Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Traszkowy Grzbiet miała swój plan i go zrealizowała. Za niską cenę utylizacji połowy wiewiórki.
x X x
Atrakcje:
kochana mamusia, która ma dla każdego z was plan na życie, nie musicie się martwić kim chcecie zostać w przyszłości
druga mamusia w Gromie, którą poznacie jak skończy trening i nie będzie wam dawać złego przykładu swoim nieróbstwem
zupełnie obcego kocura (waszego ojca), który chętnie by wam poopowiadał bajki i poklepał po główcie, aLE GWIEZDNYM NIECH BĘDĄ DZIĘKI, nie może przekraczać Wichrowych granic
dziadkowie Gwiazdy, trochę wujków i cioć w Wichrze, w Rzece też jakaś rodzinka się przewija, ogólnie jest komu się chwalić jakie z was idealne dzieciaczki, a wy będziecie mieć w kogo płakać jak presja wymagań wam będzie ciążyć. W sumie Gromowa zaraz-Gwiazda to wasza ciocia, the more you know, ja nawet nie będę zastanawiać nad resztą rodziny od strony Trufli, bo to i w Gromie i na Rzekę rozlewa
myślę, że fajna fabułka?? Bo zależy mi na tym by Traszunia faktycznie interesowała się poczynaniami swoich dzieci. Nie mogę obiecać wholesome relacji, ale na pewno jest potencjał do czegoś ciekawego, hihi
trochę niespokrewnionych rówieśników na miejscu, więc będzie od kogo być lepszym!!
poranne apele przed kociarnią, nie wiem
Wymagania:
Wiadomo, Traszunia pewnie ma całkiem konkretną listę wymagań, ja niekoniecznie, ale coś mam też. Ogólnie jeśli chcesz być problemowym dzieckiem to musisz też posiadać cechy, które odkupią ciebie w oczach Traszki, by wierzyła, że warto na ciebie poświęcać czas. Ogólnie wajb jest taki, że możesz gryźć kolegów, jeśli będziesz mieć dobre oceny i porządek na biurku. Jak będziesz przynosić puchary z zawodów to pogada z tobą o twoich problemach i będzie starała się je rozwiązać.
Mile widziane dzieci z odporniejszą psychiką, żeby się nie zgięły w origami po pierwszym krzywym spojrzeniu matki ngl
No i przewaga córek brzmi fajnie, chociaż to tak tylko sobie głośno myślę, nie wymagam <3
Szanowna Pani Rodzicielka
Traszkowy Grzbiet
wojowniczka, wizjonerka ostatni logicznie myślący kot w Wichrze, przyszła matka
Dobrze, że Wicher nie leży już nad klifem, bo Traszunia by zrzuciła z niego słabe kociaki tuż po narodzinach. Wierzy, że donos jest najwyższą formą dojrzałości obywatelskiej i już jako mała napuszona kulka pilnowała by terminatorzy nie jedli przed starszyzną. Oddana Klanowi, z poczuciem obowiązku, może nieco zbyt wybuchowa z natury, ale za to punktualna.
Od swoich kociąt oczekuje tego samego – może za wyjątkiem wybuchowości. Nie ma co się spodziewać po niej wylewnego okazywania uczuć, ale zależy jej na tych kociętach, więc w razie komplikacji zamierza stawiać czoła problemom, zamiast od nich uciekać (nawet jeśli tym problemem jest chcący przytulić się kociak, prawdziwa okropność).
Nie wymaga perfekcji – jest rozsądnym kotem... w swoim mniemaniu.
Nieistotni rodzice
Truflowa Łapa
odkrywczyni, romantyczka, odklejona nimfa leśna
Trufla ma z kociętami tyle wspólnego, że również żyją (i gdyby nie śmierć swojego Mistrza prawdopodobnie już sama posiadałaby jakieś, które chciała zrobić dla fabuły), jednak nie można powiedzieć, że kompletnie by nie interesowała się dziećmi swojej miłości; podejście do kociąt ma bardzo luźne, prawdopodobieństwo, że byłaby bardzo pobłażliwa jest spore, ale nie byłaby kompletnie miękka. Sądząc po jej hobby, bardzo lubiłaby zabierać dzieci (jak już będzie mogła) na wyprawy i opowiadać o tym jak ich druga matka ma prześliczne oczy, a jej plamki na policzkach wyglądają jak… opowiadałaby po prostu dosyć sporo. Wymyślałaby też mnóstwo zabaw i historii, które od dawna zaprzątają jej głowę, a od kociąt nie oczekiwałaby nic. No chyba, że Traszka by czegoś wymagała to wtedy sprawiałaby pozory i również wymagała... tyle że trochę mniej.
Bonawentura
samotnik, żeglarz, niezdecydowany podróżnik
Instynkt macierzyński Bonawentury obudzi się z poślizgiem, ale jako nagminny marzyciel, przyszłe kocięta będą zaprzątać mu myśli na równi z jego żoną.
Lubi opowieści, mówienie o sobie i wtykanie nosa w nieswoje sprawy, choć często szybko stwierdza, że jednak go nie obchodzą. Jest jednak zbyt kulturalny, by powiedzieć o tym wprost.
Jego oczekiwania wobec kociąt są znikome, choć nie zerowe. Wystarczy mu przynajmniej jedno sprawne ucho na jednostkę i zaangażowanie w Morskie Opowieści. A przynajmniej na tyle kultury, by je udawać.
Wielka Słona Woda
Przerośnięta kałuża, ale wciąż bardziej kompetentny rodzic niż powyższa dwójka.
Podstawowe Informacje
Imiona:
Imiona twarde, konkretne, mocno brzmiące i ten klimat. Jeśli gatunki zwierząt to drapieżniki, a nie zwierzyna. Jeśli gatunki roślin to drzewa, a nie kwiatuszki. Chociaż gatunki traw ujdą, bo fajnie, Wichrowo. Wyjątek: Jak Trufla nazwie kociaka to wszystko przejdzie, dla jednego rodzynka. Ale Bonek nie ma żadnych praw. Przykładowe imiona: Jastrząb, Sokół, Borsuk, Niedźwiedź, Wilk, Żmija, Pazur (rip Czerwony Pazur, śpij słodko aniołku), Cios, Gryz, Krew, Kość, Szrama, Blizna, Burza, Ulewa, (Pożar ni, bo to zabiło babcię), itd itd.
Wygląd:
Typ pyska: Europejski Długość futra: krótkie lub długie Umaszczenia: [w skrócie: czarne, czekoladowe, rude + rozjaśnienia, białe; złote i pointy]
białe
Każde z powyższych umaszczeń także w wersji point, mały-średni-duży kontrast
Pręgowanie: brak pręgowania lub pręgowane klasycznie i tygrysio. Biel: dowolna ilość białych znaczeń
W szukaniu galerii może pomóc rolka (@rolkie na discordzie)
Listy i terminy
Chętni:
Bonawentura (-)
Kocanka (Niedźwiedź)
Wężowy Błysk (Pazur?)
Kwitnące Wzgórze (-)
Dzięciola Łapa (-)
Kłusująca Łapa (Kosodrzewina)
Promienny Horyzont (Trzcina)
Termin zgłoszeń:8.03.2025
Optymalna liczba kociąt to 4, ale zobaczymy co los przyniesie.
Koncepty mogą być w dowolnej formie, najchętniej tekstowej lub garści memów, ale interpretative dance też spoko jak ktoś lubi. Zapraszam z nimi na PW, albo jeszcze lepiej na discorda: @tuszka
Od dawna wiadomo było, że z Kruka nie będzie nikogo budzącego postrach czy szacunek samą aparycją.Wzrost co najwyżej przeciętny, łapy wciąż jakby lekko za długie w porównaniu z resztą ciała i tylko trochę grubsze od pierwszego lepszego patyka. Dodajmy do tego ogólnie szczupłą sylwetkę i oto jest przedstawiciel nowego pokolenia Wichrowców. Nabrał mięśni, ale są one prawie niezauważalne pod lekko odstającą, krótką białą sierścią. Dzięki ciągłym spacerom i patrolom krok ma o wiele bardziej pewny niż wcześniej, ale nigdy nie będzie poruszać się z gracją czy wdziękiem. Winowajca - skrócony ogon - magicznie nie odrósł, pozostał jedynie kikutem, nad którego nasadą widnieje brązowa plamka. Oczy, niezmiennie zielone, stały się lekko przygaszone, mało co potrafi przywołać dawne rozbawienie czy ciekawość. Trójkątny pyszczek zwieńczony różowym nosem stał się jakby bardziej poważny w wyrazie. Na karku ma bliznę po oderwaniu stosunkowo małego płata skóry przez lisa.
Zmienił się. Zamknął towarzyszący mu zawsze strach gdzieś w głębi umysłu. Wciąż się boi, owszem, lecz teraz skrywa to za maską determinacji. Na pozór nie wie już, czym są silniejsze emocje, a postronnym może czasem wydać się niewzruszony jak głaz, lecz to tylko sposób radzenia sobie Kruczego z otaczającym go, nieprzyjaznym światem. W rzeczywistości jest bardzo emocjonalny, wystarczy poznać go nieco bliżej, aby się o tym przekonać. Prawie wrodzona nieufność, pielęgnowana starannie przez księżyce, odbija się wyraźnie na jego relacjach z otoczeniem, co skutkuje bardzo wąskim gronem bliskich. Do tego jest uparty, chociaż on raczej użyłby sformułowania pokroju "stały w poglądach". Ma swoje własne zdanie, przekonania oraz wyobrażenia o idealnej dla wszystkich sytuacji i nie zmieni ich pierwsza lepsza sugestia nowego porządku. Może dziesiąta skłoni go do namysłu, jeśli zostanie odpowiednio przedstawiona. Znajomość sytuacji, w której się znajduje, także jest dla kocura bardzo ważna. Z tego powodu trzyma się swojskich terenów, nie opuszczając ziem Wichru. Stara się nie pakować w nierozsądne starcia, słowne czy fizyczne, choć bardziej skłania się ku tym pierwszym. Jest gotów poświęcić się dla klanu w każdy możliwy sposób, wciąż mając wrażenie, że jego dotychczasowe starania są niewystarczające. Chciałby sprawić, że obaj jego mistrzowie będą z niego dumni, nawet jeśli jeden z nich nie widzi, jak Kruczy dorasta do roli wojownika klanu Wichru.
Żołądź, Płotka, Padalec, Kawka (GK) | Jeleń (nkt)
siema, bardzo ładny temacik miotu, mam nadzieję, że Wielka Słona Woda dostanie pełne prawa rodzicielskie <3
Bury cętkowany szylkret z bielą na łapach, brzuchu, kryzie i żuchwie. Biała kropa nad nosem. Oczy leszczynowo-morskie.
Średniego wzrostu, lecz duża. Ogon jak u ojca, krótszy od normy w klanie.
Nie gada dużo, a po porwaniu przez dwunożnych nasiliła się w niej arogancja i wrodzona nieumiejętność budowania relacji.
Niepewna siebie, szara mysz, która szuka za niewiadomym, by tam oddać swą lojalność dla tego, kto się nią zaopiekuje. Wiele jej do szczęścia nie trzeba, co bywa destrukcyjne.
Księżyce: 96 Mistrz: Kunie Gardło †, Muchomorowy Bór †, Rześki Zmierzch, ˙✦Wędrujące Światła˙✦ Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Wysoka Łodyga † [npc] Ojciec: Płonący Liść † [npc] Rodzic: Iskra ♥ † (Roziskrzona Gwiazda) Partner: Serce oddane tylko jednej Trwałe urazy: blizna po psich zębach na grzbiecie, poniżej karku;
Wielka, wysoka i szeroka; długie rude, wręcz ogniste futro, pręgowane tygrysio z dodatkiem bieli na brodzie, piersi, brzuchu, końcówce ogona i czterech łapkach (tylko do kostek, jeden palec rudy u prawej przedniej łapy); wielkie miodowe oczy; różowy nosek; patyczki i liście w sierści to codzienność tak samo z drobinki ziemi, jedynie kwiatki wsadza w nie sama, bo lubi. Lekki krok, praktycznie bezszelestny, a mimo to z gracją.
Tonąca w żałobie, pijąca winę, obmyta w smutku, spokojna, cierpliwa, lojalna, ciekawa świata, nadal starająca się zachować radość i szczęście, rozważniejsza oraz powolna.
Wysoka i drobna koteczka o długim, w większości kremowym futerku, które na pysku, uszach, grzbiecie (niejednolity nalot) i ogonie jest rude ze słabo widocznym, tygrysim pręgowaniem. Ponadto na pyszczku, kryzie i wszystkich łapach ma biel, podobnie na grzbiecie pod postacią niesymetrycznej strzałki, która wybija się na rudych pleckach. Na świat spogląda dużymi, intensywnie niebieskimi ślepiami.
Pogodna, ciepła i bardzo przyjazna koteczka niebojąca się kontaktów z drugim kotem. Cierpliwa i wyrozumiała, bardzo ekspresyjna i towarzyska, a przy tym bardzo kontaktowa. Praktycznie w ogóle nie mówi, wydaje pojedyncze dźwięki i używa raptem kilku krótkich słów, jednak nie jest z tego powodu nieśmiała czy wycofana, a wręcz przeciwnie. Odkąd wyzdrowiała, można odnieść wrażenie, że jest jej pełno w obozie
brak
nieśmiało się zgłoszę, a co, może się uda! poproszę o w pisanie na listę z kociakiem imieniem Niedźwiedź!
Księżyce: 108 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Księżyce: 108 Mistrz: Czubatkowy MROK Płeć: Kotka Zaimki: ona/jej Matka: Trawiasta Polana Ojciec: Wietrzny Dzień [*] Partner: Blep Trwałe urazy: Ślady pazurów przechodzące przez lewe oko, które przeważnie trzyma zamknięte lub przymrużone - nie widzi na nie.
public enemy No. 1 Zaćmiona Łapa
Urazy mechaniczne: -2 Zm, -1Zr na stałe (powód: uszkodzenie gałki ocznej)
Przeciętnego wzrostu, umięśniona, czarna kocica o zielonych ślepiach. Jej sierść często jest w nieładzie.
Głośna, onomatopeje to jej nieodłączni towarzysze, chaotyczna, wszędzie jej pełno, posiada jednak poszanowanie do zasad, lubi wyzwania, pełna entuzjazmu nawet w niesprzyjających momentach, potrafi jednak zachować powagę, jeśli jest to konieczne, prosta w obyciu
Czarny, dlugowłosy solid colourpoint, z chłodnymi, niebieskimi oczami. Wyrosła do standardowego rozmiaru kota, jest bardzo puszysta. Po kocicy widać, że jest zmęczona, ma podkrążone oczy i znużony wyraz pyska
pewna siebie | ambitna | już nie tak szorstka jak kiedyś | neutralna, już nie obsypuje samotników komentarzami i niemiłym wzrokiem | skupia się mocno na rodzinie | oddana nauce terminatorów | lojalna klanowi | nie wierzy w Gwiezdnych, nie uznaje Kodeksu Wojownika
Ojeny, muszę przyznać, że wygląd tematu miotu złoto w najczystszej postaci, pięknie zareklamowane, klask klask
⋅•⋅⊰∙∘☽༓☾∘∙⊱⋅•⋅ XXXX ╭───⋙I am the slyly stalking ღ fox I am the bitter bite that locks I am the shark ⤧with forty-seven rows ╰───➤ Of teeth between my jaws《
⚝
⚝
? I am the ⤬ silence on the wind ──╮ I'm full of venom for your skin Something's there, it's just a ღ twinge A bit of blood along my grin ⚝ ◀──╯ XXXX⋅•⋅⊰∙∘☽༓☾∘∙⊱⋅•⋅
Po jednej babci imię - po drugiej wygląd. Bowiem widocznie wdała się bardziej w Ciemną Toń, niż któregokolwiek z rodziców. Jej szata bowiem jest długa, w całości czarna, bez ani grama białego znaczenia. Taka, o, zwykła. I, podobnie jak rodzicielka jej ojca jest smukłą, przeciętnego wzrostu kotką, nieprzesadnie niską, ale również nieprzesadnie wysoką. Jest dumną posiadaczką złotych, skrzących się radośnie oczu. Dba o swój wygląd, o to, by na sierści nie znalazło się ani grama nieczystości, acz, jeśli akurat dobrze się bawi, czy spaceruje, to nie robi jej to różnicy czy wygląda ładnie, czy średnio.
Leniwa, ale sympatyczna, choć uparta i czasami wredna
Księżyce: 83 Mistrz: Donośny Krzyk Płeć: kocur Matka: Bławatkowa Łąka Ojciec: Zajęcze Ucho Trwałe urazy: prawie niewidoczne przez futro, cienkie blizny na lewym policzku, szyi i bokach
Orientalny, tygrysio pręgowany buras. Olbrzymi jak na swój wiek. Oliwkowe oczy
Zbuntowany, ciekawski nastolatek z problemami ze złością, atakami czkawki i alergią pokarmową
Kłopotliwa Łapa, Szczur (KW), Żabia Łapa.. (GK)
Co za porażka. Mini wrogowie się rodzą a Kurak na przygodach :(
Przepiękny miocik panowie! Przerośnięta kałuża złapała mnie za serduszko i reszta rodziców też wspaniała uwu
xxx
xxx xxx xxx xxx Everyroommatekept awake... ... byeverysighandscreamwemake... ... all thefeelings thatI get... But I still DON'T MISS YOUyet! xxx ... only whenI stopto think about it... xxx IHATEeverythingabout you! xxxxxxxxxxxxxxx Why doI love you? You hateeverythingabout me! xxxxxxxxxxxxxxx Why do youlove me?
Księżyce: 108 Mistrz: Cyprysowa Łuska Płeć: kocur Matka: Cichy Strumyk [NPC] [*] Ojciec: Wężowy Język [NPC] [*] Partner: Promienna Mordka ♥ Trwałe urazy: niewyparzony jęzor; brak najbardziej zewnętrznego palca przedniej, prawej łapy
Olbrzymi, liliowy, cętkowany krótkowłosy oriental o zielonych oczach. Jego szorstkie futro od jakiegoś czasu niemal zawsze jest gdzieniegdzie potargane, szczególnie na jego karku, piersi i brodzie. Można powiedzieć, że sylwetkę ma wręcz idealną - nie jest ani za gruby, ani za chudy. Jego długie łapy są widocznie umięśnione, widać to szczególnie kiedy się napręży. Ma odgryziony najbardziej zewnętrzny palec przedniej, prawej łapy.
Raczej nie gadatliwy - chyba że w tłumie bliskich - kocur, który każdemu pomoże. Strach nie jest mu znany - zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw, dlatego do wszystkiego podchodzi z odrobiną ostrożności, a nie pakuje się bezmyślnie w kłopoty. Nie obchodzi go zdanie innych, ani w większości ich uczucia. To, że ktoś jest urażony jego słowami nie jest przecież jego winą! Chociaż dba o każdego, koty które coś dla niego znaczą mają więcej opieki z jego strony. Zdaje się, że przez śmierć rodziców przygasł emocjonalnie i jest zagubiony bardziej niż kiedykolwiek przedtem.
Księżyce: 47 Mistrz: Płotkowy Potok, Wiewiórczy Skok Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Ślimacza Muszla* [NPC] Ojciec: Ostowy Kolec* [NPC] Trwałe urazy: brak lewego oka
Kocur ma umaszczenie czarne srebrne pręgowane. Jego futro jest długie jasnoszare z ciemniejszymi pręgami oraz trochę jaśniejszą szyją, pyszczkiem i brzuszkiem. Uszy ma długie, a pozostałe oko złotawe. Kwiat jest duży wzdłuż, wszerz oraz wzwyż, jak taki potężny klocek. Od kiedy zaczął trening jego mięśnie się uwydatniły i syn Ślimaczej Muszli zrobił się silniejszy, a do tego wygląda całkiem pokaźnie już z daleka.
Kwiat w dalszym ciągu jest precyzyjny, punktualny i obowiązkowy, jednak z czasem intensywność tych cech zaczęła opadać i stanęła na chyba całkiem znośnym dla innych poziomie. Po tym co zrobił mu Czarna Łapa, po zaginięciu matki i śmierci ojca, syn Ślimaczej Muszli wyciągnął trochę lekcji z życia po swojemu. Przede wszystkim uznał, że te wszystkie trudności, które los rzucał mu pod nogi miały na celu zahartować jego ducha aby Kwiatka nic nie mogło odciągnąć od celu, który ten sobie postawi. Zaczął też wierzyć, że świat urządzony jest w sposób racjonalny i że z każdej sytuacji można wyjść w jakiś sposób pozytywnie jeśli tylko się o to postara, a on po prostu w przeszłości popełniał błąd za błędem przez swoje narwaństwo i dlatego tak skończył jak skończył. To sprawiło, że się uspokoił i bardziej myśli o swoich słowach, jednak nie sprawiło że stał się milszy niż wcześniej. Jeśli chodzi o intensywność upartości co do jego przekonań to w tym przypadku nic się nie zmieniło, tak samo z jedzeniem.
Księżyce: 63 Mistrz: jaśniejący płomień, łabędzia gwiazda i los Płeć: kotka Matka: roziskrzona gwiazda Ojciec: łabędzia gwiazda Partner: wolność
Rdza to długowłosy kot, o smukłej budowie ciała. Ma duże uszy, z końcówkami, które stercza na końcu uszu. Jest wysoka. Jej imię odpowiada jej wyglądowi, jest to rdzawy kot: ciemna pręga na grzbiecie, pyszczku, ogonie i palcach przecinają jej rdzawe ciało. Brzuch, pysk oraz łapy są pokryte rozjaśnianiem, a jej grzbiet jest pokryty ciemnym nalotem. Jej oczy są intensywnego, pomarańczowego koloru, jej nosek ceglany. Wiecznie napuszone i brudne futro jest jej znakiem szczególnym.
Jeśli myśleliście, że Rdza dorosła to haha, dobry żart. Rdza się absolutnie nic nie zmieniła, dalej jest głupia, dalej żartuje, dalej się wygłupia i jest zbyt pewna siebie. Cholera wie czy kiedyś coś jej nie zje przez ta pewność siebie. Chaotyczna i o krótkiej pamięci. Żyje pełnią dnia, niespecjalnie myśląc o konsekwencjach swoich czynów. Raczej wyluzowana, z czystą głową i myślami. Jedna komórka mózgowa.
Dzięcioł jest przeciętnej wielkości kociakiem o szczupłej sylwetce. Może teraz tego nie widać z powodu kocięcego tłuszczyku, ale w przyszłości kocur będzie mógł poszczycić się dobrze zbudowanym ciałem o widocznych dobrze zarysowanych mięśniach Całe ciało młodzika pokryte jest krótką, gładką śnieżnobiałą sierścią nie odznaczająca się żadnymi szczególnymi znaczeniami. Jak jesteśmy już przy ciele należy wspomnieć że jest ono utrzymywane przez długie, mocne, choć jeszcze nieco pulchne łapki. Dzięcioł posiada niebieskie oczka, które z wiekiem zabarwią się na kolor jasno zielony. Nie wiele wyżej nad oczami znajdują się średniej wielkości trójkątne uszka. Pysk kocura jest niemalże okrągły, można powiedzieć że praktycznie zawsze, choć mimowolnie wyraża on obojętność.
Charakter kocura można porównać z tym jego matki. Jest spokojny i jak na swój wiek dość cierpliwy lecz w przeciwieństwie do Jałowcowej Jagody nie stroni od towarzystwa. Chętnie zamieni słówko lub dwa z innym klanowiczem. Jeżeli już mowa o rozmowach trzeba przyznać że kocurek jest lepszym słuchaczem niż rozmówcą, ale gdy już ma zamiar się odezwać stara się być przy tym uprzejmy i odnosić się z szacunkiem do rozmówcy. Przez specyficzny sposób wychowania swoich rodziców uważa że Klan Cienia jest najważniejszy i najwspanialszy, ponadto ceni sobie zasady i dyscyplinę. Lecz mimo tych wszystkich poglądów i słów rodziców na temat brudnokrwistych nie wywyższa się ponad nich, ani nie czuje się lepszy, wręcz przeciwnie stara się traktować je niemal na równi z pełnokrwistymi członkami Klanu, jednak nie oznacza to że nie jest wobec nich czujny, bo jest i to bardzo, jeden fałszywy ruch i uprzejmość syna Zroszonego Pąku może przemienić się w zniewagę.
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
Księżyce: 83 Mistrz: Śpiewające Echo, Korzenna Woń Płeć: kotka Matka: Roziskrzona Gwiazda Ojciec: Łabędzia Gwiazda Trwałe urazy: blizna po lisich kłach na karku i druga na gardle; blizna po szponach na lewym barku; brak lewego ucha
długa, nastroszona sierść | czekoladowy point | białe znaczenia na pysku i łapach | niebieskie oczy z granatową plamką na lewym
Gwiezdni, Honor, Wicher.
Traszce przeszkadza wiele rzeczy, a już najbardziej nieróbstwo bliźniego swego.
Czarny, dlugowłosy solid colourpoint, z chłodnymi, niebieskimi oczami. Wyrosła do standardowego rozmiaru kota, jest bardzo puszysta. Po kocicy widać, że jest zmęczona, ma podkrążone oczy i znużony wyraz pyska
pewna siebie | ambitna | już nie tak szorstka jak kiedyś | neutralna, już nie obsypuje samotników komentarzami i niemiłym wzrokiem | skupia się mocno na rodzinie | oddana nauce terminatorów | lojalna klanowi | nie wierzy w Gwiezdnych, nie uznaje Kodeksu Wojownika
Kto by się tego spodziewał!!!
Potencjalna Kosodrzewina, najlepsza córka świata, wkracza do gry o slot
⋅•⋅⊰∙∘☽༓☾∘∙⊱⋅•⋅ XXXX ╭───⋙I am the slyly stalking ღ fox I am the bitter bite that locks I am the shark ⤧with forty-seven rows ╰───➤ Of teeth between my jaws《
⚝
⚝
? I am the ⤬ silence on the wind ──╮ I'm full of venom for your skin Something's there, it's just a ღ twinge A bit of blood along my grin ⚝ ◀──╯ XXXX⋅•⋅⊰∙∘☽༓☾∘∙⊱⋅•⋅