Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Tym razem również terminator był zachwycony wszystkimi mijanymi miejscami, a już w szczególności bobrami. Jaka szkoda, że żaden akurat im się nie pokazał, może jednak innym razem się uda. Nawet jeśli miałby taki przewrócić akurat jakieś drzewo i tak zobaczenie takiego na własne oczy musiało być czymś cudownym. Jednak tym razem nie mieli czasu na to, by czekać aż któryś postanowi się im pokazać, bo nadszedł czas, by przejść do nauki polowania. Jak świetnie! Kałużowa Lapa już wyobrażała sobie te całe stada piszczek, które niedługo będzie przynosiła na Stos Zwierzyny. - Trzeba znaleźć jakieś zwierzę, no i potem się do niego podkraść i je złapać. – proste i logiczne. Czy trzeba było coś jeszcze dodawać? Chyba nie, to nie mogło być przecież jakieś szczególnie skomplikowane, z pewnością te podstawowe informacje mogły na razie wystarczyć.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
- Bardzo konkretnie, ale nie do końca!! Żeby złapać zwierzynę, to w ogóle trzeba parę kroków ogarnąć. Przede wszystkim pozycja; łapy ugięte, głowa i ogon na równi z linią pleców, brzuch wciągnięty tak, żeby nie szurał po ziemi i zawsze, zawsze idziesz pod wiatr, żeby nic cię nie wyczuło. I są trzy zasady; że mysz wyczuje drgania, więc musisz przenieść ciężar na tylnie łapy, zając usłyszy jak oddychasz, więc musisz spłycić oddech, a ptaki to w ogóle sprytne gamonie!!! Jak na takiego polujesz, to musisz się kryć za różnymi przeszkodami, bo cię zobaczą. A jak nie ma za czym się kryć, to musisz co jakiś czas przystawać w miejscu, żeby takiego zmylić... No, to w sumie tyle. Pokaż pozycję - odparł głośno, uśmiechając się w stronę Kałuży. A po pokazaniu pozycji i ewentualnym korygowaniu co i jak, znów zabrał głos. - A teraz leć!!! Będę w okolicy, jakby coś się działo, to wołaj. Chcę cztery piszczki, co najmniej... trzy różne!!! Powodzenia!
I zniknął. Bez me, bez be, tak o, uciekł gdzieś w krzaki.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Może i w tym, co powiedział wojownik, było trochę więcej szczegółów, ale sens był ten sam, więc chyba to liczyło się najbardziej. Terminator skupił się, żeby odpowiednio ugiąć łapy, ustawić głowę i ogon w jednej linii z grzbietem i nie szurać brzuchem po ziemi (co nie było takie proste, bo sam w sobie był dość okrągły, a poza tym pokryty duża ilością puchatego futra, które tym bardziej zbliżało się do podłoża). I zaraz po przyjęciu tej pozycji, postarał się przejść w niej kilka kroków, jak na siebie całkiem ostrożnie, zwracając uwagę na to, żeby iść pod wiatr i nie wdepnąć w nic na ziemi.
Chyba dobrze? Naprawdę bardzo się postarał, żeby tak było, koncertując się na tej części na tyle, że poszczególne zasady określające co zrobić w przypadku znalezienia różnych rodzajów zwierząt zaczęły uciekać z głowy Kałuży… Ale pewnie je sobie przypomni, gdy już znajdzie odpowiedni cel.
Póki co, o ile oczywiście Szpon na to pozwolił, wyruszyła przed siebie, rozglądając się po całej okolicy w poszukiwaniu wszystkiego, co mogło przyciągnąć wzrok. Przede wszystkim zwierzyny, ale jeśli trafiłoby się cokolwiek innego, szkoda by było się również nie przyjrzeć.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Szpon pozwolił, a Kałuża wyruszyła przed siebie w nieznane. Chłodny wiatr obijał mu pysk, ale jak na złość - nie przysuwał zapachu żadnej zwierzyny. W okolicy było czuć wodę, nieco gorzkawo-kwaśny smród sąsiadów i w najlepszym wypadku, jakąś niedojedzoną rybę, która teraz upominała się o swoją drugą świeżość. Ale nic poza tym. Trzeba było iść dalej.
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Jak na razie brak sukcesów w poszukiwaniach nie przeszkadzał Kałuży ani trochę. Był to przecież pierwszy moment w jej życiu, gdy mogła całkiem sama przemierzać tereny Rzeki, więc coś bardzo ekscytującego, nawet bez zwierzyny w polu widzenia.
Terminator podążał przed siebie, dokładnie tak samo jak przed chwilą, wciąż starając się zobaczyć cokolwiek nowego w tej okolicy, najlepiej coś, co dałoby się upolować. Zobaczyć, usłyszeć, wyczuć… Dokładne metody tego, jaki znak o obecności innej istoty w pobliżu trafi się jako pierwszy nie były istotne, byleby tego na pewno nie przegapić. Jednak póki co, sama wycieczka, oglądanie okolicy, zagłębianie się w mieszające się ze sobą, dochodzące zewsząd zapachy, a czasem i dźwięki, było samo w sobie wystarczającą przygodą dla Kałużowej Łapy.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Spacerowanie przynosiło efekty, większe i mniejsze. Większymi było to, że Kałuża wyczuł mysz. Potem ją zobaczył. Była tłusta, ogromna, z daleka tak wielka, że przypominała młodego szczura! Tylko na tym się kończyły plusy, bo mysz była zdechła. Nie wyglądało, jakby coś ją zabiło, a zwyczajnie padła ze starości... Ale niedaleko usłyszeć się dało skrzek wrony! Może to jest bardziej warte uwagi?
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Znalezienie w pierwszej kolejności czegoś, co było już martwe, wydało się Kałużowej Łapie dość dziwne, ale przy tym jednocześnie wzbudziło jej zainteresowanie, wystarczająco, by podeszła i przyjrzała się z bliska temu niespodziewanemu obiektowi. Może nawet lepiej, skoro nie trzeba było robić zupełnie nic, żeby ją złapać? Jednak właściwie nim zdążył cokolwiek zrobić ze znalezionym truchłem, do jego uszu dobiegło skrzeczenie, co wystarczyło, by zająć całkowicie uwagę terminatora i sprawić, że porzucił mysz i udał się na poszukiwania wrony.
Jeśli tylko udało się ją gdziekolwiek dostrzec, postarał się przyjąć odpowiednią, pokazaną wcześniej przez Szpona pozycję. Ugiąć lapy, zrównać poziom głowy i ogona z grzbietem, nie dotykać brzuchem ziemi. Poza tym pamiętać też o tym, żeby poruszać się pod wiatr i na nic nie nadepnąć.
Tylko co dalej? Która z zasad dotyczyła ptaków? Ummm… ta z wyczuwaniem? Strzał równie dobry jak każdy inny, warto było spróbować. Terminator postarał się przenieść ciężar ciała na tyle łapy i podejść bliżej do ptaka, a później, jeśli tylko było to możliwe, oczywiście złapać go prosto w swój pyszczek.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Kałuży nawet nie trzeba było długo się skradać, bo ptak niemal od razu spojrzał w jej stronę. Chwilę pokręcił łbem na boki, skrzeknął głośno, a potem odleciał. Można było próbować gonić, albo cieszyć się z zostawionego upominku w postaci jednego, tyciego piórka. Tym się nikt nie naje, ale chociaż było fajnym urozmaiceniem dnia, co nie?!
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Czy to z jego skradaniem się było coś nie tak, czy może jednak ptak był naprawdę czujny i nikt nie byłby w stanie go upolować? Nie sposób było tego w tym momencie ocenić. Pewny był jednak fakt, że okoliczne zwierzęta nie były aż tak proste do złapania i trzeba było się trochę postarać, żeby to uczynić… Ale z pewnością miało się to udać Kałużowej Łapie już przy kolejnej próbie.
Tylko, by to tego doszło trzeba było znaleźć coś, na czym można by to w rzeczywistości sprawdzić. Dlatego terminator, nieprzejęty zupełnie pierwszym niepowodzeniem, wybrał się na dalszą część spaceru. Po drodze oczywiście rozglądając się za czymś nowym, co tym razem przyciągnęłoby jej wzrok. Lub słuch. Lub inne zmysły, to dalej pozostawało kwestią dość obojętną, byleby coś dało się tu znaleźć.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Kolejnych parę chwil było nieco bardziej owocnych. Podczas swojej przechadzki bowiem trafił na cichutkie, cichuteńkie chrupanie. Ktokolwiek to, w każdym bądź razie, nie chciał się pokazać od razu. Dopiero w chwili, gdyby Kałuża się rozejrzał, zauważyłby w swojej okolicy malutką wiewiórkę, siedzącą nieopodal drzewa. Jadła jakiś, bodajże, żołądź. Teraz tylko uważać, żeby jej nie przestraszyć!
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
O, idealnie. Czas było podjąć kolejną próbę, zaczynając podobnie jak wcześniej – ugiąć łapy, ustawić głowę na linii z grzbietem i ogonem, nie dotykać brzuchem ziemi. Jakie były te inne zasady? Jak na razie w jego głowie wciąż została przede wszystkim ta wykorzysta w poprzedniej próbie. Może tym razem miała zadziałać lepiej? Warto było się przekonać, dlatego po raz kolejny postarał się podchodząc przenieść ciężar ciała na tylne łapy. Przy tym również pamiętając, żeby podkradać się pod wiatr i uważać na wszystko, co nadepnięte mogłoby wywołać dodatkowe dźwięki.
A jeśli to wystarczyło, żeby podejść blisko do wiewiórki – skoczyć w jej stronę i wgryźć się w jej szyję.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Teraz było znacznie lepiej. Wystarczyło parę chwil, i już - Kałuża miał za sobą pierwszą zdobycz. Nieco trudności na jego drodze było, bo wiewiórka nie umarła wcale aż tak szybko, jakby się tego chciało i chwilę biedna próbowała marnie się wyrwać, ale to jedynie było kilka uderzeń serca. A potem - cyk, padła! Oby tak dalej!!
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Oczywiście, jakby inaczej miało się to skończyć? Kałuża aż podskoczył z radości, czując wiewiórkę w swoich zębach. Skoro pierwszą już udało się złapać, z następnymi powinno być już tylko prościej. Tylko najpierw pozbyć się tej, by nie musieć z nią chodzić w pyszczku cały czas, nawet jeśli terminator chciał, by wszyscy zobaczyli jego sukces, to jednak nie brzmiało to zbyt wygodnie.
Dlatego najpierw postarała się zakopać upolowaną już zwierzynę i zaznaczyć jakoś miejsce, w którym się znajdowała, a następnie dopiero wyruszyć na dalsze poszukiwania. Ta część nie różniła się zbytnio od tego jak wyglądało to wcześniej – wciąż w końcu chodziło o to samo, znalezienie nowego celu, który miał skończyć tak samo jak wiewiórka. Jedynie teraz z nowymi siłami i chęciami do wykonania zadania (przedtem również było ich całkiem sporo, ale teraz jeszcze więcej!).
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Teraz potrzeba było się zaopatrzyć w kolejne pokłady cierpliwości. Świeży zapach krwi odstraszył jakieś pozostałości okolicznej zwierzyny, zostawiając Kałużę samą sobie. No, ale skoro raz udało się jej coś znaleźć, to na pewno następnymi razy też w końcu na coś trafi? W końcu to niemożliwe, żeby w lesie nagle nie było niczego!
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76 Mistrz: Ostry Szpon Płeć: płeć w płynie [amab] Zaimki: on/jego, ona/jej Matka: Przepiórcza Pieśń Ojciec: Nocny Szkwał Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Wszystko nie mogło tak po prostu nagle zniknąć, na pewno nie. Nie mogłaby to być przecież ostatnia wiewiórka na całych ich terenach, z pewnością wystarczyło jedynie poszukać jeszcze moment i zaraz jakieś inne zwierzę miało się pojawić w zasięgu wzroku.
Przy okazji, była to okazja dla Kałuży żeby w pełni uspokoić się po poprzednim łowieckim sukcesie i zacząć rzeczywiście bardziej skupiać się na wszystkim, co znajdowało się wokół. Oczywiście, cała radość nie minęła, ale opadła do poziomu, przy którym terminator mógł zacząć myśleć o czymkolwiek innym, a dzięki temu rzeczywiście bardziej zwracać uwagę na otoczenie. Być może już wystarczająco, by tym razem natrafić na znaki świadczące o obecności zwierzyny w pobliżu.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to