#37
Spodziewała się, że usłyszy długi wywód na temat tego, co miało miejsce, kiedy ona zatapiała się w odmętach nieświadomości. Spodziewała się fali dobrych i złych informacji, aktualizacji na temat jej córek i tego, co się wydarzyło podczas zebrania, które przerwała utrata przytomności czekoladowej kocicy.
Nie usłyszała jednak nic. Z podobnych rzeczy, a jedynie nie szczególnie odkrywcze wskazówki dotyczące zdrowia i zachowania po urazie. Odczekała jeszcze kilka uderzeń serca, licząc że wyjaśnienia jednak padną.
Zmarszczyła brwi i przez chwilę nie patrzyła na Pokrzywę, próbując z wyrazu jej odwróconych uszu wyczytać prawdę. Prawdę, którą prędzej czy później będzie musiała jej wyjawić. Wiedziała o tym. Dlaczego nie chciała? Dla spokoju ducha Tundry? Wygody? Nie była już małym kotkiem. Była gotowa na wszystko. A gdyby ukrywała informację o czyjejś śmierci… z każdym uderzeniem serca bardziej narażałq się na gniew kędzierzawej.
Wyciągnęła łapę w stronę jej głowy i zmusiła ją do przekręcenia się tak, by musiała patrzeć jej w oczy.
- Pokrzywo - wypowiedziała jej imię powoli i wyraźnie. - Co się stało? Jestem silną kocicą, nie małym kotkiem. Przetrwam wszystko, cokolwiek masz mi do powiedzenia. - dodała, a jej leżący dotąd obok w bezruchu ogon poruszył się kilkakrotnie, zdradzając zniecierpliwienie Opoki. Jeżeli masz zjeść gówno, lepiej powoli go nie skubać. Gryziesz, połykasz, powtarzasz.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W