22.09.2022 22:34
xxxx Zaśmiała się gorzko pod nosem patrząc przy tym prosto w oczy Oriona. Chyba sobie żartował, czasami nie rozumiała jak można być takim pajacem i głupim śmieciem. Oblizała kieł próbując zdusić w sobie rządzę wysunięcia pazurów i wydrapania mu oczu. Nie podniosłaby na niego łapy. Raczej.
xxxx – Widzę, że coraz lepsze żarty padają z Twojego pyska. Ckliwe pożegnania. Wybaczanie. Myślenie. – zatrzymała się w słowach rzucając rozbawione spojrzenie po okolicy jakby zaraz miały wyskoczyć inne koty i razem z nią śmiać się z tego co on gada. – Tak zdecydowanie to było najlepszą częścią Twojej wypowiedzi. Skończyłeś jednak? Nie masz nic więcej do powiedzenia? – zawarczała jak rasowy doberman. – Nie zapomniałeś przypadkiem, że razem tworzyliśmy dość zgrany duet? Nie nudzi Ci się ciągła samotność? A może znalazłeś kogoś kto równie dobrze jak ja będzie wytrzymywać Twoje humorki? Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że wszystko co robiliśmy nie miało żadnego znaczenia? Jakoś nie protestowałeś kiedyś – wypowiedziała znudzona, wywracając oczami. Ciekawe czy bardziej zawiedzie się na wielkousznym kocurze, czy jednak jakieś ostatnie szare komórki się ruszą, a on znajdzie w sobie chociaż odrobinę tęsknoty do niej. Aż tak mu nie brakowało głupich żarcików? I kogoś u boku? Czyżby Orion, którego poznała był teraz najgorszą wersją siebie? Ciekawe, a myślała, że to ona trzyma trupy w szafie.
xxxx – Widzę, że coraz lepsze żarty padają z Twojego pyska. Ckliwe pożegnania. Wybaczanie. Myślenie. – zatrzymała się w słowach rzucając rozbawione spojrzenie po okolicy jakby zaraz miały wyskoczyć inne koty i razem z nią śmiać się z tego co on gada. – Tak zdecydowanie to było najlepszą częścią Twojej wypowiedzi. Skończyłeś jednak? Nie masz nic więcej do powiedzenia? – zawarczała jak rasowy doberman. – Nie zapomniałeś przypadkiem, że razem tworzyliśmy dość zgrany duet? Nie nudzi Ci się ciągła samotność? A może znalazłeś kogoś kto równie dobrze jak ja będzie wytrzymywać Twoje humorki? Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że wszystko co robiliśmy nie miało żadnego znaczenia? Jakoś nie protestowałeś kiedyś – wypowiedziała znudzona, wywracając oczami. Ciekawe czy bardziej zawiedzie się na wielkousznym kocurze, czy jednak jakieś ostatnie szare komórki się ruszą, a on znajdzie w sobie chociaż odrobinę tęsknoty do niej. Aż tak mu nie brakowało głupich żarcików? I kogoś u boku? Czyżby Orion, którego poznała był teraz najgorszą wersją siebie? Ciekawe, a myślała, że to ona trzyma trupy w szafie.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOODI'M seventeen again....
....I AM not scared of ;; death ;;
....I AM not scared of ;; death ;;I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin | ════════════════════ |
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two |
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
| angry again |
If you miss the < train > I'm on you will know that I am g o n e. ∘₊✧───────────────────✧₊∘ You can hear the whistle blow a hundred miles. |
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W