Logo Artemidy
Miejsce do Marzenia
#1
Raniuszek często spędza czas nie tylko w samej kociarni, ale też w jej najbliższej okolicy. Na swoje ulubione miejsce wybrał niewielkie wgłębienie w podłożu, porośnięte trawą i wygodne, idealne do obserwowania reszty obozu ale też bliskie Ukrytej Pieczarze. Często przychodzi tam po to by pomyśleć (czyli według własnych słów - pomarzyć) o różnych rzeczach, albo po prostu uciąć sobie drzemkę.

Jego kocięta rosły. Rosły bardzo szybko i choć miło było na to patrzeć, było w tym też coś przerażającego. Nie czuł się gotowy na puszczenie ich w świat, nieważne czy brzmiało to samolubnie czy nie. Chciałby zatrzymać dzieci przy sobie jak najdłużej i wizja czegokolwiek innego wywoływała w byłym rzeczniaku prawdziwy strach! Czy tak czuł się każdy rodzic? Jeśli tak, to Raniuszek naprawdę nie doceniał ich trudów aż do teraz.
Nie musiał spędzać z kociętami całych dni, co miało oczywiście też swoje pozytywy, ale teraz, po tych księżycach opieki nad nimi… Kocur po prostu czuł się nieswojo, gdy był z dala od swoich maleństw. Już nie takich maleństw… Westchnął ciężko na tą myśl, leżąc w swoim ulubionym miejscu obok Ukrytej Pieczary. Oczy miał przymknięte, momentami zamykał je całkowicie, pochłonięty półsnem. Ale mimo to poruszał uszami, wciąż odbierając bodźce z otoczenia.

//Miraż
[Obrazek: 6UFwxox.png]
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#2
Ogółem to ja słuchałem sobie rzeczy tu i tam, i czasem mówiłom że jestem a czasem nie mówiłom, bo WIECIE, ja to chciałom wiedzieć WSZYSTKO. A oni niekoniecznie mi wszystko chcieli mówić! Mówili że jestem "jeszcze za mały" cokolwiek by to nie miało znaczyć! Było to, oczywiście, głupie, więc musiałom kombinować różnych rzeczy. No w każdym razie podsłuchałom jak Spinka mówi coś o partnerowaniu, a Łatrzyk jej odpowiada, że robienie kociąt jest łatwiejsze niż ich wychowywanie, czy coś w ten deseń. Nie bardzo czaiłom o co chodzi, ale stwierdziłom, że jeśli ktoś ma mi to wytłumaczyć to tata na pewno to zrobi!
Więc jak już złapałom zapach taty to no wbiegłom w niego nieważne w jakiej kryjówce siedział i zaczęłom szarpać za ucho, żeby się obudził.
- Tata, tata! - krzyczałom. - Bo te, ja to chce wiedzieć jak to się te dzieci robi! Bo ty wiesz! Zrobiłeś nas z mamą Tsunami i te sprawy!!
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
6
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#3
Wiedział, że jako iż jego kocięta dorastają, będą też coraz bardziej ciekawskie. Będą chciały poznawać świat coraz dokładniej, nieważne czy będzie to dla nich oznaczało zadowolenie czy zawód, radość czy cierpienie. Będą chciały żyć pełnią życia i tego bał się najbardziej... bał się również w takich chwilach jak ta, gdy jego dzieci pytały o rzeczy których wolałby nie tłumaczyć bez wsparcia na przykład Tsunami, albo Artema, albo Tundry, albo, no kogokolwiek!
Raniuszek uniósł łeb i spojrzał na swoje kocię wielkimi oczami, a potem pomyślał chwilę.
- Miraż, kochanie... chciałem zachować tą rozmowę na... niego inny czas. Kiedy będziecie wszyscy nieco starsi... Ale w porządku. - westchnął niepewnie, rozglądając się wokół jakby szukał ratunku... albo tego kota, który nagadał jego dziecku coś o robieniu kociąt! Porozmawiałby sobie z tym kimś bardzo poważnie! - Wiesz, to nie do końca tak, że zrobiłem was z mamą Tsunami, haha! Ona jest waszą mamusią, ale to ja was urodziłem, a udział w mojej ciąży brał... cóż, wasz drugi tata! Ahh, nie opowiadałem wam o nim zbyt wiele, prawda? Chyba tylko sobie to wyobrażałem. Widzisz, niedaleko terenów naszego wspaniałego stada jest taki Klan Rzeki, z którego pochodzę. W Klanie Rzeki mieszka mój dobry przyjaciel, który, cóż, jest waszym drugim tatą! Bo on, i ja... przytuliliśmy się... - zmieszał się na moment, nie do końca wiedząc jak wiele powinien zdradzić kociakowi tak młodemu. W jego oczach Miraż dopiero się urodziło! - Przytuliliśmy się- a potem on... cóż... a potem doszło między nami do zbliżenia. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że będę was miał w swoim życiu, ale mogłem to przewidzieć, bo tak się właśnie robi kiedy stara się o kocięta... um... więcej wytłumaczy ci Artem, na pewno! Albo... albo Tundra, wiesz? To bardzo mądra kotka! - uśmiechnął się nerwowo do kociaka, a potem wyciągnął szyję by przesunąć językiem między ciemnymi uszkami. - Nie widziałem się z nim- z Kościstą Łapą, odkąd to wszystko się wydarzyło. Jednak jestem przekonany, że byłby pozytywnie zaskoczony tym wszystkim! W końcu... każdy by pokochał takie kociaki, jak ty i twoje rodzeństwo! Moje skarby... - uśmiechnął się, rozczulony. Może faktycznie kiedyś uda im się jeszcze spotkać?
[Obrazek: 6UFwxox.png]
LVL 3 50 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości