Logo Artemidy
Skraj Lasu
#46
Czarnowronem wstrząsnęło odrażające uczucie obrzydzenia. Obrzydzenia do siebie. Kos uratowała mu skórę, ale tego, że była w pobliżu nie nazwałby szczęśliwym zrządzeniem losu. O nie. Kos straciła ucho w jego obronie, a on nie został nawet draśnięty. To jego piękne, czarne ucho powinno zostać oderwane, nie jej. Poświęciłby i oba, gdyby mógł zamienić się z nią miejscami. Teraz za każdym razem, gdy będzie na nią patrzył blizna będzie przypominała mu o tym, jak naraził Kos, jak z jego winy zabrano jej coś tak cennego. Kwitnąca Łapa, gdy Czarnowron wysiorbał jego oko, zyskał jakąś wartość, o której inaczej nie mógłby marzyć, byłby niczym. W obrzydliwej Wilczej Zamieci odrzucało go wszystko, oprócz dziury w łbie, która pozostała jej po zerwanym przez niego skalpie.
Ale nie Kos. Jeśli ktoś na całym świecie zasługiwał na to, by całe życie przeżyć w całości, to była to właśnie ona.
– Nic mi nie jest. – odpowiedział szybko na jej pytanie. Cicho. Tak mu było wstyd za to wszystko.
Musieli pędzić do lecznicy. Kos nie mogła utracić ani kropelki krwi więcej.
Pochwycił za kark truchło lisa i pociągnął je ze sobą, podążając z tyłu, za Kos i Stopą. To, co mógł dla niej zrobić, to zaoferować namiastkę zemsty. Miał nadzieję, że zgodzi się na zjedzenie z nim lisa. Czuł, że tak chociaż częściowo będzie mógł odkupić swoje winy.

[zt dla Anona i Stopy]
[Obrazek: T3ey50W.png]
LVL 6 0 / 500
MedLVL 2 166 / 300
24
Siła
S
16
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#47
NINIEJSZA SESJA JEST DNIEM PRÓBNYM, WIĘC JEJ LOKACJA MOŻE ULEGAĆ ZMIANIE. WSZYSTKIE PRZEJŚCIA POSTACI DO INNYCH TEMATÓW SĄ OZAZNACZONE.

Aktualne miejsce - wyjście z obozu

Kolejne Zebranie, kolejny dzień pełen wrażeń za nimi i tak to jakoś szło. W Nowym Świcie nie było mowy o nudzie, przynajmniej nie kiedy było się Strategiem i Radną. Ale pomimo ciągłego zmęczenia była niezwykle zadowolona z tego, że jest tu, gdzie jest i że zaufano jej na tyle, by powierzyć jej takie ważne obowiązki. I o ile rola Radnej nie utrudniała życia, tak Stratega... Cóż, czas, żeby po raz pierwszy wykazała się w swojej roli.
Nie prowadziła nigdy dotąd dnia próbnego i trochę się stresowała, jak zawsze przed czymś nowym. Wiedziała już, co będą robić. Czeka ich mocny dzień. Ale ma przecież tylko jeden krótki dzień, żeby przekonać kolejnego kota, by ten został na ścieżce Trzmielojada. Akurat ktoś taki by im się przydał.
Spotkała się z Omenem o wyznaczonej godzinie, była nawet trochę przed czasem. Tak już ma. Nie wypada się spóźniać.
- Witaj Omenie - przywitała kocura z uśmiechem. - Wyspałeś się i najadłeś, jak cię prosiłam? - spytała tak poglądowo, by mieć pewność, że ten ma siłę na cały dzień biegania. Bo bądź co bądź, wiele ich dzisiaj czeka.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#48
Musiał jeść jak każde żywe zwierzę. On jednak w odróżnieniu od wiewiórek czy biedronek nie mógł zaspokoić się roślinnością. Niektóre stworzenia, które zjadał, miały w sobie czasem niestrawione resztki traw czy liści, jakichś zbóż czy ziaren, ale nie zwracał tak na to uwagi. Chyba jak każdy? Zapewne było wiele rzeczy, które wydawałoby się, że dotyczą tylko jego, a tak naprawdę są ogólną cechą ich gatunku.
Przeszedł się nieco dalej od klanów, żeby nikt nie zarzucił mu, że ten poluje blisko ich terenów i to dopiero po drugiej stronie Grzmiącej Ścieżki zaczął rozglądać się za czymś do jedzenia.


//mg

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#49
Było chłodno. Zimno wręcz, kiedy mokre źdźbła długiej trawy raz po raz przeczesywały mu sierść, czepiając się jej lepkimi od wody blaszkami. Co jakiś czas zbłąkana kropla odrywała się z gałęzi dębu i spadała na ziemię tuż przed jego nosem. Całą ostatnią noc padał deszcz i skutki tego Żwir mógł zobaczyć wszędzie dookoła... w przeciwieństwie do zwierzyny.

Żwirek: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 50/50
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#50
Kocur szedł dalej szukając zwierzyny. W spokoju, z delikatnym oddechem przechadzał się przez trawy. Było chłodno, nie lubił takiej pogody i temperatury. Było dość wilgotno, było zimno, on przemakał, a zwierzynę znaleźć było ciężko. Na osiedlu było łatwiej. Szukał dalej.

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#51
Niestety nie rozpogadzało się, a pochmurne niebo nadal wisiało nad lasem z cichą groźbą ulewy. Żwir nie został jednak wśród chłodów całkiem sam. Kiedy uszedł jeszcze kawałek, mógł usłyszeć postukiwanie – głośne i tępe, niosące się od strony drzewa nieopodal... Nisko, bo w odległości około trzech ogonów od ziemi, dzięcioł pracował zapamiętale nad zagłębieniem kory. Co jakiś czas spadały przy tym na ziemię drobniutkie wióry.

Żwirek: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 50/50
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#52
Usłyszał w końcu jakiś dźwięk. Niedługo potem zobaczył sprawcę - dzięcioł. I miał trochę niepewność w głowie. Niby był na drzewie, ale tak dość nisko coś... na tyle nisko, że jeden dobry sus mógłby zrobić robotę bez wspinaczki. No nie była to niesamowita wysokość, spokojnie Żwir skakał już na takie nieraz. Postawił więc na jeden dobry sus bez wspinaczki. Co się będzie.
Zaczął więc podążać w kierunku dzięcioła chowając się za zaroślami, drzewami i krzewami, by zbliżyć się do niego w pozycji łowieckiej. Tam chciał wyskoczyć zza krzewu, od strony pleców dzięcioła, żeby go głupio nie zauważył, a potem chciał wskoczyć na tą wysokość i zahaczyć pazurami o dzięcioła, by ten spadł wraz z nim na ziemię, a wtedy Żwir mógłby go zagryźć.

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#53
Miejscowa szata roślinna obfitowała w dobre kryjówki. Ptak nie miał pojęcia, co się dzieje, aż do ostatnich chwil – kiedy było już dla niego za późno. Pazury Żwira oderwały go od kory i dwójka znalazła się razem na ziemi, gdzie kocur szybko zakończył jego żywot.

+10 exp

Żwirek: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 50-3=47/50

Ogółem: 10 exp (dzięcioł).
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#54
I proszę bardzo, złapał. Jedzenie na ten dzień złapane, choć prawdę mówiąc chciał więcej. Bo co jak zje dzięcioła, a potem się okaże, że nadal jest głodny? Nikomu nie odejmowal od brzucha, więc uznał, że dzieciola od razu zje, żeby mieć siły na dalsze polowanie. Przysiadł pod drzewem, na którym ptak początkowo był i zaczął go skubać.

...

Po tym jak dzięcioł został zjedzony, dał sobie chwilę na ułożenie jedzenia w brzuchu, potem zakopał resztki, które z niego pozostały i ruszył szukać dalej.

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#55
Przez czas jego przerwy na posiłek pogoda zdążyła poprawić się nieco. W lesie, a co za tym idzie również i na jego skraju, zrobiło się jaśniej i bardziej rześko. Chłodne powietrze wymywało z jego pyska ostatni posmak dzięciolego mięsa; ten wciąż był jednak wszystkim, co było mu dane wyczuć na tę chwilę, może z pominięciem ciężkawej woni deszczu. Jego uwagi nie zwracało żadne poruszenie.

Żwirek: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 47/50

Ogółem: 10 exp (dzięcioł).
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#56
Najedzony szedł dalej, nie zwracając aż takiej uwagi na zmianę pogody. Było ładniej? TO dobrze, bo może więcej zwierzyny wyjdzie na żer albo spacer. O ile okoliczna zwierzyna w ogóle urządzała sobie spacery jak koty... czy one w ogóle tworzyły takie rodziny i klany jak koty? Chyba nie? Nikt nigdy nie znalazł obozu wiewiórek chociażby.

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#57
Doszedłszy do tego wniosku, szedł dalej i szedł, tym razem skrajem lasu, aż jego uwagi nie zwrócił pewien nietypowy dźwięk – znów dobiegający z drzewa, ale tym razem z większej wysokości, niż można by pokryć pojedynczym skokiem. Jeśli podniósł głowę, mógł przekonać się, że na jednej z łysawych gałęzi siedziała wiewiórka, a kawałek nad nią... druga? Patrzyła w dół na pierwszą czujnie, z podniesionym ogonem, podczas gdy ta niżej poszczekiwała do niej miękko, przykulona płasko bliżej swojej gałęzi. Były skupione na sobie nawzajem i nie wydawało się, żeby którakolwiek zauważyła zbliżającego się cicho Żwira.

Żwirek: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 47/50

Ogółem: 10 exp (dzięcioł).
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#58
A zatem zobaczył wiewiórki i żadna z nich nie miała zamiaru odskoczyć gdzieś w głąb dziupli, by się skryć. Zamiast tego popiskiwały na siebie. Cóż. Spoko. Szedł po ziemi skradając się do drzewa od tyłu. Wiewiórki nie były na ziemi, ale mimo to przerzucił ciężar ciała na tylne łapy. Gdy doszedł do drzewa, złapał się mocno pazurami pnia i podciągał cicho ku górze. Chciał wejść na gałąź, gdzie była ta niżej. I tutaj także szedł z ciężarem na tylnych łapach. Chciał dojść niezauważony między gałęziami i już prawie całkowicie opadłym z drzewa listowiem, do wiewiórki, by na koniec przyspieszyć kroku już na samym końcu i złapać ją nim ta się zorientuje i ucieknie.

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#59
Ganianie się po drzewie z wiewiórkami było generalnie raczej karkołomnym pomysłem, ale przy tak zaabsorbowanych sobą nawzajem uczestniczkach plan niepozbawiony był szans. Cicha wspinaczka, dłuższa i żmudniejsza niż zwykle, kosztowała kocura sporo wysiłku; ten jednak zdawał się opłacać, bo jego wiewiórka nadal trajkotała w najlepsze, kiedy docierał już do jej gałęzi. Jednak w chwili, kiedy wreszcie na niej stanął, pechowo oderwał pazurem jakiś suchy kawałeczek kory, a trzask zaalarmował obydwie pary rudych uszu. Górna wiewiórka w mig rzuciła się jeszcze wyżej. Tą niżej natomiast... coś chyba powstrzymało, bo choć rzuciła w ślad za nią rozpaczliwe spojrzenie, nie ośmieliła się wskoczyć prosto na drugie drzewo. Zakazane terytorium, czy jak? Zamiast tego niespodziewanie rzuciła się z powrotem do pnia, tam, gdzie stał już Żwir, mocnym skokiem chcąc przegonić drapieżnika w pionie i umknąć mu wśród wyższych gałęzi, nie opuszczając własnego poletka. Ale może kocur da radę jeszcze pokrzyżować jej plany?

Żwirek: lvl: 3 | S: 8 | Zr: 11 | Sz: 7 | Zm: 6 | HP: 70/70 | W: 47-5=42/50
Ogółem: 10 exp (dzięcioł).
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
4
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#60
Trochę niebezpiecznym było rzucanie się po gałęziach, ale Żwir postanowił spróbować złapać ją na siłę. Odwrócił się i zaczął podciągać po pniu tyle ile trzeba było, łapiąc się pazurami dookoła pnia z głową ku górze, odpychal się i próbował ją dogonić. Jeśli sytuacja tego wymagała to był gotowy uważnie przeskozyc między galeziami i machać łapami z pazurami, by złapać ją w końcu w którymś momencie.

「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape I tried to yesterday ◣
T o o k all the sheets off my bed

. . . . . . . . . . . .
LVL 3 60 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości