Pierworodne kocię. Musi więc być najlepsze, prawda? Taka, swoim skromnym zdaniem, jest Malina. Nazwana po poprzedniej przywódczyni Klanu Wichru kotka o bielutkim futrze z delikatną nutą żółci, gdyby ją postawić obok młodej babci, Zawilcowej Skórki, byłyby serio podobne, nie licząc rzecz jasna szarości pokrywającej część futra wcześniej wspomnianej babki. Duża jak na kocię, z długim futrem, prawdopodobnie dorówna matce w wielkości, o okrągłych uszkach, które w przyszłości przerodzą się w szpiczaste trójkąty. O skórze w intensywnej, można by powiedzieć malinowej barwie, najbardziej na nosie oraz z długimi, białymi wibrysami, lekko skręconymi na końcach. Jej wąski pyszczek zdobi para dużych oczu, przymrużonych, świecących świecących na kolor na ten moment niewybarwiony, szaro-niebieski. W przyszłości kolor ten zmieni się na dwa różne sposoby. Lewe oko (ze strony obserwatora) pozostanie niebieskie, ale będzie w bardziej lazurowym odcieniu, drugie zaś będzie mieć odcień przydymionej zieleni, z błękitnymi przebłyskami gdy spojrzy się z innego kąta. Przechodząc w dół mamy długie łapy z bialutkimi pazurami na paluszkach, których jest tyle, ile należy. Malina ma dość krótki ogon jak na kota, o równie długim, białym futrze jak reszta. Bez skaz, o cudownej urodzie, wręcz oślepiającej, strzeż więc swoje oczy!
Z charakteru jest... Mieszanką. Mieszanką pokoleń charakterów przed nią. Gdyby jeszcze żył ktoś, znający młodą Maślak, zauważyłby podobieństwo. Pewnie trochę też ma wspólnego z pierwszą wichrową Maliną, bo o, taka jest specjalna. Jest takim powrotem do tak zwanej Wichrowej Szlachty, teraz już mniej intensywnej niż kiedyś. Może i nawet przywróci jej dawny blask. Zaczynając od początku jednak, jest to istna córeczka mamusi. Jako, że jest młoda, nie wykształciła jeszcze w pełni charakteru, posiada jednak parę odróżniających ją cech. Dość sprytne kocię, lubiące towarzystwo, będące w stanie również siedzieć w samotności. Możliwe że ma trochę kompleksu wyższości, zwłaszcza że była pierworodną córką. Pewna siebie, odpowiada jej bycie w centrum uwagi. Lubi też być skryta, siedzieć w cieniu i po prostu obserwować, w większości nie są to koty, nie mają niczego w sobie aby zająć uwagę królewny. Preferuje naturę, jej zmiany i zjawiska, bo przynajmniej one, niektóre, zbliżają się do poziomu jej własnej urody. Jest spokojna i cicha, nie odzywa się często, chyba że specyficznie jest o to proszona. Oczywiście cechy te pewnie ujawnią się trochę później, może nie od razu, ale w tę stronę zmierzają.
Wydmowy Wiatr [KRz], Aura [NŚ], Ćma [KC]
No nie moge sie doczekać by robić wam bulling <3 chyba że ktoś będzie mieć ochotę romansować, nie obrażę się. ale zdecydowanie mali będzie zainteresowana jakąś sesyjką :)