Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Dziękował właśnie Gwiezdnym, że było to ledwie sparing, bo zapewne nie skończyłoby się na marnym obiciu pysków i wyrwaniu paru kłaczków, a w najgorszym przypadku raną na szyi. I to zapewne niemałą.
Terminator postanowił się odsunąć, a on sam przykucnął jakby czekając na jego ruch. I ruszył pełną szarżą, a przynajmniej tak to miało wyglądać, wojownik nie przewidział bowiem, że kocur zatrzyma się tuż przed nim. Zamach łapą i piach ląduje w okolicach jego oczu. Nie była to jednak zbyt duża ilość, i musiał przyznać że praktycznie mało co poczuł, jednak nie znaczy to że próba Gołębia się nie powiodła. Po prostu nie miał wystarczająco szczęścia. Wojownik z kolei zamrugał parokrotnie oczami, pozbywając się piachu, po czym postanowił wyskoczyć w stronę termiantora z zamiarem przyszpilenia go do ziemi.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
No niby zdawało się, że element zaskoczenia wypalił, ale samo sypnięcie ziemią już tak bardzo. Niby coś tam sypnął, ale nie na tyle, by kocur musiał się pozbywać wielu drobinek z oczu. Nie kupił sobie jakoś dużo czasu.
Widząc jak Wiosnek na niego skacze, Gołąb próbował uskoczyć na bok by uniknąć atak. Gdyby został przyszpilony do ziemi, mogło być całkiem nieciekawie.
Rolling 1d10+3: 3 +3 = 6
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Terminator spróbował uniknąć ataku, jednak poszło mu to dość opornie, ale jednak jakieś skutki przyniosło, bowiem wojownik nie rzucił się na wprost kocura. Wiosnek może i nie przyszpilił Gołębia tak jak planował, ale zdołał przynajmniej wpaść na niego z impetem i poważnie zachwiać jego równowagą, o ile całkiem nie przewrócić. Chciał szybko poprawić swój pierwotny plan, dlatego też korzystając z tego, że dystans pomiędzy nimi wyparował, ponownie rzucił się na kocura. Plan był ten sam, tylko już bez wyskoku.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Unik średnio wyszedł. Oberwał, chociaż nie tak, jak to wojownik zaplanował. Stracił na chwilę równowagę, prawie się przewracając i gdy tylko ją odzyskał, Wiosnek ponownie leciał w jego kierunku.
Pierwszą jego reakcją mając tak mało czasu była kolejna próba wykonania uniku, ponownie próbując uskoczyć na bok, jednak tym razem drugi. Nie miał co nawet próbować powstrzymywać go własnym atakiem. Nie wydawało mu się, by taki atak z jego siłą i rozmiarem dał dużo.
Rolling 1d10+3: 10 +3 = 13
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Nie udało się. Nim wojownik w ogóle zdążył położyć łapę chociażby na jednym kłaczku termiantora, ten był już daleko w tyle. Odwrócił łeb w kierunku, w którym zniknął Gołąb, wewnętrznie podziwiając ten długi skok. Przez chwilę stał w bezruchu, po czym powolnym i czujnym krokiem zaczął zbliżać się w stronę starszego kocura, żeby móc następnie wyskoczyć w jego stronę. Łapami celował w jego pierś.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Księżyce: 135
Mistrz: Gęsiopióry, Wiosnek
Płeć: afab
Matka: Kwiatowa Przełęcz
Ojciec: Kwitnący Jar
Trwałe urazy: Trzy ślady na szyi po przejechaniu po okruchach skalnych.
Niebieski szynszylowy, niski i drobny kot pokryty dużą ilością bieli. Jego długie futro jest bardzo zadbane, a złociste oczy są duże i okrągłe. Na szyi widnieją trzy blizny.
fajny
Gwiezdna Łapa [KRz], Śniąca Łapa [KW]
Skoczył faktycznie na bok, i to całkiem daleko jak na, no, skok w bok. Kompletnie przy tym uniknął w taki sposób atak kocura. No i bajecznie. Wojownik jednak się nie poddawał, gotowy do kolejnego ataku. Widząc, jak ten chce wyskoczyć, Gołąb postanowił spróbować już trzeci raz wykonać unik.
Teraz skok wiary. Starał się jak najmocniej odbić się od ziemi tylnymi łapami, by przelecieć chociaż tuż nad kocurem, bo tutaj raczej również nie opłacało się odpowiadać atakiem na atak. A co faktycznie wyjdzie to wyjdzie.
Rolling 1d10+3: 2 +3 = 5
apersonwhothinksallthetime hasnothingtothinkaboutexceptthoughts so,he losestouchwith reality and lives in aworldofillusions
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Księżyce: 80
Mistrz: Szafirkowy Pyłek
Płeć: Kocur
Matka: Owocowa Gałązka[*]
Ojciec: Łopianowy Korzeń[*]
Partner: A zapraszam
Trwałe urazy: rozcięte prawe ucho, ślady kłów na karku po ataku lisa - częściowo ukryte pod sierścią
Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem ulokował się na głowie, plecach, a także ogonie kocurka. Biel natomiast jako dominująca część jego urody obejmuje go niemalże całego. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Cierpliwy, uprzejmy, skory do pomocy, uparty, spokojny, ułożony. Rodzina jest dla niego najważniejsza. Super sąsiad, a co ważniejsze synalek mamusi.
Więcej informacji w KP.
Nie wyszło. Ani jednemu, ani drugiemu. Chyba, że wspólną kraksę dla się zaliczyć do udanego manewru.
Wojownik biegł z pełnego rozpędu w stronę terminatora, z tego też powodu nie było mu dane wychamować, gdy ten zbierał się do skoku. Skoku, który nie poszedł po jego myśli. Był zbyt niski, i nie dość że nie przeskoczył nad kocurem tak jak planował, to w dodatku wpadł wprost na niego. Oba koty mogły poczuć jak ich ciała obijają się o siebie nawzajem, a oni twardo lądują na ziemi. Jeden obok drugiego, lub jak kto woli, jeden na drugim. Najgorzej oberwało się w brzuchowi Gołębia i mordce Pierwiosnka, gdyż to one były głównymi sprawcami kolizji.
Leżał właśnie na ziemi, i mówiąc szczerze nie tego się spodziewał. Wszystkiego, ale nie kraksy. Podniósł się powoli na wszystkie cztery łapy, dopiero teraz dostrzegając, że te zaczynają mu doskwierać. I one, i jego psyk, na którym jutro pewnie pojawią się sińce. Zresztą podejrzewał, że nie tylko jedni grożą obicia. - To... Na tyle chyba wystarczy. Jeszcze będziemy ćwiczyć. -Klepańsko trwało już jakiś czas, i chyba pora najwyższą była wracać do obozu. Zjeść coś, odpocząć i może uciąć sobie drzemkę.- Nie poszło nam tak najgorzej. Uniki dobrze ci wychodziły, i przyznaj się, że chciałeś mi tam gardło urwać. -Miał to być zwykły żart na poprawienie humorów po walce, jednak mimowolnie spojrzał na swoją szyję, mając w głowie, że gdyby nie był to sparing to zapewne skończyłoby się na stanie bliskiej tej znajdującej się na Gołębiej Szyjce. - Jak się czujesz? -Zwrócił się jeszcze do kocura, chcąc zadbać o jego samopoczucie.