#1
W pierwszym momencie planował rozpocząć trening dopiero na następny dzień, by Mroźna Łapa - czy nadal mógł mówić o synu Mrozik, gdy zrównał się z nim wzrostem i miał za sobą pełen obieg pór? - miał czas oswoić się z tą myślą, przenieś się do legowiska terminatorów i generalnie przygotować do wyzwania. Jednak Łabędź poprosił go o towarzyszenie w wyprawie do Szepczącej Sadzawki, więc ta opcja odpadła, a Kornik nie chciał odkładać spotkania z synem na po-powrocie. Dlatego krótko po ceremonii, kiedy popołudnie zaczynało chylić się ku wieczorowi, znalazł czekoladowego terminatora i zagaił z uśmiechem na pyszczku.
- Cześć, synu! - Przywitał się. - Słyszałeś, że jutro ruszam wraz z Łabędziem prawda? Co ty na to, żebyśmy teraz trochę zaczęli twój trening? - Zaproponował wciąż dają Mrozikowi wybór. Ostatecznie i tak chciał tylko zrobić lekki spacer, może trochę teorii, ale też nie chciał atakować syna niespodziewanym.
I took my love, I took it down
Climbed a mountain and I turned around
And I saw my reflection in the snow covered hills
'Til the landslide brought it down
Oh, mirror in the sky

What is love?

Can the child within my heart rise above?
Can I sail through the changin' ocean tides?
Can I handle the seasons of my life?

LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
22
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W