Logo Artemidy
Trening Zmierzchowej Łapy
#61
— Dokładnie. Szczupaki są niezwykle niebezpieczne — potwierdził z poważnym, wręcz kamiennym wyrazem pyska. Być może zanudzał kotkę ciągłym gadaniem o trudnościach, z jakimi pewnego dnia mogła się zmierzyć, ale nic nie potrafił na to poradzić, był przewrażliwiony na punkcie bezpieczeństwa swoich bliskich. A skoro wcześniej nic o tym zwierzęciu nie słyszała, to nie mógł odpuścić; udzielenie jej wszelkich niezbędnych informacji należało do jego obowiązków. — Porównywalnie do lisa czy borsuka, ale z lądowymi drapieżnikami walczy się na równym gruncie. Szczupak może wciągnąć cię do wody i zyskać tym samym znaczną przewagę. To masywna, zębata i przebiegła ryba, która nie waha się atakować; nie jest jej obce atakowanie bez bycia sprowokowanym, dlatego zawsze należy zachować czujność. Młode osobniki rozpoznasz po jasnozielonym, brązowawym albo srebrzystym odcieniu, z kolei starsze mają ciemnozielony grzbiet i żółte plamy na bokach. Naturalnie te starsze, jako większe i z większym doświadczeniem, są również groźniejsze.
Zmrużył nagle spochmurniałe, niebieskie oczy, przyglądając się w ponurym zamyśleniu spokojnej wodzie nad Piaszczystą Mielizną. Nic wokół nie zwiastowało niebezpieczeństwa — był ciepły, przyjemny dzień, rzeka płynęła leniwie, a pobliskie ptaki śpiewały beztrosko. Tutaj, na płyciźnie, nie było co spodziewać się kolosalnej ryby czyhającej na ich życia, ale przecież nie było powiedziane, że Zmierzch nigdy nie będzie łowić na innych, chociażby bliższych Obozowi odcinkach Grzmiącej Rzeki. A tam już może nie być tak kolorowo.
— Nie ma złotego sposobu na uniknięcie szczupaka, ale na pewno dokładna obserwacja wody może pomóc — powiedział, otulając łagodnym spojrzeniem postać córki Skrzącego Słowa. — Im bliżej powierzchni płynie ryba, tym większe szanse na dostrzeżenie jej cienia. Szczupak jest duży, większy od kota i ryb, które łowimy. Może mieć nawet ze dwie lisie długości, trudno pomylić go z czymkolwiek. Kiedy go zobaczysz, najlepiej sobie odpuścić i czym prędzej odejść, nie warto ryzykować starcia z nim. Jeśli jednak do walki dojdzie, szanse ma grupa kotów, nigdy nie wojownik w pojedynkę. Na pocieszenie powiem, że generalnie szczupaki nie są częstym widokiem, ja w życiu nie widziałem ani jednego. Ryzyko spotkania jest jednak zawsze, a akurat lepiej takiego spotkania, w miarę możności, uniknąć.
Nie chciał straszyć terminatorki, bynajmniej. Cały Klan Rzeki udzielał się w połowie ryb i patrząc na ich realia, była to czynność relatywnie bezpieczna — nie mniej niż zwykłe polowanie, na którym także czekały przeróżne niebezpieczeństwa. Ale zawsze coś mogło pójść nie tak, a Łabędź wolał uniknąć sytuacji, w której nieświadoma Zmierzch myli drapieżnika ze zwierzyną łowną bądź lekceważy zagrożenie, uznając że szczupak to ryba jak każda inna i krzywdy zrobić nie może. Może, jak najbardziej. Syn Płonącego Świtu nigdy nie chciałby znaleźć się w skórze kota dopadniętego przez wodnego "węża".
— Trochę się rozgadałem, ale to już wszystko, więc jeśli nie masz żadnych pytań... Możemy zabrać się za coś ciekawszego — praktykę! — zaproponował już energiczniej, a na jasnym pysku pojawił się uśmiech.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#62
Opowieści były najważniejszą częścią nauki. Przynajmniej według Zmierzchowej Łapy. Dzięki temu mogła sobie coś, niecoś wyobrazić. Szczególnie, gdy większość czasu spędzała wewnątrz Obozowiska. Wreszcie Łabędź ogłosił koniec części teoretycznej. Koteczka wstała żwawiej, żeby podejść do brzegu Grzmiącej Rzeki. Naprawdę była ciekawa czy faktycznie coś złapią. Choć spotkanie szczupaka brzmiało niczym legenda. Po prostu Zmierzch nie sądziła, że istnieją ryby wielkości kota bądź większe. Drapieżniki na lądzie czy powietrzu, to owszem. Taki lis, borsuk, pies czy pelikany ostatnio. Jednak ryba? Przecież jadła jedną, więc...
-A czy ktoś kiedykolwiek upolował szczupaka? Tak, żeby przynieść jako zwierzynę do obozu?- Zmierzch była naprawdę ciekawa. W końcu ryby stanowiły pożywny posiłek. Zupełnie inny od typowego mięsa na przykład zająca. Zresztą sama koteczka nie mogła się doczekać wspinaczki, polowania czy walki. Wtedy mogłaby samodzielnie zdobywać pożywienie. Mogłaby też wreszcie pomóc trochę Klanowi Rzeki.
-Zobaczymy czy coś złowię...- Koteczka mruknęła ciszej, jednocześnie podchodząc ostrożnie do krawędzi brzegu. Nie zamierzała zanurzać łapy. Wolała na początek wetknąć do wody końcówkę ogona. Odetchnęła głębiej kilka razy, żeby przywołać spokój. Tutaj liczyła się cierpliwość. To musiała sobie powtarzać. Jej wzrok padł na taflę wody. W końcu miała obserwować wszystko wokół. Najważniejsze było unikanie szczupaków oraz ucieczka przed zagrożeniami. Oczywiście pamiętała również o ułożeniu ciała tak, żeby cień nie padał na wodę. W końcu nie chciała przepłoszyć ryb na wstępie.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#63
Zastanowił się uczciwie, zanim otworzył pysk, by udzielić odpowiedzi.
— Nic mi na ten temat nie wiadomo. Obawiam się jednak, że po zażartej walce ze szczupakiem, nie nadawałby się już do spożycia — odparł w zamyśleniu. Oczywiście istniała jakaś szansa na zachowanie ryby w jako-takim stanie, niemniej Łabędź chylił się ku opcji, że byłaby w stanie dość jasno wskazującym na stoczoną walkę. Bo właśnie — ze szczupakiem to byłaby walka, nie łowienie, które zwykle nie zostawiało wielkich śladów. W zasadzie żadnych, prócz jednego czy dwóch po celnym odebraniu życia.
Rzucił terminatorce ciche "powodzenia" i został na tyłach, nie chcąc dawać jej presji dyszeniem w kark, no i woląc też uniknąć przypadkowego rzucenia cienia na wodę. Zajął dogodne miejsce obserwatorskie i położył się w pozycji na koci chlebek, z łapami zwiniętymi pod piersią i brzuchem. Spodziewał się, że łowienie trochę potrwa, co mu szkodziło wykorzystać ten czas na krótki odpoczynek przed powrotem do Obozu.

Tymczasem Zmierzchowa Łapa siedziała nad brzegiem z czubkiem ogona zamoczonym w wodzie. Siedziała i... czekała, bowiem nie działo się absolutnie nic, co powinno zmusić ją do działania. Słońce ze swymi długimi, ciepłymi promieniami pieczołowicie wysuszało kolejne fragmenty jej przemoczonej sierści. Gdzieś w oddali raz po raz przewijały się odgłosy ptaków. W pobliskich trawach dało się słyszeć okazjonalne cykanie świerszczy. Tafla wody pozostawała niewzruszona... do czasu. Wreszcie srebrna koteczka ujrzeć mogła niewielką, ciemną smugę sunącą pod powierzchnią. Smuga ta, zainteresowana nietypowym znaleziskiem, jaką była szara końcówka kity, nieśmiało podpłynęła bliżej. Przepływała nieufnie z boku na bok, aż wreszcie zaczęła delikatnie ją podskubywać, co jedno skubnięcie umykając w tył i zaraz wracając, jakby chciała upewnić się, że rzeczywiście miała do czynienia ze smacznym kąskiem a nie zasadzką.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#64
To było naprawdę jedno z trudniejszych zadań. Niby kot sobie siedzi i tylko czeka. Nic co mogłoby nadwyrężyć łapy bądź ogólnie zdrowie. Mimo wszystko ciągła obserwacja, koncentracja uwagi oraz napięcie męczyły bardziej niż wysiłek fizyczny. Koteczka musiała pamiętać o tylu różnych rzeczach. Nie mogła się zbytnio pochylić, bo zostawiłaby cień. Nie mogła też łapać od razu, bo przepłoszyłaby pozostałe ryby. Nie mogła wyciągnąć ogona, bo stanowił przynętę. Nie mogła pognać za zdobyczą, bo ona pływała pod wodą. Nie mogła łapać oburącz, bo zaraz wpadłaby do wody. Nie mogła zaatakować też od ta, bo ryba mogła po prostu uciec. Nie mogła nawet zawołać Łabędzia, żeby podziwiał. Należało zachować bezwzględną ciszę, prawda? Wreszcie Zmierzchowa Łapa odczekała dwa, a może trzy uderzenia serca. Naszykowała jedną z łap na ewentualne "pac" w rybę. Pamiętała o wysunięciu pazurów. Przecież pod wodą byłoby ciężko. Następnie pozwoliła rybie podpłynąć bliżej swojego ogona. Gdy ta zaczęła go skubać, koteczka spróbowała ją złapać. Bardziej po prostu wyrzucić łapą na brzeg. W końcu takie wskazówki dał jej Łabędzia Gwiazda. Może pazury wbiją się w grzbiet zdobyczy? Może dzięki temu będzie łatwiej ją przygarnąć? Zmierzch nie oczekiwała jakichś wielkich rezultatów. Cieszyła się w ogóle, że mogła sobie spróbować. Przynajmniej już wiedziała jak to działało w praktyce. Zresztą tutaj też należało ćwiczyć. Może zimową porą pójdzie koteczce znacznie lepiej. Teraz chciała wiedzieć co z rybą...
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#65
Ryba chyba nie była przekonana co do włochatej przekąski, na co wskazywało jej ciągłe wiercenie się i przemieszczanie. A jednak, nawet ten brak ufności nie mógł wystarczyć w pojedynku z prędkim ruchem łapy terminatorki, która to wprawnie chwyciła rybę w pazury i wyrzuciła na brzeg. Tam już nie było ratunku dla biednej płotki, wijącej się niczym rasowy piskorz, trudno powiedzieć czy bardziej w próbach ratowania życia, czy w panice spowodowanej brakiem tlenu. Kotka mogła z tego miejsca szybko ukrócić jej męki i... no cóż, cieszyć się swoją pierwszą w życiu zdobyczą!

Leżący niedaleko Łabędź uniósł się na łapach i wyciągnął szyję, ożywiony akcją, która ledwie co zadziała się na brzegu. Był pod wrażeniem opanowania Zmierzchowej Łapy, tego, że potrafiła wybrać odpowiedni moment i bez wahania zamachnąć się na rybę; bądź co bądź, dopiero zaczynała, a zatem należało spodziewać się najróżniejszych reakcji. Jednakże instynkt miała na miejscu, jak widać. I poradziła sobie wyśmienicie.
— Dobra robota! — Z jego gardzieli wydobyło się przepełnione dumą mruczenie. Podszedł do uczennicy i otarł się bokiem głowy o jej skroń. — To nie takie trudne, prawda? Masz przed sobą płotkę. Żyją w stadach, więc nie zdziwiłbym się, gdyby było ich tu więcej. Chcesz spróbować złowić kolejną? Na pewno będziemy jeszcze ćwiczyć; jeśli masz dość na dzisiaj, to też w porządku.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#66
Wyłowienie ryby było procesem błyskawicznym oraz bardzo zaskakującym. Prawie do samego końca Zmierzchowa Łapa myślała, że ofiara czmychnie. W końcu pływała to tu, to tam. Zresztą pod wodą ruchy wyglądały na płynniejsze, jak również zgrabniejsze. Tymczasem zdobycz niezaprzeczalnie leżała już na brzegu i dogorywała. Zmierzch potrzebowała kilku uderzeń serca, żeby "przetrawić" wszystkie informacje. Wreszcie odniosła jakiś pierwszy sukces. Zaniesie dobre wieści do domu. Tam może rodzice ją pochwalą? Teraz jednak najbardziej cieszyła się z gratulacji Łabędziej Gwiazdy.
-Bardzo się cieszę i dziękuję Łabędziu. To efekt nie tylko moich łap, ale twoich wskazówek.- Córka Jeziora powiedziała wprost co tak naprawdę myśli. Następnie podeszła bliżej ryby. Postanowiła ją dobić, żeby stworzenie dłużej nie musiało się męczyć. Potem zaniesie zdobycz rodzicielce. Niech wie, że Zmierzchowa Łapa ją wspiera. Wreszcie spojrzała złotymi ślepiami na swego Mistrza.
-Chwilowo wystarczy mi ta jedna. To i tak spory sukces. Poza tym nie chcę zbytnio naciągać mojego szczęścia. Zresztą wolę też nie marnować łowiska. Może inne, początkujące koty przyjdą tutaj. Niech spokojnie łowią. Ogólnie lepiej, żeby populacji ryb przybywało. Wtedy zrobimy lepsze zapasy na zimę.- Zmierzchowa Łapa próbowała wytłumaczyć Łabędziowi swoją motywację. Nigdy nie odmówiłaby ćwiczeń. Po prostu ciężko byłoby zanieść kilka rybek do Obozowiska. Szkoda też zmarnować upolowane "mięso". Dodatkowo rybki mogły zwietrzyć podstęp prędzej czy później. Dlatego koteczka wolała już wracać. Mogli poćwiczyć innym razem. Obecnie wzięła swoją zdobycz, jednocześnie dumnie wypinając pierś. Po wyrazie pyszczka można było odgadnąć, że Zmierzch jest z siebie dumna. Nie ważna wielkość płotki, a ważny zapełniony brzuch...
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#67
Och, doskonale zdawał sobie sprawę, że Zmierzchowa Łapa nie odmówiłaby ćwiczeń z lenistwa albo niskiej ambicji. Akurat jedyne, co robiła od początku ich wspólnego treningu, to prezentowała odwrotność tych cech. Ba, jeszcze jako kocię wykazywała się ponadprzeciętną ciekawością świata, ale też wszystkiego, co wiązało się z Klanami i ich życiem. Łabędź zmrużył oczy w rozczuleniu, gdy kotka stwierdziła, że być może kto inny będzie chciał przyjść tu na nauki, a skoro tak, to nie powinna sprzątnąć mu sprzed nosa wszystkich ryb. Jak zawsze empatyczna. Także kierowana empatią, dobiła płotkę, nie pozwalając jej cierpieć. Nie musiał jej upominać.
— Jasne — zgodził się chętnie. To był pracowity dzień, terminatorce należał się wypoczynek. No i miała dziś donieść swoją pierwszą zdobycz na stos, pewnie nie mogła się doczekać. Nie miał serca jej przytrzymywać. — Od dzisiaj oficjalnie potrafisz polować... póki co na ryby, ale te nie są w niczym gorsze od lądowych piszczek... w związku z czym powinnaś poznać kolejny podpunkt Kodeksu. Brzmi on tak: zwierzyna zabijana jest tylko po to, by się nią pożywić. Podziękuj Gwiezdnemu Klanowi za jej życie. Mówi on oczywiście o tym, by nie zabijać ponad miarę, dla zabawy. Mówi o szacunku do życia, który wiem, że ty posiadasz. Ponadto, powinniśmy być wdzięczni, że mamy na co polować. W okresie suszy albo mroźnej pory nagich drzew bywa trudno o zwierzynę. Cieszmy się, nie musząc cierpieć głodu. Nie zawsze jest tak kolorowo.
Po tych słowach przeciągnął się w miejscu, aż coś chrupnęło mu w plecach.
— To co, wracamy do Obozu? — spytał. Odpowiedź wydawała mu się oczywista z oczywistych względów — ot, chociażby dlatego, że raczej niewygodne było targanie za sobą ryby, nawet niewielkiej. Ale jeśli Zmierzch miała siły i ochotę, mogli zająć się czymś jeszcze, nim zbiorą się do powrotu.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#68
Łabędź zawsze wiedział jak ją pocieszyć czy pochwalić. Przy nim naprawdę mogła rozwinąć skrzydła. Dzięki niemu Zmierzchowa Łapa wiedziała co chce konkretnie robić. Miała nadzieję zostać nauczycielką, jak również Mistrzynią. Właśnie dla wszystkich młodych, którzy potrzebowali rozmowy oraz determinacji. Oczywiście koteczka nie wiedziała czy sobie poradzi. Jednak lepiej spróbować i wiedzieć niż odkładać coś w nieskończoność. Tymczasem Łabędzia Gwiazda omówił kolejny podpunkt Kodeksu. Córka Skrzącego Słowa pokiwała głową na znak zrozumienia. To trochę opisywało właśnie jej niedawne postanowienie. Dzięki temu wiedziała, że dobrze zrobiła.
-Tak. Wrócimy do Obozowiska, a później zaniosę coś Mamie. Może trochę jej pomogę.- Koteczka zdradziła jakie miała dalsze plany. W końcu Mama potrzebowała obecnie ciszy, spokoju i nieco odosobnienia. Przy małych kociakach było więcej roboty. Dlatego lepiej, żeby odpoczęła teraz. Wreszcie Zmierzchowa Łapa złapała zdobycz i ruszyła w drogę powrotną.

~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~~*~

Nauka łowienia ryb dobiegła końca. Zmierzchowa Łapa ćwiczyła jeszcze kilka dni pod okiem Łabędziej Gwiazdy. Nie zawsze coś złapała, ale przynajmniej próbowała. Miała wyuczony odruch i to najbardziej się liczyło. Podobnie sprawa miała się z pływaniem. Zmierzch rozumiała swojego Mistrza. Musiał mieć stuprocentową pewność, że koteczka sobie poradzi. Szczególnie, gdy Grzmiąca Rzeka potrafiła być zdradliwa. Wreszcie, pewnego dnia, Łabędź powiedział jej o nowym zadaniu. Teraz Zmierzch miała nauczyć się wspinaczki. Ta umiejętność również gwarantowała mnóstwo możliwości. Koteczka wieczorem szybko zasnęła, żeby rano wstać z promieniami słońca. Zaraz pobiegła w umówione miejsce, czyli drzewo. Tam usiadła i zaczęła czyścić futerko. Zaczęła od swoich łap, bo to one miały "pracować". Oczywiście nastawiła również uszy na baczność. Chciała wyłapać dźwięki z okolicy. Po prostu nie mogła się doczekać nadejścia Łabędzia.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#69
Postępy Zmierzchowej Łapy były niezaprzeczalne i przy tym zasługujące na największą pochwałę. Wychodzenie z nią z Obozu i doskonalenie umiejętności należało do jednych z ulubionych punktów dnia Łabędzia. Zwłaszcza w rzeczywistości, w której nie był już Łabędzią Szyją a Łabędzią Gwiazdą i dźwigał na swych barkach problemy nie tylko siebie, nie tylko swoich najbliższych, ale całego Klanu Rzeki. Trenując ze Zmierzch, mógł oderwać się od trosk, na moment zapomnieć, że istniały; i nie czuć wyrzutów sumienia, tak jak wtedy, gdy rwany silną potrzebą samotności wyruszał na polowania w pojedynkę. Bo treningi należały do jego obowiązków. A jeżeli jakiś obowiązek był przyjemniejszy od innych... To przecież nie zbrodnia, prawda?
Dotarł pod umówione dzień wcześniej miejsce, czyli drzewa rozpoczynające zachodnią część Łęgów, dosłownie rzut wąsem od Obozu — ten mieli niemal na wyciągnięcie łapy. Wprawdzie znajdowali się w pewnym oddaleniu, by nikt im nie przeszkadzał (i ze wzajemnością), niemniej była to na tyle śmieszna odległość, że nie musiał obawiać się puścić tam terminatorki samej.
— Dzień dobry — przywitał się wesoło, mrużąc przyjaźnie oczy na czyszczącą błyszczącą sierść kotkę. — Wyspana? Najedzona? Czeka cię dzisiaj wysiłek fizyczny odmienny od patrolowania, pływania czy łowienia, liczę, że jesteś wypoczęta i gotowa. — Wszak do wspinaczki miał osobisty uraz i zawczasu wiedział — będzie to dla niego trudny moment nauki. O ile nie najtrudniejszy. Gdyby mógł, zabroniłby Zmierzchowej Łapie wspinania się po drzewach kiedykolwiek. Ale nie wybaczyłby sobie takiego aktu egoizmu. — Próbowałaś kiedyś się wspinać? Wiesz, jak to się robi? A może masz jakieś pomysły?
Mogli też od razu przejść do wykładu z teorii, co byłoby marnowaniem potencjału koteczki. Na pewno zastanawiała się już co do techniki, jaką będzie musiała zastosować. Jak się zachować. Może obserwowała wdrapujące się na drzewa koty, a może miała własne doświadczenia na koncie? Cokolwiek miałaby w tym temacie do powiedzenia, on chętnie wysłucha.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#70
Słyszała, że ktoś się zbliżał. W końcu niewiele kotów tędy przechodziło. Chyba, że próbowali skrócić sobie drogę. Mimo wszystko starszy kocur utwierdził ją w przekonaniu, gdy tylko otworzył pyszczek. Mistrz Łabędź, jak zawsze, miło się przywitał i zaczął dopytywać o jej samopoczucie. Kotka podniosła na niego wzrok. Na pyszczku złotookiej gościł lekki uśmiech.
-Dzień dobry Łabędziu~! Jestem gotowa, żeby się zmierzyć z drzewem. Jestem też ciekawa widoków z góry. Musi być tam równie pięknie co nad Grzmiącą Rzeką.- Kotka nie kryła podekscytowania. Już zaczęła odruchowo łapami ugniatać kępki trawy. Co prawda nieświadomie wyrywała nieco źdźbeł trawy, ale ta odrośnie przecież. Wreszcie Zmierzchowa Łapa wstała i przeciągnęła się. Lepiej nastawić wszystkie mięśnie niż później miałby złapać ją skurcz.
-Och, ja nigdy nie wchodziłam na drzewo. Widziałam Jaśminową Łapę pośród gałęzi. Potem schodził z drzewa, ale trochę byłam dla niego niemiła. Pod koniec drogi on zeskoczył i można powiedzieć, że mnie tym przestraszył. Obawiałam się zwichnięcia albo złamania łapy. Jednak nic mu nie było...- Zmierzch wytłumaczyła krótko swoją przygodę ze "wspinaczką". Widziała zazwyczaj inne koty w akcji. Sama nie próbowała, bo ktoś, kiedyś jej powiedział o potrzebnej opiece starszego kota. Była wtedy bardzo młoda, ale ta uwaga została z nią do dnia dzisiejszego. Poza tym nie chciała pakować Jaśminowej Łapy w tarapaty. Przecież kocur umiał wchodzić na górę, a nawet schodzić. Po prostu ona się przestraszyła. Właśnie przez swój brak wiedzy, więc cierpliwie czekała aż Łabędzia Szyja zdradzi tajemnicę.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#71
— Widoki są jedyne w swoim rodzaju, to prawda — przyznał, uśmiechając się na widoczne oznaki podekscytowania swojej podopiecznej. Nie dało się zaprzeczyć, z góry widziało się więcej, i to potrafiło być równie fascynujące co przerażające. — Można poczuć się jak przerośnięta wiewiórka!
Albo takową zgarnąć, gdy potrafiło się wspinać na tyle zwinnie, by podejmować się polowania na wysokościach. Kto wie, czy po odrobinie ćwiczeń, nie zostanie to ulubioną techniką Zmierzchowej Łapy? Nie każdy Rzeczniak musiał specjalizować się akurat w przyziemnym łowieniu ryb, a ona przejawiała wysoką świadomość własnego ciała i Łabędź nie miał cienia wątpliwości, że opanuje wspinaczkę w okamgnieniu.
— Co powiesz na małą demonstrację? To całkiem proste... jak już pozna się podstawy. — To mówiąc, Łabędź podszedł do drzewa i oparł przednie łapy o chropowaty pień. Pogładził go wysuniętymi pazurami, które następnie weń wczepił. — Główną rolę grają tu pazury, to właśnie one odpowiadają za przyczepność. Bez nich od razu zsunęłabyś się z powrotem na ziemię. Wczepiasz się najpierw przednimi łapami, a później dołączasz tylne, o tak... — Wyciągnął się jeszcze trochę do góry, po czym odbił się od ziemi i teraz już wszystkimi czterema kończynami wisiał na pniu. Zamachnął ogonem i zaczął się podciągać coraz wyżej i wyżej, aż wdrapał się na jedną z bliższych (i zarazem dostatecznie grubych) gałęzi, gdzie spoczął, nie zwalniając jednak kurczowego chwytu pazurów. — Widziałaś? Zawsze trzymasz na drzewie co najmniej trzy łapy. Później jedną zaczepiasz trochę wyżej, dokładasz drugą przednią, później jedną tylną i drugą tylną... Robi się z tego konkretny rytm, którego dobrze się trzymać. Zawsze powinnaś upewniać się, ze chwyt jest silny, nim zaczniesz przekładać kolejną łapę. Najlepiej szukać chropowatych miejsc, o które łatwo się zaczepić.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#72
Wspinaczka wyglądała na dość łatwą umiejętność do nauczenia. Szczególnie, gdy Łabędź szczegółowo tłumaczył podstawy. Później doszedł również krótki pokaz. Minęła dosłownie chwila, a Mistrz siedział gdzieś tam wysoko. Zmierzchowa Łapa znów ucieszyła się, że właśnie starszy kocur ją szkolił. Nigdy nie pomijał niczego. Nawet tych najmniejszych, najprostszych wskazówek. Dzięki temu koteczka już wiedziała co należało zrobić.
-Dobrze, to teraz moja kolej. Zaraz zobaczymy się na górze Łabędziu~- Zmierzch odpowiedziała spokojnie, ale przebijała się nuta pewności siebie. Pierwszy raz koteczka wierzyła w swoje możliwości. Dlatego przeszła od razu do ćwiczeń. Najpierw stanęła przed drzewem. Potem obie łapy oparła o pień. Powędrowała nimi maksymalnie w górę. Zupełnie tak, jakby próbowała się przeciągnąć. Potem śladem Mistrza Łabędzia wysunęła pazury. Chwilę trwało nim znalazła odpowiedni punkt zaczepienia. Wbiła prawą łapę nieco wyżej, lewą zaraz za nią. Wreszcie podciągnęła się i odkryła niewygodną prawdę. Mięśnie musiały wykonać tytaniczną pracę. Koteczka potrzebowała podnieść całą siebie. Do kompletu zaczepiła tylnie łapy. Wyglądała obecnie jak rozpłaszczona, dziwna wiewiórka. Odczekała uderzenie serca zanim spróbowała przemieścić łapę. Niestety wspinaczka okazała się ciężkim zajęciem. Przede wszystkim Zmierzch miała ochotę odruchowo spojrzeć za siebie. Poza tym trudno pamiętać o kolejności łap. Najchętniej odczepiłaby górną i dolną w tym samym momencie. Czy byłoby szybciej? Możliwe... Jednak wiązało się z tym pewne niebezpieczeństwo. Generalnie wejście na górę zajęło Zmierzchowej Łapie dwa razy więcej czasu niż Łabędziej Gwieździe. Srebrna cały czas odliczała w głowie "lewa, prawa, lewa, prawa". Poza tym szukała pewnych miejsc na pniu drzewa. Nie chciała zaliczyć upadku. Wzrokiem szukała stabilnej, szerokiej gałęzi. Wreszcie wgramoliła się gdzieś niedaleko starszego kocura. Była zmęczona, ale zadowolona. Usiadła bliżej pnia, ale chłonęła widok.
-Piękny widok... Trochę zazdroszczę ptakom ich skrzydeł- Mruknęła, gdy rozglądała się po okolicy. Zmierzch uznała, że warto było. Ta krótka chwila wysiłku przyniosła piękną niespodziankę.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#73
Przebywanie na wysokości napawało go obawą. Nie dochodziła do poziomu lęku, ale w sztywnym siadzie Łabędzia kryła się przesłanka, że miał więcej zaufania do wody niż do przestworzy. Z troską spoglądał w dół, nadzorując poczynania Zmierzchowej Łapy, aby w razie konieczności ją poprawić, zwrócić na coś uwagę, pomóc. Niepotrzebnie. Kotka całą sobą manifestowała pewność siebie i bynajmniej nie na wyrost. Owszem, dotarcie na jego wysokość zajęło jej trochę czasu; musiała wczuć się w nową dla niej sytuację, odszukać wygodną pozycję i zapoznać się z fakturą drzewa, na które się wspinała. To wszystko wymagało czasu i kocur doceniał rozwagę oraz metodyczne podejście terminatorki. Przesada w obie strony była zła, a zbyt długie wiszenie na drzewie groziło opadnięciem z sił, aczkolwiek pędzenie na wariackich papierach wiązało się z jeszcze większym ryzykiem. Bywało, że jeden niechlujny chwyt doprowadzał do upadku, a stąd prosta droga do kontuzji.
W najlepszym przypadku. O gorszym nie chciał myśleć.
Całe szczęście Zmierzch nie potrzebowała pomocy w odnalezieniu równowagi.
— Dobrze się spisałaś — powiedział, kiedy usiadła pewnie na jednej z gałęzi i spadło ryzyko wytrącenia jej ze skupienia nagłym odezwaniem się. — Prawda? Ptaki mają takie widoki na co dzień i przychodzą im one z większą łatwością, nie muszą tak się wspinać — zauważył z humorem w głosie. Machnął ogonem dla utrzymania równowagi, choć nic nie wskazywało na to, by ją tracił. — Zanim przejdziemy do części drugiej — czyli schodzenia, bo to nas jeszcze czeka — chyba przyda nam się chwila na złapanie oddechu i podziwianie krajobrazu, jak myślisz?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#74
Z góry wszystko wyglądało pięknie, odmiennie. Wydawało się takie niedostępne i dalekie. Zmartwienia same gdzieś znikały. Myśli stawały się proste oraz ulotne. Zmierzch czuła tylko spokój. Chciała tutaj siedzieć jak najdłużej. Mogłaby podziwiać zachody oraz wschody słońca. Chmury także przybierały tutaj wyraźniejsze kształty. Głos Łabędzia wyrwał ją z zadumy.
-Bardzo chętnie... Na pewno będę tutaj wracać Porą Spadających Liści. Wtedy korony drzew nabierają kolorów. Taki widok dopiero podbiły moje serce. Czy jakieś koty mieszkają wśród drzew? Czy mają wtedy dziuplę niczym wiewiórki?- Koteczka zadała pytanie z ciekawości. W końcu mało słyszała o zwyczajach pozostałych Klanów. Zresztą niektóre koty lubiły być unikalne. Wreszcie Zmierz spojrzała prosto na swojego Mistrza.
-Czy powinnam coś jeszcze wiedzieć przed ukończeniem treningu? Chodzi mi o takie ciekawostki odnośnie Kodeksu czy Klanów?- Zmierzch spytała spokojnie, ale gdzieś wewnątrz czaił się strach. Czy po wspólnej nauce Łabędź będzie miał czas? Czy faktycznie będzie wspaniałą wojowniczką? Dorosłość nieco ją przytłaczała.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
#75
— Nie słyszałem o kotach aż tak przywiązanych do wysokości, ale kto wie? Klanowe koty żyją w zgodzie z Kodeksem i tradycją zapoczątkowaną niezliczone księżyce temu, samotnicy to wolne duchy o nieprzewidywalnym stylu życia, pieszczochy grzeją futra w gniazdach dwunogów... Może gdzieś tam, w nieznanych nam rejonach, koty musiały nauczyć się żyć na drzewach? — rozmyślał na głos, spojrzeniem błądząc po wierzchołkach pobliskich drzew. Jakkolwiek absurdalnie ta teoria mogła zabrzmieć, odpowiedź Łabędzia nie miała na celu droczenia się z terminatorką. Świat był pełen zadziwiających rozmaitości, ignoranckie byłoby odrzucanie możliwości tylko dlatego, że nie pokrywały się z tym, co im znane i co dla nich naturalne. Samotnicy dziwili się Klanom, Klany nie rozumiały samotników, a ich drogi niejednokrotnie się przecinały. Rozpoznawali się, dostrzegali te różnice To jeden z wielu dowodów na to, że każdy ma własną definicję normalności i nie istnieje jeden słuszny sposób na życie.
Na kolejne pytanie krótko potrzasnął głową.
— Obawiam się, że pozostało już bardzo niewiele rzeczy, których mógłbym cię nauczyć — odpowiedział i jego ton bynajmniej nie wskazywał na rzeczywistą obawę. Koniec treningu Zmierzchowej Łapy zbliżał się wielkimi krokami, czuł to w kościach. Pewnie zbliżą się jeszcze trochę bardziej do końca i zacznie czuć sentymentalny smutek na myśl o końcu ich spotkań, niemniej przede wszystkim czuł dumę. I wiedział, że to ona powinna dominować, nawet gdy srebrna ruszy dalej ze swoim życiem, a treningi, odbywane regularnie od blisko obiegu pór, na dobre znikną z jego harmonogramu. Takie było życie, płynęło jak rzeka, uparcie przed siebie. — Ale to chyba najwyższa pora dokończyć omawianie Kodeksu Wojownika. Jak sądzisz, dużo podpunktów nam zostało?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości