#15
Gdy skończył zajmować się tym, co pozostało z psa, zmęczenie coraz bardziej zaczęło dawać mu się we znaki, a wraz z nim ból, promieniujący coraz silniej z rannej łapy. Intruz zostawił po sobie ślady w bardzo niefortunnym miejscu. Czarnowron wiedział, że będzie musiał na siebie szczególnie uważać przez kilka następnych dni, i że może zapomnieć o wycieczkach poza obóz, jeśli nie chciał pogorszyć obecnego stanu.
Choć nie miał w zwyczaju pokazywać się innym w podobnym stanie, gdy przekroczył próg Ważkowej Groty jego sierść wciąż była pozlepiana zaschniętą krwią. Chciał zobaczyć jak zareagowałby liliowy medyk na taki widok. Obojętnością? Troską? Czy równie łatwo dałby się namówić do pomocy w doprowadzeniu jej do porządku, jak wtedy, gdy zgodził się przeżuć dla niego jedzenie?
– Fairy? – rzucił w przestrzeń, rozglądając się za medykiem. Ale odpowiedziała mu cisza. Ważkowa Grota była pusta.
Poczuł ukłucie zawodu, ale zdecydował się nie czekać. Rana stawała się coraz bardziej nieznośna. Wszedł do składziku, gdzie odszukał szypułkę nagietka i motek pajęczyny. Usiadł i dokładnie oczyścił językiem miejsce ugryzienia. Zmiażdżył kwiat w zębach, pozwalając uwolnionemu w ten sposób sokowi rozlać się po ranie, a następnie delikatnie owinął pajęczyną całą łapę.

Sam doprowadzi się do porządku. A może poczeka na liliowego kocura w jednym z legowisk w lecznicy. Opowie mu o dzisiejszym poranku.

[zt]
[Obrazek: T3ey50W.png]
LVL 6 0 / 500
MedLVL 2 166 / 300
24
Siła
S
16
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W