Dziś walimy na całość damy wielką banię
Nie ma czasu na smęty i na dołowanie
Jest impreza u Cygana my musimy tam być
Hej
Można będzie do rana chillować i pić ho
Bania u Cygana bania u Cygana hej
Bania u Cygana do rana ho
Bania u Cygana bania u Cygana hej
Bania u Cygana do rana ho
Torisław jest stosunkowo dużym i barczystym kocurem o białej jak śnieg krótkiej sierści. Oczy ma skoleji zielone. Posiada on też długi ogon oraz długie łapy. Jeśli już o łapach mówiąc, mają one różowe, twarde poduszki. Warto zanotować też, że ma duże, pulchne policzki.
Dodatkowo warto wspomnieć, że ma czerwoną obróżkę na szyi.
Torisław to kot po prostu chciwy. Często dający pokaz swojej hipokryzji. Bo nie dość, że jest niestały w swych poglądach to i często próbuje innymi manipulować dla własnych korzyści. Jakkolwiek by było tego dosyć nie było, to też hipokryta to i gadatliwy ciągle by gadał. A jak by nie dość tych wad łatwo go oszukać z powodu jego naiwności. Kocur jest najprościej egoistą niedoceniających innych. Jednak cechuje go to, że jest stosunkowo odpowiedzialny, gotowy przyjąć los, jaki sobie zgotuje. Jest też cierpliwy oraz bardzo ciekawski.
Jest dużą, ale niezbyt umięśnioną i raczej szczupłą pod futrem kotką o wdzięcznych, pełnych gracji ruchach i głębokim spojrzeniu. Ma długie i puchate, bardzo przyjemne w dotyku futerko, które oprócz tego zawsze jest lśniące, zdrowe i zadbane. Z umaszczenia to niebieska zwykła colorpointka z bielą, której to posiada na sobie zdecydowanie dużo. Biel pokrywa u niej prawie całe ciało za wyjątkiem części głowy i uszu, zaś ciemny nalot na jej głowie świadczy o tym, że kotka jest pręgowana klasycznie. Typ pyszczka u niej jest zwykły europejski o średniej długości i różowym nosie, zaś ogon długi i wyraźnie puszysty. Natomiast oczy ma ona błyszczące o mocnym odcieniu błękitu.
Niesamowicie inteligentna kotka, która bardzo szybko się uczy, nabywając wiedzę zarówno z samodzielnych obserwacji jak i tego, co ktoś jej przekaże. Nie zawsze stosuje nabytą wiedzę, jest to zależne od stopnia przydatności dla niej, a w parze z inteligencją idzie również spryt oraz dar psychologicznej manipulacji innymi. Z tych względów potrafi czasem mieć zbyt wysokie mniemanie o sobie i tym samym ignorować cudze pomysły, uważając je za gorsze od własnych, co często nie jest właściwą decyzją. Dużo też marudzi i wyraźnie daje o tym znać kiedy coś ewidentnie jej się nie podoba. Mimo to jest lojalna wobec bliskich jej kotów i jeśli trzeba jest w stanie nawet pobrudzić swoje śliczne futerko dla dobra sprawy. Oprócz tego jest odważna i mimo niewielkiej siły bez wahania puści w ruch swoje zręczne ostre pazurki jeżeli sytuacja będzie tego wymagała.
Księżyce: 60 Płeć: Kotka Matka: Hiacynt Ojciec: Żmigród Trwałe urazy: Nie ma czucia w lewym uchu i nie może nim ruszać, ale słyszy
Szczupła, ale wysoka, o budowie orientalnej. Czarna z bielą pokrywającą ok. 40% ciała, umiejscowiona na przodzie pyska poza nosem oraz pojedynczymi miejscami na pyszczku, a także na gardle aż po cały brzuch i przednie nogi (poza czarnymi plamkami nad poduszkami łap z tyłu) oraz do linii barków (lewy bark jest biały, prawy czarny). Ma także białe skarpetki na tylnych nogach. Oczy miętowe, intensywnie zielone.
Przesądna, zadziorna, otwarta na nowe znajomości, stara się szukać wszędzie sposób na przeżycie i wyciągać z każdej sytuacji coś wartościowego dla siebie (materialnie i niematerialnie)
Księżyce: 46 Mistrz: wichry losu Płeć: kocur Matka: Jabłonka Ojciec: Myszołów Partner: wiele czułości pomieści jedno serce
Na pozór najzwyczajniejszy w świecie kot. Taki, na którego raczej nie spojrzy się drugi raz, gdy mija się go na ulicy. Średniego wzrostu, o długich łapach i szczupłej, smukłej sylwetce. Chociaż sprawia wrażenie drobnego, gdy się porusza, pod skórą widać delikatnie zarysowane mięśnie. Kształtny pyszczek o nieco ostrych rysach, ciemnoróżowy nos i trójkątne uszy zakończone pędzelkami, które upodabniają go nieco do jego żbiczych krewnych. Futerko krótkie, buro-pręgowane, bez żadnych plamek czy znaczeń. Gdy chce zrobić wrażenie, potrafi o nie zadbać, wyczyścić i wylizać, aż stanie się lśniące i idealnie ułożone, jednak na co dzień jest raczej pełne błota, piasku, liści, gałęzi i wszystkiego innego, w czym akurat tego dnia się wytarzał.
No i oczy, zielone i przenikliwe.
Teatralny dziwak. Teatralny w gestach i słowach. A słów to akurat lubi wylewać z siebie dużo, do każdego, przy każdej okazji, nie zważając na to, czy druga osoba w ogóle ma ochotę go słuchać ― wygłaszanie monologów do powietrza zadowala go w równym stopniu, co prowadzenie rozmów. A o czym mówi? Cóż. Gawronie serce pełne jest uczuć i każde z nich musi wyrazić teraz, natychmiast. Łatwo wpada w zachwyt i cieszy się pięknem świata. Każdego napotkanego kota traktuje jak starego znajomego, jest uprzejmy, pogodny, uwielbia zasypywać swoich rozmówców kwiecistymi komplementami.
W ogóle uwielbia inne koty. Nie tylko rozmawiać z nimi, ale obserwować je, ich nawyki i zachowania. Wszystko może wzbudzić jego zainteresowanie, od ładnego futerka, przez ton głosu, po czyjeś wyjątkowe nawyki. A jeżeli już ktoś wzbudzi jego zainteresowanie, nie ma zmiłuj. Gawron będzie za nim chodził, obserwował, zaczepiał, tak długo, aż się nie znudzi i nie znajdzie sobie nowej ofiary. Wszelkie próby pozbycia się jego towarzystwa zdają się go tylko zachęcać. Wygląda na to, że wprawianie innych w dyskomfort jest dla niego zabawą, chociaż tak po prawdzie, ciężko stwierdzić, co siedzi mu w głowie ― chociaż chce wiedzieć wszystko o innych, nie lubi zbytnio mówić o sobie.
Głodny wrażeń i nowych doświadczeń, chce odkrywać świat, poznawać nowe koty, ich zwyczaje i sposób życia, odkrywać nowe miejsca. Lubi wyzwania, chce nad sobą pracować. Bywa uparty i jeśli już weźmie sobie coś za cel, ciężko zmienić jego zdanie.
Smok to niski, ale długi szylkretowy kocur. Pod długą, lśniącą, miękką sierścią, kryje się warstwa tłuszczu i mięśni. Uważa się za przystojnego kocura i ciężko się z tym sprzeczać. Jego futro jest w stonowanych odcieniach kremowego i niebieskiego zalanych przez mleczną biel. Nos ma ciemno szary na płaskim pysku. Ma dwoje intensywnie bursztynowych ślepi.
Równe rozcięcie na czubku prawego ucha
Typ flirciarza i lekkoducha. Żywiołowy, łatwo odnajdzie się w każdej sytuacji. Lubi kwestionować idee i testować granice. Sam nie lubi brudzić sobie łap, od tego ma przecież Alikorna. Nie lubi jednak walczyć z innymi kotami. Nie czuje się w tym pewnie. Jedyne co ma dla niego równie duże znaczenie co urok osobisty, to on sam i może ewentualnie rodzina. To on jest mózgiem i gadułą z dwójki braci. Z jednej strony leniwy i wygodnicki, z drugiej ma w sobie ducha przygody. Potrzebuje wrażeń, szybko się nudzi. Często miesza kłamstwo z prawdą, ale nie boi się powiedzieć tego co leży mu na języku. Ma niesamowitą słabość do błyskotek.
Księżyce: 57 Płeć: Kocur Matka: Sekwoja Ojciec: Puszek Trwałe urazy: duże ślady po bliznach na szyi, na prawym boku, na karku; wiele pomniejszych blizn i szram
Księżyce: 57 Płeć: Kocur Matka: Sekwoja Ojciec: Puszek Trwałe urazy: duże ślady po bliznach na szyi, na prawym boku, na karku; wiele pomniejszych blizn i szram
Duży, długowłosy i masywny, umięśniony. Ciemny dymny. Złote oczy. Źle mu się patrzy z pyska, ma wiele szram i blizn. Ma dużą, białą kryzę; białe znaczenia także w okolicach brzucha.
Niemiły, oschły i chłodny. Zimny, mówi niewiele. Wykona każdą robotę. Prywatnie handlarz kocimiętki
Księżyce: 56 Mistrz: Łom Płeć: kocur Matka: nie pamięta Ojciec: nie pamięta
Czarny, rasowy kot sfinks - oto kim jest Lucyfer. Szczupła i smukła sylwetka to sama skóra, na której z trudem doszukać się można drobnego, ciemnego meszku. W największych ilościach ciemny meszek osadził się nad nosem. Zaznaczyć można jeszcze, że jest posiadaczem sporych uszu i złotych, w kształcie migdała oczu. Najważniejszym elementem wizerunku Lucyfera są jego ubranka. Kocur niemal zawsze w jakieś zostaje ubrany i to właśnie po owych szatach stał się zwyczajnie rozpoznawalny.
Będąc kotem drobnym trzeba siły szukać w czymś zupełnie innym. Stąd też u Lucyfera rozwinęła się umiejętność rozmowy. Błaha umiejętność, a ułatwiająca nie jedną sytuację. Odczytywanie innych było czymś nad czym pracował sporo czasu, potem dopieszczał wszystko odpowiednimi słowami i ładną gadką. Emocje trzyma na wodzy, przynajmniej do czasu. Bywają momenty, w których daje się ponosić. Nie jest typem samotnika, preferuje towarzystwo, które rzecz jasna ma go szanować. Nie jest w końcu byle kim - uważa się za kota mądrego i rozsądnego, którego należy słuchać. Stąd też jego trudność do zaakceptowania faktu, iż ktoś mógłby mieć inne zdanie na dany temat. Jeśli coś takiego już się zdarza - ten ktoś jest głupcem. Proste.
wysoki kocur orientalnej budowy | długie liliowe futro w tygrysie pręgi | białe futerko od brody aż po brzuch | białe skarpetki na palcach łap | poziomo rozcięty zębami bok lewego ucha | wielkie, zielone oczy | długi pysk i uszy
miły i troskliwy dla gangu, gadatliwy, cierpliwy do pewnego momentu, pomocny (dopóki sam na tym zyska)
Księżyce: 108 Mistrz: Cyprysowa Łuska Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*] Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*] Partner: Promienna Mordka ♥ Trwałe urazy: niewyparzony jęzor; brak najbardziej zewnętrznego palca przedniej, prawej łapy
Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży. Ma odgryziony najbardziej zewnętrzny palec przedniej, prawej łapy.
Raczej nie gadatliwy - chyba że w tłumie bliskich - kocur, który każdemu pomoże. Strach nie jest mu znany - zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, dlatego do wszystkiego podchodzi z odrobiną ostrożności, a nie pakuje się bezmyślnie w kłopoty. Nie obchodzi go zdanie innych, ani w większości ich uczucia. To, że ktoś jest urażony jego słowami nie jest przecież jego winą! Chociaż dba o każdego, koty które coś dla niego znaczą mają więcej opieki z jego strony. Zdaje się, że przez śmierć rodziców przygasł emocjonalnie i jest zagubiony bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
Księżyce: 44 Płeć: kocur Matka: Perła Ojciec: Galopujący Koń, syn Galopującego Konia [ Marcepan ] Trwałe urazy: rozerwane prawe ucho [po walce z lisem]
wysoki, umięśniony, szczupły, długie, białe futro z pędzelkami na uszach, prawe oko niebieskie, lewe oko złote, rozerwane prawe ucho
Pewna część charakteru zdecydowanie pochodzi od jego dziadka - zwłaszcza tą część, która najpierw zmusza go do myślenia i potem do działania. W końcu po co się z kimś kłócić, skoro można załatwić to w inny sposób? Wykorzystał to w wymianie ze Strzygą i wykorzystywał jeszcze wcześniej. Sposób wymiany dóbr niezwykle przypadł mu do gustu.
Kocur jednak nie pragnął nigdy ani uznania ani... niczego. Po prostu sobie żyje, aby żyć i w niektórych momentach wykorzystać aby poznać coś nowego. Nie miał nigdy głębszego celu, raczej bezkonfliktowy typ. Nie jest chłodny ani wyrachowany. Po prostu... jest. I stara się zrozumieć życie na tyle, aby je przeżyć z godnością i móc coś z niego mieć.