Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Obły, nieprzyjemnie niekonkretny ból rozszedł się po boku jego szyi i po karku, gdy szylkretka uderzyła właśnie tam. Odruchowo skulił się, aż czuł mokre chrzęszczenie obitych żył... Pewnie niedługo pokaże się siniec. Nie kręciło mu się jednak w głowie, mógł odwzajemnić się natychmiast i tegoż spróbował - wymierzył kopniaka w podbrzusze Kos, starając się ją od siebie odsunąć.

Rolling 1d10+3: 4 +3 = 7
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Kocur ponownie oberwał, może za mocno? Skrzywił się, czyli coś go musiało zaboleć, ale hej, takie były treningi, a on był medykiem i powinien to lepiej niż doskonale wiedzieć. W razie czego nałoży na siebie jakieś ziółka i będzie po sprawie.
Tymczasem Fairy nie próżnował i dalej atakował, nawet celnie, bo po chwili Kos odczuła nieprzyjemny ból rozchodzący się w okolicy podbrzusza. Jak chciał, odsunął ją, bo ta zatoczyła się z wyrazem bólu na pysku.
Z przeczuciem, że zaraz będą tę walkę kończyć, chciała pobiec do niego i staranować go łbem, rozpędzona uderzając go w bok, ale kto wie, czy ból jej na to pozwoli.

Rolling 1d10+2: 7 + 2 = 9
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Przez myśl przemknęło mu pytanie - czy lepiej znosiłby ciosy, gdyby przybrał na wadze? Trochę tłuszczu na pewno posłużyłoby amortyzacji. Nie zdążył jednak przemyśleć, czy w ogóle byłoby to wykonalne, bo szylkretka prędko doszła do siebie i stanęła na cztery łapy. Absolutnie nie zamierzała trafić czasu, dlatego Fairy był zmuszony do poderwania się z całkiem wygodnej gleby praktycznie natychmiast. Chciał odskoczyć przed pędzącą kocicą na tyle, żeby nie była w stanie sięgnąć go ciosem.

Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Oboje zareagowali dość szybko, co skończyło się tym, że Fairy niby odskoczył, ale nie do końca, bo Kos zdołała go jeszcze w jakiś, mniej udany niż planowała z początku, smagnąć. Nie było to coś, co planowała, ani z czego była całkowicie dumna... Jednak ile już mogą walczyć? Na pewno oboje są już zmęczeni i powinni odpocząć, będą jeszcze inne dni na trenowanie walki, a to na pewno go nie ominie, co to, to nie.
- Starczy - przerwała walkę, dokładnie tak, jak robią to mistrzowie na treningach w Klanach. To po prostu było dziwne uczucie, że byli tak podobny do Lasu, ale i tak różni.... Szczególnie trening zdawały się jej przypominać o wszystkim, ugh. - Walkę będziemy jeszcze trenować, ale na dziś wystarczy. Powiedz proszę, czy chcesz teraz obejść tereny i posłuchać teorii czy nauczyć cię polowania? - spytała go, bo sama nie wiedziała jakie oczekiwana ma wobec niej kocur.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Odetchnął, gdy Kos zakomunikowała koniec walki treningowej. Jego bok trochę pobolewał, ale w gruncie rzeczy był zadowolony ze swojego uniku. Zastanawiał się, czy takie ciosy z główki powodowały ból głowy u szylkretki. Sam nie odważyłby się atakować w ten sposób z obawy przed wstrząsem mózgu.
- Znam teorię. Sam ją ustalałem. Tereny również. Jestem Radnym, Kos - poinformował wojowniczkę sucho, jeszcze w miarę skrzętnie ukrywając frustrację, bo zastrzyk adrenaliny podczas sparingu znacznie poprawił mu humor. - Ale polowania pouczę się chętnie. Będę wdzięczny.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Nie była medykiem, więc nie była też jakoś zainteresowana głupotą swoich ciosów. Owszem, bolało, jednak z czasem nauczyła się po prostu przewracać oczyma, zaciskać kły i odstawić ból, póki nie skończy się walka. Zależy również w co się trafiło, bo mięśnie nie bolały tak bardzo jak kości.
Zaraz Fairy przestał być miły, sucho zwracając jej uwagę. Średnio lubiła ten jego ton, w którym podkreślał, jakim to o nie jest radnym i jak sobie dobrze radzi. Nie pokazała frustracji oraz niezadowolenia stosunkowo niemiłym, przynajmniej w jej mniemaniu, zachowaniem, tylko odpowiedziała mu, najnormalniej na świecie, jak gdyby nigdy nic.
- Więc polowanie - odchrząknęła, przypominając sobie zasady. - Najważniejszą zasadą jest to, że królik cię usłyszy, ptak zobaczy, mysz wyczuje. Tę zasadę stosuje się do wszystkich typów zwierzyny, po prostu musisz wybrać, czy dana zwierzyna jest gryzoniem, wtedy zasada myszy, jeśli wróbel, zasada ptaka... - nie widziała potrzeby by kontynuować to powtarzanie, więc przeszła dalej - Zasadę tę stosujesz poprzez dodawanie do podstawowej pozycji pewnych ruchów. Przy podchodzeniu królików musisz wyciszyć oddech, ptaków kryć się po krzakach, lub jeśli ich nie ma, stać nieruchomo, żeby wziął cię za otoczenie, przy gryzoni zaś, ciężar ciała przenosisz na tylne łapy - każdą z rzeczy po kolei pokazywała, zachęcając do tego kocura - Podstawowa pozycja prezentuje się tak. Uginasz łapy, brzuch zawieszasz nisko nad ziemią, ale na tyle wysoko, by nie szurał, łeb, ogon i tułów mają stanowić jedną linię, do tego musisz patrzeć pod łapy i stawać pod wiatr - tu również pokazywała wszystko w miarę wykonywania pozycji, patrząc, czy ten wszystko dobrze robi. - Masz jakieś pytania? - to z teorii polowania byłoby tyle.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Stał wytrwale, nie siadał, chociaż stygnął właśnie po treningowej walce i powoli odzyskiwał oddech. Być może chwila beztroskiego ruchu poprawiła mu nastrój, ale wciąż nie czuł się w towarzystwie szylkretki na tyle swobodnie, żeby nie próbować ukrywać słabości. Nie spodziewał się tego, lecz łatwiejszym już było przyznanie się do niewiedzy, niż do niesprawności własnego ciała. Stan umysłu wydawał mu się znacznie prostszy do odmienienia, za to właściwości organizmu jawiły mu się jako zbyt bezwzględne, zbyt oporne, aby poruszyć je siłą woli.

Od czasu do czasu kiwał łbem na potwierdzenie słów Kos, pod koniec prychając śmiechem.
- Sporo to wyjaśnia w sprawie tego, że nigdy nie udało mi się sukcesywnie schwytać zająca - skomentował swawolnie wyjaśnienia mentorki.
Później zamilknął, chwilę zastanawiając się nad możliwymi pytaniami, bo w kwestii polowań zdecydowanie nie chciał cierpieć braków wiedzy. Już dostatecznie długo się z tym męczył.
- Co z gadami? Są jakieś szczególne zasady postępowania z jaszczurkami? Z wężami? Chciałbym się też nauczyć łowienia ryb, bo dotąd z wody wyłowiłem tylko Pierwiosnka.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
- Przy gadach stosujesz to samo, co u myszy. Więc na wszystkie jaszczurki, węże i inne żaby ciężar ciała przenosisz na tylne łapy - objaśniła po krótce i w sumie nie dodała nic więcej. Jedynie uśmiechnęła się cienko na wspomnienia o zającu, bo żart sam w sobie nie wydawał się być ani trochę śmieszny, jednak nie chciała zostawiać tego bez reakcji, co kocur mógł odebrać negatywnie.
- Jeśli chodzi o ryby, lepiej żebyś poprosił Dynię lub Tundrę, może oni umieją. Ja niestety, choć sama bym chciała, nie umiem - miała tylko nadzieję, że Fairy nie pobiegnie zebrać rady ponownie, tylko po to, żeby strącić ją do roli nowicjatu, bo nie umie takich rzeczy. Jakoś to wszystko działo się szybko, z mamą raz-dwa omówiły trening, a ona cóż, nie do końca wyniosła z niego nadprogramową wiedzę. Z całą pewnością istniała taka możliwość, by jeden z cienistych mistrzów nauczył ją łowienia ryb, jednak nie było to tak popularne jak w Rzece. Chcąc nie chcąc, kocur musiał przeżyć rozczarowanie.
- Twoim zadaniem będzie złowienie mi każdego typu zwierzyny, żebyś mógł przećwiczy każdą zasadę - poinformowała go, gotowa, by ten skoczył w przestrzeń i rozpoczął ostatnie zadanie.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Kiwnął łbem na informację o gadach, która okazała się zaskakująco niezaskakująca. Naprawdę spodziewał się, że węże będą wymagały jakichś specjalnych podchodów, bo ich wnętrza wyglądały skrajnie odmiennie od anatomii gryzoni. Oba typy zwierzyny miały słaby wzrok, prawda, ale węże zdawały się posiadać jakiś dodatkowy zmysł, patrząc na dziwaczną konstrukcję ich nosa.

Z zamyślenia wyrwał go narastający stres, który podszywał każdy gest szylkretki. Nie był pewien, czy jego podejrzenia są trafne, ale wydawało mu się, że Kos faktycznie zaniepokoiła się tym, że nie potrafi łowić ryb. To prawda - nie ucieszył się z tego, że nie będzie miał możliwości nauczyć się tej techniki polowania, ale nie spodziewał się takiej reakcji ze strony mentorki.
- Cóż, nic nie szkodzi - bąknął, decydując się ukryć swoje rozczarowanie. - Znajdzie się inna okazja. Może trafi do nas jakiś uchodźca z Rzeki...

A wtedy miękkim krokiem wyprawił się w kierunku lasu, na skraju którego rozmawiali. Ugiął lekko łapy, spuścił ogon i łeb. Nasłuchiwał, węszył, rozglądał się, wyraźny nacisk kładąc na to pierwsze.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Fairy coś tam pogadał, jednak ruszył, jak proponowała jego mentorka. Pierwsza zwierzyna, hę? Przecież pierwsza zwierzyna musi być jakaś ciekawa, żeby przyjemnie się polowało. Kocurowi akurat się poszczęściło - wróbel zleciał niedaleko przed nim, skubiąc coś sobie w ziemi, będąc tyłem do kocura Łatwa zwierzyna? Jak najbardziej! Tylko teraz trzeba zastosować odpowiedni sposób i ptaki z głowy....
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Gdy tylko zoczył wróbla, jego ślepia natychmiast przykleiły się do jego drobnej sylwetki, jak nieuważna ćma do leśnej pajęczyny. Zupełnie nie mógł oderwać od niego wzroku, ale starał się nie tracić skupienia nad pozycją swojego ciała - łapy ugiął jeszcze mocniej, brzuch trzymając ledwo powyżej mchami leśnego runa, ogon i łeb zrównał z liną grzbietu, stąpał uważnie. Szedł pod wiatr, starając się ukrywać za pniami i łysawymi krzakami, tak jak zalecała Kos. Jeśli udałoby mu się dotrzeć do zwierzyny na tyle blisko, że dzieliłoby go od niej nie więcej niż dwa metry, to skoczyłby, chcąc przygnieść ptaka do ziemi obiema łapami.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Co za skok! Pierwsza zwierzyna, w dodatku taka łatwa, zaraz po skoku była w szczękach kocura. Fairy wszystko dokonał poprawnie, uniknął czujnego wzroku małego wróbla i... zabił. Maluszek nawet nie zaćwierkał. Jednak taka była natura, małe ptaszki były gdzieś przy końcu łańcucha pokarmowego, nic nie można było na to poradzić. Panie Fairy, pierwsza zwierzyna za Panem, gdzie teraz?
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Malutkie kręgi wróblego karku zachrzęściły mu nieprzyjemnie między zębami. Z satysfakcją spojrzał na uśmierconego przez siebie ptaka i zamarł w bezruchu na krótką chwilę - czy powinien zanieść go Kos? Czy wymagała czegoś takiego? Ostatecznie stwierdził jednak, że to byłoby zbędne. Mógł pokazać jej cały komplet, kiedy już skończy swoje króciutkie polowanie. Przysypał truchełko warstwą leśnej ziemi i okrył kurhanik świeżym mchem. Później ruszył przed siebie, wgłąb lasu. Co jeszcze zostało? Gryzonie, gady, zające... Nic więcej. Nie powinien oddalać się zbyt mocno.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700
Wygląd
Czarno-rudy szylkret o bardzo wyrazistych barwach | biel: klatka piersiowa, brzuch, łapy, połowa pyska | czerń: uszy, znaczna część grzbietu, lewa strona pyska, prawe oka | rude plamy: na całym ciele, lewe oko | zielonożółte oczy | krótkie futro |
Jak widać, pierwszy raz był udany, jednak później, miejmy nadzieję tylko na chwilkę, szczęście wyparowało. Szukał zwierzyny wyjątkowo długo, z pewnością zaglądając do każdego możliwego zakamarka, lecz nic, ani śladu! Co się stało, czyżby tylko tyle udało mu się złowić? Z pewnością coś jeszcze gdzieś jest, wystarczy poszukać. Nowy Świt jest przecież mniejszy od Klanu, tak, trzeba tylko dokładniej przeczesać teren.
[Obrazek: kos.png]- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy 𝔻𝔸𝕃𝔼𝕁 dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





Statystyki - lvl: 5 | S: 16 | Zr: 8 | Sz: 13 | Zm: 8 | HP: 80 | W: 60 | EXP: 90/400
Stat. Med. - lvl: 0 | MED.EXP: 0/100
Wygląd
wielki, orientalny, krótkowłosy, liliowy, jednolity, bez bieli, pomarańczowooki; łagodna wiotkość stawów.
Błądził między drzewami, starając się wyciszyć swój krok i raz po raz przystając za pniami, by dać zwierzynie czas na pokazanie się. Na pewno w tej leśnej ciszy kryło się coś poza cichym szumem wiatru i trzaskiem spadającej z rzadka szyszki. Największą nadzieję miał na gryzonia - mysz, ryjówkę, może wiewiórkę? Węża udało mu się spotkać raz w życiu, przynajmniej poza sklepami zoologicznymi w ludzkich miasteczkach, dlatego podejrzewał, że najciężej będzie go znaleźć.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
Statystyki - lvl: 3 | S: 13 | Zr: 12 | Sz: 3 | Zm: 10 | HP: 55 | W: 65 | EXP: 130/200
Stat. Med. - lvl: 5 | MED.EXP: 171/700

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości