#33
Sekwoja planowała olać swędzenie, bo może po prostu źle spała. Miała z tym problemy, od pewnego czasu. Normalka. Jednak gdy zobaczyła małe, czarne, kurwikleszcze skaczące po niej, to już się nie dało. Dobrze że szybko się skapła. Wolała nie rozpoczynać epidemii pcheł w Nowym Świcie, bo nawet jak będą we trójkę to salamandry się nie pozbierają. Zmiecie ich z planszy. Poza tym, to byłby po prostu absurd, by nie pójść z tym do znachora. Jeżeli któryś z nowoświtowych frajerów, by to zrobił z miła chęcią zorganizuje spotkanie jego gęby z jej pazurami.
- Uh, jest tu kto? Pchły się mnie uczepili jak rzep ogona. Macie na to jakieś zielsko? - bo wolała nie kąpać się w rzece. I to już na pewno nie w taką pogodę. Już lepszym pomysłem byłoby zostać pieszczoszkiem. Przynajmniej zanieczyściła by jakieś gniazdo swoimi pchłami. Nie pchała się za bardzo wgłąb lecznicy. Tu akurat nie zamierzała tego roznosić.
Don't care what you say
Don't care how you feel
Get out of my way
'Cause I got a heart of steel
LVL 3 120 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W