10.07.2021 22:36
Nie spodziewała się innej odpowiedzi niż ta, która padła z pyska łaciatego terminatora. W końcu była to tylko formalność, potwierdzenie tego, co już od dawna robił, mimo przeciwności losu. Barwna Łapa nie był idealny, ale... kto tak naprawdę był? Wiedziała, że wybrała dobrego kota, kota z powołaniem, który był w stanie poświęcić wszystko dla swojego klanu. Musiała tylko pilnować, by nie posunął się za daleko, narażając swoje zdrowie jak ona, jego mentorka, która przez swój pracoholizm zostawiła go samego i bez ukończonego treningu.
Teraz najważniejsze było to, że stał tutaj, przed nią, gotowy otrzymać swoje imię oraz rangę, która w pełni mu się należała.
- Z mocy Gwiezdnego Klanu nadaję ci... prawdziwe imię Medyka, Barwna Łapo. Od tej chwili będziesz znany jako Barwna Woda. Gwiezdny Klan uznaje twoje oddanie... wytrwałość i bystrość umysłu. I wita cię jako pełnoprawnego medyka Klanu Rzeki. - Na zakończenie uniosła głowę i zetknęła się swoim nosem z nosem swojego ucznia.
Otaczające ich koty zaczęły skandować nowe imię Rzeczniaka, jedne ciszej, inne głośniej. Atmosfera zrobiła się luźniejsza, gdy uszy Barwnej Wody wypełniły odgłosy rozmów, śmiechów, komentarzy, z całą pewnością dotyczących wydarzenia. Księżycowy Pył za to wyciągnęła wargi w lekkim, ledwo dostrzegalnym uśmiechu, zawieszając łagodne spojrzenie orzechowych oczu na mordce kocura.
- Gwiezdny Klan będzie oświetlał wasze ścieżki - powiedziała, wspominając słowa, którymi niegdyś obdarzyła ją i jej mistrza Łabędzia Pieśń na zakończenie ceremonii. - Pamiętaj, że... zawsze tu będę. Dla ciebie. A teraz wracaj i wybierz swoich terminatorów. I nie zapomnij dbać o siebie - rzuciła na koniec, a po chwili obraz przed oczami Barwinka się rozmył, aż pozostała jedynie ciemność, po której obudził się przy sadzawce oraz trójce swoich towarzyszy.
Teraz najważniejsze było to, że stał tutaj, przed nią, gotowy otrzymać swoje imię oraz rangę, która w pełni mu się należała.
- Z mocy Gwiezdnego Klanu nadaję ci... prawdziwe imię Medyka, Barwna Łapo. Od tej chwili będziesz znany jako Barwna Woda. Gwiezdny Klan uznaje twoje oddanie... wytrwałość i bystrość umysłu. I wita cię jako pełnoprawnego medyka Klanu Rzeki. - Na zakończenie uniosła głowę i zetknęła się swoim nosem z nosem swojego ucznia.
Otaczające ich koty zaczęły skandować nowe imię Rzeczniaka, jedne ciszej, inne głośniej. Atmosfera zrobiła się luźniejsza, gdy uszy Barwnej Wody wypełniły odgłosy rozmów, śmiechów, komentarzy, z całą pewnością dotyczących wydarzenia. Księżycowy Pył za to wyciągnęła wargi w lekkim, ledwo dostrzegalnym uśmiechu, zawieszając łagodne spojrzenie orzechowych oczu na mordce kocura.
- Gwiezdny Klan będzie oświetlał wasze ścieżki - powiedziała, wspominając słowa, którymi niegdyś obdarzyła ją i jej mistrza Łabędzia Pieśń na zakończenie ceremonii. - Pamiętaj, że... zawsze tu będę. Dla ciebie. A teraz wracaj i wybierz swoich terminatorów. I nie zapomnij dbać o siebie - rzuciła na koniec, a po chwili obraz przed oczami Barwinka się rozmył, aż pozostała jedynie ciemność, po której obudził się przy sadzawce oraz trójce swoich towarzyszy.
| x |
x![]() |
x
x x x x x xxxxxxxxxxxxxxxxx˚ ༘ ೀ⋆。˚ my birds of a kind, they more and more are looking like centurions than any little messiah; and as I prune my feathers like leaves from a vine I find that we have fewer and fewer in kind, but my palms and fingers still reek of gasoline from throwing fuel to the fire of that Greco-Roman dream, purifying the holy rock to melt the gilded seams; it don't bring me relief, no it don't bring me nothing that. |
x |
x
8
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
18
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: ItvDGz5.png]](https://i.imgur.com/ItvDGz5.png)