Logo Artemidy
Trening Króliczej Łapy
#1
Chorzy, umierający i uciekający - te trzy typy terminatorów zdają się wręcz lgnąć do Jaśniejącego Płomienia. Bury jest swoistym magnesem na takie przypadki. A na drugim biegunie stoi jego lustrzane odbicie, Roziskrzona Noc, która chwali się sukcesem za sukcesem. Czy zdziwiła go zatem informacja o chorobie Króliczej Łapy, przez którą ich pierwszy dzień treningu szlag trafił? Bynajmniej. Większe zaskoczenie odczuł na wieść, że młody jest z powrotem na chodzie; siedzenie w lecznicy nie zajęło mu z sześciu księżyców, nie przepadł w międzyczasie, ani nawet nie umarł. Co więcej, jest gotowy na rozpoczęcie treningu.
Wojownik przekazał mu zatem, by spotkali się kolejnego wschodu słońca przed wyjściem z obozu. Sam przybył na miejsce przed czasem i obecnie siedzi przed Kolczastym Łukiem, czekając na syna Lawendowej Gwiazdy, który może się pojawi, może nie. Wielkich nadziei nie ma, choć pewne oczekiwania - owszem. Do niedawna byłby to czas treningu Pigwowej Łapy, jednak kotki od dłuższego czasu nie ma w obozie i Płomień czuje ulgę mogąc wreszcie zapełnić pustkę w grafiku nie polowaniem czy porannym patrolem, a innym treningiem. Więc lepiej żeby tym razem wszystko poszło po jego myśli.
Nie chcąc siedzieć jak słup soli, bury zabiera się za czyszczenie białej łapy, kątem oka, z pewnym wyzwaniem jaśniejącym w dwukolorowych oczach, spoglądając w kierunku Ciepłych Skałek.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#2
Co prawda nie mógł rozpocząć treningu równie szybko co jego siostry. Kaczuszka, Wrzos, Brzózka, Jeziorko i Plaża pewnie zdążyły już przerobić z połowę swojego Treningu, a On dopiero co wydostał się z Lecznicy. Cóż, z jego perspektywy trwało to dłużej, niż jak naprawdę było. Bądź co bądź był gotowy. I fizycznie i mentalnie. Może to przez stres złapało go choróbsko? Czy tak w ogóle się da? Nie wiedział. Wiedział tylko, że może i chce już zaczynać.
Gdy tylko ciepłe promienie słoneczne zaczęły grzać mu powoli pyszczek, Królicza Łapa z cichym pomrukiem otworzył oczy i rozejrzał się dookoła. Początkowo nie rozpoznał miejsca, w którym się znajdował. Dookoła było tyle kotów, w powietrzu brak było żadnego zapachu ani smrodu ziół. Dla pewności poniuchał jeszcze parę razy dookoła siebie. Nie, nic. Do tego w legowisku nie było Lśniącej Sadzawki, Krwawnikowego Liścia ani Małej Łapy. Po chwili do niego dotarło, że znajduje się w Legowisku Terminatorów. No tak, przecież wyzdrowiał. A to znaczyło, że rozpoczął Trening.
Właśnie! Trening! Kocurek otworzył szerzej zaspane oczy, gdy sobie o tym przypomniał. Wystraszony wyjrzał na zewnątrz, aby zerknąć, jaka jest pora dnia. Ranek, świt wręcz. Terminator odetchnął z ulgą, a jego mięśnie się rozluźniły. Zakręciło mu się lekko w głowie od zbyt gwałtownego ruchu, jednak ważne było to, że się nie spóźnił. Liznął się parę razy po barku, aby nie wyglądać jak jedna wielka, a raczej mała, kula futra na swoim pierwszym dniu, po czym ruszył pośpiesznie w stronę wyjścia z Obozu. Przełknął ślinę na widok Mistrza, a gdy do niego dotarł, spojrzał się niepewnie na starszego kocura i miauknął.
- Dz-dzień dobry, Jaśniejący Płomieniu. - Czuł, jak serce mu waliło w piersi ze stresu. Może jednak jeszcze nie był mentalnie gotowy? Albo to przez to, że de facto pierwszy raz rozmawia z Mistrzem na swoim Treningu. Bądź co bądź, da sobie jakoś radę.



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#3
Zbudowany życiowym doświadczeniem pesymizm tym razem ma błędne podejrzenia i chociaż promienie słońca dobitnie udowadniają, że świt już nadszedł, Królicza Łapa powinien być na miejscu lada moment, to wojownik nie spotyka się z rozczarowaniem. Rzeczywiście, spod Ciepłych Skałek wyłania się bura głowa o charakterystycznych uszach, które ciężko z czymkolwiek - kimkolwiek - pomylić. Jaśniejący Płomień ostatni raz przeciąga językiem po łapie, po czym podnosi się z siadu i czeka, aż terminator stanie przy nim.
- Dzień dobry - ze skinieniem łba odpowiada na przywitanie. Krytyczne spojrzenie kolorowych oczu mierzy młodzieńca od uszu aż po palce, jednak żaden jednoznaczny werdykt nie rodzi się w burej głowie. Na to za wcześnie. Za mało obserwował potomka Lawendowej Gwiazdy, nim ten został jego podopiecznym i trafił do lecznicy, by był w stanie wiele o nim powiedzieć. Natomiast to co widzi teraz, to że kocurek, nawet jeśli o stereotypowej, wichrowej sylwetce, nie wygląda na chorego czy takiego, co ledwie uszedł życiem po ciężkim starciu z czarnym kaszlem. Dobrze. - Jak się czujesz? Gotowy na trening?
Lśniąca Sadzawka musiała uznać go za gotowego, skoro Królicza Łapa stoi tu przed nim. Rzecz w tym, że Jaśniejący Płomień nie ufa Lśniącej Sadzawce.
Krótkim gestem ogona wskazuje na wyjście z obozu i przechodzi przez Kolczasty Łuk. Gładko wchodzi w energiczny marsz i obiera kierunek - Wyjące Wzgórza. Nie ma sensu przesiadywać na miejscu, skoro mogą już być w drodze. Zaraz znów powraca spojrzeniem do terminatora, gotów obadać jego reakcję na świat poza obozem. Pierwsze wrażenie jest specyficzne i zdradza co nieco z usposobienia kota. Chyba że to wcale nie jest jego pierwsze wyjście.
- Miałeś nauki? - pyta rzeczowo. - Albo może matka recytowała ci Kodeks Wojownika przed snem? Opowiadała o rangach? O tym, kim w zasadzie jest terminator i jakie ma obowiązki? Jeśli uważasz, że wiesz cokolwiek, co może przydać się na treningu, to teraz możesz się wykazać.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#4
Stał nieruchomo, gdy Mistrz mu się przyglądał. Nie komentował tego, ale nie wiedział, co ten robi. Może był brudny? Albo pomimo wszystko nadal był rozczochrany? Ojej, miał nadzieję, że to nie o to chodziło, miał nadzieję, że wyrobi sobie u Mistrza chociaż trochę dobre pierwsze wrażenie.
Kiedy Jaśniejący Płomień odezwał się, Królicza Łapa rozluźnił mięśnie i odetchnął w duchu z ulgą. Niepotrzebnie się martwił, Wojownikowi chodziło tylko o jego zdrowie. Terminator uśmiechnął się nikło, po czym skinął łbem na potwierdzenie. Z jego pyska wydobyło się krótkie "mhm". Po chwili jednak zdał sobie sprawę, że powinien powiedzieć coś jeszcze, w końcu nie odpowiedział na pierwsze pytanie kocura.
- Już o wiele lepiej, dziękuję. - Uniósł trochę wyżej łeb i z wyraźnie zestresowanymi oczyma wpatrywał się w mordkę Jaśniejącego Płomienia, czekając, aż ten znowu coś powie. Starał się wciąż mieć wyprostowaną i dumną posturę, może tym sposobem jeszcze bardziej upewni Mistrza w przekonaniu, że jest z nim wszystko w porządku i nie ma powodów do zmartwień.
Gdy ten się odwrócił i zagestykulował ogonem, że kicaj ma ruszyć za nim, synek Lawendowej Gwiazdy pośpiesznie zaczął dreptać zaraz za Wojownikiem, stopniowo przyspieszając, aby znaleźć się u jego boku. Na pytanie Jaśniejącego Płomienia przez chwilę milczał, zastanawiając się nad odpowiedzią.
- Emm... Nauki miałem z Korzenną Łapą... Znaczy, teraz Korzenną Wonią, ale wtedy był jeszcze Terminatorem. - Odparł na pierwsze pytanie, poprawiając się w popłochu. No tak, przecież Korzenna Woń awansował na Wojownika na tej samej Ceremonii co Króliczek i jego siostry zostali Terminatorami. - Cóż, co do reszty, to wiem co nieco o rangach i paru zasadach kodeksu, to jest... ,,Po śmierci Przywódcy przywódcą zostaje Zastępca", iiii- ,,Starszyzna i kocięta jedzą jako pierwsi z Klanu". A rangi... Na pewno znam nazwy wszystkich rang, ale nie do końca co One oznaczają. Em... Na przykład... Co robi ten- Pomocnik Medyka? Czemu zamiast tego nie może być po prostu Medykiem, zamiast Pomocnikiem? - Zapytał. Zupełnie przez to zapomniał, aby dokończyć swój monolog o rangach i obowiązkach Terminatora. Cóż, może Jaśniejący Płomień mu przypomni...



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#5
Królicza Łapa wydaje się spięty, może niepewny, co buremu przywodzi na myśl Drewnianą Łapę; oba kocury nawet umaszczenie mają podobne, trudno choć trochę ich do siebie nie przyrównać. Domyśla się jednak, że pierwszy dzień treningu może tak na terminatora działać. Zwłaszcza jak zaczyna się z opóźnieniem i ciążącą świadomością, że jest się w tyle; nie dość, że za rodzeństwem, to generalnie w kontekście klanowych standardów. Kilkunasto-księżycowy kot powinien co nieco wiedzieć, prawda? Cóż, możliwe że uda im się dzisiaj podreperować pewność siebie uszatego, najważniejsze, że czuje się na siłach, by trenować.
Jaśniejący Płomień otwiera szerzej w oczy w zdziwieniu, że to nie kto inny jak Korzeń zajmował się naukami syna przywódczyni. I to wciąż będąc terminatorem. Pierwsze słyszy i znów uderza go, jak mało wie o swojej rodzinie. A niby w klanie nic się nie ukryje, hm? Zaraz potem unosząca się brew wojownika zmienia zdziwienie w typowy dla niego, sceptyczno-oceniający wyraz. Pierwsza dłuższa wypowiedź Króliczej Łapy jest chaotyczna i teraz to on potrzebuje chwili na zastanowienie.
- I to tego dowiedziałeś się na naukach? - dopytuje z naciskiem. - Dwóch zasad Kodeksu? - Bo nie zdziwiłby się, gdyby młody nie dokończył, rozproszony kolejną myślą. Wzdycha krótko. Nie ze zniecierpliwieniem, raczej z niechęcią do wątku, który poruszają. - Dawniej w klanach normalne było, że medyk jest jeden. Terminatorów i pomocników medyka, czyli kotów po skończonym treningu medycznym, mogło być kilku, ale to medyk stał na czele grona medycznego. Podejmował decyzje, stanowił główne wsparcie przywódcy, wybierał swojego następcę i tak dalej. To pomagało zachować ład i jasną hierarchię, stawiając bardziej doświadczonego medyka jako większy autorytet. Teraz, cóż... Najwidoczniej Lśniąca Sadzawka uznała, że czas na zmiany. W końcu Krwawnikowy Liść jest pełnoprawnym medykiem, a nie pomocnikiem, nie? W innych klanach również nie ma obecnie pomocników, ale nie ma też dwóch medyków.
Tutaj milknie, zostawiając miejsce na ewentualne wątpliwości i pytania, nim przejdą dalej. W międzyczasie nie ustają w marszu, zostawiając w tyle Ziołowe Wzgórze; jedno z pierwszych wysepek wchodzących w skład Wyjących Wzgórz.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#6
Kocurek zwrócił uwagę na krótką zmianę emocji na twarzy Jaśniejącego Płomienia. Ojej, coś powiedział złego? Może coś, czego nie powinien? Króliczek spuścił wzrok na łapy i ze zmartwieniem rozejrzał się dookoła, gdy syn Jodłowej Igły się nie odzywał. Gdy jednak już to zrobił, od razu zwrócił wzrok z powrotem na niego, "prostując" wywinięte uszka sztywno na głowie, po czym z zakłopotaniem odpowiedział.
- Uh- Nie, nie... Właściwie moje nauki trwały dość krótko i niespecjalnie dużo z nich wyniosłem, a te dwa punkty... Ja się ich nauczyłem od paru Terminatorów, którzy odwiedzali kociarnię, gdy jeszcze byłem kociakiem. - Wyjaśnił, żeby nie było nieporozumienia.
Słuchał uważnie, kiedy Jaśniejący Płomień wyjaśnił mu sytuację ze wcześniej wspomnianym Pomocnikiem Medyka. Hm... Czyli kiedyś był jeden, główny Medyk i jego pomocnik, tak... Czyli gdyby tak zostało do dzisiaj, Krwawnikowy Liść byłby Pomocnikiem, a nie pełnoprawnym Medykiem.
- Czyli... Gdyby Krwawnikowy Liść byłby Pomocnikiem, to Treningiem Terminatorów Medyka zajmowałaby się tylko Lśniąca Sadzawka, a Krwawnikowy Liść nie? Ym... A to czemu wciąż znana jest ranga Pomocnika Medyka, skoro nikt już ich nie sprawuje? - Spytał Mistrza, lekko zdezorientowany.
Po dłuższej chwili przypomniało mu się jednak, co miał jeszcze powiedzieć. Rangi! No tak!
- Aa co do Rang- W Klanie są Przywódca, Zastępca, Medyk, Pomocnik Medyka, Terminator Medyka... Wojownicy, Terminatorzy, Kocięta, Matki... I Starszyzna, o. I to jest... Przywódca to kot, który podejmuje najważniejsze decyzje, prowadzi Ceremonie, awansuje Klanowiczów na kolejne rangi, oraz ma dziewięć żyć. W naszym Klanie jest to mama- to znaczy- Lawendowa Gwiazda... - Zamiłkł na moment, usiłując przypomnieć sobie Przywódców innych Klanów. - W... Klanie Cienia jest to Żubrza Gwiazda, a Klanie Gromu Polna Gwiazda. - Dokończył niepewnie. Nie pamiętał jednak, kto był Przywódcą w Klanie Rzeki. - Zastępca to kot, który zostaje Przywódcą po śmierci poprzedniego... U nas jest to Biały Puch... I... Przepraszam, ale w pozostałych Klanach nie wiem, kim są Zastępcy. Medykiem jest osoba, która leczy inne koty za pomocą specjalnych ziół... U nas są to Lśniąca Sadzawka i Krwawnikowy Liść, w Klanie Rzeki jest to Barwna Woda. - Rzecznego Medyka akurat zapamiętał, przypadkiem usłyszał, jak paru pobratymców rozmawiało coś o nim i Lśniącej Sadzawce, jednak nie usłyszał wiele z tamtej rozmowy.
- Wojownikiem zostaje Terminator po ukończeniu swojego Treningu. Wtedy ma obowiązki polować, chodzić na patrole i... Walczyć gdy jest taka potrzeba... Em... Na przykład Ty jesteś Wojownikiem, Jaśniejący Płomieniu... A! Wojownicy muszą też Trenować Terminatorów. Terminatorzy... Terminatorzy trenują na Wojowników, a ich obowiązkiem jest pomaganie innym, wymienianie mchu i przynoszenie jedzenia do Kociarni i do Starszyzny. Starszyzna to koty, które nie mogą już polować ani patrolować, bo nie mają już sił. Matki to koty opiekujące się kociętami, a Kocięta... to kociaki czekające na awans na Terminatora, mają zazwyczaj mniej niż sześć księżyców.



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#7
Krótko kiwa głową. Fakt, taki wniosek dało się wysnuć z poprzedniej wypowiedzi Króliczej Łapy, niemniej miał nadzieję, że kocurek wyniósł z nauk cokolwiek użytecznego. No trudno, z naukami tak bywa. Często są dla kociąt wyłącznie okazją do spędzenia czasu na nieco innej zabawie, poza tym z reguły nie trwają długo i zwyczajnie niemożliwym jest przekazanie rozległej wiedzy. A co dopiero zapamiętanie jej przez podekscytowane kocię. Bez większego znaczenia, i tak każdą z tych rzeczy powtarzaliby przez kolejne księżyce treningu.
- Mhm, byłby pomocnikiem - potwierdza i w zastanowieniu marszczy brwi. - Nie widzę przeszkód, by pomocnik miał swojego terminatora, bądź co bądź posiada potrzebną wiedzę medyczną. Ale za mojego życia nie było ani jednego pomocnika i nie wiem, jak to wyglądało za czasów, gdy była to bardziej... popularna ranga - przyznaje nie bez niezadowolenia, że w zasadzie nie jest tego pewien. - W teorii, ranga pomocnika medyka wciąż funkcjonuje, po prostu nie ma jej kto sprawować - poza Wichrem, rzecz jasna, lecz Wicher rządzi się swoimi prawami. - Kiedy w Rzece albo Gromie któryś z terminatorów medyka skończy trening, nie musi być wcale mianowany na pełnoprawnego medyka. Chociaż kto wie, może zapoczątkowany przez Lśniącą Sadzawkę trend przejdzie do innych klanów i kiedy ty będziesz uczył swoich terminatorów, to będziesz mówił im o pomocniku medyka jako o ciekawostce historycznej.
Czy byłby zdziwiony? Absolutnie nie. Ich medyczka jest poważana w każdym z czterech klanów. Nawet on musi przyznać, że nie tak całkiem bezpodstawnie; jest najstarszą i najbardziej doświadczoną medyczką w lesie. Dzieliła się swoją wiedzą z pozostałymi klanami, dzięki czemu te w ogóle mogą liczyć na jakąkolwiek opiekę medyczną. Co nie znaczy, że on osobiście popiera ten wzrost liczebności medyków. Owszem, warto mieć kogoś w "zapasie", zamiast polegać na jednym kocie. Natomiast niedobór wojowników także nikomu nie służy; czy Klan Wichru nie przekonuje się o tym nawet teraz? Młodych kotów nie brakuje. Zdolnych do trenowania ich kotów - jak najbardziej.
Chce dopytać o resztę rang, ale nie musi, Królicza Łapa odzywa się pierwszy. Syn Czerwonego Pazura nadstawia uszu i uważnie wysłuchuje wszystkiego, co ten ma do powiedzenia, kiwając delikatnie głową. Odzywa się ponownie dopiero wtedy, gdy między nimi zalega się cisza.
- Nie próżnowałeś - kwituje z aprobatą. - Sporo wiesz, jednak pozwól, że cię poprawię. To w Klanie Gromu przywódcą jest Żubrza Gwiazda, a w Klanie Cienia - Polna Gwiazda, nie odwrotnie. W Klanie Rzeki jest Kosowa Gwiazda. Masz rację, że zastępca zostaje przywódcą po śmierci poprzednika. Nie wiem czy wiesz, Kodeks Wojownika głosi, że po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. To ważne. Poza tym, że w razie śmierci Gwiazdy zostaje nowym przywódca, zastępca nadzoruje pracę w klanie, to znaczy, że organizuje patrole, pilnuje treningów, a jeśli jest taka potrzeba, to czasowo przejmuje obowiązki przywódcy. Zastępcą w Cieniu jest Wirujące Pióro, w Gromie jest nim Wężowy Błysk, a w Rzece Wydmowy Wiatr.
Milknie na kilkanaście uderzeń serca, dając terminatorowi czas na przyswojenie informacji. Później kontynuuje:
- Medyk, poza leczeniem, stanowi podporę dla przywódcy. W razie kryzysu może przeprowadzić ceremonię i nikt złego słowa nie powie, takie ma prawo. Mówi się, że medycy mają specjalne połączenie z gwiezdnym klanem; gwiezdni się z nimi komunikują, zsyłają wizję, gdy uznają to za konieczne... Poza tym medycy nie ingerują w klanową rywalizację, w tym - nie walczą, mimo że normalnie przechodzą trening wojowniczy. W Cieniu nie mają medyka i, nim spytasz, nie mam pojęcia, jak sobie radzą. Podejrzewam, że pozwalają swoim terminatorkom medyka - Bladej Łapie i Pochmurnej Łapie - na sobie eksperymentować. - Niechętnie wzrusza barkami. - Albo pomaga im ktoś z innego klanu. W Gromie medyczką jest Truskawkowy Gąszcz i ma dwie terminatorki, Powojnikowy Pęd i Nurtową Łapę. W Rzece, jak wspomniałeś, leczy Barwna Woda. Też ma swoich terminatorów, Rybołowią Łapę i Cisową Łapę.
Co zaś tyczy się terminatorów: co na pewno wiesz, drugim członem ich imienia jest "Łapa". Dobrze, że wspominasz o obowiązkach i mam nadzieję, że będziesz je należycie wykonywać. Ja do tego dopowiem, że terminatorom nie wolno jeść bez pozwolenia, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Oczywiście zakładając, że w ogóle potrafią już polować. Główna zasada jest taka, że co by się nie działo, najsłabsi jedzą pierwsi. My, to znaczy wojownicy i terminatorzy, lepiej poradzimy sobie z głodem niż starsi czy matki z kociętami. Dlatego zanim weźmiesz coś do pyska, powinieneś upewnić się, że oni już jedli.
Kolejna ciekawostka jest taka, że Kodeks zabrania mianowania na terminatorów kociąt młodszych niż sześć księżyców. Jeśli kociak zachoruje, będzie się źle sprawował, albo z jakiegokolwiek powodu przywódca nie zechce mianować go od razu po ukończeniu sześciu księżyców, to w porządku. Mianowanie młodszego byłoby łamaniem Kodeksu. Jakieś pytania?
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#8
Przytaknął łbem, gdy Wojownik mu wyjaśnił do końca rangę Pomocnika Medyka. Nie miał już zbytnio więcej pytań na ten temat, po słowach Jaśniejącego Płomienia raczej już wszystko rozumiał, nie było według niego potrzeby wałkowania tego tematu dalej. Zwłaszcza, że przecież i tak aktualnie nikt tej rangi nie piastuje. Sam Wojownik przecież stwierdził, że za jakiś czas może to być już ranga starożytna. Chociaż niekoniecznie musi tak być, może kiedyś Pomocnik Medyka powróci. Cóż, zobaczy się z biegiem czasu, w którą stronę to pójdzie.
Gdy Wojownik zaczął poprawiać jego poprzednie słowa, Króliczek wciągnął cicho powietrze, po czym wbił uważny wzrok w mordkę Mistrza, łapiąc słowo po słowie w skupieniu. Musiał to wszystko zapamiętać. Od stanowisk poszczególnych Klanów na punktach kodeksu kończąc, czeka go mnóstwo roboty. A przecież to nie była nawet połowa tego, co muszą przerobić.
- Nie... Chyba nie mam zbytnio pytań. - Stwierdził po dłuższej chwili milczenia, w której uporządkowywał wszystkie nowo nabyte informacje w głowie. Przez jakiś czas spoglądał na swoje łapy, próbując to wszystko zapamiętać, uważnie sobie powtórzyć to w głowie, wszystko sobie przekalkulować. Było tego dość dużo... Nawet bardzo. Miał małe trudności, ale przecież trening czyni mistrza, co nie? Westchnął cicho, po czym niepewnie uniósł ponownie wzrok i wlepił spojrzenie brązowych oczu na Jaśniejącego Płomienia.
- Co dalej...?



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#9
Zgadza się, informacji jest sporo i Jaśniejący Płomień nie oczekuje, że młody zapamięta wszystko od razu. Chociaż wiadomo, im szybciej, tym lepiej, ale tak czy siak długie trenowanie przed nimi, będą powtarzać te rzeczy aż do znudzenia. Pewnego dnia Królicza Łapa odkryje, że nawet obudzony w środku nocy, potrafi recytować Kodeks Wojownika.
Strzepuje uchem, wskazując na teren przed nimi, i zaraz tam wędruje także jego spojrzenie. Wystarczy już na dzisiaj tej nudnej gadki o hierarchii, Kodeksie i całej reszcie nienamacalnej teorii, bo przeciążą umysł terminatora. Wreszcie mogą przystąpić do omawiania czegoś ciekawszego. Wymagającego klarowności umysłu, owszem, lecz w równym stopniu zdolności fizycznych.
- Przed nami, aż po horyzont rozpościerają się Wyjące Wzgórza - wyjaśnia pokrótce. - Ziołowe Wzgórze też do nich należy, ale dopiero poza obozem zaczyna się właściwy teren treningowy. Właśnie tutaj będziemy spędzać większość czasu, o ile nie będziemy akurat na patrolu. Dzisiaj zajmiemy się polowaniem. Masz jakiekolwiek pojęcie na temat polowania?
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#10
Kiedy bury Terminator zauważył, że syn Czerwonego Pazura wpatruje się usilnie w coś przed nimi, po krótkiej chwili i Królicza Łapa zwrócił swój wzrok w kierunek Terenów Treningowych. Otworzył lekko pyszczek, a jego wibrysy zadrgały niemo, gdy kocurek zdał sobie sprawę, że tak właściwie po raz pierwszy znajdywał się poza Obozem. Wcześniej o tym nie myślał zbyt mocno, był nawet tym lekko przerażony, ale i zaintrygowany. Teraz, kiedy znajdywał się zapewne w samym sercu ich ziem, lekki uśmiech pojawił się na jego pyszczku, podczas gdy kocurek obserwował rozciągające się tereny.
Z chwilowego rozmarzenia wyrwał go jednak głos Mistrza, na co ten lekko drgnął, po czym zwrócił głowę w jego stronę, nastawiając wywimiętych uszu.
- Polowanie... - Powtórzył cicho, odwracając wzrok i myśląc przez chwilę w milczeniu. Tylko jedna rzecz przychodziła mu na myśl, gdy próbował sobie cokolwiek przypomnieć o informacjach, jakie nabył jeszcze za kociaka.
- Ym... Wiem... Że trzeba być podczas polowania cicho. - Stwierdził po dłuższej chwili. Wiedział, że to nie wszystko. Przecież samo ,,zachować ciszę" nie pozwoli mu złapać jakąkolwiek zdobycz. Musiało być więcej, ale od tego był przecież Trening, a tu każda informacja, podstawowa i na poziomie wyższym miała wartość.



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#11
Być cicho. W porządku, jest to jakiś start, mają z czym pracować. Jaśniejący Płomień wydaje z siebie niegłośny, aprobujący pomruk i zatrzymuje się, równocześnie "blokując" drogę młodziakowi swoim ogonem.
- Prócz tego musisz pozostać niezauważony. W osiągnięciu obu celów pomoże ci opanowanie pozycji łowieckiej. To absolutna podstawa, bez niej nie masz co nawet myśleć o polowaniu. Patrz. - Po tym krótkim poleceniu, kocur obniża brzuch poprzez odpowiednie ugięcie łap; nie szura po ziemi, ale łopatki wyraźnie odznaczają się pod kupą futra. Następnie zrównuje głowę i ogon z linią grzbietu. W takiej pozycji zaczyna iść pod wiatr, którego kierunek ustala przedtem krótką pracą wibrysów. Raz na jakiś czas patrzy pod łapy i w ten sposób zwinnie omija drobne przeszkody, jakimi są na przykład drobne patyczki. Zakończywszy demonstrację, wyprostowuje się i odwraca głowę do terminatora. Wracając do niego, mówi: - Jesteś w stanie opisać, czym to się różniło od normalnego chodu? Spróbuj od razu zrobić to samo.
Zarówno wiedza teoretyczna i umiejętność zastosowania jej w praktyce są ważne; jeden element na nic się Króliczej Łapie nie zda. Przy okazji wojownik przekona się o jakości jego zdolności obserwacyjnych. One przecież także grają dużą rolę podczas odławiania zwierzyny.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#12
Kiwnął lekko łebkiem, na słowa Mistrza. Trzeba być niezauważonym i utrzymywać pozycję łowiecką... Zrozumiane.
Gdy Jaśniejący Płomień upadł do wspomnianej wcześniej pozycji, Królicza Łapa z uwagą zaczął obserwować. Starał się wyciągnąć jak najwięcej szczegółów z pozy, której musi się nauczyć i zapamiętać do końca życia. Gdy Wojownik skończył i nakazał mu powtórzyć, bury synek Lawendy wziął głęboki wdech, po czym wypuścił powietrze pyskiem i spróbował zrobić to samo.
- Em... To... - Spojrzał się na swoje łapy w zamyśleniu. Nawet nie wiedział, czym się stresował. Chyba chciał po prostu wypaść jak najlepiej? Nie wiedział. W każdym razie, musi spróbować czy tego chce, czy nie. - Na pewno... Ugięte nogi... Tak, że, em, nie robiłeś hałasu przy poruszaniu się... - Wyjaśniał swoimi słowami, przy tym również uginając łapy i zbliżając brzuch do ziemi. Spróbował się przemieścić tak, jak zrobił to Jaśniejący Płomień... Jednak już po chwili zauważył, że jego kroki są głośniejsze od chodu Mistrza. I to nawet nie przez na przykład deptanie na gałęzie czy inne szeleszczące listki, bo starał się je omijać...
- Um... Omijać trzeba takie... Przeszkody... Jak liście czy kamyczki. Bo mogą zrobić hałas. Ale... Ja chyba coś źle zrobiłem, em... No, ten bo mnie słychać jak się skradam. - Wyjaśnił i po krótkiej chwili zastanowienia powrócił do pozycji siedzącej, spoglądając niepewnie na starszego kocura.



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#13
Końcówka burego ogona podryguje w lekkim zniecierpliwieniu. Nie rozumie, skąd to się bierze, ale Królicza Łapa wygląda niepewnie, jakby niekoniecznie chciał wnikać w te całe tajniki polowania czy w ogóle zatopić się w trawach w poszukiwaniu zwierzyny. Pozostaje mieć nadzieję, że nabierze pewności siebie po pierwszym skosztowaniu wyzwalającego uczucia wolności, jaką oferuje podchodzenie i dopadanie piszczki. Jednak by dojść do tego momentu, muszą przebrnąć przez teorię, zatem nie mówiąc nic, Jaśniejący Płomień obserwuje próby podopiecznego. Takie dość niemrawe próby, jak na jego oko.
- Jeździłeś brzuchem po ziemi - oznajmia po tym, jak kocurek dzieli się swoimi spostrzeżeniami. - Ugięte łapy - owszem. Brzuch ma być blisko ziemi, to też się zgadza, ale nie możesz nim szurać. I uważaj na te swoje długie futro, ono tutaj nie pomaga. - Wie o tym z własnego doświadczenia, czyż nie? - Zgadza się, że trzeba patrzeć pod łapy, o ile nie chcesz przypadkiem w coś wdepnąć i spłoszyć zwierzyny. Wiesz co jeszcze może ją spłoszyć? Jak będziesz szedł z wiatrem; to pośle wokoło informację, gdzie jesteś, a twoje zamiary są oczywiste dla takich mysz czy ptaków. Nie będą się zastanawiać, tylko od razu uciekną. Dlatego zawsze idź pod wiatr. No a wracając do samej pozycji - pamiętaj o zrównaniu głowy i ogona z linią grzbietu, to niezbędne do utrzymania odpowiedniej równowagi ciała. Spróbuj teraz.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#14
Otworzył szerzej oczy w skupieniu, gdy Jaśniejący Płomień wyjaśnił mu, co zrobił nie tak. Ojej... To było... Dużo. Oblizał lekko pysk zestresowany, jednak po wysłuchaniu uwag Mistrzaz teraz przynajmniej wiedział, co robił źle. Dobra. Da sobie radę... Musi sobie dać radę. Wziął cichy wdech, po czym, zgodnie z poleceniem kocura, postanowił spróbować ponownie.
- Łapy ugięte. Brzuch nie za blisko ziemi, uważać na futro. - Powtórzył po Wojowniku, wszystkie te czynności dokładnie wykonując. Przez moment stał w bezruchu, przymknął oczy, aby wibrysami sprawdzić kierunek wiatru, a gdy się upewnił, w którą stronę wiał, podskokiem obrócił się tak, aby iść pod jego prąd. - Iść pod wiatr... Grzbiet zrównać z łbem...? - Mimo, że mówił wszystko z opanowaniem i wiedział, że było teraz dobrze, wciąż się zawahał. Starał się jednak tego nie okazać, więc zgodnie z tym co powiedział, zrównał głowę, grzbiet i ogon w prostej linii. - I uważać na przeszkody. - Miauknął już bardziej pewny siebie, jednak o wiele ciszej, jakby już zauważył ofiarę i zmierzał w jej kierunku. Oczywiście, łapami manewrując tak, aby na nic nie nadepnąć, nie zapomniał.
- I jak... Teraz? - Spytał, rzucając w stronę Wojownika lekki, ale zadowolony z siebie uśmiech. Podniósł się z powrotem do pozycji stojącej i w taki sposób czekał na ocenę.



[Obrazek: d9x64il-1428b14d-2576-4b1e-90d4-812699fc...Fvlaps2Ju0]
See bunnies sleeping 'til it's nearly noon

Shall we wake them with a merry tune?
They're so still
[Obrazek: 2HC8eRN.png]
Hop, little bunnies
Hop, hop, hop

[Obrazek: lXV1WsP.png]
LVL 4 30 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#15
Lepiej. Jaśniejący Płomień z zadowoleniem stwierdza, że po korekcie jest lepiej. I w kontekście samej pozycji łowieckiej, którą terminator zaczyna łapać, i pewności siebie, której stopniowo nabiera. Jest nadzieja, proszę państwa, i to nie marny strzępek, z jakiego trzeba jakoś ulepić pełnowartościowy produkt. Będzie z niego kot.
- Teraz dobrze - odpowiada z drobnym skinieniem łba. Jak to on, bez wylewającego się z tonu głosu entuzjazmu, ale co wprawniejsze oko mogłoby wychwycić rozluźnione mięśnie pyska i wygładzoną zmarszczkę na czole, która chyba cudem nie stanowi stałego elementu powierzchowności wojownika, ciężko na to pracującego ciągłym ściąganiem brwi. - Powtórz to podczas prawdziwego polowania i piszczka będzie twoja. Ale - dodaje, nim w Króliczej Łapie wzbierze nadzieja, że na jednej pozycji kończy się teoria polowania, koniec wykładu, czas podbijać świat fauny zamieszkującej Wyjące Wzgórza. - To nie wszystko. Mamy taką regułkę: "mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy". Jak ją rozumiesz? Jakie ona może mieć przełożenie na sposób, w jaki polujemy?
Tutaj dopiero zaczynają się prawdziwe schody. Kolorowooki przechyla głowę do boku, szczerze zainteresowany, na co kocurek wpadnie.
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości