Logo Artemidy
Trening Krokusowej Łapy
#16
- To... nieprawdopodobne - nierealne, obce, dziwne, fantastyczne - wszystko na raz. - Nieprawdopodobne, że jakikolwiek kot, jakakolwiek istota może posiąść taki dar. Umrzeć więcej, niż jeden raz... całe życie myślałam, że po śmierci nic nie ma, ale opowieści o Gwiezdnym Klanie wydają się zdecydowanie przyjemniejszą alternatywą - Krokus uśmiechnęła się delikatnie do Nocnego Szkwału, zachwycona jego opowieściami. Musiała kiedyś o tym porozmawiać z samym Łabędzią Gwiazdą.

Dlaczego Nowy Świt tak bardzo chciał się różnić od Klanów? Dlaczego oni domyślnie nie czcili Gwiezdnego Klanu? Co było prawdą, a co bujdą?

Prawdę mówiąc, dalszych słów swojego mentora słuchała jednym uchem, tak skupiona na koncepcie dziewięciu żywotów i życia wiecznego w Gwiezdnym Klanie. Nieco roztrzepana, Krokus nie była jednak głupia i zdołała wyłapać z wypowiedzi Nocnego Szkwału wszystkie najważniejsze informacje, a na koniec wywodu kiwnęła głową. - Ach, słyszałam. O Miejscu Gdzie Brak Gwiazd i Bezgwiezdnych... to brzmi jak okropny los.

I szczerze nie wierzyła, że żyły na świecie koty na tyle okropne, by po śmierci trafić do tak koszmarnego miejsca.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#17
- Podobno Czerwona Gwiazda umierała dziewięć razy, nim w końcu odeszła na Srebrną Skórkę ze starości. Nie jestem jednak w stanie ci tego potwierdzić, to było tak dawno, że ptaki jeszcze o mnie nie ćwierkały. O moim starszym rodzeństwie pewnie też. - dodałem. Były to tak odległe czasy, że, jeśli mnie pamięć nie myli, Skrzące Słowo był wtedy ledwie terminatorem. Albo jeszcze nie? -To prawda. Łatwiej jest pogodzić się ze śmiercią, kiedy masz świadomość, że to tak naprawdę nie jest definitywny koniec. - dla niektórych być może była to myśl na tyle pokrzepiająca, że chroniła ich od szaleństwa, gdy w klanie odbywał się pogrzeb za pogrzebem. Ciężko stwierdzić. Na pewno jednak było to prostsze niż życie w świadomości że jak umierasz, to umierasz. Nie ma cię. Koniec.
- Cóż... u nas w klanie nikogo takiego nie spotkasz, ale są koty złe, napawające się krzywdą innych, które zasługują na taki los. - mruknąłem spokojnie. - Ale to nie jest coś, czym powinnaś się martwić, bo jestem przekonany, że taki los ci nie grozi. Na dziś wydaje mi się, że to będzie tyle, przegadaliśmy bardzo ważne kwestie, znasz już mniej-więcej klanowe tradycje i naszą historię. Chyba że czujesz się jeszcze na siłach, żeby omówić Kodeks Wojownika? Jeśli nie, to nie ma sensu dłużej cię tutaj trzymać. Widzimy się jutro o tej samej porze, dobra?
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#18
Zamyśliła się. Czy właśnie została nawrócona? Czy właśnie przyjęła wiarę w Gwiezdny Klan, o którym wcześniej nie miała pojęcia? Czy tak niewiele wystarczyło, aby kompletnie zmienić jej zdanie co do pewnych rzeczy, słodka obietnica tego, że po śmierci jest coś więcej niż utrata świadomości na zawsze? Zacisnęła pysk w ciasną, równą linię i już się nie odezwała.

- Myślę... że tak, widzimy się jutro - stwierdziła finalnie Krokus, po chwili zamyślenia posyłając mentorowi uśmiech. Wrócili do obozu we względnej ciszy.

***

Nocny Szkwał chorował. Odwiedzała go regularnie w Królikarni i przez ten czas utrwalali tematy czysto teoretyczne, a Krokusowa Łapa korzystała z tego "wolnego" aby w pełni przyzwyczaić się do Klanowych zwyczajów. Coraz mniej myślała o Nowym Świcie, przynajmniej dopóki w Klanie Rzeki nie pojawił się jej zaginiony brat. Potem jej mentor został zastępcą, wyzdrowiał - mogli oficjalnie wrócić do treningów w terenie, co niezwykle ją cieszyło.

Spotkała się z mistrzem punktualnie, wcześnie rano, na Kocim Grzbiecie, podekscytowana i gotowa do działania. - Nocny Szkwale, dzień dobry! Nie miałam okazji wcześniej cię złapać i powiedzieć ci osobiście, ale gratuluję awansu! Nie, abym życzyła Łabędziej Gwieździe źle, ale może w takim razie dożyję kadencji Nocnej Gwiazdy...! Wspaniała myśl!

Przykro jej było z powodu zaginięcia Pierwiosnkowego Przesmyku, ale w jej oczach Noc był idealnym kandydatem na zastępcę, przyszłego przywódcę. Silny, inteligentny, kompetentny. Materiał na Gwiazdę, jak się patrzy.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#19
- Dzień dobry, Krokusowa Łapo i dziękuję. Ostrzegam, że dalej nie czuję się najlepiej, więc zachowajmy pewien dystans, żebym cię nie zaraził, ale wiesz. Jako zastępca nie mogę dłużej zaniedbywać terminatorki przez byle przeziębienie. - uśmiechnąłem się do niej lekko, ciągle nie do końca dowierzając w to, że nie piastuję już rangi wojownika. - Jeśli wszystko pójdzie dobrze... to podejrzewam, że tak, będziesz miała taką okazję. Ale mam nadzieję, że nastąpi to dopiero za parę obiegów pór, gdy Łabędzia Gwiazda odejdzie w spokoju, ze starości. - dodałem. Nie spieszyło mi się, klan bez wątpienia nie potrzebował obecnie nowej Gwiazdy i stabilizacja była jak najbardziej wskazana. Na wszystko przyjdzie czas. Teraz mam okazję się uczyć, obserwować Przywódcę, wyciągać wnioski z jego błędów i zapamiętywać dobre posunięcia. Obserwować klan, poznać dobrze wszystkich jego członków, żeby w przyszłości wiedzieć jak dopasować ucznia do mistrza. Czekało mnie naprawdę sporo nauki i im więcej czasu będę na to miał, tym lepiej.
- Najwyższa pora żebyś nauczyła się jakichś praktycznych rzeczy, prawda? Co powiesz na polowanie i łowienie ryb?
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#20
- Mam nadzieję, że do tego czasu ciebie coś nie zje - zażartowała luźno, uśmiechnięta od ucha do ucha i w lepszym humorze, niż zazwyczaj. Od jakiegoś czasu już ciężko było o zobaczenie Krokusowej Łapy w złym humorze, ale od ceremonii, od odnalezienia brata po tak długim czasie zdawać by się mogło, że uśmiech nie znikał z jej pyska już wcale.

Przebierała chwilę łapami w miejscu, może dlatego, że śnieg był nieprzyjemnie zimny, a może z ekscytacji - albo jedno i drugie? Na słowa Nocnego Szkwału o polowaniu i, co lepsze, łowieniu ryb, oczy aż jej się zaświeciły. - Tak! Tak, to brzmi, jak świetny plan! A nawet, jak mi się nie uda nic złapać, to wpadnę do wody, przeziębię się i będę kichać w mech w Królikarni razem z tobą. Żadnych wad, same zalety!
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#21
- No, zobaczymy. Nie mogę niczego obiecać, ale postaram się nie skończyć jako obiad dla jakiegoś psa. - odpowiedziałem, równie żartobliwie co terminatorka. Cóż, moja rodzina słynęła z umierania w dość dramatyczny sposób. Kora, Zmierzch, ojciec. Ja jednak nie planowałem dokonywać żywota w najbliższym czasie, w szczególności teraz, gdy oprócz swojej własnej rodziny miałem na swoich barkach część odpowiedzialności za klan.
- Spróbujemy zrobić tak, żeby do tego nie doszło, dobra? Nie jestem w formie, żeby cię ratować jak zaczniesz się topić. - mruknąłem, uśmiechając się delikatnie do terminatorki. - Dobra, ale wracając do nauki. Zaczniemy sobie od polowania. Pokaż mi proszę, jak twoim zdaniem powinna wyglądać pozycja łowiecka. Nie martw się, jeśli ci nie wyjdzie, to nie jest takie proste. - poleciłem, uważnie się młodziczce przyglądając.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#22
- Och, polowałam z moją starszą siostrą! Co prawda... no, to było dobre kilka księżyców temu, ale coś pamiętam - pochwaliła się Krokus, zaraz wykonując polecenie mistrza i prezentując swoją pozycję łowiecką. Nie była idealna, bo wyszła z wprawy, ale czuła, że wystarczająco dobra, aby Nocny Szkwał był zadowolony. Ogon zrównała z linią grzbietu, łapy miała ugięte (i drżały tylko TROCHĘ), brzuch nie dotykał ziemi. - Tak dobrze, prawda?

Żeby zaprezentować pozycję łowiecką w pełni, zrobiła kilka kroków dookoła Nocnego Szkwału, jakby miała się do niego podkraść.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#23
- Tak, jest nieźle, tylko musisz popracować nad równowagą. - uśmiechnąłem, delikatnie tyrpiąc kotkę w bok, spodziewając się, że się majgnie. - Poza tym, polując na zwierzynę musisz uważać żeby zawsze iść pod wiatr, aby nie zdradzić swojego zapachu, oraz patrzeć pod łapy. Czasem nadepnięcie na gałązkę czy listek może całkowicie spłoszyć ci potencalną zdobycz. - dodałem, żeby uzupełnić wiedzę Krokusowej Łapy. Nie wątpiłem w to, że zdawała sobie z tego sprawę, skoro już wcześniej zdarzało jej się chodzić na polowania, ale sama zaznaczyła że było to dośc dawno temu, więc mogło jej to umknąć - normalka, kiedy nie korzysta się z jakiejś umiejętności cały czas.
- A powiedz mi, słyszałaś o zasadzie "mysz cię wyczuje, królik usłyszy, a ptak zobaczy"? - zapytałem, wiedząc, że to też musimy omówić nim przejdziemy do części praktycznej.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#24
- Postaram się - stwierdziła, siadając już prosto, skoro Nocny Szkwał zatwierdził pozycję łowiecką. Wiedziała, że skradać się w niej będzie musiała jeszcze długi czas dzisiaj, na ten moment, kiedy jeszcze rozmawiali o teorii, wolała wygodnie usiąść. - Kiedy polowałam ze Zmierzch, to jest, moją siostrą, udało mi się podejść ryjówkę! Ale chyba wiatr zmienił kierunek, bo zaczęła uciekać zanim zdążyłam skoczyć... ale tak, znam teorię!

Krokus wzdrygnęła się z zimna. - Tak! Małe gryzonie jak myszy mają wyczulony zmysł węchu, więc trzeba szczególnie uważać na kierunek wiatru. Ptaki mają dobry wzrok, trzeba się ukrywać podchodząc do nich, a króliki i zające mają doskonały słuch, więc przy polowaniu trzeba ściszyć oddech i uważać pod łapy, aby ich nie zaalarmować.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#25
- Czasem zwierzyna ucieka tak po prostu, nie z twojej winy, więc na to też musisz wziąć poprawkę. - mruknąłem. Nie na wszystko mieliśmy wpływ i warto to było zaznaczyć na samym początku, żeby kotka się później nie zamartwiała jak coś jej nie wyjdzie. To było normalne. - Też miałem siostrę o tym imieniu, wiesz? Przyjaźniła się z twoim tatą, zanim zdecydował się odejść. - dodałem, nieświadomie przybierając smutny uśmiech. Zmierzch... była wspaniałą siostrą. Miała swoje ambicje, plany. Marzyła o tym, żeby założyć rodzinę, a odeszła nim było jej to dane. Czy do jej pogorszonego stanu przyczyniło się złamane serce, a może po prostu taki był jej los? Ciężko powiedzieć, ale pustka po jej stracie była niewyobrażalna.
- Elegancko. Dodam jeszcze, że przy małych gryzoniach to słowo "wyczuje" ma trochę dwa znaczenia. Przez to, że są takie małe, są bardzo wrażliwe na drgania podłoża. Dlatego skradając się do nich musisz pamiętać o przeniesieniu ciężaru na tylne łapy, żeby twój krok był lżejszy niż normalnie. Na wiatr trzeba uważać zawsze, ale trop był dobry. - wyjaśniłem jedynie jedną kwestią i uśmiechając się do terminatorki zarządziłem: - W takim razie leć. Nie jestem w najlepszej formie więc zamiast kazać ci złapać po jednym okazie z każdego rodzaju zwierzyny, zadowolę się jeśli przyniesiesz mi chociaż dwie złapane ofiary. Musisz się wyrobić przed zmrokiem, bo czeka nas dziś jeszcze łowienie ryb.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#26
Wspomnienie o Zmierzch sprawiło, że Krokusowej Łapie uśmiech zniknął z pyska, na moment. Zastąpił go szok, chwilę coś analizowała. - O... bo- wiesz, mój tata- zanim zniknął... pamiętam, że mówił coś o Zmierzch. Tej z Klanu Rzeki. Nazwał moją siostrę po twojej siostrze, bo się przyjaźnili...! - zadeklarowała, na powrót się uśmiechając. Och, co za zbieg okoliczności, niesamowite.

Niesamowite. Kot, który był jej mistrzem, był bratem kotki, po której jej siostra dostała imię. Świat jednak był mniejszy, niż Krokusowej Łapie się wydawało.

- Och, czyli przy tych drobnych gryzoniach też uważać pod łapy... to może dlatego tamta ryjówka mi uciekła. Ach, no cóż, było minęło, teraz pójdzie mi lepiej! Życz mi powodzenia, Nocny Szkwale! - miauknęła wesoło, wstając z miejsca i szybkim, żwawym krokiem biegnąc z Kociego Grzbietu na niziny terenów Klanu Rzeki.

Odwróciła się na Koci Grzbiet, aby wciąż mieć mistrza w zasięgu wzroku, choćby w postaci drobnej, srebrnej plamy na śniegu. Wdech, wydech. Dobra, pełne skupienie. Szła powoli, ostrożnie, rozglądając się i trzymając linii krzewów. Jej futro, co prawda, rozjaśniało się nieco na zimę, ale nie wystarczająco, aby robić za dobry kamuflaż na śniegu.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#27
- No widzisz. Zmierzch pewnie też nazwałaby swoje kocię po Raniuszku. Często o nim wspominała. - westchnąłem, domykając temat. Życzyłem terminatorce powodzenia i cóż, odprowadziłem ją wzrokiem, by dopiero po chwili chwiejnym krokiem ruszyć za nią, w razie gdyby na drodze stanęło jakieś niebezpieczeństwo.

Krokusowej Łapie, zdecydowanie niedoświadczonej w sztuce polowania dopisywało tak zwane szczęście nowicjusza. Nie musiała wcale długo szukać, bo już po chwili jej oczom ukazał się trzepoczący skrzydłami skowronek. Wylądował na jej oczach i bez rozglądania się na boki, zaczął dłubać w ziemi w poszukiwaniu pożywienia. Nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, że za moment to on skończy jako czyjaś przekąska.

Krokusowa Łapa lvl: 1
S: 5 | Zr: 9 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#28
Nigdy nie czuła się w pełni komfortowo odbierając życie innej istocie, ale wiedziała, że tak musi być. Musieli coś jeść, ona musiała coś jeść, jaj Klan musiał coś jeść. Próbowała diety wegetariańskiej, bo w obozie Nowego Świtu rosły maliny, ale nie był to wcale dobry pomysł.

Dłuższą chwilę wpatrywała się w skowronka, analizując sprawę życia i śmierci ptaka i poczuła się gorzej, niż zazwyczaj. Uwielbiała skowronki, uwielbiała ich śpiew. Westchnęła cicho, skupiając się na chwilę na parze która była widoczna przy jej oddechu... i przyjęła pozycję łowiecką. Wyrosła z tej kocięcej naiwności. Za życie zwierzyny się dziękuje, a żadna śmierć nie idzie na marne...

Starała się chować za krzakami, czasem przystawała w miejscu i skradała tak ostrożnie, powoli, jak potrafiła. Dwa razy upewniała się, że idzie pod wiatr i nie spuszczała wzroku ze skowronka, chyba, że zerkała pod własne łapy, aby przypadkiem w nic nie wdepnąć. Wdech. Wydech. Będzie dobrze.

Skróciwszy dystans wyskoczyła ku ptakowi, chcąc pochwycić go w swoje łapy i szybko skręcić mu kark.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
#29
W naturze istniało coś takiego jak łańcuch pokarmowy i, niestety, zwierzyna taka jak małe gryzonie czy ptaki były w nim niżej od kotów zamieszkujących las. Krokusowa Łapa zdawała sobie z tego sprawę, przemogła się i... cóż, opłaciło się, bo już po chwili pod łapami miała swoją pierwszą od czasu dołączenia do klanu rzeki zwierzynę. Mogła być z siebie dumna!

Krokusowa Łapa lvl: 1
S: 5 | Zr: 9 | Sz: 3 | Zm: 3 | HP: 60 | W: 40 - 3 = 37/40
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
#30
Zahamowała gwałtownie, wzniecając w powietrze śnieżny pył. W szoku wypuściła skowronka z zębów, ten przeturlał się kawałek i zaklinował o kamień w śniegu. Wdech, wydech. Och, naprawdę jej się udało! Była zarówno dumna jak i zasmucona myślą, że pozbawiła świat pięknego śpiewaka. Westchnęła. - Dziękuję za twoją ofiarę - wymamrotała cicho, bardziej sama do siebie, niż do martwego ptaka. Zanim znowu chwyciła go w zęby, dotknęła złocistego policzka ptaszka nosem, znowu, jakby w podzięce.

Nie mogła być smutna, ten skowronek dziś nakarmi kogoś z Klanu Rzeki. To dobra rzecz!

Zakopała ptaka nieopodal linii krzewów i ruszyła dalej.
x oh, you think i'm gone xx.'cause i left
but i'm in the trees, i'm in the breeze
my f o o t s t e p s xx..on the ground
you'll, see, my, face,,, in, every, place
BUT YOU CAN'T x.CATCH ME NOW
through wading grass
the months,,,will pass
you'll feel it all around
i'm here, i'm there, i'm everywhere

BUT YOU CAN'T CATCH ME NOW
x
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
19
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości