Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
Trafił piaskiem w jej pysk i musiał całą siłą woli powstrzymać się od triumfalnego uśmiechnięcia się na cześć swojego małego zwycięstwa. Ograniczył się do szybszego wypuszczenia z pyska odrobiny powietrza, co zdołało dać upust buzującym w nim emocjom. Teraz, skoro możliwości skutecznego trafiania i stosowania uników Pokrzywy były nieco obniżone, mógł pozwolić sobie na próbę zaatakowania. Machnął łapą w kierunku jej kostek, próbując jednocześnie je zaatakować, jak i być może zwiększyć nieco szansę przewrócenia kotki na ziemię.
Rolling 1d10+2: 9 +2 = 11
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXNie zdołała uniknąć nadlatującego piasku, którego drobne ziarenka dostały się prosto do oczu, powodując podrażnienie. Z tego powodu kocicy nie udało się również na czas zareagować na kolejny nadchodzący atak - podcięcie łap. Momentalnie zachwiała się i upadła. XXX- Kończymy - zarządziła, czując w tym momencie mieszane uczucia. Z jednej strony rozpierała ją duma z wnuka, że tak dobrze sobie poradził, z drugiej... wynik walki źle o niej świadczył. Chyba lepiej, że wybrała bycie Znachorem. Nie wymagało to częstej walki, a zapewne poległaby w pierwszej lepszej. Kos miała rację wątpiąc w to, że zdołałaby pokonać Rocha. - Jesteś pewien, że nie chcesz zmienić ścieżki? Były z ciebie wspaniały Stróż, a kto wie, może w przyszłości i Strateg - rzuciła, podnosząc się z ziemi. Zamrugała kilkukrotnie załzawionymi ślepiami, starając się pozbyć resztek piasku.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
- Przepraszam cię za ten piasek - powiedział szczerze, z pewnym skrępowaniem obserwując Znachorkę, usiłującą pozbyć się piasku z pyska oczu. W trakcie walki trudno mu było myśleć o niej, jako o swojej mistrzyni, myślącym i czującym kocie. Teraz jednak dopadły go wyrzuty sumienia. Nie chciał sprawić jej dyskomfortu, chciał się tylko wykazać. Dowieść, że wiele wyniósł z ich rozmowy.
Czuł się zadowolony z siebie po zakończeniu tego pojedynku. Jego własnym zdaniem wypadł całkiem dobrze, a później jeszcze potwierdziła to Pokrzywa, proponując mu zmianę ścieżki. Czyżby nie miała ochoty go uczyć? Jeżeli tak było, to zdecydowanie wolałby, żeby poinformowała go o tym wprost. Jeżeli nie o to chodziło, to dlaczego kwestionowała jego decyzję?
- Bo umiem się lać po pyskach? - zapytał, nie kryjąc lekkiego rozbawienia, które go w tej chwili opanowało. - Wolę zgłębić subtelną, a jednocześnie ścisłą naukę leczenia, wiedzę o anatomii i medykamentach. To odpowiednie wyzwanie dla kogoś takiego, jak ja. - ogłosił, po czym przylizał niesforny kosmyk futra na drobnej, choć ładnie ukształtowanej piersi.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXPrzeprosiny? Czy wyglądała aż tak żałośnie, żeby na nie zasłużyć? Może nie powiedziała tego wprost, ale założyła, że w tym sparingu wszystkie ruchy były dozwolone. Nie trzeba przepraszać, za dobra taktykę. Skinęła jednak w odpowiedzi łbem, żeby kocur nie czul się zignorowany. XXX- Do walki nie trzeba za wiele inteligencji. Masz rację, o wiele lepiej wykorzystasz swój potencjał pod moim okiem na ścieżce Salamandry - przyznała, zadowolona z odpowiedzi Pędu. Owszem bicie się wymagało pewnej wiedzy, ale było tego na tyle mało, że wystarczył jeden poranek, żeby omówić wszystko ze szczegółami i do tego poćwiczyć. Żaden wyczyn. Oczywiście, niektóre koty miały ku temu lepsze predyspozycje, ale to jeszcze nie powód żeby odmawiać sobie osobistego rozwoju i wykorzystania swoich innych atutów. XXX- Sprawdzałam cię - rzuciła na koniec cicho, posyłając mu iście szelmowski uśmieszek. Celowo podpuściła Pęd, żeby ocenić jego determinację i motywację. Nie pomyliła się. Ambitnie sięgał po sam szczyt, może trochę przy tym zadzierał nosa, ale... albo życie trochę go utemperuje, albo kocur udowodni, że to nie są jedynie czcze przechwałki. XXX- To tyle na dzisiaj - oznajmiła. Miała dziś spotkać się z Muzą, więc nie mogła poświęcić kremowemu całego dnia. Poza tym przyda mu się przerwa na zaleczenie sińców. - Jutro rano spotkamy się w tym miejscu i przez kilka dni będziemy ćwiczyć polowanie.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
Był nieco zaskoczony i może nawet… zniesmaczony tą informacją? Sprawdzała go? Oburzające, dlaczego uznała że powinna go sprawdzić, upewnić się że jego determinacja do zostania medykiem jest wystarczająca? On, Pęd, miałby być kimś wątpliwej wiary? Zmarszczył lekko brwi ale udało mu się nie unieść głowy w dumnym geście i nie wypuścić powietrza z nosa szybciej niż zazwyczaj. Jednak do końca tego dnia i do ich powrotu do obozu, wydawał się nieco urażony. Jakby Pokrzywa odrobinę uraziła jego dumę.
* * *
Tak, jak powiedziała Pokrzywa, tak się stało. Ćwiczyli przez kilka dni polowanie, a Pęd, jak na niego przystało, radził sobie wybitnie dobrze. Zaledwie kilka razy poniósł sromotną porażkę - i zapewne nie wszystkie z nich ze swojej winy. Był w tamtych momentach wyraźnie zły na siebie i upewniał się, że dobrze zapamiętał wszystkie reguły. Nie mógł do końca pogodzić się z faktem, że mimo że sam nie popełnił żadnego błędu, czasami mu się nie udawało.
Spotkali się ponownie, rzeczywiście po kilku dniach i mieli rozpocząć kolejne zagadnienie. Kremowy kocur stawił się w umówionym miejscu o czasie i prędko dostrzegł czekającą na niego Pokrzywę. Skinął jej głową, bardzo nisko i uśmiechnął się szarmancko, tym razem w widocznie lepszym nastroju niż podczas ich poprzedniego spotkania.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXCiężko było nie zauważyć, że kocurek czuł się dotknięty słowami Pokrzywy. Choćby i po zmarszczonym czole tuż po jej słowach, jak i milczącym powrocie do obozu. Cóż, nauczka na przyszłość - nie warto być w stu procentach szczerym, nawet w stosunku do najbliższych. Była zła na siebie, że nie pomyślała o takim obrocie spraw, ale to także pomogło jej dostrzec jak delikatna była duma wnuka. No nic, czasu nie cofnie. Przez następne dni pokazywała mu różne techniki polowań i znów się nie zawiodła - kremowy w mig wszystko łapał.
* * *
XXX- Dzień dobry, Pędzie. Dzisiaj przejdziemy już do wiedzy medycznej. Zaczniemy od ran, bo z nimi będziesz mieć styczność najczęściej - przywitała się, od razu przechodząc do rzeczy. Sam fakt, że spotkali się dzisiaj we wnętrzu lecznicy mówił sam za siebie. Kocica wyłożyła przed sobą kilka medykamentów, o których planowała dzisiaj wnukowi opowiedzieć. - Przede wszystkim każdą z nich należy oczyścić, zanim przystąpi się do opatrywania. Możesz to zrobić językiem, lub wilgotnym mchem. W zabrudzoną ranę może wdać się zakażenie, rozpoznasz je po białawym nalocie i nieprzyjemnym zapachu. Zwróć uwagę na stan i wielkość rany, bo od niego zależy dalsze postępowanie - wyjaśniła pierwszy etap zajęcia się rannym. XXX- Na płytkie rany można zastosować maść z liści podbiału lub nawłoci, sprawdzą się też w przypadku popękanych opuszek. Natomiast na głębsze lepiej zastosować maść ze skrzypu, szypułki nagietka lub liści łopianu, ponieważ mają dodatkowo właściwości zwalczające infekcje. W przypadku głębszych zranień trzeba je dodatkowo opatrzyć pajęczyną, która tamuje krwawienie, zabezpiecza ranę przed zabrudzeniem i utrzymuje maść na miejscu. Nagietek zmniejsza krwawienie, więc warto go zachować na naprawdę najgorsze rany - to mówiąc, wskazywała kolejno na liście, korzenie, czy inne fragmenty lecznicze wymienianych medykamentów. Dała mu chwilę, na pytania, albo zwyczajnie przyswojenie nowej wiedzy. Na start mogło być to trochę dużo, ale wierzyła, że pojętny uczeń załapie temat tak szybko, jak wszystko inne.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
Dokładnie to, na co liczył. Nie potrafił ukryć, że był podekscytowany takim obrotem spraw. To znaczy - faktem, że miał z Pokrzywą zacząć omawiać kwestie związane z leczeniem i medykamentami. Wreszcie miał się czegoś dowiedzieć. Wysłuchał uważnie, co miała do powiedzenia na temat ran i pojawiła się w nim obawa, że nie zdoła zapamiętać tego wszystkiego na raz. Jednak po chwili przemyślenia kwestia nie była tak złożona, jak na początku Pęd myślał. Skinął jej głową. Głęboko. Miał szacunek do jej wiedzy i umiejętności zastosowania w praktyce.
- Rozumiem, że różnicę pomiędzy płytkim a głębokim zadrapaniem będę musiał sam wyczuć? Czy masz jakieś reguły, których się trzymasz, że jak cięcie jest do mięsa to od razu staje się głębokim, a wszystkie pozostałe są płytkie? - zapytał, czując że to jest właśnie kwestia, która ma duże znaczenie w praktyce.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXXZaskoczona pytaniem kocica nie miała przygotowanej na tacy odpowiedzi. Dotychczas nie zastanawiała się na tym, z resztą niewiele ran miała okazję opatrywać. Zdecydowanie nie poddawała temu zagadnieniu głębszej analizy i postępowała zgodnie z intuicją. Nie chciała jednak zawieść wnuka, więc zastanowiła się przez chwilę, w jaki sposób można podzielić je na kategorie. XXX- Hmmm, głównie na oko, ale możesz sugerować się krwawieniem. Płytkie rany szybko przestają krwawić same z siebie, przy głębszych rana sięga mięsa i krwawienie jest obfitsze, najcięższe rany często obejmują duże obszary i znajdują się w wrażliwych miejscach. Jeżeli się ich nie zatamuje na czas doprowadzą do wykrwawienia - wyjaśniła.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
- Rozumiem, to brzmi logicznie. - odpowiedział z machnięciem ogona, rejestrując w pamięci tę informację. Te, które przestają krwawić szybko, pewnie w ciągu paru chwil, to rany płytkie. Krwawiące dłużej albo zajmujące większą powierzchnię - to głębokie, wymagające poważniejszego traktowania. Przyszło mu do głowy kolejne pytanie, nie zastanowił się nawet czy kocica życzy sobie by tak bez opamiętania je zadawał. Najwyżej go skarci, wtedy będzie wiedział. Teraz rozrywała go ciekawość i wielkie, prawie obezwładniające pragnienie zdobywania wiedzy. Poczuł ocean możliwości, który dawała mu możliwość rozmawiania z Pokrzywą. - A czy poparzenia wymagają jakiegoś specjalnego, wyjątkowego traktowania? - zapytał kocur.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXX- Przede wszystkim ranę po oparzeniu należy schłodzić wodą, a następnie nałożyć na nią maść z korzenia żywokostu, które przyspieszy gojenie i złagodzi swędzenie skóry. Korzeń można wykorzystać również przy złamaniach i skręceniach, ale do tego przejdziemy później. Tak jak mówiłam, chciałabym najpierw zająć się najpowszechniejszymi chorobami oraz ranami, żebyś mógł przy nadarzających się okazjach nabyć trochę doświadczenia, ale oczywiście odpowiem na każde twoje pytanie - odparła. Nie chciała zadusić przejawów ambicji i ciekawości Pędu, ale wolała uniknąć niepotrzebnego skakania pomiędzy zagadnieniami. XXX- Oprócz zadrapań i ran otwartych na polowaniu lub podczas walki, bardzo łatwo nabyć sińca. Obicia z reguły nie są groźne i jeżeli nie towarzyszą im inne objawy - zagoją się same. Można je potraktować maścią z liści nawłoci, skrzypu lub liści jakubka - kontynuowała, wymieniając kolejno każde ze znanych jej ziół. W porównaniu do leków na niektóre schorzenia, tych na sińce było całkiem sporo.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
Słuchał jej ze spokojem, kiwając co jakiś czas głową na znak, że rozumie. Były momenty, w których musiał powstrzymywać się od wtrącania w wypowiedzi kocicy, głównie celem zadawania kolejnych, coraz bardziej precyzyjnych pytań. Zaciskał zęby, starał się zapisywać informacje w zakamarkach pamięci.
- Zaczęłaś już temat złamań, powiedz mi proszę jeszcze tylko w jakiej formie stosuje się żywokost w ich przypadku. - rzekł kocur, a na jego pysku błyskawicznie pojawił się rozbrajający uśmiech - Wybacz że jestem taki nieokiełznany - powiedział ale coś w wyrazie jego pyska i głosu dawało znać, że tak naprawdę nie jest mu przykro. Mimo, że czuł do Pokrzywy jednocześnie ogromny szacunek, jak i sympatię, to swoją potrzebę zdobywania wiedzy i wielką ciekawość wciąż stawiał na piedestale. Tak jak i wszystkie własne potrzeby.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXX- W formie maści - odparła zwięźle, ale neutralnym tonem. Ten okruch wiedzy raczej mu się w żaden sposób nie przyda. Nie było opcji, aby dopuściła Ucznia do składania złamanej kończyny, więc odpuściła sobie dalsze objaśnienia. Na cięższe przypadki przyjdzie jeszcze czas. Pozwoliła sobie na kontynuację, zanim Pęd zacznie dalej drążyć temat. XXX- Jest kilka przypadłości, z którymi pacjenci przychodzą najczęściej, głównie pasożyty: pchły oraz kleszcze. Oba z nich żywią się naszą krwią, co w przypadku pcheł wywołuje nieprzyjemne swędzenie, zwłaszcza w miejscach, gdzie skóra jest cienka. Pchły rozmnażają się w błyskawicznym tempie, więc łatwo się nimi zarazić, nawet jeżeli nie jest się z nim w bliskim kontakcie z nosicielem. Już jeden kot z pchłami może wywołać epidemię, dlatego istotne jest, aby go odizolować od innych na czas leczenia. Pchły skutecznie odpędza zapach liści czosnku, którymi należy natrzeć futro. Poza tym maść z liści czosnku działa przeciw infekcjom - objaśniała powoli, dając mu czas na przyswojenie nowej wiedzy. Nie spodziewała, że żeby tak wybitny uczeń, jak Pęd miał się w czymś pomylić, ale nie musiała mu tego utrudniać, prawda? XXX- Ponadto pchły dość często roznoszą chorobę zwaną swędziawką. Świąt skóry jest wtedy bardzo uciążliwy, co skutkuje podrażnioną skórą i wyłysiałymi miejscami przez drapanie, a także brunatnymi przebarwieniami na futrze od wylizywania. Choremu ponadto towarzyszy uczucie niepokoju. Na ten ostatni objaw sprawdzą się zioła uspokajające jak liść rumianku, tymianku, jagoda jałowca, ogórecznik, kora wierzby, kwiat lub liść lawendy. Podeje się je kotu do zjedzenia. Co zastosowałbyś na swędzącą skórę? - zapytała, aby szkolenie nie było wyłącznie jednostronne. Jeżeli sam poda odpowiedź, z pewnością łatwiej utrwali sobie wiedzę.
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
- Każda inwazja pcheł oznacza gwarantowaną swędziawkę? - zapytał, mimo że czuł, że zna odpowiedź. Przeczuwał, że odpowiednio szybko udzielona pomoc może sprawić, że problem prędko odejdzie. Chciał jednak usłyszeć odpowiedź z pyska kocicy, upewnić się i zapamiętać tę kwestię jak najlepiej potrafił.
W pierwszym momencie usłyszane z pyska kotki pytanie, kremowy uczeń poczuł zdenerwowanie. Z całej siły pragnął odpowiadać perfekcyjnie na wszelkie jej pytania, a kiedy jedno z nich padło, nie czuł się na to gotowy. Po dwóch uderzeniach serca, kiedy pytanie wybrzmiało w powietrzu i jego bystry umysł przetworzył tę kwestię, syn Artema poczuł uglę, czuł że zna odpowiedź. Jego mięśnie rozluźniły się, a na pysk wrócił starły, typowy dla niego wyraz.
- Wspomniałaś o żywokoście. - zauważył czujnie Pęd, trzepnął ogonem i odezwał się ponownie - Więc z bieżącym stanem mojej wiedzy, zastosowałbym żywokost. - powiedział, tym razem nieco ostrożniej, nie chcąc brzmieć na nadętego pyszałka (którym ponad wszelką wątpliwość był). Jeżeli chodziło o kwestie związane z medycyną, nie był jeszcze tak pewny siebie jak w przypadku innych zagadnień.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.
Pokrzywa jest kocicą o szczupłej, proporcjonalnej sylwetce. Posiada długie łapy, dzięki czemu zalicza się do tych wysokich, choć z pewnością znajdzie sporo kotów, które ją przerastają. Ciało pokrywa długa, mocno przylegająca do ciała, buro-ruda ozdobiona tygrysimi pręgami sierść, na którą nachodzą miejscami białe plamy. Biel pokrywa wszystkie łapy, tworząc niewysokie skarpetki, a także rozlewa się na dolną szczękę, aby dalej rozejść się szerokim pasmem na szyi i skończyć się na brzuchu. Pyszczek Pokrzywy jest wąski i delikatnie wydłużony. Ma miodowe oczy w kształcie migdałów, ceglasty nos oraz długie, szpiczaste uszy, zakończone drobnymi pędzelkami. Charakterystycznym elementem wyglądu kocicy jest niewielka smuga białego futerka na czole.
Ciekawa świata, ale nie z tych, co to wkładają łapę do ognia, żeby przekonać się, że naprawdę parzy. Woli obserwować z oddali i wyciągać wnioski. Pochłonięta jakimś nurtującym jej zagadnieniem potrafi świata nie widzieć poza tą jedyną kwestią. Przy spotkaniu z kimś, kto nie zalicza się do najbliższego otoczenia, Pokrzywa zachowuje dystans. Niechętnie dzieli się szczegółami dotyczącymi jej życia, natomiast z przyjemnością wyciąga takie informacje od innych. Nie zwykła kłamać, ale szylkretce często zdarza się miarkować prawdę w zależności od własnych potrzeb. Otwarcie się przed kimś zajmuje kocicy wiele czasu, a przy tym mocno przywiązuje się do tych, którzy się do niej zbliżyli.
Pszeniczny Kłos [w], Różana Łapa [rz], Kolec [w]
XXX- Zależy. Czasami swędziawka pojawi się natychmiast po złapaniu pcheł, zwłaszcza od innego kota, który również miał jej objawy. Do swędziawki można także doprowadzić na inne sposoby, przykładowo ignorowaniem problemu przez pacjenta lub nieudanym leczeniem - wyjaśniła, wykorzystując przy okazji to pytanie na jeszcze jedną cenna lekcję: - Może się zdarzyć, że pomimo zastosowania odpowiednich leków objawy nie ustąpią od razu i leczenie trzeba powtórzyć. Dobrze się wtedy zastanowić, czy nie pominęliśmy jakiegoś kroku, jak wyczyszczenie rany. XXXCzasem chciało się jak najszybciej ulżyć ciepiącemu i z tego powodu zapomnieć o jednej z procedur. Pośpiech był złym doradcą, gdy na szali ważyły się losy drugiego kota. Nie mniej jednak zdarzało się, że pomimo postępowania według instrukcji choroba nie chciała odpuścić i nie była to niczyja wina, o czym należało uświadamiać zarówno leczących jak i leczonych. XXX- Tak, dokładnie. Na ból i swędzenie skóry pomaga także wcieranie liści szczawiu. Trzeba na nie uważać, ponieważ spożyte wywołają wymioty - przytaknęła, podając od razu drugi z medykamentów, którymi można było sobie radzić z jednym z objawów swędziawki. - Mmm, jak dobrze pamiętam mówiłam ci już o kleszczach. Jesteś w stanie powiedzieć, jak sobie z nimi poradzić?
Nieduży, piękny kocur o atletycznej sylwetce, smukłym, zgrabnym ciele i przystojnym pysku. Ma długie kremowe futro, oznaczone gdzieniegdzie ciemniejszymi plamami. Jego futro ściemniało z wiekiem i owe plamy nie rzucają się już aż tak w oczy. Przy chwili przyglądania się można dostrzec przyciemnienie na lewej stronie pyska, na prawym udzie, prawym nadgarstku i na zadzie, przy nasadzie ogona. Na jego sierści widnieją również białe znaczenia. Na nosie, piersi i tylnych łapach poniżej stawów skokowych. Ma pasujące do koloru futra, miodowe oczy. Nieduże, szeroko ustawione uszy zakończone małymi pędzelkami.
Wyrósł na spokojnego i rozsądnego kota. Można nazwać go cichym, z pewnością nie jest typem gaduły. Ma szlachetne ideały i wielkie marzenia. Wierzy w prawdę, przyjaźń i lojalność. Stara się by każdy jego czyn i każde wypowiadane słowo miało przynieść jakąś korzyść dla jego rodziny, jego samego lub całego Nowego Świtu. Jest towarzyski, łatwo nawiązuje kontakty, a z interakcji z kotami czerpie dużo przyjemności i energii. Ambitny, odpowiedzialny, uczciwy, uparty.
Tundra (NŚ), Płocha (KR)
- Tak, konieczne jest znalezienie myszy i wycisnąć z niej żółć na mecz i ten mech i ten mech nałożyć na wbitego kleszcza. Tak mówiłaś. Na jakiej zasadzie to działa? - zakończył swoją wypowiedź pytaniem i przechylił lekko głowę na bok. Nie zamierzał dręczyć jej pytaniem w tym guście w kontekście dosłownie każdego medykamentu, mimo że dokładny sposób działania ziół był dla niego interesujący. Co decydowało o tym, która roślina pomoże na daną dolegliwość, a która nie? Jak to dokładnie się działo w ciele kota, że choroba mogła zniknąć? W gruncie rzeczy ta kwestia nie miała wielkiego znaczenia. Jednak nie odpuścił pytania o kleszcze. To musiał wiedzieć, jak to się działo, że pasożyt pod wpływem mysiej żółci decyduje nagle “dobra dobra, już se idę”.
Kocur machnął ogonem i przeniósł spojrzenie na swoją mistrzynię.
Broken down and hungry for yourlove Withno wayto feedit
Whereare you tonight? Child, ya know how much I need it
It's neverover All my blood for the sweetness of his laughter
It's neverover He'sthetearthathangsinsidemysoulforever.