#21
Droga do Grzmiącej Ścieżki przeminęła im już w ciszy, ale mimo to Barwinek czuł w powietrzu, jak gęsta jest atmosfera. Ze swojego pierwszego miejsca w pochodzie czuł, jak Zboże gdzieś z tyłu dosłownie się gotuje ale nie wiedział już, co powiedzieć. Miał cichą nadzieję, że Księżycowy Pył będzie w stanie jakoś... ukoić ich gniew. Albo zrobi to on gdy już wróci ze Zbożem, Lilią i Szczaw z wyprawy, gdy odpocznie. Rozejrzał się uważnie, podchodząc nieco bliżej Grzmiącej Ścieżki.

Barwna Łapa dłuższą chwilę stał w bezruchu, marszcząc nos i kaszląc przez zamknięty pysk. Ogon kocura poruszał się powoli na boki, nie patrzył nawet na terminatorów, rozglądał się jedynie po obu stronach Grzmiącej Ścieżki, z jego perspektywy niemal bezkresnych, ciągnących się za horyzont. Wypatrywał potworów, był w pełni gotowy zobaczyć, jak któryś z nich zaraz tędy przejeżdża.

- Na mój znak biegniecie na drugą stronę, będę tuż za wami. Nie zatrzymujcie się ani na chwilę - skwitował nieco głośniej niż zazwyczaj w kierunku młodzików, czekając cierpliwie. Grzmiąca Ścieżka była stosunkowo cicha, jednak raz po raz widział potwora na horyzoncie. Kiedyś tak go intrygowały, teraz... rozumiał już, czemu koty tak się ich bały.

Odczekał, aż szara powierzchnia opustoszeje zupełnie, upewniając się, że nic nie nadciąga z żadnej strony, i z nagłym "teraz" strzelił ogonem po piętach, poruszył głową, dając terminatorom właśnie ten znak, aby się ruszyli, przebiegli Grzmiącą Ścieżkę. A on postawił łapy na przerażającej, szarej, śmierdzącej drodze dopiero gdy cała trójka już się tam znalazła.
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W