Logo Artemidy
Trening Lwiej Łapy
#1
Tak jak zapowiedziała na ceremonii, następnego dnia wybrała się na poszukiwanie swojego młodego ucznia. Spodziewała się go zastać w legowisku terminatorów, wobec czego właśnie tam skierowała swoje kroki, po drodze układając sobie w głowie wszystkie możliwości i konieczności. Wiedziała, że Lwiątko jest kotem specyficznym i ma specyficzne potrzeby; wiedziała, że trzeba wspierać go trochę inaczej, niż swoich innych terminatorów. Komar też potrzebował jej pomocy, jednak w inny sposób, niż Lwia Łapa; tutaj mogło pomóc to, że znali się już nieco wcześniej i wydawało się, że młodzieniec jej najzwyczajniej w świecie ufa.
- Lwiątko? - zawołała niegłośno, znajdując się u wejścia do Ciepłych Skałek. - Jesteś już gotów?
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#2
Nie mógł spać. Wiedział, że musiał odpocząć przed rankiem, jednak nie miał jak. Pomimo że zamykał oczy, to obudził się przed świtem, nie mogąc dalej spać, dlatego też podniósł się, czując się... Ledwo żywy. Noc była dla niego męcząca, podobnie jak okres po ceremonii, czuł się otępiały. Potrząsnął głową, gdy podszedł do stosu, biorąc z niego jakiegoś piszczka, chociaż nie sądził, że dałby radę coś wcisnąć w zaciśnięty żołądek. Nie brał dużo, jedynie myszkę, którą ktoś złapał pewno na nocnym polowaniu, bo była nawet świeża. Przysiadł sobie niedaleko Ciepłych Skałek, sadzając swoje małe śniadanie między łapami i powoli zaczynając jeść. I w takim stanie mogła zastać go Deszczowa Pogoda. Nie miał sił jeść, bardzo powoli mu szło jedzenie, ledwo co skończył, gdy ruda kotka go zawołała. W panice zaczął przecierać pyszczek, by go w miarę wyczyścić, podobnie jak łapy. Już po chwili stał przed swoją mistrzynią, nie mogąc podnieść wzroku na jej ślepia. Na pytanie wziął drżący oddech. Więc przyszła w końcu ta chwila. Zacisnąl zęby, wypuszczając powoli powietrze przez nos, lekko przytakując przy tym głową. Nie był gotowy. Zdecydowanie nie czuł się gotowy na rozpoczęcie życia terminatora. Jednak co miał odpowiedzieć? Nie mogli przeciągać rozpoczęcia treningu w nieskończoność i kiedyś musiała nastać ta chwila. Wzrok skierował jeszcze mocniej pod swoje łapy, chowając głowę w spiętych ramionach i czekając na następne kroki rudej kotki.
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#3
Wiedziała, że kocurek zareaguje jakoś gwałtownie; dosłownie czuła to podskórnie, nawet pomimo tego, że starała się jak mogła najlepiej, by kociak czuł się komfortowo w nowej sytuacji. Posłała mu zatem łagodny uśmiech, chcąc go nieco uspokoić, bo inaczej nie dojdą przecież do niczego!
- Cześć, miło cię widzieć - przywitała kociaka ciepło, dając mu dokładnie tyle czasu, ile potrzebował, by dojść do siebie. - Wiesz, nie sądzę, że powinniśmy wychodzić dzisiaj z obozu, w porządku? Jak na razie, powtórzymy teorię, zgoda? - dla zasady, nie chciała nic narzucać swojemu terminatorowi, nawet jeżeli nie uważała, że Lwia Łapa w jakiś cudowny sposób pozbędzie się swoich strachów i zapała żądzą nagłego wyjścia z obozu.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#4
Ciepłe słowa delikatnie podziałały na rudego kocurka, sprawiając, że częściowo się rozluźnił. Czy... Naprawdę Deszcz się cieszyła, że mogli się ze sobą dzisiaj spotkać? Że... są mistrzem i terminatorem? Przełknął ślinę, czując, jak mocno zaschło mu w pysku, a nawet jeszcze nie wypowiedział żadnego słowa.
- C-Ciebie również - odpowiedział cichym, lekko zachrypniętym głosem, odchrząkując dyskretnie pod koniec zdania i poruszając delikatnie ogonem, gdy słuchał następnych słów Deszczowej Pogody. Zajęło mu dłuższą chwilę, nim zmobilizował swoje myśli do przetworzenia pytań zadanych przez córkę Trawiastej Polany. Nie wychodzą...? Wstrzymywane powietrze w płucach zostało wypuszczone na zewnątrz w westchnięciu pełnym ulgi. To był plus dzisiejszego dnia. I również fakt, że mógł poranek spędzić z rudą mistrzynią.
- O... Od czego mam z-zacząć? - zapytał się, mając wrażenie, że teraz to głównie on będzie opowiadać, przez co ponowne spiął na chwilę rozluźnione mięśnie. Nie lubił opowiadać, miał wrażenie, że wtedy jeszcze szybciej wysycha mu gardło, powodując nieprzyjemne drapanie. Dodatkowym minusem również był fakt, że nie potrafił zebrać myśli na tyle, by w sposób klarowny je przekazać kotu, z którym rozmawia.
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#5
Odnotowała kolejny mały sukces - kocurek zaczął się przed nią otwierać, a to był pierwszy krok na drodze, którą oboje mieli do przejścia. Jak dotąd szło jej dobrze, a w przypadku tego konkretnego kota - wprost świetnie, bo przecież wiedziała, że Lwiątko będzie wymagał jej szczególnej uwagi. Pokiwała więc wesoło głową na jego pozdrowienie i przeszła do konkretów, mając nadzieję, że odwróci tym samym uwagę małego od dręczącego go lęku.
- No dobrze, zacznijmy może od rang? Przypomnisz mi, jakie mamy je w Klanie? - zaproponowała. Ten temat nie był wyjątkowo trudny, większość informacji trzeba było po prostu zapamiętać - inaczej niż w przypadku zgoła innych kwestii, jak na przykład walki czy polowań.
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#6
Uspokój się - ta myśl brzmiała w głowie rudego kocurka, który próbował brać głębsze wdechy. Z Deszczową Pogodą nic mu nie groziło. Ona... Wiedziała, co robi. Mama sama ją wcześniej wybrała na nauczycielkę, a teraz była jego mistrzynią. Ruda go znała, on znał również częściowo ją, nie była groźna. Nie chciała skrzywdzić w żaden sposób Lwiątka. Więc... Czemu mógł się tylko w niewielkim stopniu rozluźnić? Potrzebował czasu? Czy coś było rzeczywiście nie tak, a tylko jego podświadomość go przed tym przestrzegała? Nie. Wszystko było dobrze. Na polecenie wypowiedziane miękkim głosem przytaknął głową, próbując zebrać chaotyczne myśli w jedną, zgrabną wypowiedź.
- J-Jest... Przywódca, zastępca oraz m-medyk... - trzy najważniejsze. Teraz dwie kolejne. - J-Jest też pomocnik medyka i terminator medyka... O-Oni się a-albo uczą, albo już mają całą wiedzę medyczną i pomagają medykowi... - odpowiedział na początku, z dużym trudem szeregując myśli w odpowiedni sposób. Poczuł, jak gorąc paniki rozchodzi się po jego pyszczku, gdy się zorientował, że nie wypowiedział funkcji trzech pierwszych rang. Na chwile zaciął się, nie wiedząc, co zrobić, a cała jego pozostała wypowiedź została rozbita przez tę jedną myśl. Zamknął otwarty pysk, przełykając ciężko ślinę. Co teraz? Myśl... Dodawać funkcję czy przejść do kolejnych? Udawać, że wyjaśnienie rang nie istniało i tylko wymienić następne czy przedstawić je tak samo, jak terminatora i pomocnika medyka? Nie wiedział.
- D-Dalej j-jest... Wojownik. Um... - wymieniać funkcje czy przejść dalej? - Który poluje i patroluje granice... I ch-chroni klanu... S-Są terminatorzy, który się uczą i... P-Po treningu zostają wojownikami... Mają podobne obowiązki, dodatkowo w-wymieniają mech w legowiskach... - Dobry wybór? Czy zły? Nie mam pojęcia. - S-Starszyzna t-to koty, które s-są starsze... W wieku ponad stu księżyców... I odpoczywają p-po b-byciu wojownikiem... M-Matki opiekują się k-kociętami i d-dbają o ich bezpieczeństwo... I kocięta, które... Są no... K-Kociętami - odpowiedział w końcu, wyduszając z siebie poszczególne rangi i funkcje. Bał się reakcji na błąd, ciężko mu było zebrać myśli, co objawiało się jąkaniem i zacinaniem się młodego kocurka. Wziął urwany oddech przez usta, zwilżając je szorstkim językiem i czekał na odpowiedź rudej, kierując wzrok gdzieś na bok. Wiedział, że zepsuł. Tak samo jego wypowiedź nie była tak płynna, jak powinna być.
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#7
Wysłuchała słów kocurka, cały czas łagodnie na niego spoglądając. Jąkanie się zupełnie jej nie przeszkadzało, acz miała nadzieję, że jakoś uda się im przejść ponad jego problemami z komunikacją; sama wiedziała, jak bardzo może być to uciążliwe w starszym życiu. W końcu sama nie była w stanie płynnie mówić aż do momentu, w którym skończyła jakieś dwanaście księżyców.
- Tak, doskonale. Powiedziałeś, że wojownicy chodzą na patrole - wiesz, kto je organizuje? - postanowiła nie wtłaczać kocurkowi na siłę wszystkiego do głowy, a jedynie nieco poruszyć jego wiedzę, bo ta na pewno gdzieś tam w środku była, tylko terminator zapomniał wspomnieć o tej kwestii. Potem przejdą płynnie do kwestii przywódcy, a następnie do medyka, i w ten sposób przejdą wszystkie rangi po kolei. - Kodeks wspomina o rangach w kilku punktach, które brzmią następująco: słowo przywódcy jest prawem; nie wolno pozostawić kociaka w bólu czy niebezpieczeństwie, choćby nie należał on do naszego Klanu; wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka; zastępcą można zostać tylko po wytrenowaniu przynajmniej jednego terminatora; po odejściu zastępcy, nowy musi być wyznaczony, nim księżyc dojdzie do szczytu nieba; terminatorem można zostać tylko po ukończeniu szóstego księżyca życia, a wojownikiem - po ukończeniu dwunastego; terminatorzy nie mogą jeść, póki nie nakarmią starszyzny i kociaków - odchrząknęła delikatnie. - Oczywiście, ta ostatnia odnosi się tylko do terminatorów, którzy umieją już polować. A przedostatnia nie jest żadną regułą, na przykład mnie mianowano na terminatorkę, gdy miałam jakieś osiem księżyców. Powiedz mi za to, Lwiątko, czy te punkty są jasne?
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#8
***

Wyszedł powoli ze swojego legowiska, lustrując uważnym wzrokiem obóz. Wziął głębszy oddech, wciągając lodowate powietrze do płuc, szykując się psychicznie na rozmowę ze swoją mistrzynią. Był późny poranek, miał nadzieję, że dzisiejszego dnia zastanie Deszczową Pogodę... Ale nie zdziwiłby się, gdyby jej nie było. Miała w końcu innych terminatorów, których musiała szkolić i do tej pory nie musiała sobie zaprzątać głowy Lewkiem. Zmotywował go również awans Brzoskwini. Chciał, by nie musiała się go wstydzić. Że Lew jest starszym od niej terminatorów, który nic nie potrafi. Ledwo co kojarzył teorię, o praktyce nie wspominając. Nie chciał być już więcej ciężarem. Ruszył więc do legowiska wojowników, lekko kołysząc ogonem przy kostkach, gdy zaglądał do wewnątrz w poszukiwaniu rudej kotki.
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#9
Sporo się ostatnio wydarzyło. I w życiu publicznym Klanu, i w życiu prywatnym Deszczowej Pogody.
Siedziała w legowisku, bawiąc się bezmyślnie dwoma zeschłymi piórkami. Biały i błękitnoszary puch migał jej między łapami. Zastanawiało ją, czy kiedyś tak samo bawiły się kocięta Śniącej Zorzy, ba, sama Śniąca Zorza - czy jej ridzice patrzyli na młodą córkę, zastanawiając się nad tym, co też z niej wyrośnie, i nie podejrzewając w najśmiejszych snach, że przyjdzie jej przewodzić Klanem Wichru?
W wejściu zamajaczył cień. Podniosła wzrok i przekonała się, że to jej terminator, Lwia Łapa. Tak dawno się nie widzieli!
- Dzień dobry, Lwiątko! Widzę, że już wydobrzałeś?
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
#10
Widział, jak ruda mistrzyni bawi się piórkami. Czy on kiedykolwiek się tak swobodnie bawił? Szczerze to... Nie pamiętał. Miał wrażenie, że bardzo duża jego część życia opiera się na strachu, obawach i innych negatywnych emocjach. Czas z tym skończyć i stać się... Porządnym, dorosłym kotem.
- Dzień dobry, Deszczowa Pogodo... Ja... Tak, tak, już jest dużo lepiej. Czasami męczy mnie tylko chrypka, ale wszyscy w legowisku medyka uznali, że już jestem zdrowy i nie zarażam... I... Chciałbym wznowić trening - powiedział, dzieląc się swoim stanem zdrowia, przed momentem swojej decyzji błądząc wzrokiem po podłożu. Czy kotka będzie chciała go w ogóle nadal szkolić? Zostawił w końcu trening, chował się przez długi czas, potem chorował... Czy Deszcz podejmie się takiego wyzwania po raz drugi? Czy może sobie odpuści, przekazując go... Mniej zajętemu wojownikowi, któremu nie zależy na szkoleniu nowych wojowników w Wichrze? Bo pewno ruda chciałaby, by każdy z jej terminatorów ukończył trening i zasilił szeregi klanu, a Lew zdecydowanie odbiegał od tego obrazu.
LVL 1 55 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
#11
Uśmiechnęła się szczerze, gdy Lwia Łapa powiedział, że czuje się już lepiej. Dobrze, że uczeń już wrócił do zdrowia.
- To wspaniała nowina. Z pewnością Twoi rodzice odetchnęli z ulgą; bardzo martwili się o Twoje zdrowie - rzekła łagodnie. Prośba terminatora nieco ją zaskoczyła (pozytywnie, ma się rozumieć), jednak nie dała tego po sobie poznać. Oczywiście, bardzo chciała szkolić dalej kocura i cieszyła się, że ten wyszedł z taką inicjatywą - zwłaszcza, że teraz zdawał się dużo mniej płaczliwy i pełen strachu, niż poprzednio - jedną rzecz jednak najpierw musieli uzgodnić. - Niezmiernie mnie to cieszy, Lwiątko. Jednak czy czujesz się na siłach, by zajmować się zaraz po chorobie praktyką polowania i walki? To wyczerpujące zajęcia i nie chcę Cię nazbyt nimi obciążać. Sądzę, że najrozsądniej byłoby zacząć naukę od powtórzenia materiału teoretycznego, czy zgadzasz się na taki układ?
⚔ ⚔ ⚔
𝚜́𝚗𝚒𝚌́ 𝚜𝚎𝚗 najpiękniejszy ze snówxxxxxxxxxxxxxxxxxx
🇮‌🇸‌́🇨‌́ 🇼‌ 🇧‌🇴‌́🇯‌ 🇼‌ 🇮‌🇲‌🇮‌🇪‌̨ 🇨‌🇮‌🇪‌🇷‌🇵‌🇮‌🇪‌🇳‌́ 🇮‌ 🇰‌🇷‌🇿‌🇾‌🇼‌🇩‌
i nieść ciężar swój ponad siły
iść tam, gdzie nie dotarłby N I K T

I NASZ ŚWIAT LEPSZYM STANIE SIĘ NIŻ BYŁ
nim rycerski swój pas wdział
ten, co ślubował N I E Z Ł O M N I E
xxxxxxxxxxxxxxxxxxwciąż iść, aby sięgnąć 𝚍𝚘 𝚐𝚠𝚒𝚊𝚣𝚍
⚔ ⚔ ⚔
LVL 4 230 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości