Logo Artemidy
Dół Nawiedzonych
#31
Nie powinien był zgadzać się na ten patrol graniczny z Wilgotną Łąką i Słodkim Pląsem. Matka chciała jednak aby nabrał nieco odwagi i wzięła go ze sobą, a on zwyczajnie nie potrafił odmówić. Szedł za obiema kotkami krok w krok, starając się nie oddalać, jednak w pewnym momencie zapatrzył się na kępkę pięknych kwiatów. Nie wiedział do jakiego gatunku należą, ale postanowił zerwać ich trochę i wręczyć mamie, kiedy już do niej dołączy. Przyspieszył kroku, starając się za nimi nadążyć, jednak... uhh, gdzie powinien był iść? Gdzie poszły Wilgotna Łąka i Słodki Pląs? W prawo? Lewo? Może skręciły za tym kamieniem? Truchtał między drzewami, wskakiwał na powalone kłody, chcąc mieć lepszy widok okolicy, jednak nie mógł zlokalizować żadnej z nich. Jego oddech przyspieszył, a serce zaczęło bić coraz szybciej, dudniąc w piersi. Zacisnął zęby na łodygach kwiatów, uświadamiając sobie, jak bardzo duży błąd popełnił.

Zgubił się. Och, Gwiezdni, i co teraz? Zapach Klanu Cienia osłabiał się z każdym jego następnym krokiem, aż nie zawędrował w dziwne miejsce... zgarbił się, widząc kamienne ściany. Podwinął ogon, ostrożnie krążąc po ponurej okolicy. Dopiero po chwili do jego nosa dotarł obcy zapach, a chwilę później dostrzegł białą sylwetkę przed sobą. Zastygł w bezruchu.

– D-dzień dobry...? – rzucił w przestrzeń, wciąż trzymając kwiaty w zębach. Nie widział jej jeszcze dokładnie, nie potrafił ocenić jej intencji, niepokoił się coraz bardziej.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#32
Drgnęła nagle, a jej futro nastroszyło się, gdy odwróciła się gwałtownie w stronę źródła głosu. W blasku wschodzącego księżyca jej ślepia zabłysły jak dwa odłamki lodu. Nie słyszała kroków. Przeklęty jej wyszczerbiony słuch.
Jej oczom ukazał się chudy, przestraszony kocur, z kwiatami w pysku. Balladyna chwilę mierzyła go lodowatym wzrokiem. Co tu robił? Pachniało od niego chyba jakimś Klanem. Białowłosa w końcu odezwała się, a jej ochrypły głos poniósł się niczym krakanie kruków.
Wyczuwała od niego strach.
- A kogo ja widzę.. zgubiłeś się? - zapytała, a w jej głosie zabrzmiała drapieżna, kpiąca nuta. Nie ruszyła się z miejsca, siedząc w bezruchu niczym upiorny posąg. Blizna pod jej okiem odcinała się wyraźnie na tle białej jak śmierć sierści.

✦ ✦ ✦
Gorzka wódka, gorzka wódka
Niech mnie ktoś zabije
Gorzka wódka, gorzka wódka
Chyba już nie żyję
Niech mnie ktoś pochowa
W białej sukni sobie zblednę
Panną młodą nie zostanę,
nigdy nią nie będę
LVL 4 260 / 300
MedLVL 3 24 / 400
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#33
Im dłużej przyglądał się białej sylwetce, tym szybciej jego serce dudniło mu w piersi. Chciał się odezwać, ale jakby mysz stanęła mu w gardle, musiał wziąć kilka głębszych oddechów, aby w ogóle wydusić coś z siebie.

– No... no chyba tak... – przyznał, kładąc kwiatki na ziemi. Szczerze mówiąc, miał ochotę podwinąć ogon i zwiać jak najdalej, jednak nieznajoma na pewno by go dogoniła. Poza tym, może pomoże mu wskazać drogę do domu? Ciężko było mu to stwierdzić, nie znał jej, ona nie znała jego, nie potrafił określić jej intencji, ale czuł, że coś jest nie tak. Zimny dreszcz przeszedł przez cały jego grzbiet.

– Z-Zagapiłem się i... no. Wiesz może, jak wrócić do Cienia? Do Klanu Cienia? – zapytał, mając nadzieję, że jego niepokój był zupełnie niepotrzebny i nieznajoma kocica okaże się być naprawdę w porządku i mu pomoże. Oby. Nie miał innych perspektyw.
LVL 2 15 / 150
MedLVL 0 0 / 100
3
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
#34
Obserwowała zmrużonymi ślepiami kocura, który wyglądał jakby miał zaraz umrzeć ze strachu. Prawidłowo. Swoją drogą, jej przypuszczenia okazały się słuszne. Kolejny kot z Klanu, dobrze że przynajmniej nie z Wichru .. ale ten też wyglądał na niemotę. Czy wszystkie koty w tych klanach takie są? Jakim cudem oni przetrwali.

Jej wzrok powędrował na leżący pod łapami kocura bukiet.
- Mmm...Dziwna pora na zbieranie kwiatuszków. - miauknęła, przenosząc spojrzenie z powrotem na nieznajomego. Czy naprawdę przyszedł tu tylko po to? Skoro już się tu przypałętał, można to było jakoś wykorzystać....
- Skoro pochodzisz z klanu, co tu robisz? - zapytała. Kocur zawędrował wszak kawałek na tereny niczyje. -Włóczenie się nocą po nie swoich terenach to jak szukanie nieszczęścia.. - mruknęła ochryple. Na razie nie ruszała się z miejsca gdzie siedziała, górując nad rudym terminatorem.

✦ ✦ ✦
Gorzka wódka, gorzka wódka
Niech mnie ktoś zabije
Gorzka wódka, gorzka wódka
Chyba już nie żyję
Niech mnie ktoś pochowa
W białej sukni sobie zblednę
Panną młodą nie zostanę,
nigdy nią nie będę
LVL 4 260 / 300
MedLVL 3 24 / 400
12
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości