#54
Artem co prawda słuchał Alojzego uważnie, ale bardziej ożywił się kiedy usłyszał zioło o znajomej mu już nazwie. Zanim wybrał się na Osiedle z misją od wędrownego znachora Artem dowiedział się o tym, że jałowiec był tą jagodą, o której księżyce temu wspominała mu Antylopia Łapa kiedy jeszcze się ze sobą spotykali. W dodatku jagód jałowca nie posiadali jeszcze w składziku Nowego Świtu a ze słów Alojzego wynikało iż jest dość przydatny. Kaszle należą raczej do tych częściej występujących chorób, prawda? Ból brzucha też raczej jest dość często spotykany, wystarczy zjeść coś nieświeżego i już.
Ciemnobrązowy point spojrzał na krzew i przyjrzał się mu uważnie. Jagody, które były mu znane miały raczej zwykle kolor czerwony, te były inne. W sumie to dobrze, przynajmniej nikt się przypadkowo nie pomyli i nie będzie później tragedii w obozie.
-To te takie szarawe? -zapytał się, spoglądając na znachora- Możemy je zebrać? Tak jak poprzednie zioła?
✩✪✩


Są takie rzeczy, których nie chcesz robić, przysięgasz, że ich nie zrobisz, zabraniasz sobie, a potem to nagle dzieje się samo.

Nie da się ich nawet przeanalizować, nie podlegają procesom myślowym.

Dzieją się i już, pozostaje tylko patrzeć na siebie ze zdziwieniem i zapewniać, że nie ma w tym twojej winy, po prostu samo się stało.


✩✪✩
LVL 5 30 / 400
MedLVL 4 299 / 500
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W