#39
Aura lubił przebywać przy Sokolim Szczycie. Dlatego też często tu był. I tym razem, jak się okazało, nie tylko on pomyślał o tym miejscu. Wspinając się na górę, Aura powoli zaczął widzieć coraz więcej sylwetki Artema.

Kota, z którym w sumie Aura mało rozmawiała. Byli oboje że Ścieżki Salamandry, a mimo to nie znali się zbyt dobrze. A skoro już oboje tu są, to czemu by nie? W końcu Aura obiecała sobie, że zacznie się bardziej socjalizować z resztą stada. Co oczywiście nie naprawi głębokiej dziury w sercu po utracie tyłu kotów i fałszowaniu tego, jak na prawdę się czuje (nawet przed sobą).

— Artem. Dobry wieczór. — bo w sumie... Słońce zaczęło się zniżać ku linii horyzontu, widocznie dzień zbliżał się ku końcowi. Widocznie Aura trochę przespali. — Czy mogę. Się dosiąść? — pyta, mierząc piwnymi oczami starszego kota o płci jeszcze w sumie niepewnej Aurze. Nie lubi zakładać, mimo, że w sumie dowiedzieli się od mamy tyle księżyców temu, co "zwykle" jest oznaką czego. Dopyta się dzisiaj, jeśli tylko nawinie się temat.

I once had a thought
But dont know where it went
Cause Ive been living off soda
And cheap cigarettes
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
Maybe when I was a kid
I was dropped on my head
Yeah, that would make some sense
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I DONT wanna BE myself
It´s making me so unwell
[Obrazek: deivqfv-d45812a8-442c-40d1-a1b9-3e5af38b...hBf1O5bEz4]
I dont WANNA be MYSELF
Just wanna be someone else
LVL 3 55 / 200
MedLVL 1 17 / 200
9
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W