26.10.2021 11:46
Bura skinęła łbem z zadowoleniem. Skoro wszystko zrozumiałe to super.
- Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. To jest chyba oczywiste, chociaż trochę zbędne jeśli mam być szczera. Bo to chyba oczywiste, że albo żyjesz w klanie i jesteś wojownikiem, albo mieszkasz u dwunogów i jesteś pieszczochem? Nie ma opcji życia tu i tu jednocześnie, trzeba wybrać, więc po co tak to podkreślać? To nie jest zły punkt, ale zbędny, tylko więcej zapamiętywania potem. - rozgadała się trochę, bo sama zasada była krótka, jej istnienie nigdy Iskrze nie przeszkadzało wybitnie, ale chciała trochę ożywić terminatorkę, żeby jakoś łatwiej było jej kojarzyć kolejne punkty kodeksu, niż przez samo klepanie pustych zasad.
- Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. To z kolei dość długie, ale ogólnie chodzi o to, żeby unikać zabijania innych kotów czy przeciwników, chyba że walczysz o swoje życie, albo to kot wyjęty spod kodeksu. Czyli zazwyczaj samotnik lub pieszczoch, ale także koty, które złamały kodeks... hm, ogólnie słabo to brzmi, że można ich zabijać tylko dlatego, że żyją według innych zasad, ale bardziej rozumiałabym to jako to, że wiesz że koty z innych klanów będą unikać walk na śmierć i życie, bo żyją według tych samych zasad co my. Walcząc z innymi kotami, tymi nieklanowymi, musisz być gotowa na to, że mogą próbować zabić i wtedy lepiej zabić niż być zabitym. - wyjaśniła, gdy mijały Żabie Schronienie. Łabędziej Szyi nigdzie po drugiej stronie granicy nie wypatrzyła podczas ich wycieczki, trochę szkoda, chętnie by mu przedstawiła Brzoskwiniową Łapę.
- Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Jeśli w czasie patrolu natrafisz na kocięta pozostawione bez opieki to w pierwszej kolejności musisz zadbać o ich bezpieczeństwo. Później sprawdzić czy w okolicy nie ma rodziców malucha, albo zabrać je do obozu by Lśniąca Sadzawka je obejrzała, kolejność zależy od tego w jakim będą stanie. I jeszcze z przywódczynią musisz omówić ich dalszy los. - streściła pokrótce to co ustalili kiedyś z Rysim Pomrukiem, chociaż pominęła kwestię zostawania znajd w klanie i opieki. Sama się spłoszyła na treningu, gdy dowiedziała się, że zwykle to kot, który znalazł zostaje opiekunem takich kociąt, więc darowała to swojej terminatorce.
- I jeszcze ostatni punkt. - zaczęła podchodząc do Ukrytego Pagórka. - Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Więc radzę ci się porządnie wyspać przed najbliższą ceremonią, bo to wcale nie jest takie proste być przytomnym przez calutką noc, szczególnie, gdy nie możesz się odzywać. - rzuciła z uśmiechem, ciekawa czy koteczka wychwyci do czego bura zmierzała.
- Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. To jest chyba oczywiste, chociaż trochę zbędne jeśli mam być szczera. Bo to chyba oczywiste, że albo żyjesz w klanie i jesteś wojownikiem, albo mieszkasz u dwunogów i jesteś pieszczochem? Nie ma opcji życia tu i tu jednocześnie, trzeba wybrać, więc po co tak to podkreślać? To nie jest zły punkt, ale zbędny, tylko więcej zapamiętywania potem. - rozgadała się trochę, bo sama zasada była krótka, jej istnienie nigdy Iskrze nie przeszkadzało wybitnie, ale chciała trochę ożywić terminatorkę, żeby jakoś łatwiej było jej kojarzyć kolejne punkty kodeksu, niż przez samo klepanie pustych zasad.
- Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. To z kolei dość długie, ale ogólnie chodzi o to, żeby unikać zabijania innych kotów czy przeciwników, chyba że walczysz o swoje życie, albo to kot wyjęty spod kodeksu. Czyli zazwyczaj samotnik lub pieszczoch, ale także koty, które złamały kodeks... hm, ogólnie słabo to brzmi, że można ich zabijać tylko dlatego, że żyją według innych zasad, ale bardziej rozumiałabym to jako to, że wiesz że koty z innych klanów będą unikać walk na śmierć i życie, bo żyją według tych samych zasad co my. Walcząc z innymi kotami, tymi nieklanowymi, musisz być gotowa na to, że mogą próbować zabić i wtedy lepiej zabić niż być zabitym. - wyjaśniła, gdy mijały Żabie Schronienie. Łabędziej Szyi nigdzie po drugiej stronie granicy nie wypatrzyła podczas ich wycieczki, trochę szkoda, chętnie by mu przedstawiła Brzoskwiniową Łapę.
- Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Jeśli w czasie patrolu natrafisz na kocięta pozostawione bez opieki to w pierwszej kolejności musisz zadbać o ich bezpieczeństwo. Później sprawdzić czy w okolicy nie ma rodziców malucha, albo zabrać je do obozu by Lśniąca Sadzawka je obejrzała, kolejność zależy od tego w jakim będą stanie. I jeszcze z przywódczynią musisz omówić ich dalszy los. - streściła pokrótce to co ustalili kiedyś z Rysim Pomrukiem, chociaż pominęła kwestię zostawania znajd w klanie i opieki. Sama się spłoszyła na treningu, gdy dowiedziała się, że zwykle to kot, który znalazł zostaje opiekunem takich kociąt, więc darowała to swojej terminatorce.
- I jeszcze ostatni punkt. - zaczęła podchodząc do Ukrytego Pagórka. - Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Więc radzę ci się porządnie wyspać przed najbliższą ceremonią, bo to wcale nie jest takie proste być przytomnym przez calutką noc, szczególnie, gdy nie możesz się odzywać. - rzuciła z uśmiechem, ciekawa czy koteczka wychwyci do czego bura zmierzała.
![[Obrazek: vKPdv6t.png]](https://i.imgur.com/vKPdv6t.png)
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W