Logo Artemidy
Trening Wierzbowej Łapy
#31
Ptak nawet nie zorientował się, że jakaś kotka dwoi się i troi, żeby tylko jej nie zobaczył. Dalej był zajęty... czymkolwiek mogą zajmować się ptaszyska w Porze Nagich Drzew. W każdym razie Wierzbowa Łapa skutecznie chowała się za drzewami i krzewami, by nagle wyskoczyć na swoją ofiarę i przycisnąć ją do ziemi. Biedne zwierzątko nie było w stanie uciec, jednak nadal walczyło i rozpaczliwie starało się wyrwać ze szponów młodej terminatorki. Ponieważ Wierzbowa Łapa była jeszcze niedoświadczona, nie udało jej się za pierwszym podejściem zabić ptaka, ale od śmierci dzieliło go jedynie kłapnięcie zębami na jego szyi.

Szyszkowy Ogon w tym czasie zaczęła zbliżać się powoli do swojej terminatorki, jednak nie widziała na razie potrzeby, by interweniować. W czasie, kiedy siedziała w krzakach, przypomniało jej się coś bardzo ważnego, o czym zapomniała wspomnieć wcześniej. Co za niedopatrzenie z jej strony!
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#32
No i się udało! No, przynajmniej po części. Z powodzeniem skoczyła na ptaszysko, lecz nie udało jej się go zagryźć. Nie zdziwiła się zbytnio. Może była za mało zdecydowana? Nie wpadła na to, że mogłaby to być kwestia słabego, a raczej nikłego doświadczenia. Jejku! Szyszka na pewno nie będzie zadowolona. A co jeżeli siedzi gdzieś tam w tych chaszczach i po cichu śmieje się z Kusej, że nie potrafi zabić zwykłego, małego ptaszka, którego ona pozbawiłaby życia jednym ruchem? Jejku... Chimera wlepiła wzrok w ofiarę, którą trzymała przy ziemi. Zwierzę miotało się, chcąc uciec, a ona... Robiła wszystko, by tylko nie dostał skrzydłem albo pazurami. Co teraz, co teraz?! Zagryźć, trzeba zagryźć! W teorii wyglądało to na łatwiejsze. Mimo, że doskonale wiedziała co ma zrobić, trochę jej nie wyszło i zamiast wtopić kły w szyję zwierzęcia, podniosłą jedną łapę i zrobiła zamach, by wymierzyć mu plaskacza w głowę. Tak przynajmniej planowała. Oczywiście nie pomyślała, że aby atak był bardziej skuteczny, należy użyć pazurów.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#33
Szyszkowy Ogon zmarszczyła czoło i nieco przyspieszyła kroku, widząc poczynania jej uczennicy. Zdzieliła ptaka... z liścia? Ciekawa taktyka, jednak raczej nieskuteczna. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie powinno się męczyć zwierzyny i bardziej jej stresować. Truchtem ruszyła w stronę terminatorki, a kiedy była wystarczająco blisko, sama zacisnęła szczęki na szyi szarego ptaka.
- Teraz pokazałam ci, jak to zrobić, bo rozumiem, że za pierwszym razem jest ciężko, ale nie można zwlekać z zabiciem już i tak prawie martwej zwierzyny. One też cierpią i naszym zadaniem jest im ulżyć w tym cierpieniu i strachu, a nie je pogłębiać. Nie przejmuj się, następnym razem na pewno wyjdzie ci lepiej, tylko się nie wahaj. - powiedziała spokojnie, ale stanowczo. Wyobrażała sobie, że pierwsze polowanie nie jest lekkie, ale było zdecydowanie konieczne. Szyszka po ponad siedemdziesięciu księżycach praktyki nie miała żadnych oporów przed polowaniem i nie pamiętała ze swojego pierwszego polowania nic więcej, oprócz kuny, która ją bezczelnie zaatakowała. Mogła jedynie się domyślać, że jej też pewnie zabicie małego zwierzątka nie przyszło łatwo. - Zakop go i przejdziemy dalej. Zabierzemy go stąd, jak będziemy wracać do obozu - dodała po chwili, już swoim typowym, łagodnym głosem. Kiedy terminatorka już to zrobiła, Szyszka skinęła głową, żeby chwilę poczekała, zanim pójdzie na dalsze łowy.
- Zapomniałam ci wspomnieć o tym, że przy podchodzeniu zajęcy należy spłycić oddech - powiedziała, po czym sama spłyciła swój oddech, żeby pokazać istotę tej reguły - Widzisz? Jest o wiele ciszej, niż jakbym oddychała normalnie. I to wszystko, co chciałam ci przekazać. A teraz, żeby jeszcze trochę poćwiczyć, upoluj tak ze dwie piszczki, dobrze? - odparła, po czym znowu odeszła kawałek, cały czas jednak utrzymując swoją córkę w polu widzenia.
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#34
Szyszka na szczęście szybko pojawiła się obok niej, by pomóc jej w zabiciu ptaszyny. Ufff... Gdyby nie ona, zapewne wszystko potoczyłoby się inaczej. Ptaszynie prędzej czy później udałoby się uciec, a ona zostałaby sama, podrapana przez szpony niedoszłej ofiary. Wtedy mistrzyni nie byłaby dumna. Chociaż... Teraz pewnie też nie jest. Zacisnęła zęby na szyi ptaka. Kusa w tamtej chwili odwróciła wzrok, ale zaraz potem znowu spojrzała na burą.
- Przepraszam! - odparła spanikowana, sama nie wiedząc czy przeprasza Szyszkę, czy zwłoki, które właśnie trzymała. Nie chciała dodatkowo męczyć zwierzyny przed śmiercią, nie! Przez to co przed chwilą zrobiła, dostała poczucia winy. Ten ptak na pewno cierpiał, a przecież nie o to chodzi! Następnym razem będzie... Mądrzejsza i nie pozwoli zdominować się przez stres.
Posłusznie zakopała zwierzynę pod ziemią, niezbyt głęboko, ale też niezbyt płytko. Musi ją przecież później znaleźć... Dla wojowniczki zapewne nie będzie do problemem, ale dla niej? Dla świeżo upieczonej terminatorki? To się okaże.
Nim ponownie wyruszyła, wysłuchała słów Szyszki na temat spłycenia oddechu. To wydaje się być łatwe. No, ale sama się później przekona czy ma rację. Na ten moment ustawiła się pod wiatr i zaczęła iść przed siebie w poszukiwaniu piszczka, którego mogłaby złowić.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#35
Skinęła głową na przeprosiny Wierzbowej Łapy i uśmiechnęła się, by pokazać, że nic się nie stało. Szyszka była w pobliżu, więc mogła pomóc. Następnym razem na pewno pójdzie lepiej. Pierwsze koty za płoty, byle teraz szylkretka nie bała się zadać śmiertelnego ciosu swojej następnej ofierze. Bo jak na pierwszy raz - podeszła kuropatwę wręcz idealnie, tylko pewnie emocje nią trochę zawładnęły i to przez nie nieco spanikowała. Szyszka była tu jednak po to, żeby uczyć i czasami po prostu musiała być też bardziej surowa, o ile to, co powiedziała można określić mianem stanowczego skarcenia. Jak na bure standardy, to było bardzo surowe. W każdym razie Wierzbowa Łapa oddaliła się na dalsze poszukiwania zwierzyny, więc Szyszkowy Ogon przycupnęła nieopodal, by bacznie obserwować poczynania swojej uczennicy i ewentualnie interweniować, jednak była pewna, że za drugim razem nie będzie ko konieczne.

Drobna szylkretka w tym czasie zaczęła węszyć i szukać kolejnej zwierzyny. Jeżeli uważnie nasłuchiwała, to mogła usłyszeć ciche szuranie pod śniegiem. Była to najpewniej mysz, przedzierająca się przez grubą warstwę śniegu tunelem. Akurat przystanęła i można było usłyszeć, że znalazła coś do jedzenia i powoli chrupie sobie swój posiłek. Wciąż jednak była w swoim bezpiecznym tunelu. Czy opłacało się nurkować w śniegu?
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#36
Tym razem również miała szczęście. Mimo, że nie potrafiła nic zobaczyć, to mogła coś dostrzec, a wszystko to dzięki jej zmysłom, które postarała się wytężyć jak najbardziej. Szybko obróciła główkę w stronę źródła dźwięku. Zwierzyna, najprawdopodobniej mysz, właśnie przedzierała się przez śnieg, ukrytym tunelem, którego Kusa nie mogła zlokalizować. Nim zdążyła zrobić cokolwiek, gryzoń przystanął i... Najwidoczniej zaczął coś jeść, bo koteczka usłyszała chrupanie. A więc ma szansę. Lecz czy na pewno chce ją wykorzystać? I tutaj się zaczyna problem, bowiem terminatorka nie była co do tego przekonana. Gdyby skoczyła w śnieg, jej futro całe by przemokło, a wtedy chyba umarła by z zimna! Może i polowanie było ważne, ale... Twierdziła, że jej zdrowie ważniejsze. Mogłaby co prawda szukać innego sposobu, niż nurkowanie w śniegu, ale... Zapewne i tak by jej się nie udało. Zbytnio w siebie w tym momencie nie wierzyła. Dlatego więc postanowiła zignorować mysz i... Po prostu iść dalej, pod wiatr, licząc na to, że Szyszka jej za to nie opieprzy. Jeżeli jednak postanowi to zrobić to... Trudno. Przecież nie będzie się z nią kłócić, szczególnie że wojowniczka jest od niej sto razy mądrzejsza.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#37
Mysz była dalej nieświadoma zagrożenia, więc nawet nie miała jak się zorientować, że wichrowa szylkretka darowała jej dzisiaj życie. W spokoju chrupała sobie ziarenko, a potem pobiegła dalej. Wierzbowa Łapa została bez piszczki do rzucenia na stos zwierzyny - jednak szybko nadarzyła się nowa okazja: królik! Niestety, kotka została przez niego zauważona i szybko wziął nogi za pas. Oczywiście, jest szansa żeby go złapać, trzeba jednak się bardzo spieszyć!
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#38
Wierzbowa Łapa odeszła dalej, zostawiając biedną, małą myszkę za sobą. Sądziła, że dobrze zrobiła. Zmniejszyła swoje szanse na przeziębienie się. Wskakiwanie w śnieg nie było czymś przyjemnym, przynajmniej w jej oczach. Śnieg jest zimny i mokry. Nic fajnego. Jak dobrze, że nie pada przez cały rok, a tylko podczas Pory Nagich Drzew, gdy jest zimno. Ale wracając! Szybko nadarzyła się kolejna okazja, by coś upolować. tym razem terminatorka natrafiła na... Królika! Właśnie miała ustawiać się w pozycji łowieckiej, lecz wtedy zwierzę zauważyło ją! Niemalże natychmiast rzuciło się do ucieczki. Kurcze! W takim razie nie pozostało jej nic innego niż zacząć gonić uciekiniera. Tym razem nie miała zamiaru odpuścić. Jak pomyślała, tak zrobiła. Rzuciła się w pogoń za zwierzęciem, ignorując śnieżne zaspy i śliski lód. Jeżeli się poślizgnie to trudno. Wstanie i będzie próbowała dalej, no bo co innego mogłaby zrobić? Teraz się nad tym nie zastanawiała. Była w pełni skupiona króliku, który za wszelką cenę chciał ratować swoje życie.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#39
Przerażony królik gnał ile sił w łapach, jednak kotka wcale nie radziła sobie gorzej. Wystrzeliła za nim, zgrabnie omijając przeszkody i zamarznięte zaspy śniegu. Z determinacją i zaciętością skracała dystans między nią a zwierzyną. Była na tyle szybka, że dotarła wystarczająco blisko, by bez większych problemów podciąć uszastemu łapy i go przewrócić i dopełnić swoje zadanie. Królik zaś ze strachem w oczach powoli dochodził do wniosku, że jeśli naprawdę się nie pospieszy, to skończy jako obiad! Wierzbowa Łapa musiała działać szybko i wykorzystać szansę, zanim jacyś króliczy bogowie cudem pozwolą mu uciec.
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#40
Ufff... Okazała się na tyle szybka, że bez problemu dogoniła biednego królika. Z powodzeniem przybiła go do ziemi i jedyne co teraz powinna zrobić to zagryźć zwierzę, aby nie przedłużać jego cierpień. No i oczywiście nie pozwolić mu uciec, bo teraz miał do tego idealną okazję. Nie czekając na nic, zacisnęła drobne szczęki na króliku, jednocześnie zamykając przy tym ślepia, jakby bojąc się spojrzeć mu w oczy ten ostatni raz. Gdy zakończyła proces uśmiercania zwierzęcia odłożyła je na ziemię i sprytnie ukryła, aby mieć pewność, że żaden drapieżnik nie ukradnie jej zdobyczy. Gdy skończyła ruszyła w dalszą drogę, wprost pod wiatr, wytężając wszystkie swoje zmysły. Ostatni łup i koniec.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#41
Szyszkowy Ogon pęczniała z dumy, widząc jak jej córka zgrabnie radzi sobie z dogonieniem i upolowaniem królika. Uśmiechnęła się szeroko i, stwierdziwszy, że kuropatwa i królik są wystarczająco dużymi zdobyczami, wyszła z ukrycia i potruchtała za Wierzbową Łapą. Nie było sensu, żeby polowała na więcej zwierzątek, skoro i tak wrócą do obozu z pełnymi łapami.
- Bardzo ładnie sobie poradziłaś! - przyznała, śmiejąc się od ucha do ucha. - Polowanie to sztuka, a ty masz już bardzo dobrze opanowane podstawy, ale będziemy jeszcze ćwiczyć, żebyś nabrała wprawy i pewności - dodała. Nie widziała sensu, żeby dalej przemęczać swoją podopieczną, więc pokręciły się jeszcze po okolicy, żeby młoda poznała kolejne tereny, a później pozbierały zdobycze terminatorki i wróciły do obozu.

***

Kolejny dzień treningu Wierzbowej Łapy! Tym razem Szyszkowy Ogon miała co nieco w zanadrzu, żeby nie było, że ciągle jedno i to samo powtarzają. Tak się akurat złożyło, że uwagę wojowniczki przykuł pewien terminator... Nie widywała go na wyjących wzgórzach, poza tym jego mistrzyni chorowała. W głowie burej więc narodził się pomysł, żeby Gradowa Łapa przećwiczył walkę z jej córką - może i był starszy i większy od Kusej, ale zawsze to jakieś wyzwanie. No cóż, kto jak kto, ale ona wolała nie bić się ze swoją filigranową podopieczną, więc skorzystała z okazji, kiedy ta się nadarzyła.
Zebrała dwójkę terminatorów przy wyjściu z obozu i razem ruszyli na tereny treningowe. Gdy dotarli na miejsce, Szyszka skinęła głową, żeby usiedli. Muszą najpierw omówić sobie kilka kwestii! Ile i co w ogóle o walce wiedzą.
- Mam nadzieję, że macie dobre nastroje i się wyspaliście, bo dzisiaj przed wami wielki test siły, gibkości i zwinności! - zaczęła, bardzo dramatycznie jak na swoje, szyszkowe standardy. - Zanim jednak przejdziemy do walki samej w sobie, powiedzcie proszę, co o niej wiecie. Jak atakować, gdzie atakować, jak wygrać? Mówcie wszystko, co wam przyjdzie do głowy! - powiedziała rozentuzjazmowana. Sam fakt, że jej córka tak dzielnie radziła sobie z treningiem był powodem do dumy, a to, że tak z nim pędziły było jeszcze KOLEJNYM powodem do radości. Zanim się obejrzy, jej mała podopieczna będzie wojownikiem. Poza tym dzisiaj mogła też popchnąć nieco trening Gradowej Łapy do przodu, bo ten był ostatnio nieco... zaniedbany. Same dobre powody, żeby być wesołym!
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#42
Kolejny dzień treningu nie miał być taki jak dotychczas. Szyszkowy Ogon zaprosiła na niego Gradową Łapę, terminatora którego Kusa miała okazję już kiedyś poznać. To było... Bodajże świeżo po jej ceremonii na terminatorkę. Wtedy, gdy nie nocowała w legowisku terminatorów, a spowodowane to było zwykłym tchórzostwem i strachem, który powodował Gronostajowa Łapa. No, teraz już Gronostajowy Syk. Ubolewała nad tym, że został wojownikiem, ale... Nic więcej zrobić nie mogła.
Gdy tylko dotarli na miejsce treningów- do Wyjących Wzgórz, mistrzyni zaczęła mówić. Kusa rozsiadła się wygodnie i wlepiła w nią spojrzenie dwukolorowych oczu. Dobry nastrój? Oczywiście! Była podekscytowana dzisiejszym treningiem! Czego się na nim dowie? Znowu czegoś z kodeksu? Może z rang? Nieee, niestety, ale nie tym razem. Szyszka na dzisiaj zaplanowała... Walkę? O nie. Zerknęła dyskretnie ku Gradowej Łapie. Taki duży! Przecież nie ma z nim szans! Jedno uderzenie i zostanie powalona! Lekko się... Przeraziła, lecz nie chciała dać tego po sobie poznać.
- Nie wolno atakować klanowiczów pazurami - powiedziała krótko, o dziwo, pewnym głosem. - I trzeba atakować we wrażliwe miejsca - dodała jeszcze, a następnie zamilkła, by dać Gradowej Łapie szansą na wypowiedzenie się. Tak właściwie to... Nie wiedziała dużo więcej. Z resztą co tu wiedzieć? Wrażliwie miejsca można wymienić patrząc na kota. Tego, że można wykorzystać otoczenie to łatwo się domyślić. Czy jest coś jeszcze?
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#43
Tak ni stąd, ni zowąd pewnego dnia wielka bura kocica z białym brzuchorem oraz bródką wpakowała mu się w jego codzienne sesje myśleniowe. Był przygotowanym na wszystko, jednak jej propozycji dotąd się nawet najmniej nie spodziewał. A może w sumie to wszystko miało związek z tą czarną nieznajomą?! Chociaż przecież niby mieli mieć trening dopiero jak naprawi problemy z gardłem. Noo a do tego jeszcze nie doszło. Ale nieważne! Musiał teraz, to z chęcią będzie uczył się walki teraz! Musiał być na wszystko przygotowanym! No i w ogóle przyszło mu też pierwszy raz napotkać się z mistrzynią Wierzbowej Łapy i nie było chyba trzeba wspominać, że było ono... Przemocarne! Widząc jak wojowniczka od niego samego była jeszcze większą o, na oko, ćwierć czy pół ogona, na jego pysku malowało się dotąd niespotykane ogromne ,,Łoooooł". Takiej kotki to nigdy w życiu nie spotkał! Zostawiając więc swoje zagmatwane móżdżkowe sprawy na później wybrał się z nią oraz jej podopieczną do miejsca ich dzisiejszego treningu. Trochę tak jakby dawno go poza obozem czy na Wyjących Wzgórzach nie było, ale na pewno nie było to potrzebne do stania się wojownikiem czy czymkolwiek! Barwna Ścieżka wiedziała z pewnością co robi! W sumie może ona nawet wie, że dzisiaj będzie robić coś z kimś innym! Po dotarciu, na znak Szyszkowego Ogona, której już imię prawdę mówiąc zapoznał o wiele wcześniej dzięki samej Wierzbowej Łapie, rozsiadł się wygodnie na ziemi. Musiał szczerze przyznać, że dawno nie widział szylkretki z dwukolorowymi oczami. Minęło dobre parę księżyców jak jej dobierał legowisko. Ale patrz! Ona nadal ma to takie fajne specyficzne futerko! Ale jako inteligent powinien skupić się na tym, co akurat tego dnia jest ważne! Jego kita lekko wibrowała z podekscytowania faktem, że dzisiaj nadejdzie dzień, w którym użyje swej tak długo udoskonalanej mądrości. Pierwsza wyrwała się jego towarzyszka treningowa, więc ten przysłuchał się co takiego mówiła. I to miało nawet całkiem sens!
- No a te wrażliwe miejsca to takie, c-co nam właśnie pozwolą wygrać! - wychrypiał obitą krtanią, ale uświadamiając sobie to, poprawił swój głos mocniejszym odkrząknieciem. - Na pewno gardło! Oczy! Jak zasłonisz oko lub obydwa, to nic nie widać. A jeżeli nic nie widać, to przed czym się bronić? Tak jak przy polowaniu! Barwna Ścieżka mi potwierdziła, że trzeba być niewidocznym. No i też cicho! To może jeszcze uszy. - wywnioskował, chcąc jak najbardziej pochwalić się swoim myśleniem. - No i na pewno jak się wywali przeciwnika, to temu można dużo zrobić! Ja bym nie chciał, ż-żeby ktoś mi się na brzuch mocno uwalił. Albo n-na gardło. - końcówkę trochę bardziej chrypnął niż wcześniejsze zdania, przypominając sobie wydarzenia z walki z czarnuską.
LVL 1 85 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#44
Szyszkowy Ogon była szczęśliwa, że jej dzisiejszy uczniowie byli wypoczęci, zwarci i gotowi na dzień pełen wrażeń, siniaków i obić! Sama nie lubiła specjalnie walki, ale jednak była to umiejętność ważna, konieczna wręcz. Z uśmiechem na pysku wysłuchała odpowiedzi młodych kotów i stwierdziła, że zrobi im po postu mały wykład z teorii. W walce bardziej sprawdza się praktyka niż teoria, więc i tak będzie to tylko formalność. Więcej nauczą się walki po prostu walcząc między sobą!
- Oczywiście, przy walce między klanowiczami pod żadnym pozorem nie wolno używać pazurów. Dzisiaj również, to walka treningowa, a nie walka o przetrwanie - dlatego też pazurki chowamy i zamiast nich używamy sprytu i siły własnych łap. Wrażliwe miejsca też są bardzo ważne, bo decydują w głównej mierze o tym, kto wygra - jeśli oczywiście się w nie celuje u przeciwnika, a swoje chroni. To są, tak jak Gradowa Łapa powiedział, uszy, nos, oczy, brzuch i gardło. Uszy i nos mocno krwawią przy nawet najmniejszym zadrapaniu, oczy no to... wiadomo, brzuch jest miękki i celne kopnięcie może szybko nas zgiąć w pół, a gardło - może nas pozbawić tchu i boli jakby się wściekło! A ugryzienie w brzuch lub w gardło może być śmiertelne. Aby wszystkie te części ciała ochronić, należy uszy przykleić go głowy, pochylić głowę, ugiąć lekko łapy i stanąć w delikatnym rozkroku. O tak - zaprezentwała uczniom pozycję do walki, starając się wyglądać jak najgroźniej. Nie wyszło jej to zbyt dobrze, bo zaraz znowu się uśmiechnęła i z powrotem siadła, kontynuując swój monolog. - Mięśnie. Mięśnie nie mogą być ani zbyt sflaczałe i w ogóle nienapięte, bo nie dadzą równowagi i ciosy będą słabe, ani też zbyt mocno napięte, bo będą ograniczały nam ruchy i te ruchy będą bardzo kanciaste i mało płynne. Jest to kwestia wyczucia, więc nie martwcie się, jak na początku będzie wam ciężko poznać, czy dobrze robicie - od tego tutaj jesteśmy, będziemy ćwiczyć aż poczujecie się pewnie.
W walce trzeba umieć wyczuć okazje. Spadł śnieg? Można sypnąć śniegiem w pysk przeciwnika. Walka jest na plaży? Można sypnąć piaskiem w pysk. Świeci ostre słońce? Odwracamy się tak, żeby słońce świeciło prosto w oczy przeciwnika. Liczy się kreatywność i trzeba korzystać z okazji kiedy ta się nadarza. Poza tym walka to nie tylko pokaz siły. To przede wszystkim spryt, a siła i zwinność to takie ułatwienia, o. Tak jak w przypadku Kusej - ponieważ jest drobnej postury, pewnie bardziej będzie opierać się na unikach i zwodzeniu przeciwnika, a Gradowa Łapa będzie bardziej polegać na swojej sile. Z tego powodu nie ma też jednego słusznego sposobu na naukę walki albo jedynej słusznej techniki. Macie znaleźć sposób, żeby walczyć tak, jak wam wygodnie i do jakiego stylu macie predyspozycje
- uśmiechnęła się i zatrzymała na chwilę w swoim wykładzie, myśląc o tym, co może jeszcze dodać. Jeśli dobrze myślała, to wszystko zostało już powiedziane. - Jak macie jakieś pytania, wątpliwości, to pytajcie śmiało, jak nie - to przechodzimy do praktyki! - powiedziała więc, czekając na pytania albo pozwalając terminatorom przygotować się do walki.
sarai pronto per lottare
per cercare sempre la libertà
e andare un passo più avanti,
essere sempre vero
spiegare cosa è il colore
a chi vede bianco e nero
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
7
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#45
//wybaczcie

Uff! Na szczęście Gradowa Łapa wiedział więcej niż ona. Po słowach, które wypowiedział była pewna, że nie będzie miała nic więcej do dodania. Powiedział całkiem dużo, niemalże wszystko! Miejsca, w które należy atakować i to, co robić by obniożyć celnośc przeciwnika, przynajmniej na jakiś czas. I... To wcale nie jest dużo informacji, które Kusa będzie musiała zapamiętać. była naprawdę zadowolona, że jest tego tylko tyle. Dzięki temu nie poświęci dużo czasu na naukę. Jej oczy błysnęły, a na twarzy pojawił się łagodny uśmiech, z tym że... Obie z tych rzeczy zniknęły tak szybko jak się pojawiły. Dlaczego? Bo, jak się okazało, Szyszka miała dużo do dodania, a to oznacza więcej rzeczy, które będzie musiała zapamiętać. jejku! Jak ona to wszystko ogarnie...? Nie wiedziała, ale... Ale obiecała sobie, że nauczy się tego, nawet jeżeli gdyby miała spędzić na tym cały dzień! Ale na to przyjdzie czas później. Teraz trzeba słuchać... Szyszka dopowiedziała terminatorom kilka ważnych rzeczy, które muszą pamiętać. Opowiedziała na przykład to, jak powinno się wykorzystać otoczenie. Zaraz po tym poleciła, by... Przeszli do praktyki! Nie...! To już? Tak wcześnie? Jejku! Terminatorka zerknęła ku Gradowej Łapie, a widok większego i zapewne silniejszego kocura przeraził ją. Przecież on ją zgniecie... Będzie musiała robić wszystko, by do tego nie doszło. Dlatego stwierdziła, że najlepiej będzie unikać, tak po prostu. Ugięła łapy, spięła mięśnie i wlepiła wzrok w terminatora. Jakie były jej działania? To proste! Miała zamiar odskoczył w tył lub w bok, jeśli przeciwnik zdecyduje się zaatakować. Nic trudnego... Prawda?
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości