06.12.2022 00:49
Prychnęła na beznadziejny pocisk cynamonowego pointa, a następnie podskoczyła i chwyciła za uszko delikatnie je gryząc, by przypomnieć mu, że to on teraz ma wypchaną gębę kwiatkami, a nie ona. Umościł sobie gniazdko. Słodko.
xxxx– W przeciwieństwie do Ciebie wolałam chociaż sprawdzić czy żyjesz, boś nieporadny – odpowiedziała uszczypliwie nie odwracając nawet głowy w jego stronę. Szła tym samym miarowym krokiem, a wzrok trzymała na drodze przed nimi. Zamierzała być niemiła. Zasługiwał. Chociaż i tak miała zamiar się o niego troszczyć. Może. Jakoś. Nie wiedziała. Czuła wewnętrzną potrzebę bodźców cholernie dużych.
xxxxOczywiście wchodząc do legowiska księcia było usnute w przeróżnego rodzaju roślinki i inne fikuśne elementy, ale wtem... chwilka, czy to pluszaki? Pamiętała je jak gówniarz jej właścicieli takowe posiadał. Akurat to lubiła z byłego piekła. Od razu rzuciła się w stronę liska i poczuła wewnętrznego kociaka. Ugościła się w miękkim pluszowym futerku biało-rudego i zaczęła cicho pomrukiwać z szczwanym uśmiesziem na ustach. Ha. Może trochę ją poniosło, ale miała to w tamtym momencie głęboko z tyłu głowy.
xxxx– W przeciwieństwie do Ciebie wolałam chociaż sprawdzić czy żyjesz, boś nieporadny – odpowiedziała uszczypliwie nie odwracając nawet głowy w jego stronę. Szła tym samym miarowym krokiem, a wzrok trzymała na drodze przed nimi. Zamierzała być niemiła. Zasługiwał. Chociaż i tak miała zamiar się o niego troszczyć. Może. Jakoś. Nie wiedziała. Czuła wewnętrzną potrzebę bodźców cholernie dużych.
xxxxOczywiście wchodząc do legowiska księcia było usnute w przeróżnego rodzaju roślinki i inne fikuśne elementy, ale wtem... chwilka, czy to pluszaki? Pamiętała je jak gówniarz jej właścicieli takowe posiadał. Akurat to lubiła z byłego piekła. Od razu rzuciła się w stronę liska i poczuła wewnętrznego kociaka. Ugościła się w miękkim pluszowym futerku biało-rudego i zaczęła cicho pomrukiwać z szczwanym uśmiesziem na ustach. Ha. Może trochę ją poniosło, ale miała to w tamtym momencie głęboko z tyłu głowy.
Air in my LUNGS
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
════════════════════════════════ 'Til the road begins ════════════════════════════════
As the LAST of the BUGS leave > their < h o m e s again
And I'm | splitting | the road down = the middle
And I'm | splitting | the road down = the middle
....For a《minute》the world __seemed__ so simple
It's | just | me ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁ the curve of the valley ⠁⠂⠄⠄⠂⠁and ⠁⠂⠄⠄⠂⠁there is meaning on Earth
FEEL the RUSH of MY BLOODI'M seventeen again....
....I AM not scared of ;; death ;;
....I AM not scared of ;; death ;;I've got dreams again I am happy
═══════ A minute from h o m e, but I feel so far from it
The death of ;; my dog ;; the stretch of my skin | ════════════════════ |
The things that I < lost here > the people [ I knew ] ═══════
They got me surrounded for a mile or two |
It's all washin' over me, I'm
| angry again |
| angry again |
If you miss the < train > I'm on you will know that I am g o n e. ∘₊✧───────────────────✧₊∘ You can hear the whistle blow a hundred miles. |
12
Siła
S
18
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W