Hop hop, jak zajączek, i już byłam obok, unikając nie tylko kupki piachu, ale także szarżującej Żmii. Zachichotałam wesoło, bo... bo mogłam, o. Nie tylko nie miałam oczu zaklejonych piachem, ale także dzięki temu wszystkiemu nie myślałam o tym, co własnie działo się w moim klanie - jak koty popadały w chaos bez przywódcy, który ich zostawił, ani o tym, co czeka mnie po powrocie. Być może powinnam zapuszczać się na granice częściej? A być może wystarczyło mieć tylko i wyłącznie jakieś lepsze towarzystwo, ot, z górnej gałęzi, sortu ponadprzeciętnego, do którego mogłam zaliczyć naprawdę niewiele kotów, a jednymi z nich byli Cyprys i Wilczur, rzecz jasna, po części również Plamka, choć ta z kolei ostatnimi czasy rozklejała się i dygotała coraz bardziej, przez co nie mogłam znaleźć z nią wspólnego języka. Uniosłam wyżej podbródek i zakręciłam ogonem w powietrzu.
- Lubisz na ossstro, co? - wymruczałam zalotnie, przyglądając się jej uważnie spod przymrużonych powiek. Wolała słodko zabawiać się na ziemi? Romantycznie tarzać w trawie? Patrzeć w płynące chmury i marzyć? Brzmi rozkosznie i może bym się zgodziła, gdyby nie fakt, że jest to zarezerwowane dla kogoś innego.
W kilku gibkich susach okrążyłam kocicę dookoła, właściwie to skakałam wokół przez cały czas, lecz nic nie mogłam poradzić na nadmiar energii. Miałam zamiar ustawić się odpowiednio pod słońce, by to padło prosto na jej oczy. Oślepiona na pewno będzie miała problem ze skupieniem spojrzenia, dlatego też w odpowiedniej chwili wyskoczyłam do przodu, chcąc pacnąć ją lekko w bark.
✦ ✦ ✦
go ahead, you've taken me down now
give me, give me, give me, give me what you don't know
go ahead,.,,.,. take me all out now
get this, get this into your game
LVL 3 100 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
13
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W