Logo Artemidy
Trening Drozdowej Łapy
#1
Po ceremonii, po całej tej biesiadzie, w której Kusa nie uczestniczyła, przyszedł czas na trening. Koteczka opuściła swoje legowisko, w którym dotąd odpoczywała. Spokojnym krokiem udała się pod legowisko terminatorów, starając się obmyślić plan na dzisiaj. Co będą robic? Czego nauczy Drozdową łapę? Miała tyle pomysłów! Tyle opcji, a każda lepsza od poprzedniej. Gdyby sama chciała decydować, zapewne rozpoczęłaby trening od nauki polowania, ale... Ale doszła do wniosku, że pozostawi wybór swojemu uczonemu. Może jest jakiś temat, który interesuje go najbardziej?
Gdy dotarła na miejscu, usiadła i ukradkiem rozejrzała się. Na razie nie dostrzegała kocurka, ale zapewne lada moment się to zmieni. Być może terminator po prostu jeszcze nie przyszedł.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
#2
Ano, nie można było powiedzieć że spóźnił się jakoś tragicznie czy coś, ale zdecydowanie nie był zaznajomiony z konceptem wczesnego wstawania i... orientowania się tak dobrze w klanie. Cóż, nic dziwnego że koty zakładały że się odnajdzie - w końcu to jednak trochę wstyd, nie kojarzyć własnego obozu! - niemniej, Drozd opuścił klan bardzo wcześnie. Tak więc dotarcie na umówione miejsce mogło mu chwilkę zająć, acz nie potrafił się czuć z tego powodu jakoś bardzo winny czy coś. Mógł zapytać, ale ktoś mógł mu też pójść na rękę i dokładniej wyjaśnić, no nie? No właśnie. No.
- Witaj Wierzbowa Gałązko.
Rzucił więc, kiedy w końcu i dotarł na miejsce, i jego wzrok odnalazł pstrokatą kotkę, która miała być jego mistrzynią. I sam się na te słowa uśmiechnął krzywo do siebie; jakoś tak, brzmiały mu strasznie dziwnie oficjalnie. Dobrze że jeszcze nie wybiegł z "witaj mistrzu" czy coś-- chyba tego nie oczekują, co nie? Poczułby się skrajnie głupio, gdyby przyszło mu żyć w takiej napompowanej atmosferze przez cały czas.
W sumie trening treninigiem - pamiętał, jak na niego czekał jako kociątko - ale teraz ciężko było mu wymyślić, czego właściwie brakuje mu do bycia dobrym wojownikiem. Poluje? Poluje. Unika walki jak nie trzeba? No ba. Zna zagrożenia? Świetnie. Umie kogoś sklepać po pyszczku jak przyjdzie potrzeba? No-- tutaj, powiedzmy, bo jednak te patyki zamiast łapek nie ułatwiały. Ale budował sobie aurę bycia groźnym przez puchatość, jest szasa że inne koty myliły to z mięśniami więc działa.
- Czego chcesz mnie nauczyć?
Przekrzywił głowę pytająco, ostatecznie odpuszczając sobie walkę z myślami i stawiając na prostą rzecz - po prostu zapytać co on tam właściwie musi komuś udowodnić. Bezsensu, w ogóle. Jakby mu na słowo nie mogli uwierzyć, przecież przeżył do tego czasu! Więc to chyba znaczy, że tam umie wszystko co trzeba.
And I'll never go home again,
favourite friend
I live in a hologram with you

(and nothing's wrong, when nothing's true)
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
5
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
#3
Mogła spodziewać się tego pytania. Wtedy zapewne stworzyłaby jakiś... Plan B, czy coś. Sama ustaliłaby, co będą przerabiać pierwszego dnia. Zaplanowałaby gdzie pójdą, co pokaże Drozdowej Łapie. No tak, w końcu trzeba przejść wszystkie wichrowe granice. Na to... Pewnie przyjdzie czas, ale nie teraz, a później. Bo szczerze mówiąc, nie miała zbyt wielkiej ochoty na jakieś dłuższe spacery. Chociaż... Być może takowe pozwoliłby jej znaleźc jakiś trop Traszki. Wiedziałaby coś więcej niż tylko to, że rudzielec oraz jego matka gdzieś przepadli. Na ten moment mogła jedynie się domyślać, że oboje wrócili na osiedle, ale nie mogła w żaden sposób tego zweryfikować. I... Szczerze mówiąc, naprawdę żalowała, bo minęło zaledwie kilka dni od tego zniknęcia, a ona miała wrażenie, jakby została skazana na samotność bardzo dawno temu. Cóż, tęskniła za Traszką i chyba nie jest to żadnym zaskoczeniem.
- Cóż... Na pewno musimy przerobić walkę, polowanie, przejść granice klanu oraz omówić kodeks wojownika. To obowiązkowy materiał. Jeśli będziesz chciał, to w późniejszym czasie możemy zająć się czymś, co nie wchodzi w program treningu, ale również jest przydatne. Mam na myśli wspinaczkę albo chociażby klanowe rangi. Historia powstania klanów też jest dość ciekawa. - I jakaś jej cząstka liczyła, że Drozdowa Łapa się tym zainteresuje. przecież Kusa obiecała Szyszce, a nawet sobie, że będzie przekazywać tą ważną historię z pokolenia na pokolenie. Bo to nie jest coś, o czym powinno się tak po prostu zapomnieć. Skoro koty ją sobie od wieków to... Można to uznać za pewnego rodzaju tradycję, o którą trzeba dbać. - Sam możesz wybrać od czego chciałbyś, żebyśmy zaczęli. Potrafisz coś już? - W końcu kocurek spędził poza klanem jakiś czas, więc może nauczył się już polowania? Walki? Jakieś podstawy, czy coś. To na pewno ułatwiłoby i przyśpieszyło trening, w jakimś stopniu.
[Obrazek: TLfWWJR.png]
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości