08.11.2021 11:37
Jakimiś tam ziołami.
- No, od razu czuję się bezpieczniejszy, skoro mam być pod opieką takiego specjalisty. Jak ja ci się kiedykolwiek odwdzięczę? - rzucił niezwykle poważnie, z trudem powstrzymując się od przewrócenia oczami. Te wszystkie zapewnienia były miłe; jasne, robiło się od nich cieplej na sercu, łatwo było się zachwycić tym gestem, odczuć jakiś cień sympatii, ale w gruncie rzeczy niewiele znaczyły. W chwili obecnej pewnie równie dobrze sam by się naprawił jakimiś tam ziołami, co jego samozwańczy bohater.
No ale trzeba przyznać, że jak usłyszał ten podryw roku to aż nie wiedział co powiedzieć. Z wrażenia, oczywiście. Ostatecznie uważnie przyjrzał się swoim białym paluszkom przednich łap, odwrócił łeb by pobieżnie obejrzeć resztę sylwetki, zupełnie jakby poważnie coś analizował. Błękitne oczy skupiły się na mordce jednolitego nietoperza.
- No, opis jakby pasował, rzeczywiście. - przytaknął, niezbyt dokładnie kryjąc swoje zadowolenie. Ale następnie zrobił krok w stronę liliowego i w jego mimikę wkradło się pewne zakłopotanie. - Ale widzisz, jest pewien problem... Śmiertelnie boję się zjaw, nie wydaje mi się bym był gotów na takie relacje.
Takie to właśnie życie z Orionem, który uwielbia zbędne dyskusje.
- No, od razu czuję się bezpieczniejszy, skoro mam być pod opieką takiego specjalisty. Jak ja ci się kiedykolwiek odwdzięczę? - rzucił niezwykle poważnie, z trudem powstrzymując się od przewrócenia oczami. Te wszystkie zapewnienia były miłe; jasne, robiło się od nich cieplej na sercu, łatwo było się zachwycić tym gestem, odczuć jakiś cień sympatii, ale w gruncie rzeczy niewiele znaczyły. W chwili obecnej pewnie równie dobrze sam by się naprawił jakimiś tam ziołami, co jego samozwańczy bohater.
No ale trzeba przyznać, że jak usłyszał ten podryw roku to aż nie wiedział co powiedzieć. Z wrażenia, oczywiście. Ostatecznie uważnie przyjrzał się swoim białym paluszkom przednich łap, odwrócił łeb by pobieżnie obejrzeć resztę sylwetki, zupełnie jakby poważnie coś analizował. Błękitne oczy skupiły się na mordce jednolitego nietoperza.
- No, opis jakby pasował, rzeczywiście. - przytaknął, niezbyt dokładnie kryjąc swoje zadowolenie. Ale następnie zrobił krok w stronę liliowego i w jego mimikę wkradło się pewne zakłopotanie. - Ale widzisz, jest pewien problem... Śmiertelnie boję się zjaw, nie wydaje mi się bym był gotów na takie relacje.
Takie to właśnie życie z Orionem, który uwielbia zbędne dyskusje.
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W