Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
No niestety, życie medyka nie było usłane różami... Ale przynajmniej Bóbr po raz kolejny zebrał swoją szczęśliwą liczbę listków, bo aż tuzin! Przypłacił za to wysoką ceną w formie kiepskiego smaku na języku i na długo śmierdzących łap z pyskiem, ale dla wyleczenia cienistych pchlarzy chyba warto.
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Raz dwa i po bólu... no może nie do końca bo cierpko ostry smak i zapach wciąż mu towarzyszyły, ale najgorsze za nim. Teraz tylko to odłożył tak, aby móc wrócić do listków za chwilę i ruszył dalej! Może tym razem znowu rozglądając się za malinami? Ich smak czy zapach zdecydowanie mógł mile zastąpić nawet na chwilę czosnkowy aromat.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Jeśli kocur chciał się pozbyć okropnego smaku na języku, to musiał niestety szukać dalej. Ale ale to nie znaczy, że nic ciekawego w okolicy nie było! W miejscu, gdzie jeden z płotów łączył się z domem dwunożnych, kocur mógł dostrzec potężną pajęczynę. Była ona dość gęsto upleciona z norką na środku, wewnątrz której siedział sobie gospodarz, czekając cierpliwie na jakieś robaczki.
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Mógł marzyć o malinach, jeżynach, miodunce czy innym kocim zielu, jednak nie mógł sobie pozwolić na ominięcie pajęczyny, której nieco nazbierał ostatnim razem. Pajęczyna, była tym surowcem, który znikał gdy tylko się odwróciło wzrok, dlatego w tej samej chwili co zobaczył domek pewnego pajęczaka to złapał za patyczek i wziął się za zawijanie.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Faktycznie, pajęczyny używało się niemalże non stop, więc zebranie większego zapasu nikomu nie zaszkodzi, a szczególnie gdy za rogiem pora nagich drzew i znalezienie tego białego złota może być ciężkie. Tak czy siak, zbiory były dość... średnie jak na taką pajęczynę i w porównaniu z poprzednimi. Dziewięć motków, całkiem sporo ale szału nie ma.
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Nieco pajęczyny, może nie tak wiele jak przy ostatnich zbiorach, ale wystarczająco na kilka nagłych przypadków, więc nie było chyba tragedii, tym bardziej, że nic złego się jeszcze nie stało, czyli była szansa na znalezienie hm może łopianu? Tak do kompletu z pajęczyną, którą już miał. Może dwunodzy mieli również to życioratujące zioło?
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Łopianu nie było, aż tak dobrze to nie, aleee było coś innego, coś nawet ciekawszego! Na większej polanie między kilkoma domkami w słońcu pasło się drobne stado saren. Były tam dwie samice, jeden samiec i dwa, już całkiem podrośnięte maluchy o uroczych białych plamkach. Koźlęta trzymały się blisko mamy, a cała grupa spokojnie jadła sobie zieloną trawę. Gdyby kocur przypatrzył się im choć chwilę dłużej, dostrzegłby, że kozioł nie ma jednego z rogów, a rana po nim wyglądała na dość świeżą. No i proszę, jedno leżało, całkiem ładne poroże mniej-więcej w połowie drogi między sarnami a medykiem. Może stado saren by się nie zmieściło na stosie, ale takie poroże nie wyglądało na ciężkie i hej, zrobiłoby za super dekorację!
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Sarny! Nie często je widywał w lesie, więc nie spodziewał się ich spotkać aż tutaj... jednak czego nie spodziewał się znaleźć jeszcze bardziej? Poroża, a właśnie po chwili wpatrywania się w całkiem pokaźne poroże jednego z samców, dokładnie w chwili gdy był gotowy już się odwrócić i wracać do szukania ziół! W kilku susach podskoczył do znaleziska... i szybko je zakopał aby móc wrócić po nie później a teraz! Szukał jeszcze łopianu, dopiero jak znajdzie medykament na rany i wszelkie zakażenia, to będzie wracać.
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Sarenki nawet nie zauważyły, że medyk obok nich przeszedł, a tym bardziej że gwizdnął im sprzed nosa zgubione poroże. Znalezisko zabezpieczone i można ruszać dalej! Na łące nic ciekawego nie było, więc kocur znów trafił na okolicę pełną oddalonych od siebie domów. Było spokojnie, fajnie, aż tu nagle jakiś... dźwięk w oddali. Medyk go nie znał, ale był to dźwięk otwieranego okna i gdyby spojrzał w tamtym kierunku, dostrzegłby dwunożnego?!?! Dokładnie mówiąc kocię dwunożnego, młodą dziewczynkę za oknem w jednym z domków. Gdy tylko skończyła je otwierać, zaczęła mówić do medyka w nieznanym dla niego języku, a dokładnie wołać w kółko kici kici i jakieś inne pojedyńcze nieznane słowa. Na dodatek swoją łapką delikatnie klepała parapet okna, jakby chciała, żeby tu podszedł. Nie wyglądała na... groźną, ale czy to dobry pomysł się zbliżać?
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Wszystko było fantastycznie... dopóki nie usłyszał cichego trzasku, a po tym dziwnego głosu i ponownie trzasków, łupania tym razem nieco głośniejszego. Gdy odwrócił się w stronę całego zamieszania spostrzegł dwunożnego i to sprawiło że nie zastanawiając się czy coś mu grozi czy nie, wyskoczył przed siebie chcąc jak najszybciej uciec z pola widzenia potencjalnego niebezpieczeństwa... a gdy już czuł się nieco bezpieczniej ponowił poszukiwania, tym razem dużo ostrożniej, wręcz skradając się podczas przeczesywania terenu w poszukiwaniu no właśnie, tego przeklętego łopianu!
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
Wojownik wziął lapy za pas i popędził! Dwunożny rzucił jakimś głośniejszym słowem, jednak całe szczęście nawet nie próbował gonić za medykiem. Jedynie zamknął okno chwilkę później, gdy ten mu zniknął z oczu.
A co do medyka... To wciąż szczęścia z łopianem nie miał. Z kolejnych atrakcji to o. Proszę Państwa kolejny jeżyk! Tym razem ten grzebał sobie w ziemi pod jednym z drzew, nie zdając sobie sprawy z obecności kota w pobliżu. Ale poza tym to no, żadnych fajnych ziółek, a tym bardziej łopianu...
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Bieg sprawił, że... złapał lekką zadyszkę, ale był bezpieczny. Co go cieszyło, jednak może nie jakoś wyjątkowo skoro zamiast na łopian to trafił na jeża, ale nie chciał się jeszcze poddawać. Da sobie jeszcze jedną szansę... może teraz w końcu uda mu się znaleźć tą jedną roślinę i będzie mógł w pełni szczęśliwy wracać do Klanu?
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
Malutka, prawie cała pokryta białą sierścią kotka. Rude, klasycznie pręgowane plamki pojawiają się na ogonie, dwie na grzbiecie i na twarzy. Pyszczek kotki ma delikatne rysy z wybijającym się różowym noskiem i szaro-niebieskimi oczkami.
Nieśmiała, lecz rozbrykana i pełna zabawy kotka. Przy pierwszym poznaniu atakuje obcego barierą nieśmiałości, lecz podczas przyjemnej rozmowy można się łatwo przez nią przebić. Chciałaby sprawić jak najlepsze wrażenie i jeżeli ktoś nie polubi kotki lub ją skrytykuje, to szuka winy tylko i wyłącznie u siebie. Choć czasem to również jej wina. Często się zamyśli, przejęzyczy, czy wywoła niezręczną ciszę, nie wiedząc jak kontynuować rozmowę. Mimo to stara się nie zamknąć i poznać kogoś innego niż tylko rodzinę!
No chyba nie wróci szczęsliwy, bo coś szczęście kocurowi się wyczerpało. Tym razem natrafił na... Smród szczura. A dokładniej szczurów. Wielu. Dośc spore stadko grzebało sobie w jakiejś kupie śmieci zostawionej przez dwunożnych, która również całkiem nieprzyjemnie śmierdziała... ugh. Przynajmniej były zbyt zajęte sobą, by zauważyć medyka.
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Księżyce: 43 Mistrz: Tnąca Zawieja Płeć: kocur Matka: Ostry Kwiat Ojciec: Polny Chwast Trwałe urazy: rozcięte lewe ucho; ślady po kocich pazurach na prawym boku;
Potężny kociak o złotych ślepiach. Futro wybarwiło się na kolor niebieski, jednak brzuch, pysk i łapki opanowała biel. Posiada charakterystyczną niebieską plamę na brodzie.
spokojny, serdeczny, przyjemny, nieco przygaszony
Koślawa Łapa (KC) Jad (S)
Gromada małych, obrzydliwych gryzoni stała przed nim i grzebała w czymś co zapach miało gorszy od zgniłej wrony. Bobrzy Bór uznał to za znak, że nie znajdzie już raczej dzisiaj łopianu i lepiej szybko zbierać się do obozu, tym bardziej, że czekała go długa i ciężka droga biorąc pod uwagę fakt, że miał zamiar taszczyć ze sobą calusieńkie poroże i dość sporo ziół...
//zt <3
Tell meONCEagain •I couldhave been anyone, anyoneelse• BeforeYOUmade theCHOICEfor me •MyfeetKNEWthepath• Wewalkedin thedark,in thedark INEVERgave a singleTHOUGHT To•where•it•might•lead
xxxxx- Ile można spaaaać - miauknęła przeciągle nad uchem Kokosanki. Ten się jednak nie obudził, wcale, chrapał sobie w najlepsze i gdzieś miał swoją młodziutką koleżankę. Pokręciła tylko głową i wyślizgnęła się z stodoły, w której przyszło im dzisiaj spać. Była głodna. Naprawdę głodna, a jednak nie miała pojęcia jak miała zdobyć jedzenie. No bo hej! Zawsze jak wstawała, to miska z świeżym mięskiem, suplementami i jajkiem czekała już na nią, wesoło się świecąc. A teraz? Teraz... teraz wcale nie było miseczki. Ani babci Bogusi, ani dziadka Staszka, nic. Był tylko Kokosanka, który potrafiłby coś złapać, zapolować.... ale spał. xxxxxKręciła się po okolicy, obiecując sobie, że nie pójdzie za daleko. Jak się zgubią, to koniec. Dobrze wiedziała, że teraz była zależna od kocura, choć wcale nie planowała się do tego przyznawać! Nie! Jakby została sama w lesie, to na pewno by sobie poradziła. Tak mega super epicko! Ale skoro ten biały pryk się przypałętał... to niech będzie.