#11
Poczuł... niemoc, gdy Wilk odmówił współpracy, a na jego policzkach pojawiły się łzy. Bukowa Kora już dawno ukarałby go za takie zachowanie i wytłumaczył, że płakanie jest dla kotek, ale Skrzące Słowo umiał wykorzystywać te rady w teorii. To znaczy, sam został wychowany zgodnie z tymi stwierdzeniami, ale miał pewne opory wy oczekiwać tego samego od swoich dzieci. Próbował im to wpoić, ale kiedy działy się takie rzeczy jak teraz, po prostu nie potrafił im tego wypomnieć i powiedzieć, że to niewłaściwe. Nie potrafił obrócić się na pięcie i powiedzieć Wilczej Łapie, że przyjdzie jak przestanie się mazgaić i żeby dorósł. Po prostu jakaś część jego mu na to nie pozwalała.
Zbliżył się do syna i delikatnie położył na nim ogon.
- Widzę, że coś się dzieje. - mruknął spokojnie, można by rzec że w jego tonie wyczuć można było jakąś troskę i ciepło. - Porozmawiaj ze mną jak z ojcem. Rodzicem. Nie jak z mistrzem. Możesz w to nie wierzyć, ale się martwię i chcę pomóc. - dodał, powstrzymując się od dodania, że przecież wystarczy na niego spojrzeć, żeby zauważyć, że coś jest nie tak. Ostatnio wstawka o wyglądzie nie najlepiej się zakończyła, a zależało mu na odbudowaniu relacji. Nawet jeśli rozmowa zaczęła się dość nieciekawie.
[Obrazek: qCYKtWC.png]
LVL 6 455 / 500
MedLVL 0 0 / 100
25
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W