29.10.2021 19:33
Zwabiło go bzyczenie, natrętnie wdzierające się w czarne uszy. Podążał za nim, zaciekawiony źródłem hałasu. Wiedział, że to muszą być pszczoły, osy lub podobne owady. Gdzieś wewnątrz poczuł szaloną potrzebę wbicia się prosto w ich rój, poczucia dziesiątek żądeł, przekłuwających skórę. Tak bardzo, bardzo potrzebował przypomnienia, że jeszcze żyje. Nie myślał wiele. Zerwał się do galopu, przecinając na przełaj lasek.
Gdzieś w oddali przed oczami zamajaczyło mu szylkretowe futerko. Natychmiast przyspieszył, rozwijając maksymalną prędkość, na jaką tylko było go stać. Pędził. Prosto w stronę nieznajomej. I ani myślał się zatrzymywać. Pomarańczowe ślepia błyszczały dziko.
Gdzieś w oddali przed oczami zamajaczyło mu szylkretowe futerko. Natychmiast przyspieszył, rozwijając maksymalną prędkość, na jaką tylko było go stać. Pędził. Prosto w stronę nieznajomej. I ani myślał się zatrzymywać. Pomarańczowe ślepia błyszczały dziko.
![[Obrazek: T3ey50W.png]](https://imgur.com/T3ey50W.png)
24
Siła
S
16
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W