#28
Minęła dłuższa chwila, nim Fairy wyłonił się z mroków drzemającej za Ważkową Grotą Słodyczy - jego sierść ulizana jak zawsze, jego ślepia wybitnie poczerwieniałe. Jakby dusił się przez ostatnie kilka minut, przez przynajmniej ostatnie kilka minut. Poruszał się giętko, poruszał się swobodnie. Bardzo swobodnie.
Zajrzał w ślepia wołającego kocura, uśmiechając się przy tym blado. Nie spodziewał się tego po Stopie. Nie spodziewał się, że kocur w ogóle spróbuje zagaić. Dotąd wydawało mu się, że kędzierzawy samotnik do samiutkiego końca zamierzał imitować niemy cień, że chciał jak najszybciej zniknąć ze świtowego obozu i z pamięci wszystkich członków stada.
- No, co jest, loczku? - wymruczał żartobliwie, nie zastanawiając się nawet, czy jego słowa wybrzmiały wystarczająco głośno, aby rozmówca usłyszał je z drugiego końca jaskini.
[Obrazek: ECvOgTJ.png]
LVL 3 155 / 200
MedLVL 5 171 / 700
13
Siła
S
12
Zręczność
Zr
3
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W