Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie no, pomogę ci. Wycisnę z ciebie jak najwięcej. Dawno nie miałem takiego terminatora. - przyznałem. Mało było terminatorów nadmiernie ambitnych, takich z prawdziwego zdarzenia. Cieszyło mnie to, nie pamiętam kiedy ostatnio miałem okazję być wymagającym mistrzem. Miła odmiana, chętnie skorzystam.
- Młodzi inaczej postrzegają świat. Żyją w trochę innej rzeczywistości, ale do tego są wojownicy. Żeby ich nauczyć, jak to wszystko działa, nie? - każdy był kiedyś młody, każdy kiedyś miał głupie pomysły i robił głupie rzeczy. No, większość. Zadaniem rodziców, a później Wojowników jest pokazanie nowemu pokoleniu jak działa świat, bo nie wszystko jest dla nich tak oczywiste, jak dla nas.
- Jeśli terminator nie potrafi polować, to logiczne jest, że nie ma jak nakarmić starszyzny i kociąt. Niemniej, zanim zje musi się iść zapytać, upewnić że reszta już jadła. Nie ma z tym problemu, zwierzyny nam nie brakuje, ale warto wyrobić sobie taki nawyk. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdą gorsze czasy. - dziś jest dobrze, ale jutro już może nie być. Wyrabianie nawyków jest ważne. - Dalej. Kocię musi mieć przynajmniej sześć księżyców, by zostać terminatorem. Nowo pasowany wojownik musi odbyć milczące czuwanie przez jedną noc po ceremonii. Kot nie może być pasowany zastępcą, dopóki nie uczył choć jednego terminatora. Zastępca zostaje przywódcą, kiedy poprzedni przywódca umiera. Chyba proste?
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
Nie odpowiedziała już nic, tylko zerknęła ukradkiem na swojego brata, zastanawiając się jak to świadczy o Klanie Rzeki. W jej wyobrażeniu ambicja i pracowitość były czymś obowiązkowym, zwłaszcza jak się było terminatorem. Naprawdę Klan Rzeki ostatnio nie obrodził zbyt mocno w takie jednostki? Nie była też szczególnym fanem tak lekkiego spojrzenia na młode koty. Zbytnia pobłażliwość mogła tylko doprowadzić do problemów, a tego jeszcze brakowało by jakiś terminator przez swoją głupotę narobił problemów w relacjach z innym Klanem lub żeby naraził swoje lub innych kotów zdrowie lub życie. xxx - Tak, te zasady są jasne. Kocię młodsze niż 6 księżyców jest zbyt słabe i mało rozwinięte by poradzić sobie z zadaniami jakie niesie ze sobą rola terminatora i tylko zrobiłoby sobie krzywdę. A w przypadku zastępcy... Cóż, wytrenowanie terminatora jest swoistym dowodem na pewien poziom kompetencji kota, a przynajmniej powinno być. - wysunęła podbródek go przodu - Dzięki temu kot nabiera doświadczenia które może się potem przydać w byciu zastępcą, tak to widzę. A następnie przywódcą. No i ostatni punkt jest bardzo istotny pod tym względem, by uniknąć w Klanie chaosu i bezprawia. - Nawet, jeśli nie znała wcześniej na pamięć Kodeksu Wojownika, to miała wystarczająco czasu by pomyśleć trochę o życiu w Klanie oraz o życiu generalnie. By sobie uświadomić, jak wielką rolę niosło ze sobą doświadczenie. Majtnęła ogonem.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Rewelacja. Jak najbardziej, masz rację. Co prawda kocięta młodsze niż sześć księżyców być może dałyby sobie radę z treningiem oraz innymi obowiązkami, ale takie polowanie czy patrole byłyby dla nich zbyt niebezpieczne. Poza tym, dzieciaki młodsze niż sześć księżyców mają w głowie nieco inne rzeczy. Chłoną wiedzę jak mech, ale wiele konceptów jest dla nich po prostu niezrozumiałych. - dodałem, mając pewną wiedzę w dziedzinie rozwoju kociąt. Mianowanie czteroksiężycowych kociąt mogłoby być opłakane w skutkach. Takie maluchy szybciej się męczą, są zdecydowanie mniejsze i słabsze, więc ta fizyczna część bycia terminatorem mogłaby je przygnieść. Z teorią raczej by sobie poradziły, ale samotne polowania czy patrole takich dzieci z pewnością nie kończyłyby się dobrze.
- To lecimy dalej: Po śmierci lub odejściu zastępcy, nowy zastępca musi zostać wyznaczony nim księżyc dojdzie do szczytu nieba. Zgromadzenie czterech klanów odbywa się z woli przywódców podczas pełni księżyca, kiedy trwa rozejm. Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Też chyba proste, hm?
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
Pokiwała głową na znak, ze zgadza się z tym co Noc powiedział o kociakach. Ona sama rozpoczęła swoje życie na wolności jako dość młody kot bez treningu i zdecydowanie nie dałaby sobie rady i zginęłaby, gdyby nie udało jej się zdobyć pomocy od napotkanych na drodze samotników czy pieszczoszków. Nie miała też wtedy takiej masy mięśniowej jak teraz i były wyzwania które były dla niej nie do osiągnięcia nawet mimo jej szczerych chęci. Stąd też zdecydowanie kręciłaby nosem na wizję mianowania terminatorami kociąt młodszych niż 6 księżyców. Lepiej mieć koty w Klanie niż ich nie mieć, a część takich kociąt spotkałaby śmierć. xxx - Tak. Tutaj nie mam za bardzo żadnych uwag albo spostrzeżeń. - odpowiedziała. W przypadku zastępcy i przywódcy tylko by się powtórzyła, bo znowu sprowadzało się to do uniknięcia bezprawia i chaosu w Klanie, Zgromadzenia leżały poza strefą jej zainteresować a granice i przeganianie intruzów było wpisane w krew Klanowych kotów. Chociaż, w sumie... xxx - Byłeś kiedyś na takim Zgromadzeniu? - zagadnęła brata.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Ostatnie zgromadzenie miało miejsce kiedy się urodziłem, albo miałem jeden księżyc. Jakoś tak. W każdym razie, nie miałem okazji. Rodzice byli na jednym, jeszcze za czasów Czerwonej Gwiazdy. Chyba zanim urodzili się ci pierwsi. - odpowiedziałem. Cóż, obecność na Zgromadzeniu byłaby czymś, czym można się pochwalić, bez wątpienia, niestety nie miałem takiej sposobności. Urodziliśmy się w trakcie zgromadzenia lub krótko przed nim i choćbyśmy chcieli, takiej możliwości nie było. Ojciec jednak często lubił się przechwalać swoją obecnością na pierwszym od wieków Zgromadzeniu, więc ciężko było o tym zapomnieć. Nie pamiętałem tylko kiedy dokładnie ono było, czy starsi już się wtedy urodzili, czy może dopiero potem starszym przyszło do głowy powiększenie rodziny. Nie żeby to miało jakiekolwiek znaczenie, bo w sumie nie miało.
- Zostały nam ostatnie punkty: Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu. Słowo przywódcy jest prawem. Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika. Wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. Z kodeksu to tyle, podejrzewam że i to jest dla ciebie jasne? - w samą porę skończyliśmy go omawiać, bo właśnie dochodziliśmy do Wichrowej granicy. Cudownie.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
xxx - Mhm. Szkoda. Chętnie był usłyszała co się na takim działo. Ale może będziemy mieć farta i uda nam się w trakcie naszego żywota zawitać na jakieś - wzruszyła barkami. Nie zależało jej jakoś bardzo, ale zdecydowanie byłoby to ciekawe wydarzenie w życiu do odhaczenia. Może po prostu była ciekawa jak wyglądają i zachowują się koty z innych Klanów, zwłaszcza ich przywódcy, zastępcy i medycy. xxx - Jasne, czaję. Powiedz tylko, jak dokładnie rozumieć co znaczy kot wyjęty spod Kodeksu Wojownika? Mam wrażenie, że możnaby to zinterpretować w różny sposób zależnie od stopnia padania słońca, ale lepiej uniknąć szansy na to, że zrobi się komuś większą krzywdę niż powinno - zapytała. Wolała najpierw usłyszeć co Nocny Szkwał miał do powiedzenia przed wypowiedzeniem swoich przemyśleń na ten temat. Wciąż było to dosyć dziwne określenie, no ale w Kodeksie nie było za bardzo miejsca na zbyt długie i rozwiązłe opisywanie wszystkiego, bo nikt by tego nie zapamiętał.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Może. Kto wie. Może to lepiej, że ich nie ma? To oznacza, że nic się nie dzieje. - chociaż sytuacja z klanem Cienia była niepokojąca. Być może Przywódcy po obgadaniu wszystkiego między sobą zdecydują się na zwołanie zgromadzenia i skonfrontują Psią Gwiazdę w trakcie pokoju, nie chcąc prowokować żadnej agresji. A może i nie. Kto wie, jak ta sytuacja się rozwinie. Czas pokaże.
- Kot wyjęty spod Kodeksu to generalnie rzecz ujmując taki, który Kodeksu nie przestrzega. Są to Pieszczochy, Samotnicy lub wygnańcy. Kodeks chroni klany i klanowe koty. Tak jest to najłatwiej zapamiętać. - wytłumaczyłem. Tak w dużym skrócie tak to właśnie wyglądało. - Dotarliśmy do granicy z klanem Wichru. Rządzi tutaj Roziskrzona Gwiazda, zastępuje ją Donośny Krzyk, a Medykiem jest Krwawnikowy Liść. Pomaga mu Bryzgająca Fala, a uczy się jeszcze Niezapomniana Łapa. - dodałem, kierując się wzdłuż granicy z Wichrem, prosto do Czterech Drzew.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
Było to całkiem ciekawe spojrzenie na syhtuację. Nic się nie dzieje. Z jednej strony stagnacja wiązała się, w oczach Bratek, z nudą, ale z drugiej w jakiś sposób była dowodem na swego rodzaju dobrobyt panujący w Klanach. O ile oczywiście ta stagnacja była szczera, a nie była formą ukrywania jakichś problemów, które kiedyś odbiją się ze zdwojoną siłą. xxx - Mmmhhmm - odpowiedziała, namyślając się. - Czyli gdy żyłam poza Klanem też byłam wyjęta spod Kodeksu? Czyli, gdybyś nie przyjął mnie do Klanu, jakiś inny wojownik mógłby mnie po prostu zabić, i w oczach Klanu oraz Gwiezdnych byłby czysty? - był to bardzo podhwytliwy punkt w jej ocenie. Nawet po tym co powiedział jej brat, miała wrażenie, że można go było naciągnąć w bardzo różne strony by działał na czyjąś korzyść lub niekorzyść. xxx - Mówiłeś, że Łabędzia Gwiazda przyjaźni się z Roziskrzoną Gwiazdą, dlatego mamy z nimi dosyć dobre relacje. Jaka ona jest? - zagadnęła z zainteresowaniem, ciekawa przywóczyni obcego Klanu. Nic nie wiedziała na jej temat, więc warto to było nadrobić.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- To zależy. Gdybyś nie zamierzała wracać do klanu, a mimo to chodziła po naszych terenach oraz kradła zwierzynę, sprawiając tym samym zagrożenie to tak. Zabicie cię byłoby ostatecznością, gdyby groźby i próby przeganiania nie poskutkowały. Nie wolno zabijać bez powodu, a w ostateczności, pamiętaj. - przyznałem. Fakt, mogłoby dojść do sytuacji, w której Bratek mogłaby zostać zabita i Wojownik byłby z tego tytułu czysty. Zarówno przed klanem Rzeki, jak i Gwiezdnym Klanem, jednak pewne warunki musiały zostać spełnione. Nie mógłby jej zabić tak po prostu, dla własnego widzimisię. To było wbrew Kodeksowi.
- Nie znam jej, niestety. Musiałabyś o nią zapytać Łabędzia. Na pewno jest w wieku zbliżonym do niego, więc podejrzewam, że cechuje ją mądrość wynikająca między innymi z wieku, ale to tyle co mogę ci powiedzieć. - choć chciałbym móc się rozwinąć w tym temacie. Niestety nie było mi dane poznać osobiście Wichrowej Gwiazdy.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
xxx - Według tego jak zbudowany jest ten punkt Kodeksu i tak wychodzi na to, że nawet jakbym nie przekroczyła granicy Klanu to wciąż zabicie mnie na ziemiach niczyich byłoby usprawiedliwione. Nie zamierzam się kłócić z Kodeksem, po prostu, no, zwracam uwagę, że może dojść do sytuacji, że ktoś spróbuje obrócić ten punkt tak, by mu pasowało. Chyba to taki punkt przy którym trzeba uważać - mruknęła. Tak to widziała. "Honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, by zwyciężyć swoje bitwy, jest to dozwolone jednak w obronie własnej lub jeśli koty są wyjęte spod kodeksu wojownika" ostatnia część punktu nie określała bezpośrednio, że chodzi o sytuację, gdy kot przekracza granicę, łamie kodeks (który przecież go nie obejmuje) lub cokolwiek innego. Rozmowa o tym z Nocnym Szkwałem była ciekawa, pomyślała sobie, że może zagada o to kiedyś też jeszcze jakiegoś wojownika, by poznać opinię większej ilości kotów. xxx - Spoko, jak nie wiesz to nic nie szkodzi. Po prostu ciekawi mnie jacy są przywódcy, zastępcy i medycy innych Klanów. Nigdy nie miałam do czynienia z kotami z Klanu innego niż Rzeka, więc... A mam wrażenie, że to, jaki jest przywódca, w jakiś sposób kształtuje też to jaki jest Klan. - Wydawało jej sie że podobnie było w Rzece. Panowała w niej generalnie... spokojna i ciepła atmosfera, odzwierciedlająca Łabędzia Gwiazdę, a przynajmniej tyle wywnioskowała z rozmowy z Nocą i własnych obserwacji.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie jest to powiedziane wprost, masz rację. Zapewniam cię jednak, że to tak tylko brzmi w teorii. W praktyce nie jest tolerowane mordowanie dla zabawy, czy tylko ze względu na to, że ktoś był samotnikiem. Muszą być ku temu przesłanki. Zabicie kogoś nie jest w żaden sposób przyjemne. - i choć potrafi to pobudzić w pewien sposób, nie jest to coś to powinno się robić bez powodu. Bo ktoś nie należy do klanu, ale nikomu nie robi krzywdy, na przykład. Kodeks jasno mówi, że nie wolno tak robić i choć reguła ta może zostać zinterpretowana w inny sposób, Wojownicy dbają o to, by to niedopowiedzenie było jasne. Zabijać bez powodu nie wolno. Po prostu.
- Myślę, że może być podobna do Łabędzia, ale nie jestem w stanie tego potwierdzić. Łabędź na pewno z chęcią ci opowie, jak go zaczepisz. - Łabędź lubił towarzystwo i zawsze chętnie odpowiadał na przeróżne pytania. Z pewnością opowie jej o Roziskrzonej Gwieździe i innych Przywódcach, gdy zostanie o to zapytany.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
xxx - To chyba zależy od tego, jaki w Klanie jest przywódca. Bo jeśli przywódca dałby na coś takiego przyzwolenie to i bezprawie stałoby się prawem. Chyba mamy szczęście, że obecni przywódcy nie są fanami zabijania kotów dla zabawy - skomentowała. Gdyby przywódca stwierdził, że interpretuje tej punkt tak, a nie inaczej, i nie wyciągał zadnych negatywnych konsekwencji w związku z tym to, no, dlaczego koty miałyby się powstrzymywać, przecież wszystko się zgadza. Ale trudno jej było wyobrazić sobie Łabędzią Gwiazdę i Noc którzy przymykają oko na tak błache podchodzenie do czyjegoś życia. Nie, żeby Bratek jakoś super bardzo ceniła życie obcych, ale nie była różnież kotem, który lekką łapą traktował kwestie zabijania innych. Po prostu... nie tak widziała świat. xxx - W porządku. Co dalej? Jeśli pójdziemy wzdłuż granicy z Klanem Wichru to dojdziemy do Grzmiącej Ścieżki? Widziałam ją gdy wracałam do Klanu, więc mniej więcej jestem w stanie sobie wyobrazić jak to wygląda.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie wiem jak jest w innych klanach, ale u nas... no, nie tolerujemy zabijania dla rozrywki. W Wichrze i Gromie też raczej nie, w Cieniu kto wie co się dzieje. - ale raczej nic dobrego, biorąc pod uwagę to, co zostało mi przekazane przez Czosnkowy Kwiat. Może tam tolerowało się mordowanie samotników, choć po opisie brzmiało to raczej na niezdrowe wręcz zamiłowanie. Psia Gwiazda podobno przygarniał do klanu każdego.
- Grzmiąca Ścieżka była tam, ze naszą granicą z Ziemiami Niczyimi. Idąc wzdłuż Wichru dotrzemy do Czterech Drzew. - odpowiedziałem, wskazując siostrze odpowiednie kierunki. - O czym teraz chciałabyś porozmawiać? Kodeks już mamy, polować i walczyć pewnie umiesz, więc to będzie tylko do zaliczenia, hm... Jakieś pomysły?
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 56
Mistrz: Nocny Szkwał
Płeć: kotka
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: -
Trwałe urazy: -
duża, czarna dymna ruda szylkretka z bielą na mniej niż połowie ciała, długim futrem i pomarańczowymi oczami
Trochę się zmieniła od swoich kocięcych czasów ale i część jej cech pozostała. Na pewno w dalszym ciągu jest zuchwała, ambitna i temperamentna, ale nabrała również odrobinę ogłady w swoim zachowaniu wynikającej z nabrania pewności siebie podczas samotnego życia. Poza Klanem musiała sama o siebie dbać i nie mogła liczyć na kogokolwiek poza sobą samą, co wpłynęło na jej postrzeganie rzeczywistości i stosunek do samej siebie jak i innych. Nabrała nieufności do intencji innych kotów, ale z drugiej strony jeszcze bardziej czuje potrzebę realizowania swoich ambicji i stawiania na swoim. Ma problemy z chodzeniem na kompromisy oraz empatycznym spojrzeniem na drugiego kota. Tak jak jest wymagająca wobec siebie tak i jest wymagająca wobec innych, krytycznie ich oceniając. Ceni sobie siłę i pozycję, nawet ona jest w stanie wykrzesać w sobie szacunek do kogoś, jeśli uzna go za wartościowego. Ewidentnie nie jest już narwanym kociakiem, chociaż dalej łatwo się irytuje i nosi w sercu dużo złości na otaczający ją świat i to, jak wygląda jej życie, gdyż zdecydowanie nie jest takie, jakie by chciała. Mówi co myśli, nie owija w bawełnę i nie zależy jej na tym by inni ją lubili. Bratek totalnie nie potrafi kłamać lub udawać, zawsze jest całkowicie szczera i łatwo ją rozgryźć gdyż nigdy nie ukrywa swoich emocji albo myśli - wystarczy ją obserwować a od razu można określić co czuje albo co w jej głowie siedzi. Nie boi się nikogo ani niczego, ma świadomość swojej wielkości i siły i mało co robi na niej jakiekolwiek widoczne wrażenie. Nie jest najlepsza w wyłapywaniu aluzji, dlatego trzeba być z nią bezpośrednim, gdyż jej prostolinijność może łatwo doprowadzić do nieporozumień.
Nie jest jednak mściwa i nie nosi w sercu długo urazy. Lubi rozmawiać z innymi i do bliskich podchodzi w sposób serdeczny i opiekuńczy, chociaż w dalszym ciągu jest boleśnie szczera i łatwo się irytuje. Miewa problemy z wpasowaniem się i ma trudność z nawiązywaniem bliskich, głębokich relacji, co ją czasem trochę kole, ale niełatwo jest jej znaleźć kłodę we własnym oku i nie rozumie, że problem często leży po jej stronie a nie innych.
Łyskająca Łapa, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
Zerknęła na Noc ukradkiem. To już był kolejny raz, gdy wspominał coś dziwnego na temat Klanu Cienia i zaczynało to przykuwać coraz większą uwagę kotki. Ale z drugiej strony nie podawał jej żadnych konkretów, co trochę ją irytowało. Niby nie graniczyli bezpośrednio z Klanem Cienia, ale i tak chyba było lepiej, żeby była lepiej doinformowana na wypadek... czegokolwiek? Hm. xxx - O co dokładnie chodzi z tym Klanem Cienia? Co jest z nimi nie tak, że podchodzisz do nich w tak... taki sposób? - zapytała, stwierdzając, że chyba najprościej będzie zwyczajnie o tym porozmawiać. Może brat uchyli jej chociaż rąbka tajemnicy, była w końcu jego siostrą i miała swoje księżyce na karku, nie musiał się martwić że będzie latać po okolicy i rozpowiadać sekrety. Nawet jakby miał nie powiedzieć jej WSZYSTKIEGO, to chętnie przyjęłaby cokolwiek, by lepiej wyklarować sobie w głowie obraz obcego Klanu. xxx - Hm. Wiesz co, to mój pierwszy trening, więc nie mam za dużego doświadczenia w tym co się na nim przerabia - zażartowała. - Nie portafię łowić ryb. Nigdy tego nie robiłam. Może to? Chyba nie ma na tyle zimno, by rzeka była zamarznięta, powinno to być wykonalne.
They talk about[ME], I forget to l i s t e n At least I get therecognition
Heavyweight, I pull up on you with the [REPETITION] You in the pit, it's << n o t>>no exhibition [OH! ]they big mad, I'm the big boss Talka big game,take a big loss
[Growin' up, I wastheproblemthatthey didn'tS O L V E ]
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100
Mistrz: Łabędzia Gwiazda
Płeć: Kocur
Matka: Księżycowe Jezioro
Ojciec: Skrzące Słowo
Partner: Przepiórcza Pieśń
Życia: 9
Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Klan Cienia... cóż, Psia Gwiazda jest specyficzny. Nie sprawia dobrego wrażenia, że tak powiem. Miałem okazję go poznać. - tak w skrócie, bo w szczegóły nie chciałem i prawdopodobnie nie mogłem nawet wchodzić. Taki opis musiał więc Bratek wystarczyć, jak będzie dociekać, to coś wymyślę.
- Może być, ale nie dziś. Dziś obejdziemy sobie te granice, jak skończymy będzie już późno. - mruknąłem. Może być i łowienie ryb, jak najbardziej, jednak będzie musiało poczekać do jutra. Dzisiejszy dzień był już wypchany do granic możliwości. - W gromie rządzi Wężowa Gwiazda, zastępuje go Tupocząca Salamandra, a Medykiem jest Gwiezdny Nurt. W Cieniu rządzi Psia Gwiazda, zastępuje go Ośmiooki. Medyków mają kilku: Rwąca Zawieja, Huraganowy Szept, Bobrzy Bór, Czosnkowy Kwiat a terminatorami są Migocząca i Ciernista Łapa. - tak, żeby mieć to już z głowy.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku