#35
XXXOstatnie księżyce nie były dla Pokrzywy dobre. Miała sprawy do załatwienia, a zamiast tego leżała w lecznicy walcząc z nawracającymi migrenami. To jedynie potęgowało frustrację kocicy, unieruchomionej własną słabością. Nie wyruszyła w poszukiwaniu Onfurego, nie rozpoczęła nauk ziół pod okiem Alojzego, a jej, pożal się, nowicjat stanął w miejscu. Nie przywykła też do długiego przebywania w jednym miejscu, łapy ją aż nosiły, ale ilekroć próbowała przejść więcej niż kilka kroków, pulsujący pod czaszką ból dawał o sobie znać, a ona była zmuszona schować się ponownie w ciemnościach Ważkowej Groty.
XXXDlatego, gdy tylko poczuła się, choć odrobinę lepiej — wyrwała się z obozu i poszła aż pod samą granicę Nowego Świtu. Chciała pójść dalej, odkryć jakieś miejsce, którego jeszcze nie widziała. Wiedziała jednak, że wciąż była osłabiona chorobą, a oddalenie się za bardzo mogło nieść za sobą różnego rodzaju niebezpieczeństwa. Tu miała blisko do domu. Była szansa, że patrol ją znajdzie, gdyby zaszła taka potrzeba, a gdzieś dalej byłaby zdana tylko na siebie. Postanowiła, że skoro już wybrała się na spacer w celu rozprostowania łap, może równie dobrze poszukać ziół. Po drodze widziała, że wszystko niebywale obficie obrodziło, więc liczyła, że wróci z dorodnym pęczkiem medykamentów. Gdy dotarła do Motylego Zagajnika, zwolniła krok i zaczęła się rozglądać za znanymi jej medykamentami i innymi roślinami, które mogły okazać się użyteczne.

//akcja MG po akcji MG z Alojzym, ale statystyki bez zmian
[Obrazek: QeWlgfB.png]
I like standing still but that is just a wishful plan
Ask me where I come from, I will say a different land
But I have got memories and travel like gypsies in the night

I count gates and numbers, then play the guessing game
It is just the place that changes, the rest is still the same
But I have got memories and travel like gypsies in the night

LVL 4 210 / 300
MedLVL 5 120 / 700
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W