średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
U podnóża Świtających Skał znajduje się wiele mniejszych i większych odłamków skalnych w tym samym kolorze, co głazy tworzące legowiska Nowoświtezian. Kamyki te są różnych kształtów i rozmiarów, w niektórych miejscach jest ich mniej, a w niektórych więcej.
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxŚniegi ustąpiły, temperatury były już wyższe, świeciło słoneczko i całe podłoże obozu Nowego Świtu było już widoczne i dostępne dla wzroku między innymi małej Oazy. Wykorzystując okazję eksplorowała ona Ubitą Ziemię, rozglądając się uważnie po przeróżnych obiektach, które można było znaleźć na ziemi. Jej uwagę przykuły kamienie rozrzucone pod Świtającą Skałą, do których podeszła i zaczęła uważnie badać. Przypominały jej Wapienne Kosteczki znajdujące się w Ukrytej Pieczarze, tutaj było ich jednak więcej. Super! Oaza lubiła kamyczki, były różnorodne, o różnych kształtach i kolorach. Nawet jeśli wszystkie miały podobną, szarobiałą barwę, to i tak dało się w każdym kamyczku zauważyć coś charakterystycznego, czy to wzorki, czy to nieco inną barwę. Szylkretka przystanęła przy jednej z większych kupek kamieni, trącając niektóre z nich i przyglądając się im.
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
W istocie, dzień był wyjątkowo ładny, w obozie wyrastało coraz więcej roślinek i kwiatuszków które Mirabelka mogła podziwiać. Było coraz cieplej więc koteczka mogła zapuszczać się coraz dalej w głąb obozu, bez odmrażania sobie łapek. Ruda koteczka obserwowała właśnie wyjątkowo ładny fioletowy kwiatuszek w pobliżu Świtającej Skały, gdy dostrzegła Oazę która przystanęła zaraz u podnóża skły, uważnie się czemuś przyglądając. Cóż takiego jej siostra mogła tam wypatrzeć? Czy to było równie ciekawe jak jej kwiatuszek? Mirabelka postanowiała udać się do siostry i sama się przekonać.
Potruchtała w kierunku szylkretki która, zaabsorbowana swoim odkryciem, nawet nie zuważyła zbliżającej się rudej siostry. Będąc już blisko, Mirabelka zauważyła że siostra przyglądała się i przebierała w stercie kamyczków. Kamyczki! Tak, kamyczki były ładne, Mirabelka zdążyła już napotkać na swojej drodze kilka ciekawych okazów, jednak nie wiedziała że Oaza również się nimi fascynuje.
- Hej! - zawołała do siostry, lekko szrurchając ją przy tym łapką w bok. - Ty tes lubis kamycki?
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxRacja, dzień był ładny i Oaza czuła na swoim krótkim futerku przyjemne, ciepłe promienie słońca. Nie zwracała jednak na nie uwagi, tak jak na nic innego, skupiona na kamyczkach, które znalazła. Dlatego też nie dostrzegła, kiedy podeszła do niej siostra, dopóki ta się nie odezwała i nie dotknęła ją w bok. Szylkretka podskoczyła lekko zaskoczona, odwracając się przodem do siostry. xx— Ceść! — uśmiechnęła się szeroko, odpowiadając na przywitanie. Przyszła do niej Mirabelka, fajnie, miała towarzystwo! I to towarzystwo kogoś z rodzeństwa z miotu, nie tego starszego. — Tak! — oczy szylkretki zabłysły w podekscytowaniu. — Nie wiedziałam, ze ty tez! Jakie lubis najbaldziej? Takie ze wzolkami czy bez? Cy moze takie kanciaste? Albo oklągłe? — zalała siostrę falą pytań, unosząc przy tym wysoko cienki ogonek i dreptając przednimi łapkami w miejscu. Zawsze robiła tak, gdy była ucieszona lub podekscytowana, a teraz czuła obydwie te rzeczy. — Bo tu są baldzo lózne! Zobac! — dodała, wskazując ogonem na wiele leżących na ziemi skalnych odłamków.
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
Gdy siostra potwierdziła że również lubi kamyczki, oczy Mirabelki również rozbłysły. Patrzyła teraz na siostrę pod nowym kątem. Teraz być może będzie mieć kompana w swoich przygodach, będzie mogła pokazać siostrze wszytskie swoje odkrycia. Zwłaszcza że ta wydawała się równie zadowolona z jej towarzystwa teraz jak nigdy przedtem.
Gdy szylkretka zasypała ją pytaniami, mała koteczka usiadła przybierając zamyślony wyraz pyszczka. Nigdy nie zastanawia się ktore kamyczki są najładniejsze. Jak mogła wybrać gdy wszystkie były takie piękne, każdy inny, każdy wyjątkowy. Siedziała chwilkę zastanawiając się nad tym podczas gdy jej siostra dreptała w miejscu ze znieierpliwieniem.
- Wsyskie! Lubię wsyskie kamycki. - ogłosiła w końcu zdecydowana z powagą w głosie. - A ty mas ulubione?
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxW czasie, który ciągnął się gdy Mirabelka zastanawiała się nad odpowiedzią, Oaza przestała już dreptać w miejscu i wróciła wzrokiem na leżące obok nich kamyczki, próbując sobie przypomnieć, na czym skończyła swoje poszukiwania badawcze. Nie zdążyła jednak dojść do żadnego wniosku, bo ruda siostra zabrała głos. xx— Wsystkie? To supel! — stwierdziła z uśmiechem Oaza, patrząc na siostrę. — A ja? Hmm. Ja tez lubię wsystkie! Ale najbaldziej takie w lózne wzolki albo w paski! Albo nie, takie oklągłe, bo one są takie fajne! — miauknęła z entuzjazmem, po czym zerknęła na skalne odłamki i podsunęła jeden z nich łapą przed nią i Mirabelkę. — Albo takie! Zobac, jaki fajny ma kstałt, taki dziwny! Fajny. — uśmiechnęła się szeroko do siostry, po czym znów spojrzała na swoje najnowsze znalezisko o nietypowym, wielokanciastym kształcie. Już sama nie wiedziała, jakie kamyki lubiła najbardziej. Było ich za dużo, żeby wybrać, zwyczajnie! — Co myślis? — spytała siostry, podnosząc na nią zaciekawiony wzrok.
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
Mirabelka spojrzała iskrzącymi się oczami na kamyczek zaprezentowany przez siostrę. Był sprost cudowny!
- Łał! Jest supel! Taki ładny! - okrzyknęła z entuzjazmem, uważnie przyglądając się kamyczkowi, po czym dodała z przekonaniem - Takiego na pewno jesce nie widziałam.
Koteczka sama rozejrzała się po skalnych odłmkach po czym podsunęła siostrze łapką kolejny okaz: jasny okrągły kamyczek z mnóstwem kropek. Mirabelce bardzo się podobał, była ciekawa czy szylkretka pomyśli tak samo.
- A cio myślis o tym?
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxUśmiechnęła się szeroko, gdy siostra stwierdziła, że jej też podoba się ten śmieszny kamyk. xx— Ja juz kilka! Ale nie ma ich duzo. — odpowiedziała, niczym znawca kamieni, który już przebadał każdy centymetr kwadratowy obozu i znał każdy kamyk na pamięć. — Dlatego są ciekawse! — dodała. Im rzadszy kamyk tym fajniejszy, proste! Oaza uważnie spojrzała ma kamyczek, który podsunęła Mirabelka, oglądając go z każdej strony. Był jeszcze ciekawszy, niż te, które znalazła dzisiaj na spacerze. xx— Łał! Ale supel! — zawołała z szeroko otwartymi w zachwycie oczkami, zafascynowana kropkowanym kamykiem. — Taki w klopki! Chyba takiego jesce nie widziałam! — stwierdziła wciąż zafascynowana, podnosząc wzrok na siostrę. Ta to miała szczęście, tak szybko znalazła taki super kamień! Oaza obróciła się i zaczęła przebierać w kamykach, uważnie się rozglądając. Może jej uda się też znaleźć coś niezwykłego? Coś, czego jeszcze żadna z nich nie widziała? Chodziła chwilę między skalnymi odłamkami, aż w końcu zawołała "aha!" i odwróciła się przodem do siostry, gdziekolwiek ta teraz stała. xx— Pac! — powiedziała, wskazując łapką na swoje najnowsze znalezisko. Był to ciemny, błyszczący kamyk, dużo ciemniejszy od reszty prawie białych kamieni. Był dość mały, ale wyróżniał się wyraźnie od innych. Oaza w życiu jeszcze takiego nie widziała. Wyglądał, jakby zupełnie nie pasował do reszty!
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
Wygląda na to że jej siostrzyczka też znalazła już dużo kamyczków i dobrze się na nich znała. Łał! Ale super! Mirabelka postanowiła że koniecznie musi pokazć jej swoje ulubione znaleźiska. Uśmiechnęła się szeroko, podnosząc wysoko swój zmierzwiony ogonek, gdy Oaza wyraziła podziw dla kamyczka który ruda właśnie znalazła.
Patrzyła na siostrę gdy ta wchodziła pomiędzy kamyczki, przez chwilę przebierając i szukając tego najlepszego. Była niezwykle skupiona, marszcząc leciutko brewki, i oceniając kamyki swoim krytycznym okiem eksperta. W końcu okrzyknęła tryumfalnie, zwracając uwagę siostry. Mirabelka podeszła bliżej, przeskakując między kamykami. Ten znaleziony przez szylkretkę był na prawdę wyjątkowy. Jedyny w swoim rodzaju!
- Łał! Ten jest zupełnie inny od resty! Ciekafe jak sie tu znalazł? - zastanawiała się na głos, podziwiając to niezwykłe znaleźisko. - Myślis ze ktoś go tu psyniósł? Skont on moze być?
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xx— Co nie? Tez nie wiem! — odpowiedziała na słowa siostry o tym, że ten niezwykły kamyk w ogóle nie pasuje do reszty i nie wiadomo, skąd się tu wziął. Również uważnie mu się przyglądała, przewracając delikatnie łapką na wszystkie strony. — Psyniósł? Ale skąd? — zapytała, podnosząc zaciekawiony i pełen zastanowienia wzrok na Mirabelkę. Skąd ten kamyk się tu wziął? Czy rzeczywiście ktoś go tu przyniósł? Jeśli tak, to skąd? I dlaczego? Tyle pytań! — Sprawdźmy, cy jest ich tu więcej! — zaproponowała, po czym zaczęła się rozglądać dookoła po wszystkich kamykach, uważnie stawiając łapki. Może znajdzie więcej takich? Nigdy wcześniej nie widziała tu takich ciemnych kamyków, jednak kto wie, może nigdy po prostu ich nie zauważyła wśród reszty jasnych? Chodziła tak dłuższą chwilę, uważnie badając wszystkie kamyki na tym skrawku Ubitej Ziemi, aż w końcu klapnęła tyłkiem na ziemię. xx— Nie ma! Nic nie znalazłam. — miauknęła do siostry zrezygnowana, namierzając ją wzrokiem. Może jednak ruda kotka miała więcej szczęścia?
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
Mirabelka również miała dużo pytań ale niestety nie potrafiła udzielić siostrze odpowiedzi na żadne z nich.
- Hm, nie wiem ale mógł byc wsendzie, nawet nie z obozu. - powiedziała wpatrując się w mały ciemny kamyczek.
Na propozycję Oazy również zaczęła się rozglądać ale tak samo jak i szylkretka, również niczego nie znalazła. Pomimo swojego wyjtkowego szczęścia. Pokiwała jej główką na znak że ona również niczego nie znalazła po czym podeszła bliżej do zrezygnowanej Oazy i szturchnęła ją lekko główką na pocieszenie.
- Na pewno znajdziemy jesce duzo ładnych kamycków. A moze chciałabys sie telaz w coś pobawić? - zaproponowała, dobrze wiedząc jak bardzo jej siostra lubi przeróżne zabawy.
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxOaza była niepocieszona z faktu, że ich poszukiwania na nic się nie zdały. Ten ciemny kamyczek na prawdę był wyjątkowy, skoro był tu tylko jeden taki! Chciała znaleźć jeszcze więcej podobnych, ale może rzeczywiście będzie musiała szukać poza obozem? Teraz jednak była jeszcze za mała na takie rzeczy. Szkoda. xxGdy Mirabelka zaproponowała jej jakąś zabawę, oczy Oazy zabłysły. Zabawa brzmiała dobrze, szukanie kamyczków już jej się znudziło. xx— Dobla! — odpowiedziała z entuzjazmem, wstając na równe łapki. — O wiem w co! W walkę! — zawołała i zanim siostra zdążyła się sprzeciwić lub cokolwiek innego, Oaza ugięła łapki, po czym wyskoczyła w stronę siostry, chcąc objąć ją przednimi łapkami za szyję i przewrócić na ziemię.
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
Mirabelka nie była aż tak ruchliwym kociakiem jak jej siostra, nie często bawiła się z rodzeństwem czy innymi kotami. Zdecydowanaie wolała swoje spkojne spacerki czy opowiadanie historii. Ale jeśli tylko zabawy miały poprawić humor Oazie to ruda kotka z miłą hęcią się z nią pobawi.
Ucieszyła ją entuzjastyczna reakja jej siostry. Lecz gdy ta na nią skoczyła, Mirabelka zdążyła jedynie odsunąć się w bok to jednak zaskutkowało bo Oaza wylądowała plackiem na ziemi. Postanowiła więc skoczyć na siostrę i przygnieść ją swoim ciałkiem do ziemi zanim ta zdąży się podnieść.
średniej wielkości, szczupła | krótkie, rudo-bure futerko o klasycznym pręgowaniu | białe znaczenia na pyszczku, brzuchu i palcach tylnych łap | złote, migdałowe oczy, lewe częściowo niebieskie | dodatkowy palec u lewej, przedniej łapy.
xxOaza miała dobry plan, ten jednak zdał się na nic, bo zupełnie nie trafiła w siostrę, która zdążyła się odsunąć. Szylkretka upadła na ziemię, jednak nie przejęła się z tym za bardzo i chciała szybko wstać, jednak zauważyła, że Mirabelka wykorzystuje okazję i skacze w jej kierunku. Na pewno chciała na nią upaść i nie pozwolić jej się podnieść! Oaza nie mogła pozwolić na taki obrót spraw, dlatego spróbowała szybko ruszyć się z miejsca, odpychając się łapkami od ziemi i odskakując w bok. Nie da się tak łatwo pokonać!
Drobna, klasycznie prążkowana ruda koteczka z białymi znaczeniami od brzuszka aż po bródkę wraz ze skarpetkami. Futerko ma długie, miękknie i wiecznie potargane. Oczka zaś ndal mają swą koięcą barwę.
Mirabela jest cichą i spokojną kotką, z pozoru wręcz leniwą i bujającą w obłokach. Cała jej uwaga jednak skupia się na obserwacji i fascynacji pięknem świata wokół niej. Ma oko do detali i łatwo widzi rzeczy których inni nie dostrzegają. Dzięki temu jest również empatyczna i zawsze chętna do uszczęśliwiana innych, czasem nawet kosztem swojej własnej wygody i komfortu. Ma również skłonność do widzenia we wszytskim samych najlepszych cech przez co niestety jest w stanie ignorować niebezpieczeństwa i czerwone flagi.
Niestety, siostra była szybsza i zanim Mirabelka zdążyła na nią skoczyć, ta już podnosiła się z ziemi i uskoczyła w bok, wymijając atak rudej kotki. Mirabelki wcale nie dziwiło to że siostra nie będzie tak łatwa do pochwycenia. Spróbowała jednak ponownie na nią skoczyć, celując w grzbiet szylkretki.