Logo Artemidy
Trening Nietoperzowej Łapy
#76
Toperz nie była świadoma tego, że jej mistrzyni jest zazdrosna o Myszaka. Bo czemu miałaby być przecież się tylko przyjaźnią, nic więcej niestety. Jej relacja z mistrzynią też była czysto przyjacielska, a do miłości było do tego daleko. Przynajmniej według niej.
- Nie rozumiem, jak można żyć z dwunogami. Poza tym co robią pieszczochy całymi dniami, jak nie walcz i nie polują - zgodziła się z Ostrym Kolcem. - I co oni tak właściwe jedzą, skoro nie postawili nigdy nawet jednej łapy w lesie?
Nietoperz niewiele wiedziała o pieszczoszkach dwunożnych, nigdy żadnego nie widziała, a sam temat nigdy ją jakoś bardzo nie interesował. Słyszała tylko plotki o tym, że nie jedzą zwierzyny, nawet nie polują, a walczyć to nie umieją. O legendarnej obrzydliwej karmie dwunogów to nawet nie słyszała.
- Nie za bardzo - odpowiedziała.
Nietoperzowa Łapa nie tyle, że nie lubiła historii, bo fajnie się ich słucha, ale po prostu, jakoś nigdy wcześniej nikt jej akurat o tym nie opowiadał. Zwykle starsi woleli opowiadać o czasach swojej młodości i świetności, no i się im nie dziwi, pewnie to wspaniałe uczucie znowu się poczuć młodym, będąc w ich wieku.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#77
- Podobno jedzą królicze bobki. Tak słyszałam w każdym razie i nie zamierzam sprawdzać, czy to prawda - miauknęła, po czym delikatnie machnęła niebieską kitą. Jednocześnie jednak gdzieś z tyłu głowy zdawała sobie sprawę, że ona sama może posiadać krew pieszczocha. Nie wiedziała kim była jej matka, prawdopodobnie samotniczką, skoro zapuściła się tak daleko, jednak ojciec? Cóż, jego osoba była jeszcze bardziej. Mimo to, nie potrafiła zrozumieć, jak można żyć z Dwunożnymi. Była wychowywana w klanie i innego życia po prostu nie widziała.
- No okej, to mogę ci ją w sumie opowiedzieć - miauknęła z uśmiechem, po czym przeszła do opowieści - Dawno, dawno temu, daleko stąd, część terenu porastało wrzosowisko, a na drugiej rósł gęsty las, w którym znajdowało się mnóstwo zwierzyny. Na krańcu tego lasu płynęła rzeka pełna ryb. Po jakimś czasie w to miejsce przybyły koty. Jednak one różniły się od nas. Żyły w grupach i nie miały wyznaczonych granic ani nie przestrzegały żadnych zasad. W końcu koty zaczęły walczyć o zwierzynę i tereny łowieckie. Rozpoczęły się mroczne czasy. Co chwilę ktoś ginął i koty oskarżały siebie nawzajem. Las opływał krwią. Pewniej nocy koty spotkały się na polanie przy czterech potężnych dębach. Strasznie się wtedy kłóciły i oskarżały o różne rzeczy. Wrzaski zmieniły się w bitwę jakiej jeszcze nigdy nie było. Po walce koty zamierzały odpocząć w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą walczyły na śmierć i życie. Jednak nie dane im było długo odpocząć. Księżyc zabłysnął jak nigdy wcześniej. Był jasny i okrągły. Nagle koty zaczęły otaczać duchy swoich zmarłych krewnych i przyjaciół. Duchy były lśniące jak gwiazdy na niebie, piękne i czyste. Przodkowie widząc, co się dzieje postanowili przemówić i zakończyć spory. - miauknęła, po czym zaprzestała na chwilę, ponieważ minęły Czaple Gniazda o czym musiała terminatorkę poinformować. Tak też zrobiła, a następnie rozpoczęła dalszą część opowieści.
- Kazali im się połączyć albo ginąć. Wybór był chyba oczywisty, no nie? Pewna kotka imieniem Cień zgłosiła się, aby rządzić lasem. Jednak inny srebrnoszary kot noszący imię Rzeka zgłosił swoją kandydaturę. Po chwili na lidera zgłosiła się brązowa kotka imieniem Wicher. Na koniec gotowość do objęcia władzy zgłosił potężny ognistorudy kocur Grom. Znów koty zaczęły się kłócić, który z nich będzie rządził. Chmury zasłoniły księżyc, a duch pewnej kotki wyznaczył granicę, natomiast Przywódcy otrzymali dar dziewięciu żywotów. - opowiadała, sama nawet ekscytując się tym. Znała tą historię na pamięć, ale nigdy jej nie opowiadała. Teraz był więc jej pierwszy raz.
- - Raz na księżyc - odezwał się duch - zbierajcie się w tym miejscu w noc pokoju. Ponad wami znajduje się Srebrna Skórka, z której was obserwujemy i jeżeli poleje się krew wiedzcie, że obudziliście nasz gniew!
- Będziecie wojownikami!
- zakończyła, po czym skręciła powoli, gdyż znalazły się przy granicy z Klanem Cienia. Jeszcze dwa punkty graniczne i będą mogły wracać do obozu.
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#78
- Fuj, pieszczochy są obrzydliwe - odpowiedziała robiąc zniesmaczoną minę.
Jeżeli koty dwunogów naprawdę to jedzą, to ona nigdy nie zamieszka z dwunogami. Jak można w ogóle takie coś jeść? Wołałaby umrzeć niż jeść królicze bobki.
Nietoperzowa Łapa słuchała opowieści mistrzyni ze skupieniem, nie chcąc przegapić ani jednego słówka. Cała opowieść była całkiem ciekawa, choć wolała takie z młodości klanowej starszyzny, bo było w nich więcej szczegółów. Ale sama historia wydała się całkiem prawdopodobna i pokazywała, że przodkowie od początku nad nimi czuwali. Choć na pewno była w pewnym stopniu poprzekręcana, skoro te wszystkie wydarzenia miały miejsce wiele księżyców temu.
- Nie chciałabym się wtedy urodzić, życie w świecie bez zasad musiało być bardzo ciężkie. Koty mogły liczyć tylko na siebie - odpowiedziała.
Gdyby nie kodeks i wzajemne troszczenie się o siebie klan nie byłby tym samym. Byliby jedynie samolubną zbieraniną futer, cały czas walczącą o przeżycie. Nie chciałaby żyć w takim świecie, choć klan też nie był znowu taki idealny. Bywały koty takie jak Przebiśniegowa Łapa, które martwiły się tylko i wyłącznie o siebie.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#79
- Ja również - miauknęła, po czym machnęła delikatnie ogonem. Dopiero po chwili pozwoliła sobie na przejechanie nim po grzbiecie czarnej terminatorki. Jej przyjemna woń odrywała jej nos od nieprzyjemnego zapachu Klanu Cienia, po których granicy teraz się przemieszczały. Dosyć szybko minęły również Dzięciole Drzewo.
- W Klanie Cienia przywódcą jest Krogulcza Gwiazda. Jej zastępca to Polny Chwast a medykiem jest Szczypiący Mróz. Terminatora medyka nie mają - powiedziała, kończąc tym samym temat najwyższych kotów w klanach. Konwalia sama chciała się tam kiedyś znaleźć. Chciała, aby jej imię było znane we wszystkich czterech klanach. Aby wypowiadali jej imię. Ostry Kolec, zastępczyni Klanu Wichru. A potem? Ostra Gwiazda. Największa wojowniczka w całym lesie.
- Wracając do twojego imienia, bo przerobiłyśmy na dzisiaj wszystko, co miałyśmy, to osobiście widziałabym Cię Nietoperzowym Kłem. Ale Nietoperzowy Lot też brzmi dobrze
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#80
Czując, jak ogon mistrzyni przejeżdża po jej grzbiecie, poczuła się odrobinę niekomfortowo. No niby nie powinna się czepiać, bo sama się do niej przytuliła, nie pytając jej o zdanie. No, ale jak co chwila mistrzyni się o nią ociera albo dotyka co, robiło się dla niej trochę podejrzane. Jakby chodziło o coś więcej, no, ale kto by się zakochał w kimś takim jak ona? Jednak chciała zrobić mały eksperyment, skrzyżowała swój ogonek z kitą swojej mistrzyni i spojrzała w jej pyszczek. Chciała zobaczyć jakąkolwiek minimalną reakcję, cokolwiek co mogłoby wskazywać na to, że starsza kotka czuje coś więcej, niż jej się wydaje.
- Nietoperzy Kieł? Brzmi trochę groźnie - odpowiedziała. Nigdy by nie myślała, że imie kończące się na Pazur, Kieł czy Kolec, by do niej pasowało. No, ale skoro Ostry Kolec tak uważa to musi coś w tym być - Dlaczego tak uważasz? - zapytała bardziej zaciekawiona niż zła.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#81
Ostry Kolec nie czuła, że przekraczała jakąkolwiek barierę komfortu Nietoperzowej Łapy. Sądziła, że skoro się do niej przytulała i nie robiła problemów, to jej się to po prostu podobało. Sama Konwalia czuła się po prostu komfortowo i nie widziała w tym problemu. A kiedy uczennica splotła swój ogonem z tym, należącym do niej, wojowniczka ledwo powstrzymała się przed cichym pomrukiem. Czuła jednak, jak pod futrem chyba się... zarumieniła. Nie wiedziała dlaczego, po prostu zrobiło jej się bardzo gorąco pod futrem. Jej wyraz pyska za do z zadowolenia zmieniał się w zakłopotanie i na odwrót. Swoimi zielonymi ślepiami wpatrywała się za to w te błękitne, należące do Nietoperzowej Łapy.
- Tak mi po prostu pasuje. Ale ja po prostu lubię groźniejsze imiona. A co? Nie podoba Ci się?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#82
Nietoperz nie czułaby jakoś mocno, przekroczono jej granice komfortu. No może odrobinę, bo nie była przyzwyczajona do aż takiego dotykania. No, ale żeby jakoś bardzo jej to przeszkadzało to nie, po prostu zaczęła podejrzewać, że jej mistrzyni może żywić do niej jakieś głębsze uczucia. Co jej nie przeszkadzało, ale zupełnie tego nie rozumiała. Nie była jakoś bardzo atrakcyjna. Była dość zwyczajna.
Jej eksperyment się powiódł, o ile można było tak powiedzieć. Na pyszczku Konwalii na przemian pojawiało się zakłopotanie i zadowolenie. To chyba oznaczało, że jej podejrzenia się sprawdziły. Podobała się Ostremu Kolcowi? Podobała się komukolwiek? Bardzo ją to zaskoczyło, ale no możliwe, że po prostu jej się coś pomyliło. Nie wiedziała, co ma o tym myśleć. Czy powinna jej o tym powiedzieć? Nie, lepiej nie, pewnie po prostu jej się coś se ubzdurała i jedynie zniszczy swoją relację z niebieską wojowniczką, a tego bardzo nie chciała.
- Nie, po prostu, nigdy nie myślałam, że ktokolwiek pomyśli, że jestem groźna - odpowiedziała.
Była niska i przy tym dość chuderlawa, więc zawsze uważała, że nikogo nie przestraszy. Chyba że zrobiłaby groźną minę, ale wtedy prędzej by ją wyśmieli, niż poczuli jakikolwiek strach do niej.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#83
Ostry Kolec sama nie wiedziała, co czuje wobec swojej terminatorki. Nie rozumiała swojego uczucia, jakim ją darzyła, jednak spodziewała się, że to mogło być coś więcej. Musiała jednak być bardziej pewna, niż teraz, aby rozpocząć kolejny krok w tej relacji. Poza tym... nie wiedziała również, jak się do tego niby miała zabrać. Wcześniej nie musiała nikomu wyznawać takich uczuć, więc chciała jeszcze trochę poczekać.
Przytulona do swojej terminatorki, doszła do Borsuczej Nory, a następnie spojrzała na młodszą kotkę.
- Ja uważam, że jesteś ładna, więc możesz być też groźna - mruknęła, mrużąc zielone ślepia. Następnie spojrzała na Borsuczą Norę. - Ostatni punkt graniczny na dziś, Borsucza Nora - miauknęła, uśmiechając się do terminatorki, z którą nadal miała spleciony ogon.
- Teraz możemy już wracać do obozu. Przerobiłyśmy wszystko, co miałam zaplanowane na dziś. No i poinformuję Lawendową Gwiazdę o tym, że aktualnie będziemy już tylko powtarzać. Czy masz na ten moment jakieś pytania?
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#84
- Ty też jesteś ładna, twoje futerko jest takie piękne, długie i puchate – odpowiedziała, po czym poczuła się trochę zakłopotana. Czy ona naprawdę to powiedziała? Powiedziała że swojej mistrzyni że ta się jej podoba? No, ale Ostry Kolec sama powiedziała to samo, więc to chyba nic dziwnego. Może to że myśli że to jest dziwne jest dziwne?
No, ale jej zawstydzenie nie potrwało zbyt długo, bo szybko zastąpiła ją radość. Będą już tylko powtarzać? Czy to oznaczało że zostanie… zostanie… zostanie
-Czy ja zostanę wojowniczką? Mam na myśli że w najbliższym czasie – zapytała z nie ukrywanym zaskoczeniem – No bo skoro będziemy już tylko powtarzać, to no… – wytłumaczyła pośpiesznie, nie chcąc być źle odebraną przez Konwalie.
Bardzo miała nadzieje że odpowiedź będzie twierdząca, choć jakaś cześć jej mówiła że nie jest na to gotowa. Bo co jak zawiedzie? Okaże się niewystarczająco dobra, źle wyszkolona albo coś niechcący pominęły i będzie niededukowana?
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#85
- Dziękuję - zamruczała cicho, słysząc słowa młodszej terminatorki. W jej brzuchu zakręciło się jeszcze więcej motylków, a ona tylko powstrzymywała się przed tym, aby nie zrobić jakiegoś nieodpowiedniego czy gwałtownego ruchu.
- Myślę, że tak. Lawendowa Gwiazda raczej nie będzie cię w nieskończoność przetrzymywać na randze terminatorki, prawda? - miauknęła w jej stronę, posyłając kotce lekki uśmiech. Jednocześnie jednak poczuła skurcz w żołądku. Chyba... wolałaby, aby Nietoperzowa Łapa została z nią nieco dłużej. Aby jeszcze przez kilkanaście księżyców mogły chodzić na takie spacerki po granicach i powtarzać materiał. Nie mogła jednak tego zrobić bo byłoby to nie fair względem czarnej. Sama pamiętała, jaka była rozgoryczona, zostając na tej randze zdecydowanie za długo.
- Wracajmy do obozu. Widzimy się oczywiście jutro - mruknęła następnie, aby następnie ruszyć w stronę Wyjących Wzgórz i do obozu.

[zt :
x
x

[Obrazek: d7yqvjz-1e5a466c-8d17-4c31-88b5-2f7854d8...dRa2m1y17w] <span class="jesion2">All my life I’ve been so lonely</span> [Obrazek: d7yqvvu-3e4664bf-4003-4acc-ab87-3482186d...oILEXLwsr4]
All in the name of being holy
Still, you’d like to think you know me
<span class="jesion2">> You keep buyin’ stars <</span>
And you could buy up all of the stars,
But it wouldn’t change who you are
You’re still living life in the dark
<span class="jesion2">It’s just who you are</span>

...............................................

<link href="https://fonts.googleapis.com/css2?family=Cinzel&display=swap" rel="stylesheet"><style>.jesion2 {font-family: 'Cinzel'; font-size:14; line-height:13px}</style>
LVL 4 55 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
15
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#86
- Prawda – odmiauknęła wyjątkowo radośnie jak na nią i uśmiechnęła się szeroko.
Naprawdę cieszyła się że w końcu skończy trening. Zostanie wojowniczką i może nawet dostanie pierwszego terminatora, choć to akurat mało prawdopodobne. Bo przecież kto by jej niby dał terminatora do wyszkolenia? Szczególnie tak wcześnie, jak sama jeszcze niedawno nim była. Konwalia może i dostała ją do wytrenowania na tej samej ceremonii, na której została wojowniczką, ale przecież była w tedy sporo starsza niż ona teraz.
- Dobrze – odpowiedziała i machnęła wesoło ogonem.
Zostanie wojowniczką! Rodzice będą bardzo dumni jak się dowiedzą, od razu im powie albo nie. Zrobi im niespodziankę i dowiedzą się dopiero na ceremonii.
I'm alright, I'm okay
I'm alright I'm okay

I'm not a monster, I'm just human
And I've made a few mistakes

I'm alright, I'm okay,
I'm alright, I'm okay

I'm not gruesome, just human
And I've made a few

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

You're not a demon, there's a reason
You behaved in that way

It's alright, It's okay,
It's alright, It's okay

I belive, yes I belive that
you will see a better day
LVL 5 120 / 400
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
15
Zręczność
Zr
13
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości