Najgorsza w walkach była niemoc i moment, gdy czuje się nieustające poczucie nadchodzącej śmierci. Mysz jednak była ponad to. Gdyby potrzebowała, byłaby w stanie obudzić w sobie wielką siłę i dobrałaby się do brzucha czy pyska kotki. Ale póki co nie miała się o co martwić. Mimo dużej przewagi ze strony Wichrzaczki, ta postanowiła ją kopnąć tylną nogą. Zanim jednak do tego doszło, Mysz rozwarła szczęki i w ramach kontrataku zamierzała ugryźć jej stopę lub palce. Nie zamierzała wgryzać się do krwi, to jasne, ale uszczypnięcie kiełkami na pewno do najprzyjemniejszych nie mogło należeć.
Rolling 1d10+4: 10 +4 = 14
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Jej pysk rozwarł się w zaskoczonym okrzyku, gdy jej łapa zamiast z głową, spotkała się z pyskiem mniejszej kotki. I to od środka! - Jesteś jedną z tych co lubią gryźć, co? -Mruknęła z rozbawieniem, choć również i z nutą lekkiego bólu. Młoda miała ostre kiełki. Zaczęła poruszać silnymi ruchami łapą chcąc ją wyrwać z pyska buro-białej i może przy okazji kopnąć, tylko tym razem dobrze.
- Jesteś jedną z tych co woli gadać zamiast się bić, co? - odbiła piłeczkę, wypluwając krótkie kłaczki z pyska po bliskim spotkaniu z jej stopą. Nie był może to najlepszy ruch taktyczny, ponieważ dalej trzymała ją przy ziemi. Plus był jednak taki że nie została kopnięta. Nie tym razem.
Widząc ponownie szykującą się do kopniaka stopę, Mysz zamierzała uniknąć, przyklejając łeb płasko do ziemi, a uszy wzdłuż czaszki.
Rolling 1d10+4: 1 +4 = 5
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Przejechała minimalnie po głowie kotki. No dobra, bardziej po jej czubku i to samą piętą! W dodatku czując jedynie sierść, więc młoda pewnie też tego nie odczuła, tak jak to Krzyk planowała, ale to nie ważne! Udało się, okej? Okej! - Błąd! Preferuje oba. -Mówiąc to wyciągnęła szyję sięgając pyskiem po ogon kotki. Planowała odpłacić jej pięknym za nadobnę swoimi kłami.
Miauknęła mimowolnie, czując mielony w pysku kotki swój ogon. Próbowała nim szarpnąć, ale to na nic. Musiała się jakoś wydostać. Zaburczała gardłowo z niecierpliwością, a następnie podparła się przednimi nogami, próbując się podnieść. Miała zamiar zrzucić z siebie łapy Wichrzaczki, by móc w końcu wstać. Albo chociaż naruszyć jej równowagę.
Rolling 1d10+4: 8 +4 = 12
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Chciałaby, żeby przeciwniczka mogła zobaczyć jej uśmiech satysfakcji wymalowany na pysku, gdy tylko chwyciła w niego jej ogon. Ta jednak znajdowała się na dole, a co gorsza dalej kombinowała. Krzyk momentalnie poczuła jak jej łapy zaczynają się uginać pod podnoszącym się buro-białym grzbietem. Nie chcąc się wywalić, spróbowała szybko odskoczyć w bok, mając nadzieję że zdąży zanim całkiem znajdzie się w odsłoniętej pozycji.
Stojąc już na równych nogach, czuła tylko że ma pełnię możliwości wobec przeciwniczki. Problem w tym, że nie ułatwiało to wyboru w żadnym stopniu. Powinna była rzucić jej się na grzbiet? Podciąć nogi żeby przewrócić i mieć dodatkową przewagę. A no może i by mogła. Natomiast po chwili pomyślunku wpadła na coś odrobinę innego.
Podbiegła w stronę wichrzaczki, a następnie w biegu wyskoczyła przed siebie, pochylając łeb. Zamierzała czołem uderzyć w pysk albo chociaż nos kotki.
Rolling 1d10+4: 5 +4 = 9
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Ugh, trochę źle wycelowała i zamiast skoczyć, rzeczywiście została zepchnięta z przeciwniczki. Najważniejsze jednak, było to, że dzięki wcześniejszej próbie mogła wylądować na równych łapach, nie na plecach.
Widząc pędzące w jej stronę czoło, nie myśląc za wiele uniosła łapę chcąc uderzyć nią w rozpędzoną kotkę.
W ostatniej chwili łypnęła okiem i dostrzegła uniesioną łapę, co spowodowało że wyhamowała gwałtownie na piętach, nie chcąc dostać w łeb. Może nie byłoby to bolesne, ale sam atak na czarną by się już raczej nie udał, a więc po co miałaby się dawać? Skoro jednak nie była zbyt daleko od Wichrzaczki, chciała wykorzystać moment i sama uniosła przednią nogę, by zamachnąć się z zamiarem uderzenia przeciwniczki w nos.
Rolling 1d10+4: 5 +4 = 9
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Małe to było, ale za to jakie szybkie. Zanim zdążyła wymyślić co powinna zrobić w związku, z tym że jej atak się nie powiódł, dostała łapą w nos. Zwalczyła ogromną chęć pomasowania bolącego miejsca, po czym zamachnęła się jedną z łap na policzek kotki.
Triumf nad przywaleniem w nos nie trwał długo. Kotka musiała być doświadczona w dostawaniu w pysk, bo dość szybko zajęła się swoim atakiem zamiast masować bolący kinol. Mysz natomiast położyła momentalnie uszy na płasko i zamierzała zanurkować pyskiem w dół, byle nie dostać plaskacza w policzek. Dawać się nie chciała tak łatwo, choć wiedziała że raczej bolałoby mniej niż we wrażliwy nos.
Rolling 1d10+4: 9 +4 = 13
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Kotka podszywająca się pod Sowie Spojrzenie zdecydowanie była szybka. Trochę wstyd, patrząc na to że to Krzyk pochodziła z Klanu, który kojarzył się z szybkością. Musi coś zaraz wymyślić, bo będzie wstyd. Korzystając z tego, że łapę wciąż miała uniesioną, obniżyła ją ku dołowi. Jak nie w polik, to uderzy w sam środek łba, pomiędzy uszami.
Fuknęła tylko szybko. Mogła się tego spodziewać, a jakże, ale zbyt zajęta uniknięciem poprzedniego ataku, w ogóle nie przygotowała się na kolejny. W ten sposób gdyby walczyły naprawdę, miałaby kolejne rany na głowie do kolekcji. Nie przeszkadzałoby jej to, ale kolejne krwawienie wymagałoby pomocy Sowy albo, co gorsza, pójścia na granice. A tego chyba wolała uniknąć jeśli chodzi o leczenie.
Zostając wciąż w dole, uderzona w głowę mysz nie pomyślała za bardzo. Ot, instynktownie poleciała pyskiem wprzód chcąc ugryźć kotkę w pierś albo bark. Gdziekolwiek w sumie. I wcale mocno, bo wgryzać się nie zamierzała.
Rolling 1d10+4: 4 +4 = 8
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 110
Mistrz: Czubatkowy MROK
Płeć: Kotka
Zaimki: ona/jej
Matka: Trawiasta Polana
Ojciec: Wietrzny Dzień [*]
Partner: Blep
Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
To był chyba pierwszy z bardziej udanych ataków od momentu powalenia przeciwniczki. Problem był teraz taki, że ta znajdowała się teraz niebezpiecznie blisko jej łap, co za tym idzie, mogła ją z łatwością powalić. Nie mogła n to pozwolić, dlatego gdy tylko zobaczyła jak ta się porusza, postanowiła nie analizować jej celu, a naprzeć na nią piersią, odepchnąć najbardziej jak się dało.
Zębem nawet nie zdążyła się wbić, bo dostała z piersi w pysk. Nie byłoby to takie złe tak właściwie, kotka do brzydkich nie należała!! A może i by łatwiej byłoby ją nakłonić do bitek niż Sarnę. Właściwie, czemu by nie?
- Mogłabyś ten ruch zastosować na coś pożyteczniejszego - skomentowała, językiem sprawdzając czy wszystkie kły ma na miejscu. - Na kogoś - poprawiła się, rzucając jej następnie dość wymowne spojrzenie i flirciarski uśmieszek.
Lookmeinmyeyes. . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . . . .{ tell me everything's not fine }
──── ⋆ ⋅ ♰ ⋅ ⋆ ──── . Oh,the peopleain't.h a p p y And the riverhas run dry
You thought you could gofree
But { the system } is donefor . ⋅ x ⋅ X ⋅ x ⋅ . if you .l i s t e n. real closely...
- there's a knock at your front door -
[ I am the storm. I am the riot. I am the swarm. ]