06.06.2022 23:13
xxxxPrzekroczyła drogę, gdy tylko stwierdziła, że nie wie co jest poza nią, a klany dziwnie bardzo rzadko ją przekraczają. Mieszkało tam coś strasznego? A może to ona z nudów już wymyślała jakieś historie, bowiem nie było to żadną nowością, że klanowe kotki nie opuszczały swoich terytoriów nawet na chwilkę, a broniły ich ceną życia... głupota.
xxxxDziwny zapach dotarł do jej nozdrzy, gdy tylko przeszła kawałek w głąb nowych terenów... kojarzył jej się z czymś czego tutaj nie powinno być. Znowu jakieś oznaczone tereny? Niemożliwe, prawda? Mówili jej wszyscy, że są tylko cztery i piąty wisiał gdzieś w gwiazdach, więc czym było to coś do czego zmierzała? Mogłaby to zgłosić, narobić chaosu, może szykowałaby się wojna, w której coś by się działo? Nie mogłaby tego przegapić... ale eskalować to mogło szybko i przeciwko niej... trochę niekorzystnie.
xxxx– Ładnie wyglądasz – wypowiedziała, gdy tylko zobaczyła wyłaniającego się kocura spośród krzaków. Miał kwiatki i piórka w futrze... chciała tak przyozdobić Rosę, ale gdzieś jej zniknęła... Och, gdzież się podział jej Ósmy Cud Świata...? Wzrok przesuwał się mozolnie po ciele rudo-białego, a szmaragdowe oczy delikatnie śledziły każde najmniejsze drgnięcie futra, nawet jeśli było wywołane tylko wiatrem.
xxxxDziwny zapach dotarł do jej nozdrzy, gdy tylko przeszła kawałek w głąb nowych terenów... kojarzył jej się z czymś czego tutaj nie powinno być. Znowu jakieś oznaczone tereny? Niemożliwe, prawda? Mówili jej wszyscy, że są tylko cztery i piąty wisiał gdzieś w gwiazdach, więc czym było to coś do czego zmierzała? Mogłaby to zgłosić, narobić chaosu, może szykowałaby się wojna, w której coś by się działo? Nie mogłaby tego przegapić... ale eskalować to mogło szybko i przeciwko niej... trochę niekorzystnie.
xxxx– Ładnie wyglądasz – wypowiedziała, gdy tylko zobaczyła wyłaniającego się kocura spośród krzaków. Miał kwiatki i piórka w futrze... chciała tak przyozdobić Rosę, ale gdzieś jej zniknęła... Och, gdzież się podział jej Ósmy Cud Świata...? Wzrok przesuwał się mozolnie po ciele rudo-białego, a szmaragdowe oczy delikatnie śledziły każde najmniejsze drgnięcie futra, nawet jeśli było wywołane tylko wiatrem.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOODI'M seventeen again....
....I AM not scared of ;; death ;;
....I AM not scared of ;; death ;;I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin | ════════════════════ |
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two |
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
| angry again |
If you miss the < train > I'm on you will know that I am g o n e. ∘₊✧───────────────────✧₊∘ You can hear the whistle blow a hundred miles. |
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W