22.08.2022 18:34
Sądząc po reakcjach koteczki, nie należała do tych żądnych przygód kociaków, których największym marzeniem było solo z borsukiem, a Roziskrzona Noc nawet nie mogła udawać tym zaskoczonej. I jakkolwiek gryzło ją lekko sumienie, że niepokoiła dzieciaczka, jednak uważała, że było to potrzebne. Lepiej ona niż nikt i żeby potem było nieszczęście.
Informacja o tym, że młoda potrafiła wrócić do obozu (nie zgubiła się!) uspokajała, przynajmniej dopóki ignorowało się to drobne jak sądzę (czyli jednak zgubiła się). Iskra szybko zadecydowała, że najlepiej by było poczekać na jakiś Gromowy patrol i żeby on zabrał ze sobą terminatorkę (czy miała inne opcje??).
– Oh... – za dużo informacji na raz i bura aż nie wiedziała na co zareagować najpierw, na czym skupić myśli. Zaginiony brat – niedobrze. Brzydki zapach – niedobrze. Samotne poszukiwania – niedobrze. Nadopiekuńcza matka, która mogła zejśc na zawał przez nagłe zniknięcie dwójki dzieci – bardzo niedobrze. Szczególnie to ostatnie, bo skojarzenia Iskry od razu powędrowały do pewnej szylkretowej pointki, jednak zaraz potrząsnęła łbem, by je odgonić (skubane, wracały jednak natrętnie).
– Bardzo mi przykro z powodu twojego brata... – zaczęła powoli. – Ale myślę, że mam pomysł jak byś mu mogła pomóc. Poniekąd. Teraz znaczy się. Bo tak sobie myślę, że gdziekolwiek teraz jest to pewnie nie chciałby żeby wasza mama się zamartwiała, prawda? Więc najlepsze co byś mogła zrobić to zostać przy mamie. I jej pilnować żeby się nie stresowała za bardzo, co ty na to? – wzięła głębszy wdech nim dodała jeszcze. – A poszukiwania zostawiła wojownikom, hm? – tak by było najrozsądniej przecież. Jednak żeby nie kończyć na takiej ciężkiej nucie, bura postanowiła lekko zmienić temat i przedstawić się z wątłym uśmiechem. – A tak poza tym jestem Roziskrzona Noc. Ale starczy po prostu Iskra.
Informacja o tym, że młoda potrafiła wrócić do obozu (nie zgubiła się!) uspokajała, przynajmniej dopóki ignorowało się to drobne jak sądzę (czyli jednak zgubiła się). Iskra szybko zadecydowała, że najlepiej by było poczekać na jakiś Gromowy patrol i żeby on zabrał ze sobą terminatorkę (czy miała inne opcje??).
– Oh... – za dużo informacji na raz i bura aż nie wiedziała na co zareagować najpierw, na czym skupić myśli. Zaginiony brat – niedobrze. Brzydki zapach – niedobrze. Samotne poszukiwania – niedobrze. Nadopiekuńcza matka, która mogła zejśc na zawał przez nagłe zniknięcie dwójki dzieci – bardzo niedobrze. Szczególnie to ostatnie, bo skojarzenia Iskry od razu powędrowały do pewnej szylkretowej pointki, jednak zaraz potrząsnęła łbem, by je odgonić (skubane, wracały jednak natrętnie).
– Bardzo mi przykro z powodu twojego brata... – zaczęła powoli. – Ale myślę, że mam pomysł jak byś mu mogła pomóc. Poniekąd. Teraz znaczy się. Bo tak sobie myślę, że gdziekolwiek teraz jest to pewnie nie chciałby żeby wasza mama się zamartwiała, prawda? Więc najlepsze co byś mogła zrobić to zostać przy mamie. I jej pilnować żeby się nie stresowała za bardzo, co ty na to? – wzięła głębszy wdech nim dodała jeszcze. – A poszukiwania zostawiła wojownikom, hm? – tak by było najrozsądniej przecież. Jednak żeby nie kończyć na takiej ciężkiej nucie, bura postanowiła lekko zmienić temat i przedstawić się z wątłym uśmiechem. – A tak poza tym jestem Roziskrzona Noc. Ale starczy po prostu Iskra.
![[Obrazek: vKPdv6t.png]](https://i.imgur.com/vKPdv6t.png)
23
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
16
Zmysły
Zm
100
Punkty Życia
HP
80
Wytrzymałość
W