#3
Młoda kotka zadrżała z zimna nim ostatecznie otworzyła oczy. Niestety ostatnimi czasy pogoda się pogorszyła, temperatura obniżyła i coraz częściej padał deszcz. Pobudce Lawiny również towarzyszył dźwięk kropel uderzających o podłoże przed wejściem do lecznicy. Córka Zroszonego Listka urodziła się w Porze Zielonych Liści i po raz pierwszy w swoim krótkim życiu miała doświadczyć chłodniejszych sezonów.
Instynktownie przysunęła się bliżej stadnego medyka, chcąc znaleźć się jak najbliżej źródła ciepła. Na jego słowa odpowiedziała słabym uśmiechem. Starała się oszczędzać gardło, więc wdzięczność ukazywała wyrazem pyska. Po chwili posłusznie zaczęła zlizywać miód, a gdy słodki, gęsty i lepki płyn zaczął spływać po ściankach podrażnionego gardła, poczuła znaczną ulgę. Miała nadzieję, że to uczucie pozostanie z nią na dłużej.
Kiedy skończyła, łapczywie wypiła wodę z łupiny, uwalniając język z nadmiaru słodyczy, a następnie podwinęła pod siebie łapy, gotowa do wspólnego leżenia.
[b]- Fairy -[b] zawołała cicho. Przez czas spędzony w lecznicy zdążyła bardzo polubić kocura i wzbudzał w niej ogromny szacunek za całą uwagę oraz troskę, jaką poświęcił swojej pacjentce. Z całego serca pragnęła się odwdzięczyć. [b]- Fairy, dziękuję, że cały czas się starasz. Jeśli się zgodzisz, to po wyzdrowieniu chciałabym tu zostać i pomagać w leczeniu innych.- [b]Ponownie się do niego uśmiechnęła. Taki był jej pomysł na odwdzięczenie się za wszystko, co do tej pory zrobił. Sama kotka nie miała pewności, czy rzeczywiście kiedykolwiek uda jej się wyzdrowieć, ale wolała nie mówić o tym na głos, nie chciała dobijać liliowego kocura.
LVL 1 45 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
7
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
45
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W