#9
Gdy patrzył na co najmniej zatrwożoną reakcję Kos i słuchał jej słów, był rozdarty między rozbawieniem a złością. Choć śmieszne wydało mu się to, jak daleko poza bezpieczną normę wykraczały poglądy Pożogi, które sam pomagał budować, to czuł oburzenie protekcjonalnością zbędnych rad szylkretki. "Pomyślmy o kociętach", oczywiście. Pomyślmy o dziecięcych rozumkach, poszukując najprawdziwszej, najdoskonalszej ideologii, pod dyktando której ułożymy swoje życia i postżycia... Ale jego myśli uczepiły się kwestii Rojsta i jego walk z duszami, jakby z jakiegoś niejasnego powodu właśnie to było dla niego najważniejsze.
- Myślę, że Rojst był świadomy tego, że Gwiezdni są potężni. Jestem przekonany, że zdążył to rozważyć i był gotowy zmierzyć się z tym problemem. On był... niezwykłym kotem. Jedynym takim - odparł z wyraźną irytacją.
Przełknął ślinę, walcząc z narastającym poczuciem wstydu. Wstydu za co. Za co?

Gdy już wstało to, co mu leżało na wątrobie, przeszedł nareszcie do tego, co było istotne. Do mistycyzmu.
- Nie mogę uwierzyć, że właśnie proponujesz mi, żebym układał religię podług tego, co będzie zachęcało do wiary, zamiast podług tego, co najsłuszniejsze. Nie zamierzam godzić się na słodkie kłamstwa, już prędzej sczeznę. Powinnaś być odważniejsza i odważnie patrzeć prosto w obrzydliwy pysk Prawdy. A Prawdą tego świata jest ból, niedostatek i znój. Obecnie żyjemy w niesprawiedliwości i, jeśli chcemy to zmienić, to musimy na to pracować. Karmimy się przemocą wobec zwierząt, leczymy się przemocą wobec roślin i takoż przemocą możemy zaburzyć obecny ład, bo przemoc to najbardziej niezawodne narzędzie kota do wpływania na świat materialny. Gdyby tyranów masowo mordujących "brudnokrwistych" obalić można było łagodnością, to już dawno nie torturowaliby tego świata - Zakończył swój wściekły wywód suchym warknięciem. I zamilknął, chwilę ciszy poświęcając na to, żeby uspokoić nerwy.

- Ale to miejsce. Miejsce kontaktu z przodkami. Co powinno zawierać? - zapytał niemrawo, dalej oddychając ciężko i dalej myślami krążąc wokół rozlewania czystej, czyściutkiej krwi po brudniej, brudaśnej ziemi. - Mamy nad głowami niemal idealnie okrągłą jaskinię. Piękne ma ściany, pełne kolorowych, kamiennych wzorów. Wydaje mi się adekwatna.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W