Logo Artemidy
Trening Jaszczurzej Łapy
#1
Po treningu z, eh, Szponistą Łapą, wedle obietnicy, Skrzące Słowo od razu ruszył do Jaszczurzej Łapy, prosząc ją o spotkanie przed wyjściem z obozu. W międzyczasie poszedł po jakiegoś małego piszczka i, cóż, czekał. Czuł ekscytację na myśl o tym, ile nowych uczniów dostał pod swoją opiekę i liczył na to, że w końcu będzie w stanie wytrenować porządnych wojowników. Szczerze liczył na to, że znowu jego terminatorzy nie znikną w tajemniczych okolicznościach.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#2
Skrzące Słowo niestety nie mógł przewidzieć, że tym razem jego uczeń nie planował znikać w tajemniczych okolicznościach, a tworzył w głowie scenariusz, w którym to sam wojownik mógłby zniknąć. Tak by było najlepiej, bo nawet, jeśli pozbyłaby się całego jego miotu, tak wciąż istniało ryzyko, że spłodzi kolejny. Może nawet gorszy. Przerażająca wizja, jeśli miałaby być szczera.

Oczekiwała jego pojawienia się, nie potrafiąc usiedzieć w miejscu. Coś rozrastało się w jej wnętrzu, ale nie potrafiła dokładnie określić co. Przecież nie mogła przyznać przed samą sobą, że zwyczajnie się stresowała. Być może czuła respekt przed kocurem, nawet jeśli zapierała się przed tym wszystkimi swoimi łapami. Być może wiedziała, że rozniósłby ją w drobny mak, gdyby tylko miał dostęp do jej własnych myśli. A może wpływ na to miało coś innego, coś, do czego jeszcze nie potrafiła dojść.

Zjawiła się przed wejściem do obozu niedługo po wojowniku. Zmierzyła go spojrzeniem, mrużąc ślepia i z całych sił powstrzymując sierść na karku przed uniesieniem się. Stanęła sztywno na wszystkich czterech łapach, wyprostowała się i wreszcie, po paru uderzeniach serca, zmusiła samą siebie do prostego gestu skinienia łbem. Co teraz?
LVL 1 25 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
4
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#3
Już po pierwszym spotkaniu Skrzące Słowo mógł stwierdzić, że Jaszczura Łapa była specyficzna. Nie odzywała się za dużo, mowa jej ciała niewiele zdradzała, ale można rzec, że w pewien sposób go to intrygowało. Nie wyczuwał od niej wrogości, ale co najważniejsze, nie wyczuwał od niej braku zainteresowania treningiem, a to chyba było najważniejsze.
Przywitał się z nią kiwnięciem głowy, gdy zjawiła się w umówionym miejscu o umówionej porze i skierował swoje kroki w stronę Kocich Grzbietów.
- Od czego chciałabyś zacząć, Jaszczurza Łapo? Biorąc pod uwagę twój wiek, zakładam że zagadnienia teoretyczne takie jak kodeks, czy rangi w klanach będą czystą formalnością i przypomnieniem, więc zaproponowałbym walkę lub polowanie. Później możemy obejść granice - trzymanie cię na siłę w obozie przyniesie odwrotne skutki, jak przypuszczam. - zagaił, delikatnie się do kotki uśmiechając w przyjacielskim geście.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#4
To, że Skrzące Słowo nie wyczuwał wrogości Jaszczurzej Łapy było chyba największym sukcesem kotki w jej dotychczasowym życiu. Każda komórka jej ciała krzyczała, rwała się do tego, by nafukać na wojownika za wszystkie krzywdy, jakie wyrządziły jej jego dzieci. Małe szczury, które bury powinien był trzymać krótko za pyski, w jednym miejscu, szeregu. Albo prać je tak długo, aż wszystkie durne pomysły nie wyleciałyby z tych łbów.

Postanowiła jednak trzymać się rozsądku, a przynajmniej jego resztek. Głupio byłoby zadzierać z tak silnym kotem, w dodatku z własnym mistrzem; jeszcze nagadałby na nią Jakiejśtam Gwieździe i miałaby problemy, które by ją co najmniej frustrowały. Lepiej unikać kłopotów tak długo, jak to tylko możliwe.

Nienawidziła faktu, że musiała tak się kontrolować przy tym kocie.

Zmierzyła spojrzeniem wojownika, obrzydliwie przyjaznego, miłego.
— Walka. To dobry pomysł — powiedziała, po czym prawie się w duchu zrzygała. Nie wierzyła, że takie słowa wyjdą z jej pyska. Prawa powieka kotki drgnęła, jakby była na skraju szaleństwa. Bo była. — Żebym umiała się bronić — przed tobą — jak już wyjdę z obozu. — Ciche potwierdzenie, że tak, trzymanie jej na siłę w obozie nie miało najmniejszego sensu.
LVL 1 25 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
4
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#5
Do terenów treningowych dotarli dość szybko za sprawą tempa, jakie mimowolnie narzucał bury kocur. Chód był szybki i żwawy, dzięki czemu można było potraktować ten spacer jako potencjalną rozgrzewkę. Albo wstęp do rozgrzewki, bo Skrzące Słowo był zwolennikiem konkretnych rozgrzewek w celu uniknięcia potencjalnych kontuzji i chorób. Dobrze rozgrzane mięśnie, stawy i żebra to podstawa i klucz do sukcesu!
Gdy znaleźli się na Kocich Grzbietach, kocur zarządził postój i usiadł wygodnie.
- W porządku. Na początku chciałbym abyś zapamiętała to miejsce - są to Kocie Grzbiety. Tutaj odbywają się treningi i to tutaj będziemy się spotykać od następnego razu. - oznajmił, dając terminatorce czas na dokładnie rozejrzenie się po okolicy. Liczne ślady łap na śniegu zdecydowanie ułatwiały trafienie tutaj, ale biały puszek nie występuje przez zdecydowaną większość obiegu pór, zatem trzeba się nauczyć radzić sobie bez niego w przyszłości.
- Powiedziałbym, że walka dzieli się na dwa rodzaje. Walka fizyczna i walka umysłem. Oba rodzaje są równie ważne, ale w zależności od swoich predyspozycji, jeden rodzaj może być dla nas lepszą opcją. Dla przykładu - jestem kotem dużym i silnym, co nie jest tajemnicą. Nie muszę dokładnie kalkulować każdego swojego ruchu, wystarczy że będę celnie atakował i nie dał się trafiać, a zwyciężę. Natomiast taka Zielna Łapa, która należy do tych drobniejszych, będzie musiała włożyć zdecydowanie więcej wysiłku w swoje ataki, aby zadać przeciwnikowi duże obrażenia. Dla niej lepszym rozwiązaniem byłoby bardziej taktyczne podejście do walki - jest mniejsza więc ciężej ją trafić. Jest też zwinniejsza od sporo większych przeciwników, więc może pracować nad swoją wytrzymałością i unikać ataków, dopóki oponent się nie zmęczy. Wtedy o wiele łatwiej jest zadawać celne, bolesne ciosy, nawet jeśli nie są silne. Zmęczony przeciwnik nie ma siły się bronić i zupełnie inaczej odczuwa ból. Rozumiesz o co mi chodzi, prawda? - zaczął, tak na wstępie przechodząc do wyznawanych przez siebie dwóch szkół walki. Królował w jednej, ale nie oznaczało to, że nie potrafił nauczać drugiej. Po prostu sam z niej nie korzystał w praktyce, bo nie widział takiej potrzeby. Jego atutem była brutalna siła i gruba skóra, mięśnie.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
#6
Tempo, które narzucił Skrzące Słowo może i było dobre, ale z pewnością nie dla ciała, które ledwo wyszło z choroby po ponad dwudziestu księżycach. Oddech Jaszczurki stał się nieco cięższy, za co miała ochotę rozszarpać samą siebie. Nienawidziła swojej słabości. Nienawidziła tych wszystkich chorób, nieudolnych medyków, Gwiezdnych (o ile w ogóle istnieli!) i w ogóle całego świata za to, jak ją potraktował. Kiedy dotarli na miejsce zgarbiła się widocznie i pochmurniała, z trudem powstrzymując grymas i złość pchające się na pysk.

Mistrz zaczął mówić, a ona wbiła pazury w ziemię. Kocie Grzbiety, okej, świetnie. Szczęśliwie kocur nie planował dalej częstować jej nieciekawymi informacjami (chociaż może faktycznie to miejsce powinna zapamiętać), a przeszedł do konkretów, na których mogła się skupić. Bo jako jedyne ją ciekawiły, tak naprawdę. Podział, jaki jej zaoferował, spowodował, że uniosła jedną brew ku górze, ale nie przerwała mu. Czyli siła i zręczność, zrozumiałe. Nie była dobra w zapamiętywaniu takiej ilości informacji, więc upraszczała sobie wszystko w głowie. Aż wreszcie kiwnęła łbem.
— Ta — odparła krótko i burkliwie, nie mając nic więcej do dodania.
LVL 1 25 / 100
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
4
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W
#7
- Nie martw się tym, że jest tego dużo. Będziemy to jeszcze powtarzać, aż wejdzie ci to w krew. - mruknął, zdając sobie sprawę z tego, że spamiętasz to wszystko na raz za pierwszym razem było praktycznie niemożliwe. Zresztą, nie wymagał tego. Będą wszystko ćwiczyć i powtarzać tak długo, jak terminatorka będzie tego potrzebować, bo od tego mieli trening - żeby się wszystkiego nauczyć.
- Chciałabyś przećwiczyć teraz ze mną praktykę, czy może wolałabyś zmierzyć się z kimś bliżej swojego wieku? - zapytał, nie chcąc mówić o tym, że był o wiele silniejszy i bardziej doświadczony. Kotka zaczęła swój trening o wiele później niz powinna, więc byłoby to wielce niewrażliwe z jego strony. Dał jej jednak wybór. Mogli to przećwiczyć teraz, albo kiedy indziej, z któryś z jego z terminatorów. Wilkiem, na przykład.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości