy poszła uczyć się tego z Myszą, to woda zmarzła, ale znała to od strony technicznej i gdyby przyszło co do czego to wiedziała by przynajmniej jak to się robi.
- No, to zabawna historia, bo no ja tak trochę nadepnęłam mu na ogon – powiedziała robiąc lekko zakłopotana minę. – No, ale nie celowo! To było niechcący i go przeprosiłam. Na szczęcie się nie zdenerwował ani nic –
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#73
- Chętnie - miauknęła, posyłają terminatorce delikatny uśmiech. W ciszy wysłuchała opowieść o jej przygodzie z Mysią Łapą, a następnie machnęła delikatnie ogonem. Obie kotki nie szły już przy Szarych Topolach a przy Barwnej Łące.
- No to nieźle zaczęła się ta wasza przyjaźń - powiedziała, po czym zaśmiała się cicho. Nadal czuła jednak dziwne uczucie kłującej zazdrości. Z jakiegoś nieznanego sobie powodu, nie podobało jej się, że tak związała się z Mysią Łapą. Miała również nadzieję, że nie chodzi w tej relacji o coś więcej. Dopiero po chwili machnęła głową. Powinna się uspokoić i po prostu rozpocząć kolejną część treningu.
- Kolejna zasada to granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego klanu. Żaden wojownik nie może opuścić kociąt w potrzebie. No i kolejna słowo przywódcy jest prawem.
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#74
Toperz miała nadzieje, że już niedługo będzie Pora Nowych Liści i będzie mogła pójść uczyć swoją mistrzynię łowić rybki. Oczywiście dlatego, że się polubiły, nic więcej. Też chciała się w pewien sposób odwdzięczyć za to, że ta traciła czas na trenowaniu Nietoperz.
- Wolałabym jednak by nasze pierwsze spotkanie wyglądało inaczej - powiedziała, no bo jednak nadepniecie komuś na ogon, nie było dobrym sposobem na rozpoczęcie przyjaźni. - Ale lepiej w taki sposób, niż w ogóle się nie poznać -
Całkiem przyjemnie jej się słuchało Ostrego Kolca. Jej głos był bardzo przyjemny, mogłaby go słuchać od wschodu do zachodu słońca, a nawet dłużej. A do tego miała takie miękkie niebieskie futerko, a do tego tak ładnie pachniało.
- Mhm - mruknęła.
Kodeks wojownika wydawał jej się całkiem prosty. Pewnie w praktyce przestrzeganie go będzie trudniejsze, ale sam kodeks w teorii był prosty do przyswojenia. Nawet dla takiego idioty jak ona.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#75
- To też racja - miauknęła z uśmiechem na mordce, po czym delikatnie machnęła ogonem. Zaraz potem ponownie przybliżyła swój polik do polika czarnej terminatorki i otarła się o niego. W środku jednak nadal miała problem ze zwalczeniem uczucia zazdrości. Nietoperzowa Łapa była jej terminatorką więc nie powinna się czuć zazdrosna o terminatora, z którym postanowiła się zaprzyjaźnić.
- Dwie ostatnie zasady to wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. Chyba wiesz dlaczego, co? Nie da się żyć dwoma łapami w lesie i dwoma u Dwunożnych. W ogóle nie rozumiem, jak można żyć u nich tak z własnej woli, ale to moje zdanie, może komuś to pasuje. Dalej mamy honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać aby zwyciężać swoje bitwy. Jest to jednak dozwolone w obronie własnej lub jeśli kot jest wyjęty spoza kodeksu - miauknęła, po czym westchnęła cicho - O a teraz mijamy Bujny Janowiec - powiedziała, omijając drzewo i kierując się dalej, już wzdłuż Czarnego Ogona.
- No to cały kodeks przerobiony. Szybko nam poszło - miauknęła po chwili. Kocica machnęła swoim puchatym ogonem, a następnie zastanowiła się chwilę, co jeszcze mogły omówić na dzisiejszym treningu.
- Słyszałaś historię o powstaniu czterech klanów?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości